Narkotyki erotyki

O tym co można przeczytać pod hasłem "narkotyki" w leksykonie erotyki.

Anonim

Kategorie

Źródło

Leksykon erotyki

Odsłony

3786
Narkotyki. Już w starożytności próbowano zintensyfikować rozkosz i sprawność seksualną (afrodyzjaki) przez zażywanie określonych substancji. Niektóre z nich nazywamy dzisiaj narkoty kami. Do najczęściej stosowanych należą, oprócz alkoholu, marihuana, haszysz, kokaina, heroina speed i poppers (azotyn amylu i azotyn butylu). Z powodu eufory żującego działania zażywanie każdego narkotyku grozi popadnięciem w nałóg.

Wiele narkotyków pochodzi ze Wschodu. Haszysz był tam szeroko rozpowszechniony jako środek odurzający, tak samo w Afryce, dzisiaj znajduje nabywców także w Europie i w USA. Można go żuć lub palić; większe dawki wprowadzają w przyjemny nastrój z intensywnymi fantazjami seksualnymi, poza tym występują stany przypominające odurzenie oraz świetliste kolorowe wizje. Ze względu na niewielką intensywność syndromu abstynenckiego haszysz uchodzi za mniej groźny niż heroina, ale z doświadczenia wiadomo, że często pełni on rolę pierwszego narkotyku, po którym przechodzi się na heroinę. Spożycie haszyszu w ostatnim czasie niebezpiecznie wzrosło, zwłaszcza wśród młodzieży, której jednak chodzi nie tyle o seksualne pobudzenie, co raczej o świadomą ucieczkę od teraźniejszości w nierzeczywisty świat, mamiący szczęściem i powodzeniem, pozwalający - wprawdzie tylko chwilowo zapomnieć o rozpaczliwej często i beznadziejnej sytuacji społecznej oraz utracie sensu życia. Ponieważ często brakuje im pieniędzy na zakup narkotyków, starają się zdobyć środki finansowe przez działania kryminalne - od kradzieży przez poważne napady rabunkowe po morderstwo - lub przez prostytucję. Uzależnienie od heroiny, której nagłe odstawienie wywołuje ciężki syndrom abstynencki, prowadzi stopniowo do psychicznej i fizycznej degrengolady; wiąże się też z obsuwaniem się w subkulturę, z której większość młodych ludzi nie potrafi się już wydobyć o własnych siłach. Niejeden narkoman kończy wtedy życie aplikując sobie tak zwany "złoty strzał".

Dla seksualnego pobudzenia używa się najczęściej azotynów gazowych (poppers), które przyjmowane są przez wdychanie; podobnie działa amfetamina. Dzięki nim można chwilowo zintensyfikować doznania seksualne i potencję, jednakże ich działanie szybko ustępuje. Morfina, alkaloid wytwarzany ze słomy makowej, powoduje podobne rozluźnienie i odprężenie, występują stany euforyczne, zwiększa się pobudliwość seksualna. Ze względu na działanie uśmierzające morfinę stosowano początkowo głównie do zwalczania bólu u ciężko chorych. Jednakże przy ciągłym jej zażywaniu słabnie libido, co może prowadzić do impotencji. Najmniej groźny jest alkohol, jeżeli spożywa się go z umiarem. Wiele dorosłych par ceni sobie kieliszek wina, szampana czy lampkę dobrego koniaku jako lekki środek pobudzający i odświętny rytuał przed grą miłosną. Alkohol ma znaczenie również w trakcie poszukiwania partnera i w seksbiznesie. Ponieważ pobudza i pozwala pozbyć się zahamowań, szybciej dochodzi do kontaktów seksualnych niż w stanie trzeźwości; z drugiej strony po alkoholu człowiek staje się bardziej lekkomyślny i mniej ostrożny w wyborze partnera. Poza tym u niektórych ujawnia on kontrolowane dotychczas skłonności i agresywność. W przestępstwach z użyciem przemocy, zwłaszcza o charakterze seksualnym, w grę często wchodzi właśnie alkohol. W lokalach rozrywkowych podchmielony klient jest poszukiwaną ofiarą, której dosłownie wyciąga się pieniądze z kieszeni; jeśli już przysiądzie się do niego dama do towarzystwa, wówczas szybko daje się namówić na drinka za 30 czy 100 marek albo butelkę szampana za 500 marek. Z drugiej strony w wielu domach publicznych świadomie rezygnuje się z wyszynku. Wbrew pewnym mitom alkohol w wypadku młodych zakochanych odgrywa znikomą rolę; młodzi ludzie najwyraźniej nie potrzebują tego dodatkowego pobudzenia. Tylko u niespełna 5% ankietowanych pierwszy stosunek związany był z piciem alkoholu (Starke, Weler, Partnerstudie III, 1990). Spożywany regularnie w większych ilościach, alkohol osłabia pożądanie seksualne, prowadzi do zaburzeń erekcji, a w rezultacie do impotencji. Ar, KS

Leksykon erotyki.

