Yuppie z amfetaminy i pracy

Potrafią żywić się amfetaminą i prozackiem. Jeśli bywają poniżani przez szefów, obracają to w żart. Chcą tylko, by uważano ich za menedżerów, profesjonalistów, i płacono... kilkanaście tysięcy zł.

Anonim

Kategorie

Odsłony

7950

Polscy yuppies lubią życie w hermetycznych kręgach towarzyskich. Twierdzą, że to zapewnia poczucie bezpieczeństwa, nie naraża na drwiny i zawiść ludzi z zewnątrz. A może pozwala wierzyć w to, że ich świat jest najlepszym z możliwych światów, a nie tworem chorej grupowej wyobraźni - zastanawia się "Życie Warszawy".

Są wśród nich adwokaci, handlowcy, menedżerowie, dziennikarze telewizyjni i ludzie reklamy. Nie pytają o sens życia, z reguły nie dręczą ich dylematy moralne. Nie mają na to czasu. Zajmują się czymś bardziej konkretnym - pieniędzmi. To one świadczą o ich życiowym sukcesie i wyznaczają krąg "dobrych" znajomych.

Sami o sobie mówią, że zostali stworzeni po to, żeby pracować. Chyba to prawda, bo nawet w wolnych chwilach najchętniej spotykają się z ludźmi, którzy mogą pomóc im wejść na wyższy szczebel zawodowej hierarchii. Absurd w interesie firmy.

Mają po dwadzieścia kilka, najwyżej trzydzieści lat, ale udało im się już zapomnieć, z czego wyśmiewali się tak niedawno na studiach. To, co zaledwie kilka lat temu "młody wilk" nazwałby "absurdalnym", dziś określa mianem "profesjonalnego". Byle tylko ktoś nie zauważył, że nie rozumie polityki firmy. O polskich yuppies - w "Życiu Warszawy".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ayaaaaaa (niezweryfikowany)

aya mam taki problem; ile utrzymuja sie zwiazki grzybow w organizmie? dzis jest piatek, chcialo by sie zjesc, bo sie ma, a tu we wtorek na badania krwi i moczu sie idzie, tak wiec sie aya pytam czy na takich normalnych badaniach sie to wykrywa i nie popsuje wynikow? dla tych co sie na tym znaja podaje spis badan: <br>ob <br>hematokryt <br>hemoglobina <br>krw. czerwone <br>krw. biale <br>wzor krw. bialych <br>krew - glukoza <br>krew - mocznik <br>krew - kreatynina <br>krew - bialko <br>krew - pr. watrobowe <br>krew aminotransf. <br>mocz - wl. fiz. <br>mocz - bialko <br>mocz - cuk. ciala ketonowe <br>mocz - barwniki zolciowe <br>mocz - osad <br> <br>ale sie rozpisalo:D no, ale moze akurat ktos wie ile to sie trzyma. dla przykladu trawa siedzi w krwi tydzien. w kazdym badz razie mam jeszcze nadzieje, w tych tekstach na tej stronie jest cos o tym, zaraz zabiore sie do przeczytania calosci, bo sie je juz sciaglo. aya.
szatanowski buddysta (niezweryfikowany)

aya mam taki problem; ile utrzymuja sie zwiazki grzybow w organizmie? dzis jest piatek, chcialo by sie zjesc, bo sie ma, a tu we wtorek na badania krwi i moczu sie idzie, tak wiec sie aya pytam czy na takich normalnych badaniach sie to wykrywa i nie popsuje wynikow? dla tych co sie na tym znaja podaje spis badan: <br>ob <br>hematokryt <br>hemoglobina <br>krw. czerwone <br>krw. biale <br>wzor krw. bialych <br>krew - glukoza <br>krew - mocznik <br>krew - kreatynina <br>krew - bialko <br>krew - pr. watrobowe <br>krew aminotransf. <br>mocz - wl. fiz. <br>mocz - bialko <br>mocz - cuk. ciala ketonowe <br>mocz - barwniki zolciowe <br>mocz - osad <br> <br>ale sie rozpisalo:D no, ale moze akurat ktos wie ile to sie trzyma. dla przykladu trawa siedzi w krwi tydzien. w kazdym badz razie mam jeszcze nadzieje, w tych tekstach na tej stronie jest cos o tym, zaraz zabiore sie do przeczytania calosci, bo sie je juz sciaglo. aya.
DirainH (niezweryfikowany)

Grzybki brałem (zawsz większa eqipą) 5 razy i powiem 1 jazda.... niesamowita, jeden długi film i uczucie oderwania się od ciała. 2 jazda to 2h bad tripa i 2h fajnej jazdy. Trzecia i czwarta to praktyczne zero (ze względu na zbyt małą ilość spożytych grzybów) Za to 5 ostatnia tego roku :/ była poprostu wyjebana w kosmos. Brało ze mną 4 kumpli (zciorało nas 20 ususzonych) i żaden z nas nie portafi oddać i opisać słowami to sie z nami działo.
Taurus (niezweryfikowany)

Grzybki brałem (zawsz większa eqipą) 5 razy i powiem 1 jazda.... niesamowita, jeden długi film i uczucie oderwania się od ciała. 2 jazda to 2h bad tripa i 2h fajnej jazdy. Trzecia i czwarta to praktyczne zero (ze względu na zbyt małą ilość spożytych grzybów) Za to 5 ostatnia tego roku :/ była poprostu wyjebana w kosmos. Brało ze mną 4 kumpli (zciorało nas 20 ususzonych) i żaden z nas nie portafi oddać i opisać słowami to sie z nami działo.
dir (niezweryfikowany)

Wy to chyba nie wiecie co to naprawde jest??Niektorzy to watpie zeby chociaz probowali.Ja mam swoja laczke i z grzybami i marychy drzewko to luz
Krajes (niezweryfikowany)

