Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Premier, ministrowie, harcerze i Jurek Owsiak - lista osób, które włączyli się w antydopalaczową rządową kampanię jest długa. Paktu Społecznego Przeciw Dopalaczom nie podpisał tylko Monar. "Zamiast kręcić kolejne spoty, zajmijmy się reformą systemu profilaktyki"
Premier, ministrowie, harcerze i Jurek Owsiak - lista osób, które włączyli się w antydopalaczową rządową kampanię jest długa. Paktu Społecznego Przeciw Dopalaczom nie podpisał tylko Monar. "Zamiast kręcić kolejne spoty, zajmijmy się reformą systemu profilaktyki" - mówi nam dyrektor Ośrodka Szkoleniowo-Badawczego MONAR, Marcin Sochocki.
Zaskoczono nas. Pierwotnie zostaliśmy zaproszeni na inne spotkanie, a mianowicie na grupę roboczą, która miała być poświęcona pracy nad poprawą jakości profilaktyki w Polsce. Dopiero w dniu podpisania „Paktu”, tuż przed rozpoczęciem spotkania otrzymaliśmy agendę, z której wynikało, że mamy uczestniczyć w uroczystej gali „na stojąco”, inaugurującej akcję. Nie zdecydowaliśmy się autoryzować działań, których nie znaliśmy – tłumaczy Sochocki.
Dodaje, że MONAR jest nie tyle zainteresowany udziałem w kampanii, choćby najbardziej szczytnej, ile rozpoczęciem zmian systemowych – reformą systemu profilaktyki w Polsce.
Samorządy dysponują rocznie w sumie ponad 600 mln zł, na profilaktykę. Duża część tych środków jest marnowana, wydawana na profilaktykę fasadową – mówi Sochocki i dodaje, że te środki należy dystrybuować zdecydowanie bardziej racjonalnie. – Tu nie trzeba nowych podatków, ale należy stworzyć bardziej wydolny system, tak aby profilaktyka wreszcie przestała kojarzyć się z nudną pogadanką, prelekcją, czy szkolnym konkursem – dodaje.
Jego zdaniem należy wesprzeć osoby pracujące z młodzieżą, a przede wszystkim nauczycieli. Dziś nie mają zielonego pojęcia o dopalaczach? – pytamy?
Niezupełnie chodzi o „dopalacze”, aferę z „mocarzem” i szkolenie nauczycieli z tej tematyki. Chodzi o ochronę młodzieży przed podejmowaniem różnych zachowań ryzykownych, nie tylko związanych z używaniem narkotyków.
Sochocki tłumaczy, że nie robi się profilaktyki ad hoc, akcyjnie. – Nikomu nie przypisujemy złych intencji. Ale skuteczna, profesjonalna profilaktyka to działanie systematyczne, powiązane z wychowywaniem w szkole i w domu, a nie akcja, czy ogólnopolski festyn. Nikogo „na hurra” nie da się zmienić, profilaktyka to nie jest czarodziejska różdżka. Do młodych ludzi można dotrzeć tylko codzienną pracą u podstaw – tłumaczy nasz rozmówca.
Sochocki twierdzi, że profilaktyka koncentruje się dziś na sferze informacyjnej, a ta powinna być strategią dodatkowa, a nie wiodąca.
– Nie powinno się stawiać na straszenie, wyolbrzymianie, należy zaś dbać o budowanie podmiotowych relacji, otwartość na młodych ludzi, przekazywanie rzetelnej wiedzy i bazowanie na pozytywnych wartościach, bo to działa. Rozsądna profilaktyka zabezpiecza młodzież w ten sposób, że zyskuje ona motywację, do dokonywania pozytywnych wyborów w sferze zdrowia. Mówiąc inaczej, młody człowiek nie podejmuje zachowań ryzykownych (takich jak używanie dopalaczy) nie dlatego, że ktoś tego zakazuje, ale dlatego, że uważa to za niewłaściwe, sprzeczne z jego systemem wartości – tłumaczy Sochocki.
Dyrektor Ośrodka Szkoleniowo-Badawczego MONAR skomentował też pomysły dotyczące legalizacji marihuany, co miałoby w efekcie zmniejszyć spożycie niebezpiecznych dla zdrowia dopalaczy.
Zarówno legalizacja kolejnych substancji psychoaktywnych – nie wypowiadam się tu na temat medycznej marihuany – jak i nadmiernie restrykcyjna polityka wobec tych, którzy ich używają – są tak samo nieskuteczne. Monarowi nie zależy na tym by zapełniać więzienia osobami, które używają substancji psychoaktywnych. Jeśli ktoś nadużywa różnych substancji to trzeba mu pomóc, tak skonstruować system, by nie czekał miesiącami na przyjęcie na terapię – mówi Sochocki.
Zanim się coś zalegalizuje, trzeba zadać pytanie, czy legalizacja zwiększy dostępność? Jeśli tak, to badania nad czynnikami ryzyka w profilaktyce mówią wyraźnie, że łatwiejszy dostęp zwiększa prawdopodobieństwo użycia – mówi na koniec.
Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Sam w domu, pozytywny dzisiejsza zdobycza - baclofenem.
Wracam z dobrym nastrojem z pracy, co akurat nie czesto sie zdarza.
Celem dzisiejszego dnia bedzie rozluznienie bardzo spietych miesni, oraz z braku zajecia postanowilem sie podzielic wrazeniami w czasie terazniejszym.
Niestety od dluzszego czasu mam taki problem ze ciagle mam napiete miesnie, i musze cos z tym zrobic. Dodam ze nie mam tolerancji na zadnych z substancji.
Kiedys duzo czytalem i jak probuje nowa substancje czytam raporty - wiec postanowilem sam cos zmajstrowac :)
To zaczynajmy :)
zmęczenie trzeźwym życiem, chęć ciekawego spędzenia czasu ze znajomymi w klubie, w mieście i na domówce
WSTĘP
To jest trip raport który napisałem rok temu. Przeredagowałem go trochę i dodałem przemyślenia które przyszły mi na myśl gdy moje doświadczenie z używkami się zwiększyło...
Obecnie, w związku z delegalizacją naprawdę zajebistych i mało szkodliwych empatogenów (benzofurany), jesteśmy zmuszeni albo sięgać po trujące i krótko działające ketony i ich pochodne pochodnych, albo wrócić do korzeni... tzn do apteki ;) i fanom empatogenów ten trip raport dedykuję.