Zatrzymano polskich przemytników amfetaminy

Polską dobrą amfetaminę próbowano przemycić do Szwecji.

Anonim

Kategorie

Źródło

RMF FM
wp.pl/DPA

Odsłony

1998
RMF FM 2001-07-13

Opolska policja zatrzymała dziewięciu mężczyzn podejrzanych o udział w przemycie 62 kilogramów amfetaminy i handel narkotykami. Dodatkowo zarzuca im się wprowadzanie do obiegu fałszywych banknotów i nielegalne posiadanie broni. Mężczyźni oprócz handlu narkotykami zajmowali się także dystrybucją substancji potrzebnych do ich wytwarzania.
Tę grupę przestępczą policja miała na oku od dwóch lat. Jednak dopiero w marcu tego roku cała sprawa nabrała tempa i w ciągu trzech miesięcy rozpracowano siatkę przemytników, a następnie zatrzymano członków gangu. Pięciu zatrzymanym zarzuca się współudział w zorganizowaniu przemytu do Szwecji 62 kilogramów amfetaminy o szacunkowej wartości 7,5 miliona złotych. Trzem z nich dodatkowo zarzucono udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Anna Gazda z opolskiej policji powiedziała, że to był wspólny sukces policjantów polskich i szwedzkich: "W zakresie przemytu narkotyków na teren Szwecji, policjanci współpracowali również z oficerem łącznikowym szwedzkiej policji" – powiedział Gazda.
Zatrzymani mężczyźni to mieszkańcy Warszawy, Lublina, kilku miejscowości województwa śląskiego i opolskiego. Podczas przeszukań u jednego z nich policja znalazła 18 litrowych butelek z bezwodnikiem kwasu octowego (służącym do produkcji amfetaminy) oraz posiadane bez zezwolenia dubeltówkę i gładkolufową strzelbę Maverick. Sześciu mężczyzn tymczasowo aresztowano, wobec dwóch zastosowano dozór policyjny, a jeden - ze względu na stan zdrowia - przebywa na wolności. Wszystkim grozi kara od roku do dziesięciu lat więzienia.


wp.pl/DPA 2001-07-13

Zatrzymano polskich przemytników amfetaminy

9 Polaków zatrzymano w piątek na próbie przemytu 62 kg amfetaminy do Szwecji. Grozi im do 10 lat więzienia. Przemycany narkotyk wart jest 1,7 mln dolarów.
Mężczyźni próbowali przemycić amfetaminę w skrytkach luksusowych samochodów płynących promem do Szwecji.
Polska jest krajem w którym produkuje się wysokiej jakości amfetaminę, przerzucaną następnie do Niemimec, Holandii czy Szwecji.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Heroina
  • Tripraport

Pisze znajomy: załatw H. Nie załatwię, mówię, nie załatwiam tego nikomu. Weź grama, przyjadę, oddam kasę, ćwiara dla ciebie - odbija znajomy.

Siedzę w autobusie, tłok jak cholera, ludzie wracają z roboty. Telefon - 'będę czekał na przystanku, kasa w drzwiach, zostawię Ci tam gdzie zawsze'. Ok, więc nie dostanę sreberka do ręki, muszę liczyć, że faktycznie będzie leżało tam gdzie leżeć powinno. Na każdym przystanku wykręcam głowę próbując przeczytać jego nazwę. Jeszcze 3, może 4.

  • Bieluń dziędzierzawa

Cóż, właściwie to ten trip nie był w sumie wcześniej planowany, tak się jakoś złożyło, że wybrałem się z kumplem [kovens - greetz :PP ] po nasionka Ipomoea violacea do centrum handlowego [hmm `ttw dom i ogrod`].


Wyposażenie - w sumie mieliśmy ze sobą jedynie litr yerby i browara :) Tak w sumie od niechcenia zabrałem też ze sobą paczkę bielunia [datura faustousa], w sumie nie zamierzając tego wcinać.


  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Pozytywne przeżycie

Sam w pustym domu po ciężkim dniu pracy. Zmęczony, aczkolwiek w dobrym nastroju. Chęć wyluzowania się i odprężenia. Piękny, ciepły wiosenny dzień.

  W końcu. W końcu wróciłem z pracy. Po powrocie do domu polałem gebbelsa i zjadłem suty obiad, pełen weglowodanów i witamin. Pieczona marchewka smakowała wybornie. Usiadłem przed stolikiem i uruchomiłem laptopa. Puściłem radosną muzykę. Pogrzebałem trochę w plecaku. Wyciagam kilka pompek, igły, kubki, wodę do iniekcji. Wypijam szklankę coli z gieblem. Gotuję metkat. Po ok 15 minutach zabawy, oczyszczam klarowny roztwór. Jest gęstawy, nieco żóltawy - taki jak lubię. Nabijam szprycę, szukam żyły. Puszczam nutę i szybkim ruchem wkłuwam się.

  • LSD-25
  • Tripraport

Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.

Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.