Teraz moja kolej. Chcialem opowiedziec o sylwestrze ktory byl kilka dni temu . No to tak przed sylwkiem zakupilem z 4 kumplami po 1 porcji grzybow na 1 lebka , troche chlania i jarania. o godzinie 15 wszyscy siedzielismy juz u mnie w chacie i niemoglismy doczekac 21 (otej godzinie mielismy je zjesc} Godz. 19 <br>zaczelismy jarac i chlac po pol godziny mialem juz taka pizde ze myslalem ,ze nie zjem tych grzybkow no ale na szczescie po kilku minutach poczulem sie lepiej. Bylo za 15 , 20 <br>i jeden z moich kumpli zaczal wpierdalac grzyby <br>mowie mu: <br>pojebalo cie mielismy je jesc o 21 <br>a on: <br>no i huj ja je jem juz teraz <br>no to ja i moich 3 kumpli tez zaczelismy je jesc <br>poszedlem do kuchni zrobic zapiekanki(mialy byc z grzybami no ale jakos tak dziwnie wyszlo)minelo jakies 20-25 minut i przychodzi do mnie do kuchni jeden z moich kumpli patrze na niego i zaczynam sie smiac jak pojebany po chwili wchodzi moja stara i sie pyta co mi jest? <br>a moj kumpel mowi ze sie najebalem.po chwili przychodzi drugi kumpel patrze na niego a on wygladal jak by byl zjarany w trzy dupy.I znowu smiech poszlismy do pokoju a tam myslalem ze pekne ze smiechu zapuscilismy fazowa muze i zaczelismy odperdalac rozne manewry.Musze sie przyznac ze byla to najlepsza faza w moim zyciu a probowalem duzo rzeczy.Grzyby sa KURWA NAJLEPSZE !!!! <br>Po tym tak sie nakrecilem ze bede wpierdalac je caly czas ,bede je chodowac i wpieprzac az pekne.
UrcU (niezweryfikowany)

Teraz moja kolej. Chcialem opowiedziec o sylwestrze ktory byl kilka dni temu . No to tak przed sylwkiem zakupilem z 4 kumplami po 1 porcji grzybow na 1 lebka , troche chlania i jarania. o godzinie 15 wszyscy siedzielismy juz u mnie w chacie i niemoglismy doczekac 21 (otej godzinie mielismy je zjesc} Godz. 19 <br>zaczelismy jarac i chlac po pol godziny mialem juz taka pizde ze myslalem ,ze nie zjem tych grzybkow no ale na szczescie po kilku minutach poczulem sie lepiej. Bylo za 15 , 20 <br>i jeden z moich kumpli zaczal wpierdalac grzyby <br>mowie mu: <br>pojebalo cie mielismy je jesc o 21 <br>a on: <br>no i huj ja je jem juz teraz <br>no to ja i moich 3 kumpli tez zaczelismy je jesc <br>poszedlem do kuchni zrobic zapiekanki(mialy byc z grzybami no ale jakos tak dziwnie wyszlo)minelo jakies 20-25 minut i przychodzi do mnie do kuchni jeden z moich kumpli patrze na niego i zaczynam sie smiac jak pojebany po chwili wchodzi moja stara i sie pyta co mi jest? <br>a moj kumpel mowi ze sie najebalem.po chwili przychodzi drugi kumpel patrze na niego a on wygladal jak by byl zjarany w trzy dupy.I znowu smiech poszlismy do pokoju a tam myslalem ze pekne ze smiechu zapuscilismy fazowa muze i zaczelismy odperdalac rozne manewry.Musze sie przyznac ze byla to najlepsza faza w moim zyciu a probowalem duzo rzeczy.Grzyby sa KURWA NAJLEPSZE !!!! <br>Po tym tak sie nakrecilem ze bede wpierdalac je caly czas ,bede je chodowac i wpieprzac az pekne.
funk-e-skunk (niezweryfikowany)

Teraz moja kolej. Chcialem opowiedziec o sylwestrze ktory byl kilka dni temu . No to tak przed sylwkiem zakupilem z 4 kumplami po 1 porcji grzybow na 1 lebka , troche chlania i jarania. o godzinie 15 wszyscy siedzielismy juz u mnie w chacie i niemoglismy doczekac 21 (otej godzinie mielismy je zjesc} Godz. 19 <br>zaczelismy jarac i chlac po pol godziny mialem juz taka pizde ze myslalem ,ze nie zjem tych grzybkow no ale na szczescie po kilku minutach poczulem sie lepiej. Bylo za 15 , 20 <br>i jeden z moich kumpli zaczal wpierdalac grzyby <br>mowie mu: <br>pojebalo cie mielismy je jesc o 21 <br>a on: <br>no i huj ja je jem juz teraz <br>no to ja i moich 3 kumpli tez zaczelismy je jesc <br>poszedlem do kuchni zrobic zapiekanki(mialy byc z grzybami no ale jakos tak dziwnie wyszlo)minelo jakies 20-25 minut i przychodzi do mnie do kuchni jeden z moich kumpli patrze na niego i zaczynam sie smiac jak pojebany po chwili wchodzi moja stara i sie pyta co mi jest? <br>a moj kumpel mowi ze sie najebalem.po chwili przychodzi drugi kumpel patrze na niego a on wygladal jak by byl zjarany w trzy dupy.I znowu smiech poszlismy do pokoju a tam myslalem ze pekne ze smiechu zapuscilismy fazowa muze i zaczelismy odperdalac rozne manewry.Musze sie przyznac ze byla to najlepsza faza w moim zyciu a probowalem duzo rzeczy.Grzyby sa KURWA NAJLEPSZE !!!! <br>Po tym tak sie nakrecilem ze bede wpierdalac je caly czas ,bede je chodowac i wpieprzac az pekne.
koko (niezweryfikowany)

to jest dobre jush to wpierdalalem weszłem do klatki to myślałem że jestem w Zdzungli:):):):):):):)
JA? (niezweryfikowany)

