Kokaina jest już passé. W najmodniejszych klubach wciągają dziś... kakao!

Jedni imprezowicze wciągają kakao nosem, drudzy wolą nacierać nim sobie dziąsła. Wszystkich łączy przekonanie, że dzięki zastąpieniu chemicznych używek naturalną substancją osiągną "high na trzeźwo" i będą czerpać lepsze doznania z tańca i słuchania muzyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

NaTemat
Jakub Noch

Odsłony

7173

Kokaina, amfetamina, czy inne tego typu narkotyki wychodzą z mody. Przynajmniej wśród podążających za najnowszymi trendami klubowej mody imprezowiczów z Zachodu. Oni w celu osiągnięcia większego luzu nie wciągają już w nozdrza twardych narkotyków, a... kakao.

W "narkotycznej" konsumpcji kakao przodują organizatorzy i uczestnicy berlińskich imprez "Lucid". Na nich brązowy proszek przyjmowany jest identycznie, jak prawdziwe narkotyki. Jedni imprezowicze wciągają kakao nosem, drudzy wolą nacierać nim sobie dziąsła. Wszystkich łączy przekonanie, że dzięki zastąpieniu chemicznych używek naturalną substancją osiągną "high na trzeźwo" i będą czerpać lepsze doznania z tańca i słuchania muzyki.

Tej teorii nie zaprzeczają też lekarze. – To raczej efekt przyjemności z tego, że pomagamy swojemu organizmowi, zamiast go niszczyć. Nie ma jednak mowy o uzależnieniu się – stwierdziła Catherine Kwik-Uribe, która bada wpływ "narkotyzowania się" kakao na zdrowie. Zdaniem naukowców, rozluźnienie osiągane w ten sposób bierze się co najwyżej ze sporej dawki magnezu, który zawiera kakao.

Zapotrzebowanie na nowe formy konsumpcji kakao zauważyli jednak nie tylko lekarze, ale i renomowani belgijscy cukiernicy. To oni przyjmują rolę "dealerów" i przygotowują kakao w takiej formie, by było na klubowych imprezach jak najbardziej atrakcyjną używką.

Oceń treść:

Average: 6.3 (8 votes)

Komentarze

Jezusek (niezweryfikowany)

Tak oczywiście, hipsterzy znów zaskakują.
Decozel (niezweryfikowany)

100% racja :)
Anonim (niezweryfikowany)

gorzkie czy słodkie??
stary cpun prod... (niezweryfikowany)

a mi sie podoba ta koncepcja ! mam nadzieje ze "zawojuje" caly swiat ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Set & Setting : deszczowy smętny dzień, jakoś pierwsza niedziela Maja, zapowiadało się całkiem nudnie. Impreza rodzinna - tzw. komunia. Spontaniczne opuszczanie imprezy i powrót do nadciągającej, wiszącej w powietrzu benzy. Jako iż spacerowaliśmy podczas tripa i jeździliśmy autem miejscówek było sporo czyt. niżej

  • Dekstrometorfan

Wiek : 18

Doświadczenie : marihuana, haszysz, kodeina, tramadol, diazepam

Set&Settings : Na początku chciałem w sylwestra zwyczajnie zapalić zioło, jednak niestety było niedostępne, więc poszedłem do apteki po Acodin. Zacząłem jeść tabletki w domu. Nastawienie było chyba niezbyt dobre, gdyż trochę się bałem, z uwagi na możliwość przedawkowania (prawdopodobnie wpłynęło to znacząco na tripa)

Dawka : 450mg / waga 75kg czyli równo 6mg/kg masy ciała

  • Dekstrometorfan

Jakiś czas temu zdarzyła się okazja wypróbowania Acodinu, bo jechałem

do kumpla na działkę. Na peronie łyknąłem 20 tabletek. Po pewnym

czasie pojawiło się dziwne uczucie w nogach, ale myśle, że był to

raczej efekt placebo. Później doszło ledwo zauważalne swędzenie.

Zacząłem naprawdę coś czuć, gdy zasuwaliśmy ostro pod górę do chatki.

Minęła wtedy ok. 1 godzina od zażycia - czułem lekkie szumienie i

delikatny zawrót głowy.


Dopiero po upływie kolejnych 40 minut efekty zaczęły się nasilać i

  • LSD-25

Pamiętam mojego któregoś_już kwasa [gdyby nie otępiające piguły nie zastanawiałbym się teraz, czy było ich już ponad 15, czy 30 - w każdym razie - było dużo :) ] - czarny kryształ, na którego namówiłem się sam. No i wkręciłem w niego również T. ,która bardziej się bała, niż chciała rzeczywiście spróbować. Pamiętałem jak opowiadała o swoich niektórych bad tripach grzybowych, poza tym ma paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręca ;-)