W rolach głównych:
Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem (maks. ok 300 mikrogramów).
Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):
Spectrum Cannabis, która jako pierwsza zarejestrowała w Polsce medyczne konopie, składa doniesienie na policję w sprawie szantażu.
Spectrum Cannabis, która jako pierwsza zarejestrowała w Polsce medyczne konopie, składa doniesienie na policję w sprawie szantażu.
– Chodzi o e-maile, które otrzymujemy – tłumaczy Tomasz Witkowski, menedżer na kraj w Spectrum Cannabis, jedynej spółce oferującej medyczne konopie. – Autor wiadomości, domniemany klient, powołuje się na rzekome różnice między poszczególnymi partiami naszych konopi i wylicza koszty, jakie podobno z tego tytułu poniósł, szacowane na 2,5 tys. zł. Żąda od nas podjęcia konkretnych działań, czyli w domyśle wypłaty odszkodowania. W przeciwnym razie, jak zostało podkreślone kilkukrotnie w e-mailach, sprawą zostaną zainteresowane media. Robi to, jak tłumaczy, w ramach reklamacji – tłumaczy Tomasz Witkowski.
Dodaje, że spółka nie zamierza ulec. Jest przeświadczona o wysokiej jakości produktu. – Dowodem na to są badania laboratoryjne, przeprowadzane każdorazowo przed wprowadzeniem towaru na rynek. Są konieczne, by Główny Inspektor Farmaceutyczny wydał zgodę na import konopi do Polski. No i mamy świadomość, że jeśli ulegniemy, to otrzymamy lawinę pism z żądaniem odszkodowania – podkreśla Tomasz Witkowski. Zaznacza, że ich podejrzenie wzbudził podmiot zlecający badania laboratoryjne, które miały rzekomo potwierdzić złą jakość marihuany. To organizacja Wolne Konopie, która jest wsparciem dla pacjentów, ale też zarabia na sprzedaży produktów na bazie canabisu.
[Niestety, to całość treści, jaką GP zdecydowała się udostępnić za darmo. Szkoda, bo w tym momencie zrobiło się akurat ciekawie, będziemy zatem monitorować, co na to Wolne Konopie - Red. H]
W rolach głównych:
Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem (maks. ok 300 mikrogramów).
Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):
Całkowity spontan, Nastawienie w miarę pospolite gdyż byłem świadomy jak ów narkotyk działa
Witam już po raz drugi zacnych forumowiczów, dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o swoim doświadczeniu z dopalaczami
(w tym konkretnym przypadku chodzi mi o syntetyki czytaj: Mocarz etc.)
Jak wspomniałem w poprzednim TR mieszkam w uk. Jeszcze jak mieszkałem w PL miałem sporadyczne doświadczenia z tym syfem ale co dopiero w uk popadłem w to troszke mocniej.
Sam w domu, TR pisany z pierwszego użycia. Wrzucane na średnio zapełniony żołądek, nie najedzony i nie pusty. Chęć przetestowania tej rzeczy. Wrzucane na niewyspaną głowę po nocce w pracy.
Timetable
[10:44 => T=0min] Start. Szykuje sobie ~100mg dziambe, dziele na dwie części i wciągam ~50mg.
[T=04min] Zauważalne znieczulenie nosa.
[T=05min] Tłumienie apetytu, lekka mentalna stymulacja, poprawa nastroju.
[T=07min] Dorzutka pozostałych ~50mg tą samą drogą podania.
[T=09min] Mocniejsze znieczulenie razem z górną szczęką, lekkie znieczulenie w gardle, widoczna mentalna stymulacja i wkręta w muzykę.
[T=10min] Chęć słuchania muzyki, cisza mnie nudzi.
[T=11min] Lekki dyskomfort w brzuchu.
Noc, wystylizowany do podróży pokój, odpowiedni strój, podniecenie i duży niepokój związany z dawką.
No i w końcu do tego doszło, lata czytania neurogroove oraz serwisów pokrewnych wreszcie doprowadziły mnie do mojego własnego trip raportu.
Miał to być mój 4 raz z tryptaminami, a drugi raz z 4-ho-met i stwierdziłem, że dalsze bawienie się w próbowanie dawek traci już sens, jeśli rzeczywiście chcę zacząć DOŚWIADCZAĆ, a nie ślizgać się po powierzchni doświadczenia. Można powiedzieć, że byłem gotów na wszystko, od totalnej euforii, do najgłębszego badtripa (którego oczywiście prorok mi nie poskąpił, hehe).