otoz jakies cztery miesiace wczesniej czesto zagladalem na ta strone aby sie dowiedziec o psyloscybkach w celach oczywistych;] uparlem sie bardzo i znalazlem te male diabelki bylo ich z pietnascie cieszylem sie nie ziemsko ze je mam pelen w uczuciu szcescia i radosci zjadlem je ok 22 w domu. gdzies tak pol godziny po tym przyszla matka i zaczela mowic jaki ze mnie len ze ze szkola do dupy i takie pierdoly - jak to matka;]. No ale szybko to drzucilem i cieszylem sie ze niedlugo nadejda grzyby siadlem przed kompem zaczalem gadac na necie z ludzmi ekran tak fajnie swiecil ;] ale potem sie rozlaczylem. cieszylem sie tym ze jestem na lekkiej fazie grzybowej wszysko bylo takie fajne. tak wiec poszedlem do lustra zobaczyc siebie poza tym ze zobaczylem swoje oczy z nie wyobrazalnymi duzymi zrenicami zobaczylem siebie jako wiewiurke ;] <br>potem zaczalem patrzec sobie gleboko w zrenice naprawde bardzo gleboko doszedlem do wniosku ze oczy sa takimi moimi odbiornikami tego swiata i to w jaki sposob pojmuje ten swiat jest uzaleznione od nich i ze tak naprawde moge patrzec w lustro i nie wiedziec co tam jest poniewaz moje oczy sa ograniczone i widza jedynie fale widzialne ! potem gwaltownie zaczalem patrzec na siebie zadawac sobie pytanie kim lub czym ja jestem ? stracilem totalnie punkt zawieszenia przerazilem sie niesamowicie nigdy nie balem sie tak bardzo ... mysli niesamowice przyspieszyly a z milego blogostanu zrobil sie koszmar ... zapomnialem o fakcie ze zjadlem grzyby ze to przez to wlasnie. zaczalem chodzic po pokoju zastanawiac sie co zrobic zeby sie czuc normalnie zeby wszysko wrucilo do normy,autosugestia zawiodla calkowicie, nagle zaczalem dostawac inforamacje od mozgu w stylu &quot;pijany mozg &quot; &quot;struty mozg &quot; reszte nocy spedzilem na zasniecie meczylem sie strazsnie, pamietam jak sobie mowilem to sie kiedys napewno skonczy a wtedy bedzie dobrze . Kiedy nastepnego ranka obudzilem sie bylem szczesliwy ze to juz wszyko za mna postanowienie ze juz nigdy niczego nie zezre nie wpiepsze ze to probowanie grzybow bylo calkowicie niepotrzebne. Dzionek zaczalem z usmiechem wszysko bylo normalne wszyko bylo ok ale ok 15 mama kazala mi jechac z dziadkiem po meble do katowic. zszedlo gdzies tak z 3, 4 godziny i wlasnie w tym czasie kiedy siedzialem caly czas w samochodzie zaczalem sie zastanawiac nad wczorajsza jazda. w ogole zadalem sobie pytanie jak to bylo. wtedy przypomnialem sobie o lustrze o myslach jakie wtedy do mnie doszly i wszysko zaczelo sie od poczatku. przestraszylem sie nieziemsko ze to nadal mnie trzyma. na nic dawalo mi mowienie &quot;wszysko jest porzadku &quot; &quot;z kazda chwila pod kazdym wzgledem czuje sie coraz lepiej i lepiej &quot; autosugestia zawiodla ponownie <br>serce bilo jak szalone to byl koszmar. kiedy sie uspokoilem chociaz troche czulem niesamowite obciazenie psychiczne ktore czulem jeszcze miesiac po tym zdarzeniu. w czasie tego miesiaca myslalem nawet o probie samobujstwa ale tlumaczylem sobie to tym ze jezeli bede twardy to moj stan psychiczny napewno ulegnie poprawie i ze dalej sie bede cieszyl zyciem jak kiedys.wiele plakalem, placz w sumie sprawial mi chociaz chwilowa ulge od tego potwornego psychicznego bolu jaki dostalem od grzybow. to bylo takie uczucie jakby zdolowania ale o wiele silniejsze sprawiajace bol. teraz minal 4 miesiac od spozycia tych &quot;magicznych &quot; grzybow a stany takie pojawiaja sie czasami w niektorych momentach mojego zycia . moja koncetracja w pierwszym miesiacu po spozyciu grzybow byla wrecz straszna, nie bylo mowy o nauczeniu sie czego kolwiek. tak wiec oceny z czworek spadly do dwoj nawet doszlo do czegos takiego ze bylem zagrozony tym ze nie zdam z kilku przedmiotow. czuje sie tak jak by grzyby wparowaly do mojego wnetrz do mojej swiatyni i zrobily tam niesamowity burdel. teraz po 4 miesiacach czuje sie troche lepiej pracuje ze soba staram sie odzyskac dawne &quot;ja &quot; ale przychodza czasami momenty zwatpienia mysle wtedy ze sobie nie poradze ale dalej walcze jak lew;] napisalem to co napisalem po to zeby osoby ktore beda chcialy wziazc grzyby braly je albo bezpiecznie (tzn z jakas osoba) albo w ogole nie braly najgorsze jest to ze wiem ze to byla moja wina ze to zrobilem . napisze jeszcze ze nie chce zniechecac ludzi do brania grzybow a jedynie do tego zeby pamietali ze moze sie wydazyc cos takiego jak mi i zeby byli ostrozni w spozywaniu ich. szkoda ze ja nie wierzylem w to ze moze sie stac cos zlego
??? (niezweryfikowany)

Czy ktoś palił grzybki? Jeśli tak to ile trzeba ich zjarać i jaka fest fazka?
ja (niezweryfikowany)

Majac 16 lat wrzucilem sobie 300 grzybow w odstepie 5 dni,60 swiezych na pierwszy raz . Od tamtego momentu moje zycie znacznie sie zmienilo , nie opuszcza mnie wrazenie jakbym sie zawiesil w tym roku w ktorym je wjebalem.Mam takie odczucie jakby to co sie dzieje w tym moim swiecie bieglo jakims strasznie wolnym tepem ,a wszyscy znajomi sa starsi o roznice lat wystepujaca pomiedzy rokiem w ktorym sie zawiesilem a rokiem w ktorym zyja moi znajomi.To by bylo na tyle - moze jakis doswiadczony grzybiarz wypowie sie na ten temat.
Sza Man (niezweryfikowany)

