Pierwszy krok w stronę legalizacji halucynogenów?

Denver może stać się pierwszym amerykańskim miastem, które zdekryminalizuje posiadanie „magicznych grzybków”. Podobna inicjatywa ruszyła już także w stanie Oregon.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Medexpress.pl
Tomasz Kobosz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

744

Denver może stać się pierwszym amerykańskim miastem, które zdekryminalizuje posiadanie „magicznych grzybków”. Podobna inicjatywa ruszyła już także w stanie Oregon.

Aktywiści ze stolicy stanu Colorado zebrali niemal 9500 podpisów pod projektem zmiany lokalnych przepisów dotyczących substancji psychoaktywnych, tak by posiadanie „magicznych grzybków” przestało być karane. Petycja o poddanie projektu głosowaniu wpłynęła do Denver's Elections Division. Władze mają 25 dni na jej rozpatrzenie.

Należy zauważyć, że nie chodzi o legalizację używania czy sprzedaży tego narkotyku, ale o odstąpienia od egzekwowania prawa wobec posiadających „magiczne grzybki” osób (dekryminalizacja).

Zgodnie z amerykańskim prawem federalnym, grzyby psychodeliczne są klasyfikowane jako narkotyki grupy I (Schedule I Substance), czyli takie same jak… heroina! Takie sklasyfikowanie oznacza, że substancja nie ma zaakceptowanego zastosowania medycznego, ma za to duży potencjał do bycia nadużywaną.

Kevin Matthews, szef stojącego za inicjatywą ruchu Decriminalize Denver, podkreśla, że ludzi należy edukować o skutkach stosowania „magicznych grzybków” i wyjaśniać mity i nieporozumienia narosłe wokół zawartych w nich substancji. Matthews przekonuje, że psylocybina – alkaloid o właściwościach psychodelicznych występujący naturalnie w setkach gatunków grzybów – może zmniejszać stres oraz zmniejszać zapotrzebowania na leki opioidowe, a sama w sobie nie powoduje wywołuje uzależnienia.

W opublikowanej w 2010 roku analizie (Nutt i wsp.) dotyczącej szkodliwości wybranych 20 substancji psychoaktywnych (w tym alkoholu, tytoniu i 18 narkotyków), grzyby halucynogenne zostały sklasyfikowane jako najmniej szkodliwe, zarówno dla osób je spożywających, jak i dla ich otoczenia.

– Liczba badań nad psylocybiną rośnie. Coraz częściej słyszy się o jej potencjale terapeutycznym, naturalne jest więc, że coraz więcej osób zaczyna się nią interesować – powiedziała CNN Amanda Feilding, założycielka i dyrektor brytyjskiego think-tanku Beckley Foundation, promującego interdyscyplinarne badania nad świadomością i jej modyfikowaniem.

Dr George Greer, prezes Heffter Research Institute w Santa Fe w Nowym Meksyku, organizacji non-profit, która zajmuje się m.in. badaniem halucynogenów, zwraca uwagę, że istnieją badania potwierdzające korzystne działanie psylocybiny w redukcji depresji i lęku u pacjentów z nowotworami oraz w leczeniu uzależnień od alkoholu, nikotyny a także zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Znaczącym problemem jest jednak ustalenie optymalnego dawkowania – w zależności od osoby, dawki mogą bowiem być bardzo różne i nieprzewidywalne. Dr Greer przypomina też, że u osób z historią epizodów psychotycznych lub maniakalnych (lub z genetyczną skłonnością do nich), związki takie jak psylocybina mogą wywołać objawy lub spowodować nawrót psychozy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Przeżycie mistyczne

wieczór spokojny, noc z zaufanym sąsiadem z bloku, następny dzień już gorzej i pojutrze. Waga: 105 kg.

Ten TR jest kontynuacją poprzedniego (nie wiem, czy przejdzie przez moderację). Po południu zszedłem do sąsiada kontynuować fazę. To stary pijak i ćpun. Pozwala mi u siebie chillować więc jest OK. Jest bardzo wyrozumiały i spokojny. OK. Zaczynamy.

20.00

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Benzydamina

Na samym początku chciałbym powiedziec, że waże 50 kg i nie mialem dotychczas zadnego doswiadczenia z dragami:>

  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne i w oczekiwaniu na 'pluszowy efekt' oraz wizje psychodeliczne. W domu u chłopaka, gdzie jesteśmy sami. Bardzo chciałam spróbować tej substancji, ze względu na to, iż znajomy szczerze polecał (a ma dość duże doświadczenie).

Godzina 20:50 - w ręku trzymam woreczek strunowy z beżowym proszkiem. Zawiera on 250mg 6apb, co zamierzamy z chłopakiem wziąć na mniejszą (dla mnie 100mg) i większą dawkę (dla niego 150mg). Postanowiliśmy wziąć już u mnie, więc pobiegłam po wodę i szklanki, nasypałam, zalałam i łyk. Smak - ohydny jak nie wiem co... takiej chemii nie da się porównać do niczego.  Z racji, że długo wchodzi, bo co najmniej jakąś godzinę, pojechaliśmy do niego samochodem i po drodze już włączyła mi się ‘śmiechawka’. Nie potrafiłam opanować ataku śmiechu, byłam w szampańskim humorze.