W Gdańsku zapadł wyrok ws. przemytu heroiny z Ukrainy

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku skończył się proces dotyczący przemytu na niespotykaną skalę. Gdański prokurator pierwszy raz w historii wystąpił do ukraińskich kolegów o „wypożyczenie” więźnia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki
Jacek Wierciński

Odsłony

357

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku skończył się proces dotyczący przemytu na niespotykaną skalę. Gdański prokurator pierwszy raz w historii wystąpił do ukraińskich kolegów o „wypożyczenie” więźnia.

Grzywny, 10 lat więzienia dla przewożącego przez granicę towar, 4 - dla jednego z organizatorów przerzutu i wyroki w zawieszeniu dla dwóch braci, którzy „poszli na współpracę”, a do tego drugi organizator szmuglu zatrzymany w Hiszpanii za.... tonę haszyszu. To najświeższy bilans pracy śledczych z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku, którzy badali sprawę trzykilogramowego ładunku heroiny. Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku zakończył się właśnie proces dotyczący przemytu na niespotykaną skalę.

Bracia Tomasz P. i Łukasz P. współpracowali z sądem i organami ścigania, więc czeka ich „tylko” dozór kuratora, po 15 tys. zł grzywny, zapłata kosztów procesu i 5 tys. zł na zapobieganie narkomanii. Wyroki niemal trzyletniego więzienia zostały wobec nich zawieszone na rekordowe 8 lat. Według ustaleń śledczych w 2012 roku obaj uczestniczyli w próbie przemytu 2,92 kg heroiny z Ukrainy do Polski. Jednak (w przeciwieństwie do nich) kluczową rolę w sprawie odegrać miał 33-letni dziś Krystian Ł. - mężczyzna, który 4,5 roku temu w niepozornym aucie przewoził narkotyk. Ł. wpadł na gorącym uczynku na przejściu granicznym Rawa Ruska - Hrebenne i decyzją ukraińskiego sądu najbliższe 10 lat spędzi w więzieniu. Co ciekawe, mężczyzna, który wyrok odsiaduje już w Polsce - jako świadek - pomógł naszym śledczym rozbić grupę przestępczą, która przemyciła do kraju blisko 100 kg marihuany, za co skazanych zostało 12 osób.

- Ponieważ zachodziły poważne podejrzenia, że był tylko kurierem, a za organizacją przerzutu stały inne osoby - po raz pierwszy w historii gdańskiej apelacji prokurator wystąpił do naszych wschodnich sąsiadów o „wypożyczenie” więźnia, aby podczas prowadzonego w Polsce śledztwa wyjaśnić wszystkie okoliczności popełnienia tego przestępstwa - relacjonował w ubiegłym roku w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” prok. Mariusz Marciniak, ówczesny rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, dziś zastąpionej przez pomorski wydział Prokuratury Krajowej.

Obok 33-latka, wskazywany przez śledczych jako współautor planu przemytu, Piotr D. usłyszał właśnie wyrok 4 lat bezwarunkowego pozbawienia wolności, 30 tys. zł grzywny i 5 tys. zł na zwalczanie narkomanii.

Drugim współorganizatorem przerzutu heroiny miał być Adam M., jednak, mimo współpracy z Centralnym Biurem Śledczym Policji i Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prokuraturze nie udało się go namierzyć w toku śledztwa, a kiedy proces jego kolegów kończył się przed polskim sądem, okazało się, że 3 kilogramy heroiny mogą okazać się drobinką w jego przestępczej karierze. W czerwcu mężczyzna został zatrzymany przez policję hiszpańską jako podejrzany o udział w przemycie 1 tony haszyszu. Do Polski, gdzie grozi mu do 15 lat więzienia, trafi nie wcześniej niż po hiszpańskim procesie.

Śledczy m.in. na podstawie połączeń telefonicznych, korespondencji i analizie rezerwacji lotniczych drobiazgowo odtworzyli wydarzenia z połowy 2014 roku: Łukasz P. wspólnie z Krystianem Ł. pojechali do Lwowa, gdzie kupili 2,92 kg heroiny, którą w 20 zawiniątkach umieścili w baku forda galaxy. P. wrócił do Polski, a Ł. usiadł za kierownicą auta i wpadł w ręce pograniczników. Pozostali członkowie grupy bezskutecznie czekali na kuriera, a o wpadce mieli się ponoć dowiedzieć z... żółtego paska informacyjnego TVN24.

Niespełna 3-kilogramowy ładunek stanowił niemal jedną dziesiątą ogółu heroiny zabezpieczonej w całej Polsce w 2012 roku, jego czarnorynkową wartość biegli szacują na około 800 tysięcy złotych.

Oceń treść:

Average: 7 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Doskonałe nastawienie - zero zmartwień, totalnie czysty umysł napędzany pozytywami wokół mnie.

Zacznę od krótkiego wprowadzenia, które powinno Ci nieco przybliżyć sytuację. Od 3 dni doskonale bawiłem się w Amsterdamie całe dnie sprawdzając pokaźne ilości różnych gatunków marihuany. Nastał czas sięgnięcia po grzyby, w celu przekonania się jak wpłynie na mnie psylocybina. Niejednemu doświadczonemu psychonaucie zapewne wyda się to zabawne, bo „co mogą człowiekowi zrobić łysiczki”, ale byłem bardzo podekscytowany faktem, że przetestuję nareszcie grzyby – przed wyjazdem czytałem masę trip raportów, artykułów i publikacji na temat psylocybiny.

  • Marihuana

:] 2 Stycznia 2oo4 [:



Nazwa substancji : Extasy (sztuk 2 : D&G, TP (zolte)



Poziom Doświadczenia : Mj, Haszysz, LSD, Ecstasy, Grzybki, Amfetamina, Tussipex



Sposób zażycia : Połknięte



Set & Setting : wynajęta chata, super klimat, świetni ludzie





Zaczynamy :


  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Wszystko co istotne jest w raporcie.

Wróciwszy do domu z woreczkiem piguł miałem przeczucie, że ta noc nie skończy się tak jak większośc znich. Moja bezsenność i naprechowanie nie chciały na to pozwolić. Pomimo tego poszedłem spać a myśli o tripie odłożyłem na weekend.

23;20

  • Amfetamina

Raport, który zaraz przeczytasz nie będzie raportem konkretnej jazdy. Będzie raczej zestawieniem ich wszystkich, czyli krótkim narko-rysem.



Może najpierw trochę o mnie. Chodzę do LO w niemałym mieście, jestem typem idealistki i romantyczki. Szkoła:: przeważnie bez problemów. Dom:: jak każdy inny, ale nie narzekam :). Mam wielu znajomych, jednak prawdziwych, zaufanych przyjaciół na palcach jednej ręki da się policzyć.

randomness