W mom mieście jada się minimum 50. Rekordo to 300 - 350. często 100. osbiście zjadłem 150 (na 1 raz). Jazda niemożliwa. Całą noc. Byłem na 18-tce. Zero kontaktu. Inny świat. Nie sposób opowiedzieć więc nie bede się wysilał. Znałem wszystkie języki świata, wydawało mi się że nie da się umżeć, że zawsze można wstać i iść dalej. Rano nie mogłem się pozbierać. <br> <br> <br>Grzyby są zdradliwe !!!!!!!!!!!!!!!!!!! <br> <br> <br>Kiedyś jadłem z dwoma kolesiami po 50. Po 5 min. od wrzuty coś mi wypadło (jakaś sprawa) wkurwiło mnie to i żałowałem że zjadłem. Kumpli chciało pojebać a mnie nic. I tak było do końca. Oczywiście mi nie wierzyli. śMIALI SIĘ GODZINAMI.
KINDYBAŁ (niezweryfikowany)

W mom mieście jada się minimum 50. Rekordo to 300 - 350. często 100. osbiście zjadłem 150 (na 1 raz). Jazda niemożliwa. Całą noc. Byłem na 18-tce. Zero kontaktu. Inny świat. Nie sposób opowiedzieć więc nie bede się wysilał. Znałem wszystkie języki świata, wydawało mi się że nie da się umżeć, że zawsze można wstać i iść dalej. Rano nie mogłem się pozbierać. <br> <br> <br>Grzyby są zdradliwe !!!!!!!!!!!!!!!!!!! <br> <br> <br>Kiedyś jadłem z dwoma kolesiami po 50. Po 5 min. od wrzuty coś mi wypadło (jakaś sprawa) wkurwiło mnie to i żałowałem że zjadłem. Kumpli chciało pojebać a mnie nic. I tak było do końca. Oczywiście mi nie wierzyli. śMIALI SIĘ GODZINAMI.
Ja (niezweryfikowany)

Majac 16 lat wrzucilem sobie 300 grzybow w odstepie 5 dni,60 swiezych na pierwszy raz . Od tamtego momentu moje zycie znacznie sie zmienilo , nie opuszcza mnie wrazenie jakbym sie zawiesil w tym roku w ktorym je wjebalem.Mam takie odczucie jakby to co sie dzieje w tym moim swiecie bieglo jakims strasznie wolnym tepem ,a wszyscy znajomi sa starsi o roznice lat wystepujaca pomiedzy rokiem w ktorym sie zawiesilem a rokiem w ktorym zyja moi znajomi.To by bylo na tyle - moze jakis doswiadczony grzybiarz wypowie sie na ten temat.
??? (niezweryfikowany)

taa...jest on. <br>
Ja (niezweryfikowany)

taa...jest on. <br>
dr Gonzo (niezweryfikowany)

Czy ktoś palił grzybki? Jeśli tak to ile trzeba ich zjarać i jaka fest fazka?
Nu (niezweryfikowany)

taa...jest on. <br>
Carlos (niezweryfikowany)

W mom mieście jada się minimum 50. Rekordo to 300 - 350. często 100. osbiście zjadłem 150 (na 1 raz). Jazda niemożliwa. Całą noc. Byłem na 18-tce. Zero kontaktu. Inny świat. Nie sposób opowiedzieć więc nie bede się wysilał. Znałem wszystkie języki świata, wydawało mi się że nie da się umżeć, że zawsze można wstać i iść dalej. Rano nie mogłem się pozbierać. <br> <br> <br>Grzyby są zdradliwe !!!!!!!!!!!!!!!!!!! <br> <br> <br>Kiedyś jadłem z dwoma kolesiami po 50. Po 5 min. od wrzuty coś mi wypadło (jakaś sprawa) wkurwiło mnie to i żałowałem że zjadłem. Kumpli chciało pojebać a mnie nic. I tak było do końca. Oczywiście mi nie wierzyli. śMIALI SIĘ GODZINAMI.
MiMBaL (niezweryfikowany)

W mom mieście jada się minimum 50. Rekordo to 300 - 350. często 100. osbiście zjadłem 150 (na 1 raz). Jazda niemożliwa. Całą noc. Byłem na 18-tce. Zero kontaktu. Inny świat. Nie sposób opowiedzieć więc nie bede się wysilał. Znałem wszystkie języki świata, wydawało mi się że nie da się umżeć, że zawsze można wstać i iść dalej. Rano nie mogłem się pozbierać. <br> <br> <br>Grzyby są zdradliwe !!!!!!!!!!!!!!!!!!! <br> <br> <br>Kiedyś jadłem z dwoma kolesiami po 50. Po 5 min. od wrzuty coś mi wypadło (jakaś sprawa) wkurwiło mnie to i żałowałem że zjadłem. Kumpli chciało pojebać a mnie nic. I tak było do końca. Oczywiście mi nie wierzyli. śMIALI SIĘ GODZINAMI.
Dariusz (niezweryfikowany)

Majac 16 lat wrzucilem sobie 300 grzybow w odstepie 5 dni,60 swiezych na pierwszy raz . Od tamtego momentu moje zycie znacznie sie zmienilo , nie opuszcza mnie wrazenie jakbym sie zawiesil w tym roku w ktorym je wjebalem.Mam takie odczucie jakby to co sie dzieje w tym moim swiecie bieglo jakims strasznie wolnym tepem ,a wszyscy znajomi sa starsi o roznice lat wystepujaca pomiedzy rokiem w ktorym sie zawiesilem a rokiem w ktorym zyja moi znajomi.To by bylo na tyle - moze jakis doswiadczony grzybiarz wypowie sie na ten temat.
Birbant i Utracjusz (niezweryfikowany)

Majac 16 lat wrzucilem sobie 300 grzybow w odstepie 5 dni,60 swiezych na pierwszy raz . Od tamtego momentu moje zycie znacznie sie zmienilo , nie opuszcza mnie wrazenie jakbym sie zawiesil w tym roku w ktorym je wjebalem.Mam takie odczucie jakby to co sie dzieje w tym moim swiecie bieglo jakims strasznie wolnym tepem ,a wszyscy znajomi sa starsi o roznice lat wystepujaca pomiedzy rokiem w ktorym sie zawiesilem a rokiem w ktorym zyja moi znajomi.To by bylo na tyle - moze jakis doswiadczony grzybiarz wypowie sie na ten temat.
Ja (niezweryfikowany)

Majac 16 lat wrzucilem sobie 300 grzybow w odstepie 5 dni,60 swiezych na pierwszy raz . Od tamtego momentu moje zycie znacznie sie zmienilo , nie opuszcza mnie wrazenie jakbym sie zawiesil w tym roku w ktorym je wjebalem.Mam takie odczucie jakby to co sie dzieje w tym moim swiecie bieglo jakims strasznie wolnym tepem ,a wszyscy znajomi sa starsi o roznice lat wystepujaca pomiedzy rokiem w ktorym sie zawiesilem a rokiem w ktorym zyja moi znajomi.To by bylo na tyle - moze jakis doswiadczony grzybiarz wypowie sie na ten temat.
psychonautka (niezweryfikowany)

30 grzybów to jest coś co pokazuje piękny świat. Dostępny tylko dla wybranych.teraz wzielismy po 55 i czekamy:) bedzie sie dzialo;) <br>bo juz troche zle idzie mi pisanie. Yo tu czarnuch... wjebałem 30 i mam nadzieje że będzie git ;-) Szukamy grzybiarzy z okolic wielunia olesna i kluczborka
wojto111 (niezweryfikowany)

Szukam grzybiarzy z Bieszczad (okolice Ustrzyk Górnych, Dolnych) w celu ustalenia pewnych informacji dotyczących zbliżającego się sezonu grzybkowego :)
cyklop (niezweryfikowany)

ehhh.... ja tez bardzo lubie grzyby ale nie te polskie.... Po polskich zle sie czuje... nie wiem... moze jak na mnie to biore za duzo? zreszta niewazne... po polskich halunkach mam taka jazde ktorej nie moge wprost ogarnac przez co w mojej glowie rodzi sie mnostwo schiz... &lt;--- nie do wytrzymania :) <br>co innego meksykany.... to sa wyjebane grzyby... mialam okazje jesc je tylko 2 razy w zyciu ( w holandii) ale byly to najpiekniejsze jazdy, najpiekniejsze uczucia jakich kiedykolwiek doznalam... (tzn. nie porownujac do orgazmu heheehh :))) <br>2 lata temu na wakacjach z moim chlopakiem zjedlismy 1 opakowanie na pol ( 1 opakowanie to srednio 5 grzybow), potem wpieprzylismy jeszcze po calej tablecie no i do tego oczywiscie jointy... jazda nieziemska !!! chcialabym ja opisac ale nawet nie wiem od czego zaczac i jak to ogarnac zeby mozna bylo zczaic o co mi chodzi.... wiec nie warto:) bo sie po prostu nie da.... :))) <br>w tym roku zjedlismy grzyby (te same) ale juz bez tablet..... ale nie powiem ze jazda byla slabsza bo jedlismy teraz swieze .... taki rozpizdziel w glowie ze sie (jak zwykle :)) nie da opisac :) hehe.... ale co najwazniejsze.... bo porownujac z polskimi to chodzi o to ze po polskich ma sie rozne jazdy, schizy a po meksykanach jest jedna wielka jazda, a nie takie pojedyncze.... hm.... cholera, jak to wyjasnic... np, nie zastanawiasz sie czemu to jest takie a nie inne, czemu tak wyglada itd. wszystko sie ma totalnie w dupie.... poza tym jesli chodzi o roznego rodzaju grzyby to po meksykanach jest najbardziej kolorowy trip i najbardziej sie po nich smiejesz.... jest duzo jeszcze innych grzybow po ktorych ma sie jazdy, schizy, jakies inne wymiary itp, ale MEXICAN MUSHROOM sa takie najbardziej luzackie, no wyjebane po prostu.... !!! :) <br>a co do jazdy to czulam sie tak jakbym byla w kosmosie.... wogole nic nie widzialam tylko mialam czarno przed oczami i caly czas wybuchaly mi jakies kolorowe fajerwerki :)))) w tym roku cala jazde przelezelismy w namiocie (6 godzin) i nawet do glowy nam nie przyszlo zeby wstac na nogi ( tak jakbysmy wogole nie wiedzieli ze czlowiek moze chodzic :))) doslownie masakra !!! na polu to nas wszyscy mieli dosc.... przez cala noc smialismy sie tak glosno i non toper ze na drugi dzien wszyscy patrzeli na nas jakbysmy byli jacys pojebani- chorzy umyslowo czy nie wiem co .... <br>I WLASNIE DLATEGO WSZYSTKIM GRZYBIARZOM GORACO POLECAM !!!! :))) MEXICAN MUSHROOM SA NAJLEPSZE! :) <br>apropos.... szukam osoby ktora moglaby mi przeslac paczuszke z holandii z grzybkami, moze ktos cos wie o jakichs wysylkach ? :)) <br>no to tymczasem borem lasem.... :) <br>PEACE &amp; LOVE !!!
pasibrzuch (niezweryfikowany)

Szukam grzybiarzy z Bieszczad (okolice Ustrzyk Górnych, Dolnych) w celu ustalenia pewnych informacji dotyczących zbliżającego się sezonu grzybkowego :)
Narvana (niezweryfikowany)

ehhh.... ja tez bardzo lubie grzyby ale nie te polskie.... Po polskich zle sie czuje... nie wiem... moze jak na mnie to biore za duzo? zreszta niewazne... po polskich halunkach mam taka jazde ktorej nie moge wprost ogarnac przez co w mojej glowie rodzi sie mnostwo schiz... &lt;--- nie do wytrzymania :) <br>co innego meksykany.... to sa wyjebane grzyby... mialam okazje jesc je tylko 2 razy w zyciu ( w holandii) ale byly to najpiekniejsze jazdy, najpiekniejsze uczucia jakich kiedykolwiek doznalam... (tzn. nie porownujac do orgazmu heheehh :))) <br>2 lata temu na wakacjach z moim chlopakiem zjedlismy 1 opakowanie na pol ( 1 opakowanie to srednio 5 grzybow), potem wpieprzylismy jeszcze po calej tablecie no i do tego oczywiscie jointy... jazda nieziemska !!! chcialabym ja opisac ale nawet nie wiem od czego zaczac i jak to ogarnac zeby mozna bylo zczaic o co mi chodzi.... wiec nie warto:) bo sie po prostu nie da.... :))) <br>w tym roku zjedlismy grzyby (te same) ale juz bez tablet..... ale nie powiem ze jazda byla slabsza bo jedlismy teraz swieze .... taki rozpizdziel w glowie ze sie (jak zwykle :)) nie da opisac :) hehe.... ale co najwazniejsze.... bo porownujac z polskimi to chodzi o to ze po polskich ma sie rozne jazdy, schizy a po meksykanach jest jedna wielka jazda, a nie takie pojedyncze.... hm.... cholera, jak to wyjasnic... np, nie zastanawiasz sie czemu to jest takie a nie inne, czemu tak wyglada itd. wszystko sie ma totalnie w dupie.... poza tym jesli chodzi o roznego rodzaju grzyby to po meksykanach jest najbardziej kolorowy trip i najbardziej sie po nich smiejesz.... jest duzo jeszcze innych grzybow po ktorych ma sie jazdy, schizy, jakies inne wymiary itp, ale MEXICAN MUSHROOM sa takie najbardziej luzackie, no wyjebane po prostu.... !!! :) <br>a co do jazdy to czulam sie tak jakbym byla w kosmosie.... wogole nic nie widzialam tylko mialam czarno przed oczami i caly czas wybuchaly mi jakies kolorowe fajerwerki :)))) w tym roku cala jazde przelezelismy w namiocie (6 godzin) i nawet do glowy nam nie przyszlo zeby wstac na nogi ( tak jakbysmy wogole nie wiedzieli ze czlowiek moze chodzic :))) doslownie masakra !!! na polu to nas wszyscy mieli dosc.... przez cala noc smialismy sie tak glosno i non toper ze na drugi dzien wszyscy patrzeli na nas jakbysmy byli jacys pojebani- chorzy umyslowo czy nie wiem co .... <br>I WLASNIE DLATEGO WSZYSTKIM GRZYBIARZOM GORACO POLECAM !!!! :))) MEXICAN MUSHROOM SA NAJLEPSZE! :) <br>apropos.... szukam osoby ktora moglaby mi przeslac paczuszke z holandii z grzybkami, moze ktos cos wie o jakichs wysylkach ? :)) <br>no to tymczasem borem lasem.... :) <br>PEACE &amp; LOVE !!!
cyklop (niezweryfikowany)

ehhh.... ja tez bardzo lubie grzyby ale nie te polskie.... Po polskich zle sie czuje... nie wiem... moze jak na mnie to biore za duzo? zreszta niewazne... po polskich halunkach mam taka jazde ktorej nie moge wprost ogarnac przez co w mojej glowie rodzi sie mnostwo schiz... &lt;--- nie do wytrzymania :) <br>co innego meksykany.... to sa wyjebane grzyby... mialam okazje jesc je tylko 2 razy w zyciu ( w holandii) ale byly to najpiekniejsze jazdy, najpiekniejsze uczucia jakich kiedykolwiek doznalam... (tzn. nie porownujac do orgazmu heheehh :))) <br>2 lata temu na wakacjach z moim chlopakiem zjedlismy 1 opakowanie na pol ( 1 opakowanie to srednio 5 grzybow), potem wpieprzylismy jeszcze po calej tablecie no i do tego oczywiscie jointy... jazda nieziemska !!! chcialabym ja opisac ale nawet nie wiem od czego zaczac i jak to ogarnac zeby mozna bylo zczaic o co mi chodzi.... wiec nie warto:) bo sie po prostu nie da.... :))) <br>w tym roku zjedlismy grzyby (te same) ale juz bez tablet..... ale nie powiem ze jazda byla slabsza bo jedlismy teraz swieze .... taki rozpizdziel w glowie ze sie (jak zwykle :)) nie da opisac :) hehe.... ale co najwazniejsze.... bo porownujac z polskimi to chodzi o to ze po polskich ma sie rozne jazdy, schizy a po meksykanach jest jedna wielka jazda, a nie takie pojedyncze.... hm.... cholera, jak to wyjasnic... np, nie zastanawiasz sie czemu to jest takie a nie inne, czemu tak wyglada itd. wszystko sie ma totalnie w dupie.... poza tym jesli chodzi o roznego rodzaju grzyby to po meksykanach jest najbardziej kolorowy trip i najbardziej sie po nich smiejesz.... jest duzo jeszcze innych grzybow po ktorych ma sie jazdy, schizy, jakies inne wymiary itp, ale MEXICAN MUSHROOM sa takie najbardziej luzackie, no wyjebane po prostu.... !!! :) <br>a co do jazdy to czulam sie tak jakbym byla w kosmosie.... wogole nic nie widzialam tylko mialam czarno przed oczami i caly czas wybuchaly mi jakies kolorowe fajerwerki :)))) w tym roku cala jazde przelezelismy w namiocie (6 godzin) i nawet do glowy nam nie przyszlo zeby wstac na nogi ( tak jakbysmy wogole nie wiedzieli ze czlowiek moze chodzic :))) doslownie masakra !!! na polu to nas wszyscy mieli dosc.... przez cala noc smialismy sie tak glosno i non toper ze na drugi dzien wszyscy patrzeli na nas jakbysmy byli jacys pojebani- chorzy umyslowo czy nie wiem co .... <br>I WLASNIE DLATEGO WSZYSTKIM GRZYBIARZOM GORACO POLECAM !!!! :))) MEXICAN MUSHROOM SA NAJLEPSZE! :) <br>apropos.... szukam osoby ktora moglaby mi przeslac paczuszke z holandii z grzybkami, moze ktos cos wie o jakichs wysylkach ? :)) <br>no to tymczasem borem lasem.... :) <br>PEACE &amp; LOVE !!!
peron (niezweryfikowany)

Jedzcie psylocybki to bedzie spoko. <br>Nie palcie topy bo po niej jebie sie we łbie i agresja rozwali ci grono qmpli. Pozdro
UDAJ HUSEJN (niezweryfikowany)

NIE WIEM SKĄD WZIĄ SIĘ POGLĄD ZE ŁYSICZKI ROSNĄ TYKO W BIESZCZADACH NA LĄKACH PO WYPASIE OWIEC (U MNIE CAŁE OSIEDLE TAK MYSLI I NIKT NIE CHCE MI UWIERZYĆ ZE W ZWYKŁYM LESIE CZYŁĄCE MOZNA TEŻJE ZNALEŚĆ) OWSZEM JEST ICH TAM NA PEWNO WIĘCEJ ALE TO DOBRE TYLKO DLA TYCH KTÓRZY NIMI HANDLUJĄ ,,OSTATNI ZNALAZŁEM U SIEBIE WLESIE SPORO PSICILOBE BOHEMIA JEDNAK NIE WIEM CO JEST BO PO ZJEDZENIU 15 NA PROBE NIC NIE ODCZÓLEM///GENERALNIE JESTEM FANEM JEDZENIA MAŁEJ ILOŚCI NA PRÓBE BO ILOŚC PSYCYLIBINY W TYM SAMYM GATUNKU JEST BARDZO RÓŻNA ///O CZYM PRZEKONAŁ SIĘ JEDEN Z MOICH KUMPLI KTORY PO ZJEDZENIU OK 40 SZTYK WYLONDOWAŁ W PIŻAMIE I BEZ BUTÓW I SKARPET W SKLEPIE A NASTĘPNIE PROWADZIŁ DŁUGIE ROZMOWY Z PUSTYM SAMOCHODEM
pipi (niezweryfikowany)

poszukuje grzybiarzy z okolic brennej ustronia wisly ponoc gorskie gribale sa wyjebane, w zamian za infomacje turystyczno-miejscowkowe oferujemy udany grzybno- zielony dzien
doki (niezweryfikowany)

Czesc ludziska bym byl zajebiscie zadowolony gdyby ktos sie odwazyl i odpowiedzial na moje pytanie nigdy jeszcze nei jadlem grzybow i zajebiscie chcial bym tego sprobowac ale nei wiem jak to wyglada i nie wiem gdzie szukac najlepiej jak by ktos byl tak chojny i odsprzedal tak ze 100 grzybkow :) Czekam na odpowiedz naraziowka
pipi (niezweryfikowany)

czesc. kurcze widzieliscie moze u siebie na lakachjuz nasze malenstwa ? czy jeszcze trzeba czekac na nie ? kiedy obstawiacie ze cos zacznie rosnac ?
icekub (niezweryfikowany)

witam. <br>jak dokładnie wygląda łysiczka lancetowata ??? <br>widziałem kilka zdjęć w serwisie ale to za mało <br>potrzebuję dokładnego opisu ze zdjęciami. <br>czy ona jest bardziej żółtawa czy brązowa i czy potrafi rozwinąć sięjak parasol(jak jest dojżała) ???????????? <br> <br>czy można się otruć grzybami podobnymi do łysiczki ??? <br> <br>z góry dzięki. <br>pozdro dla wszystkich grzybiarzy <br>
pipi (niezweryfikowany)

griby griby !!!!! full wypas 3 razy doc ruku tripy zbieramm bety i sloiki ide do swojej ekipy jeeeeeeeeem i czekam na wyniki, pozdrowienia dla wszystkich grzybiarzy, ta mistyczna roslinka jest brama do wszechswiata i nie ma bata!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!w <br> górach sam znalazlem i to ile:)))))))
Skitelss (niezweryfikowany)

30 grzybów to jest coś co pokazuje piękny świat. Dostępny tylko dla wybranych.teraz wzielismy po 55 i czekamy:) bedzie sie dzialo;) <br>bo juz troche zle idzie mi pisanie. Yo tu czarnuch... wjebałem 30 i mam nadzieje że będzie git ;-) Szukamy grzybiarzy z okolic wielunia olesna i kluczborka
tomash (niezweryfikowany)

Czesc ludziska bym byl zajebiscie zadowolony gdyby ktos sie odwazyl i odpowiedzial na moje pytanie nigdy jeszcze nei jadlem grzybow i zajebiscie chcial bym tego sprobowac ale nei wiem jak to wyglada i nie wiem gdzie szukac najlepiej jak by ktos byl tak chojny i odsprzedal tak ze 100 grzybkow :) Czekam na odpowiedz naraziowka
mmind (niezweryfikowany)

Grzyby są THE BEST!!!!!!!
g'Host so'Werr (niezweryfikowany)

taa...jest on. <br>
Kaktus (niezweryfikowany)

Grzybki to najbardziej zajebiste psyhadeliki.Lecz niewarto ich kupować od dealera,dlatego szukajcie &quot;Łąk Grzybowych&quot;. Ja już swoją znalazłem.................
kwasik (niezweryfikowany)

Pierwszy raz grzybki sprobowalem 3 tygodnie temu.No i co sie okazalo-ze za pozno.To niesamowite cztm natura nas obdarzyla,te cudowne wytwory matki ziemi zostana ze mna do konca zycia i jeden dzien dluzej. <br>Ale mimo wszystko grzybki zajmuja drugie miejsce tuz za kwasem-to jest to!
Karpiu (niezweryfikowany)

