Kadyrow do urzędników: Zastrzelcie narkomanów, oni powinni zginąć

​Według rosyjskich mediów szef Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow miał na spotkaniu z lokalnymi władzami nawoływać do strzelania do odurzonych narkotykami kierowców. telewizji "Grozny".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RMF24
az

Odsłony

249

​Według rosyjskich mediów szef Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow miał na spotkaniu z lokalnymi władzami nawoływać do strzelania do odurzonych narkotykami kierowców. Przemówienie polityka zostało wyemitowane w telewizji "Grozny".

Na spotkaniu z czeczeńskimi urzędnikami, duchownymi i lokalnymi siłami bezpieczeństwa Kadyrow przedstawiał statystyki dotyczące wykroczeń dokonywanych przez kierowców będących pod wpływem narkotyków. Były bojownik powiedział, że do narkomanów na drogach należy strzelać. Do piekła z tymi, którzy niszczą spokój Republiki Czeczeńskiej, oni powinni zginąć. Nieważne, że to wbrew prawu... zastrzelcie ich. Rozumiecie? Takie jest prawo - powiedział szef Czeczeni.

Przemówienie z początku zostało pokazane w telewizji w ciągu dnia. Jak informuje "Nowaja Gazieta", w wieczornej powtórce kanał "Grozny" wygodnie jednak wyciął brutalne słowa Kadyrowa.

W ciągu ostatnich lat Czeczenia próbuje walczyć z wysoką śmiertelnością na drogach. Wprowadzono surowe kary za spowodowanie wypadku (kierowcom władza może odebrać nie tylko prawo jazdy, ale również samochód) oraz ograniczono sprzedaż alkoholu. Czeczeńcy jednak próbują omijać prohibicję, sięgając po narkotyki. Władze nie potrafią sobie jednak z tym poradzić. Liczba narkomanów nie spada, pomimo naprawdę licznych zatrzymań. Przykładowo, w ciągu ostatnich dni czeczeńska policja zrobiła dwa naloty, w trakcie których złapano aż 700 osób.

Oceń treść:

Average: 7.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywna atmosfera po spaleniu małego jointa ze znajomymi. Setting: w raporcie

Urzedzam, że raport jest z tych klasycznych, długich tl;dr lol. Podzielę więc go na dwie części dla dobra tych, którzy nad używkami refleksji nie podejmują (nie neguję i nie szydzę, to prawo każdego).  Pierwsza będzie więc normalnym trip raportem dotyczącym stricte przeżyć na miksie LSD + MDMA  , druga zaś będzie połączeniem moich przemyśleń przed, w trakcie oraz po miksie i próbą krytycznej polemiki z psychodeliczną cywilizacją kwasu, a także przy okazji innych używek.

  • Dekstrometorfan

Wiek: 22

Doświadczenie: mj, hash, amfa, gałka, DXM

Set & Setting: pokój, wrzut o 20.00, wywalenie na łóżku i jakiś marny film z Gibsonem (Edge of Darkness bodajże). Ostatni posiłek jadłem 2h temu żeby nieco ulżyć i tak katowanemu żołądkowi i przyśpieszyć działanie.

Dawka: 900mg+50g bimbru na 72kg przepite lemoniadą cappy

T+0

Wygodnie ułożony na łóżku wrzucam pierwsze opakowanie Acodinu. Film zaczyna się nieciekawie i dalej będzie tak samo (ale mniejsza z tym)

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo podekscytowany ale również troszkę zestresowany. Troszkę momentami pobolewał mnie brzuch, ale nie wiem czy to z głodu czy ze stresu po prostu. Jako otoczenie wybrałem mój pokój, w którym to testowałem wszystkie używki które mi przyszło wziąć. Rola Trip sittera wypadła na mojego brata. Zawsze jak coś testowałem to właśnie z nim, a dodatkowo sam parę dni później miał zarzucić trochę kwasku, więc mógł popatrzeć jak to wygląda z zewnątrz.

O LSD czytałem od naprawdę długiego czasu. Podobała mi się bardziej duchowe przeżycie tej substancji niż "rozrywkowe". Udało mi się zdobyć dzięki cebulki.
Zamówiłem 5 blotterów po 110 µg. Paczka doszła po 2 dniach. Postanowiłem na następny dzień już wziąć, ponieważ warunki mi odpowiadały - miałbym mieszkanie dla siebie i brata na najbliższe 9h.
 

Dzień brania
Godzina 4:50

  • Alprazolam
  • Amfetamina
  • Diazepam
  • MDMA (Ecstasy)

by Filippo

Drogi pamiętniczku:


W sobote wraz z moim drugim ja, które istnieje zażyłem:


Pół listka relanium

Listek Afobamu (30tabl.)

Po gramie Amfetaminy

Nieznana ilość xtc armani białe, nakrapiane



Opis/przebieg zdarzeń: