Odnaleźli dilerską skrytkę - wskazał ją pies

Było w niej kilkaset tabletek ecstasy oraz amfetamina i efedryna.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Śląska

Odsłony

603

Śledczy z komendy wojewódzkiej i Gliwic namierzyli skrytkę wykorzystywaną przez handlarzy narkotyków. Było w niej kilkaset tabletek ecstasy oraz amfetamina i efedryna. W odnalezieniu miejsca ukrycia nielegalnych substancji pomógł specjalnie wyszkolony pies.

Policjanci z wydziału zwalczającego przestępczość narkotykową z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, wspólnie z kryminalnymi z Gliwic, prowadzili w tym tygodniu działania z wykorzystaniem psa specjalnie wyszkolonego do wykrywania zapachu narkotyków. Był to pies na co dzień pełniący służbę w komendzie miejskiej w Katowicach, wabiący się Iber. Na nieużytkach przylegających do pola kukurydzy, w okolicy ulic Spacerowej i Parkowej w Gliwicach, pies wyraźnie wskazał miejsce, gdzie mogły być ukryte nielegalne substancje.Śledczy znaleźli tam foliowy worek, w którym znajdowało się sześc pakunków. Policjanci zabezpieczyli teren i przeprowadzili oględziny miejsca znalezienia podejrzanych pakietów.Po dokładnym sprawdzeniu ich zawartości okazało się, że znajdowały się w nich narkotyki - 717 tabletek, których badanie wskazało, że jest to ecstasy, prawie 140 gramów białego proszku, w wyniku przeprowadzenia testów zidentyfikowanego jako amfetamina, oraz kilka gramów kryształków efedryny.

Policjanci zabezpieczyli znalezisko. Trwają intensywne działania, mające na celu ustalenie właściciela nielegalnego towaru. Śledczy sprawę określają jako rozwojową i planują zatrzymania związanych z nią sprawców.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD
  • MDMA
  • Miks

Jest piątek, dostałem właśnie paczuszkę z moim kwasem. Mam jeszcze resztki MDMA w razie gdyby trip okazał się lipny. Wszystkie obowiązki wykonane i o godzinie 14:00 postanawiam wrzucić kartona i iść na dłuuugi spacer.

T+0

Wrzucam karton. Postanawiam dobre 20 minut żuć go w ustach bez połykania śliny, żeby nic nie zmarnować. Wychodzę więc na spacer po mieście.

T+30

Spotykam dwóch ziomków którzy widzą mnie jak idę z ustami pełnymi śliny. Od razu tłumaczę jaka jest sytuacja (w zasadzie nie muszę tłumaczyć bo jeden z nich od razu się domyślił), połykam ślinę i chwilę z nimi gadam. W międzyczasie fizycznie zaczynam czuć że wchodzi, więc cieszę się że nie zostałem oj*bany na kasę.

T+50

  • Dekstrometorfan
  • Efedryna
  • Midazolam

Był piękny sierpniowy poranek, gdy Dresu wpadł do mundziela postanowili się wybrać do oddalonego o 50 kilometrów Bełchatowa na rowerach. Celem było pomazanie tego uroczego miasta.

Pierwsze 30 kilometrów było męczarnią ponieważ nie posiadali żadnych substancji odurzających. Mimo to dzielnie dążyli do celu. Wreszcie dotarli do błogosławionego miejsca zwanego apteką, nabyli tam po dwie paczki Acodin'u i Tussipect'u

Po zjedzeniu tego drugiego ruszyli w dalszą drogę.

Po około 30 minutach poczuli że moc jest z nimi.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Wieczór, ostatni dzień roku, brak dzieci, czysty umysł. Mieszkanie i ulice śródmieścia Warszawy.

 

Mamy taki zwyczaj: fotografujemy swoje stopy na tle różnych miejsc, które odwiedzamy w podróży. Oto więc dziś podróżujemy bez ruszania się z miejsca, na naszej kanapie. Robimy zdjęcia rozczapierzonych palców naszych stóp, na tle ogniska buzującego wesoło na środku naszego pięknego salonu. Mlaśnięcie migawki, rzut oka na wyświetlacz i rechot. Wiecie, na kwasie każda głupota potrafi rozśmieszyć, pomimo że te paluchy na tle gorących jęzorów wyglądają, jakbyśmy cykali pamiątkę z piekła…

* * *

  • 2C-P
  • Diazepam
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Katastrofa
  • Marihuana

Moje dwupokojowe mieszkanie, w którym zostałem sam na weekend.

Była niedziela, a ja miałem odpocząć. Moja dziewczyna wracała w poniedziałek rano, miałem się obudzić i wyjść po nią na przystanek, brzmiało jak dobry plan.

Wieczorkiem wypiłem końcówkę GBL'a, zapaliłem małe conieco i oglądałem sobie jakiś film, typowy chillowy niedzielny wieczór. W pewnym momencie stwierdziłem, że chyba go trochę marnuję, bo w sumie poniedziałek wolny, spać nie muszę, więc coś można by porobić.