Kurwa mać ludzie, ja nie wiem czego wy się boicie. Grzyby to zajebista sprawa. Raz z moim kuzynem wpier.. zjadłem 80 grzybów, i skutek był zajebiście zakręcony na maxa! Latałem statkami powietrznymi, goniłem wielbłądy i wydawało mi się że jadę na motorze... Jazda nie ziemska!! Co innego mój kolega. Raz zjadł sam 19 grzybów i dostał stanów paranoidalnych... Koleś się zawiesił na maxa! Nie kontaktuje do dzisiejszego dnia... Za to ja się mam zajebiaszczo. Pale namiętnie trawkę, zarzucam LSD, i zajebisty kliamat! Polecam!! A i jeszcze jedno! Nie bierzcie pod żadnym pozorem heroiny!! To syf najgorszy!! Nie ma gorszego narkotyku niż te gówno!! Narkomanizm murowany po jednym strzale!!
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=Karpiu]Kurwa mać ludzie, ja nie wiem czego wy się boicie. Grzyby to zajebista sprawa. Raz z moim kuzynem wpier.. zjadłem 80 grzybów, i skutek był zajebiście zakręcony na maxa! Latałem statkami powietrznymi, goniłem wielbłądy i wydawało mi się że jadę na motorze... Jazda nie ziemska!! Co innego mój kolega. Raz zjadł sam 19 grzybów i dostał stanów paranoidalnych... Koleś się zawiesił na maxa! Nie kontaktuje do dzisiejszego dnia... Za to ja się mam zajebiaszczo. Pale namiętnie trawkę, zarzucam LSD, i zajebisty kliamat! Polecam!! A i jeszcze jedno! Nie bierzcie pod żadnym pozorem heroiny!! To syf najgorszy!! Nie ma gorszego narkotyku niż te gówno!! Narkomanizm murowany po jednym strzale!![/quote]
Ratuś (niezweryfikowany)

[quote=Karpiu]Kurwa mać ludzie, ja nie wiem czego wy się boicie. Grzyby to zajebista sprawa. Raz z moim kuzynem wpier.. zjadłem 80 grzybów, i skutek był zajebiście zakręcony na maxa! Latałem statkami powietrznymi, goniłem wielbłądy i wydawało mi się że jadę na motorze... Jazda nie ziemska!! Co innego mój kolega. Raz zjadł sam 19 grzybów i dostał stanów paranoidalnych... Koleś się zawiesił na maxa! Nie kontaktuje do dzisiejszego dnia... Za to ja się mam zajebiaszczo. Pale namiętnie trawkę, zarzucam LSD, i zajebisty kliamat! Polecam!! A i jeszcze jedno! Nie bierzcie pod żadnym pozorem heroiny!! To syf najgorszy!! Nie ma gorszego narkotyku niż te gówno!! Narkomanizm murowany po jednym strzale!![/quote]
CHEEROCKE (niezweryfikowany)

Kiedy w koncu sie zaczną....... jak mnie aż skręca kiedy musze czekac do października. <br>A tak wogole to bes kitu grzybki to najlepszy psychodelik. Jak by to powiedział Snoop Dog &quot; ...UUUU....This is a shit!!!....&quot;
RYDZYK (niezweryfikowany)

MAM MALĄ ŁĄKE W LESIE HEKTAR15 NIE WIECEJ (NA WŁASNOŚĆ) I PEWNE GO PIĘKNEGO WRZEŚNIWEGO DNIA ODKRYŁEM ZE ROSNĄ NA NIEJ GRZYBKI. DUŻO GRZYBKÓW. I TAK SIE TO ZACZELO BYŁ PAMIETNY 1999 ROK. BYŁEM SAM PÓŹNIJ DOSZLI INNI BYŁO NAS DUŻO ALLE INNI DOSZLI DO WNIOSKU ŻE JUŻ SĄ WYLECZENI ALE NIE JA. JA CZEKAM I CZEKAM I JESTEM PEWIEN JAK ŻADNEJ ŻECZY NA ŚWIECIE ŻE SIĘ DOCZEKAM. OTWARCIE SEZONU 15 WRZEŚNIA JAK CO ROKU W TYM SAMYM MIJEJSCU O TEJ SAMEJ POŻE.BOŻE ZEŚLIJ DESZCZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CHLONE NA POCZĄTKU POCHŁANIAM 30 POD KONIEC PAŹDZIERNIKA 150. W SEZONIE JESTEM BOGIEM, KOCHAM GRZYBKI JAK TO MÓJ KOLO MÓWI POCZĄTKI SĄ TRUDNE ALE PO PARU T.R.I.P.ACH JESTEM NIE DO ZAJE...NIA.BOŻE ZEŚLIJ DESZCZ!!!!!!!!!!!!!BEZ ODBIORU. RYDZOL. <br>
niger (niezweryfikowany)

czy na podlasiu,na skraju puszczy białowieskiej rosną grzybki psylocybki?prosze napisac jesli ktos wie,bo nie bardzo mam możliwosc zjechac na południe
rydzyk (niezweryfikowany)

bogowie wysłuchali moich modlitw w dolnoślaskiem pada teraz wystarczy czekać no cóż takie życie odliczanie trwa salem melejkum.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Settings: Właściwie żadne... Byłem chory i leżakowałem w łóżku z ciekawości zapodałem 450[mg]DXM i czekałem co będzie dalej ...

Substancja: 450 dxm.

Exp: Marihuana, Gałka muszkatołowa, Dekstrometorfan, Aviomarin

Waga i wiek: 21 lat, 60kg

TR:

Pierwszy kontakt z DXM, bardzo bardzo spontaniczny, co ma swoje plusy i minusy... miałem dużo szczęścia - bo nic w życiu nie przygotuje nas na takie wrażenia i taki stan świadomości jaki niesie ze Sobą Dekster.

  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Domowe Zacisze

Godzina 17:25- 17:35:

Ładowanie po 5 tabletek w odstępach po 3 minuty, a na koniec jedna tabletka hydroksyzyny.

17:35 - 18:10

Nauka, a raczej próba nauki do egzaminu ze znajomymi za pośrednictwem discorda. Zaczęło wchodzić po 15 minutach. Po około pół h, wyrzut histaminy stawał się nie do zniesienia. Przeprosiłem znajomych i powiedziałem, że pouczę się z nimi innym razem.

18:10 - 19:10

  • Grzyby halucynogenne

Food: Grzyby w dawce ponad 70 sztuk jakies 3-5h od zbioru...





Doswiadczenie: grzyby po raz pierwszy.... wczesniej: jaranie (bardzo czesto), feta(czesto), tablety(czasami), opiaty(różne i dużo.. obecnie wcale) + różne inne wynalazki... obecnie tylko(aż?) bak, nos i kółka...





TRIP: