Za kulisami. Heroinowa rodzina

...czyli "Dzieci z dworca ZOO" w teatrze Barakah.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Polski
Łukasz Gazur

Odsłony

284

Młoda dziewczyna Christiane, przez chłopaka i jego grupę poznaje smak kokainy, LSD, ketaminy i innych specyfików. Wyprowadza się z domu, by ze swoją „heroinową rodziną” żyć na obrzeżach społeczeństwa, na narkotykowej krawędzi. Spektakl w reżyserii Sebastiana Oberca jest jak studium wchodzenia w nałóg. Od przygody, ciekawości, otwarcia na nieznane, zwiększania intensywności doznań, po uzależnienie, które każe kraść, prostytuować się, pozować do pornograficznych zdjęć.

Bohaterowie znikają po kolei. Jeden po drugim, jedna po drugiej. Opowiadają historie swoich śmierci jak duchy z przeszłości. Kończą w brudnych, dworcowych i klubowych toaletach lub mieszkaniach sutenerów. Akcja rwie się, rozdziela.

To spektakl wpisany w przestrzeń Barakah, skrojony do tego konkretnego wnętrza. Wykorzystano jako zastaną scenografię kafelki znajdujące się na ścianach. Przywodzą one na myśl berlińskie stacje U-Bahnów i S-Bahnów, z którymi czas też źle się obchodzi. Wyszczerbione, poubijane kafle często są scenerią, w której rozgrywają się dramaty bezdomnych i narkomanów.

Oczywiste nawiązanie dla każdego, kto zna Berlin nieco lepiej niż tylko z turystycznych szlaków w przewodnikach. Do tego muzyka, która z jednej strony podkreśla błogość narkotycznych doznań, będących gdzieś ledwie na onirycznym styku z rzeczywistością, z drugiej - dramat egzystencji na obrzeżach społeczeństwa.

A gdzieś pomiędzy wibrujący rytm techno, dobiegający z parkietu książkowego klubu Sound, będącego mekką dla berlińskich imprezowiczów. Podobnie jest ze światłem, które w spektaklu podkreśla zmianę stanu pod wpływem narkotyku, wydobywa z szarego świata. Do czasu. Później jest tylko błyskiem migawki aparatu fotografa, robiącego pornograficzne zdjęcia. Migawka z życia.

Albo flesz aparatu policjanta, który dokumentuje miejsce znalezienia zwłok kolejnej narkomanki. Nawet takie smaczki, jak makijaż jednego z aktorów, czytelne nawiązanie do stylu Dawida Bowiego (w książce i filmie jego koncert to jedno z wydarzeń inicjacyjnych dla bohaterki) pokazuje, z jakim wyczuciem reżyser Sebastian Oberc przenosił tekst książki na scenę.

Aktorski poziom jest nierówny, co nie dziwi, skoro obok Krzysztofa Zarzeckiego (jego Ace to szaman grupy, przewodnik po świecie narkotyków), znanego dawniej krakowianom z desek Starego Teatru, jednego z najciekawszych aktorów swojego pokolenia, występują „młodzi-gniewi”, dopiero wchodzący w obieg teatralny. Ale to połączenie też jest ciekawe.

Od czasów „Szyca” nie widziałem w Barakah lepszego spektaklu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • clonazepam
  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Miks

Spierdolone życie i otoczenie


 

 Nie będziew to typowy trip raport. Będzie to bardziej opowieść od narkomana dla wszystkich, którzy zechcą bawić się z opioidami, opiatami. Nie koniecznie to dużo zmieni, jednak będziecie uświadomieni z ryzykiem jakie podejmujecie. Wina za to co się wydarzy będzie całkowicie po waszej stronie.

  • Grzyby halucynogenne

29 września 2001

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Wakacyjny, letni trip z dwoma kumplami, z którymi jakiś czas wcześniej odnowiłem znajomość - C i Sz. Przyjemny, słoneczny dzień, który przeszedł potem w noc przy ognisku. Ustronne miejsce pośród drzew, tuż za miastem. Pełen spokój w głowie, chęć na solidną i satysfakcjonującą, lecz niekoniecznie wywracającą mózg na lewą stronę podróż.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako pierwsza część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, swój własny pokój. Bez muzy.

Piszę tego Raport Tripa "pod bardzo miłym wpływem" będąc w stanie zawieszenia gdzieś pomiędzy zamuleniem z trawy i podniesionego nastroju z DXM. Zakładam, że będę w stanie dokładnie i w szczegółach opisać to, co naprawdę czuję. Teraz.

Polecam przetestowaną na sobie mieszankę.

Raport Trip składa się z 2 części. Porannej i wieczornej. Dlaczego tak? Aby sprawdzić, czy działanie nie jest przypadkowe.

Godzina 7:00

Zarzucam 20 tabsów Acodinu. Teraz w aptekach coś się zmienia i zaczynają sprzedawać Acodin po 10 tabsów i za taką samą cenę. Masakra.