Lykke Aresin [Ar]. Kurt Starke [KS].

wyd. "Książnica"

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

"Morfina, alkaloid wytwarzany ze słomy makowej, powoduje podobne rozluźnienie i odprężenie, występują stany euforyczne, zwiększa się pobudliwość seksualna." O kurwa sikam. Co za niekompetencja.
DMT (niezweryfikowany)

[quote]Najmniej groźny jest alkohol[/quote] taaaaaaaaaaaaaaaaaaak
Zajawki z NeuroGroove
  • DPT

Przytulny, pełen magii pokój współtowarzysza podróży, przygaszone światło, cisza, spokój a w tle leci album shpongle.

25.10.2007

Cały dzień chodziłem troszkę zdenerwowany, obawiałem się tego, że coś może pójść nie tak, nigdy nie podawałem żadnych substancji, a tym bardziej narkotyków metodą domięśniową, jednak wszystko udało się z nawiązką. Wraz z forumowym kolegą leśnikiem ok. godziny 23, przystąpiliśmy do przygotowań. Sporządzono mieszaninę, 4ml wody do iniekcji z 100mg DPT Hcl, używając grzejnika, żeby troszkę podgrzać wodę, wszystko się ładnie rozpuściło i zostało przefiltrowane przed nabraniem roztworu do strzykawek.

  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie na retrospekcje z całego życia wywołane depersonalizacją. Dużo czasu, wiosenny klimat pozytywne nastawienie.

11:00 

 

Siedzę na ławce na swoim osiedlu patrząc trupim wzrokiem przed siebie. Nie była niedziela ani żaden dzień wolny tylko środek tygodnia i nie powinno mnie tu być. Wcześniej zobojętniałem na przebieg tego dnia. A w zasadzie całego życia, bo to jeden dzień. Dla mnie ludzie wykonują te same zajęcia, udają się w te same miejsca, myślą tymi samymi schematami, mówią co czarne a co białe, sprowadzają wszystko do jednej praprzyczyny nosz kurwa rzygam tym wszystkim. Jak ja mogłem kiedyś chętnie żyć? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.

11:30

  • AM-2233
  • Inne
  • Tripraport

Nie eksperymentowałem, z nieoakcyzowanymi narkotykami już od jakichś 40 dni. Tego dnia nie miałem zamiaru również przyjmować nici po za alkoholem. Jednak spotkałem się z MP, który właśnie przyjechał z Anglii. Miał ze sobą ponad gram AM-2233. Jako, że byliśmy jednymi z pierwszych Polaków, którzy próbowali JWH-210, dlaczego nie mielibyśmy zrobić czegoś pożytecznego dla nauki i nie przetestować AM-2233. Takiej okazji nie mogłem przegapić. A tak przy okazji po prostu miałem ochotę się najarać. Na szybko przygotowaliśmy mieszankę zioło, wysuszyliśmy jej część i rozpoczęła się przygoda. W tym momencie muszę zaznaczyć, że jakieś 2 godziny wcześniej wypiłem 1 litr piwa. :)

W spektaklu biorą udział:
AM-2233 - substancja, która lubi ubielać się w foliowe sukienki.
Joda - bardzo dziwaczne bongo, przypominające postać z gwiezdnych wojen.
MP - mój przyjaciel. Dobry człowiek, który pracuje w Anglii i przyjechał na urlop.
GrenBoy - narrator.
RastaBoy - kolega z LO, który dużo jara i prowadzi rozrywkowy tryb życia.
Krzak - właściciel lokalu.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie, pokój. Oczekiwania pozytywne, ze względu na wcześniejsze kontakty z tym psychodelikiem. Nastrój neutralny.

Ok. 23 zarzuciłem pół blottera 220ug. Obawiałem się, że pełny może mnie za bardzo pozamiatać, a wcześniej brałem też tylko 110. Byłem sam w mieszkaniu. Na pierwsze efekty czekałem do około 24. Ogólna zmiana nastroju na bardziej pozytywny, chęć rozmowy.