REKLAMA




„Uzależnienie od narkotyków jest chorobą. Wymiana igieł i strzykawek to element leczenia”

"Serwis redukcji szkód powoduje, że osoby uzależnione mają lepszą kondycję zdrowotną, dbają o to, w jaki sposób przyjmują substancje, a to przekłada się na bezpieczeństwo wszystkich" – mówi Agata Kwiatkowska z Fundacji Edukacji Społecznej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Krytyka Polityczna
Dominika Wróblewska

Grafika

Odsłony

94

Fundacja Edukacji Społecznej od sierpnia 2017 prowadzi projekt mobilnego testowania na HIV, HCV i kiłę na ulicach Warszawy.

W ciągu ostatniego miesiąca ponad 100 osób skorzystało z serwisu. Kamper dociera do grupy najbardziej wykluczonych osób wśród uzależnionych. Są to osoby doświadczające bezdomności, szkód zdrowotnych, społecznych.

– Nasi kliencie mogą skorzystać z wymiany sprzętu, czyli oddać zużyte strzykawki i igły, a uzyskać sprzęt sterylny. Mogą skorzystać z pomocy w postaci środków opatrunkowych, bandaży, gaz, gazików. Ważne dla naszym klientów jest również wsparcie i pomoc w postaci interwencji socjalnych. Są to osoby nieposiadające ani dowodu osobistego, ani ubezpieczenia, nie trafiają do ośrodków pomocy społecznej – mówi Beata Stelmaszczyk, pracowniczka socjalna, jedna z osób pełniących dyżur w kamperze.

Doradczyni do spraw HIV/AIDS Agata Kwiatkowska nie ukrywa, że temat redukcji szkód i pomoc osobom uzależnionym w Polsce nadal jest tematem tabu i rodzi sprzeczne opinie, pomimo ogromnej popularności i skuteczności tych metod za granicą.

– System działania w redukcji szkód i to, że rozdajemy igły i strzykawki osobom głęboko uzależnionym, budzi kontrowersje. Czasami słyszymy: „po co dawać narkomanom igły i strzykawki, to jest wspomaganie ich wyborów, to jest ich wina”. Ale uzależnienie jest chorobą. Jest tak definiowanie nie przez nas, pracowników redukcji szkód, tylko przez Międzynarodową Organizację Zdrowia. I według prawa, które obowiązuje też w Polsce, trzeba je leczyć.

– Jedną z form leczenia jest dbanie o zdrowie. Wymiana igieł, strzykawek i serwis redukcji szkód powoduje, że te osoby mają lepszą kondycję zdrowotną, bardziej dbają o to, w jaki sposób przyjmują substancje, a to się bezpośrednio przekłada na bezpieczeństwo całej społeczności lokalnej – mówi Kwiatkowska.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Jakiś czas temu wpadło mi ręce 1g MXE. Czekałem dosyć długo, a w necie nie ma zbyt obszernych infaormacji na ten temat. Akcja ma się na domówce u znajomych w częściowej konspiracji, bo nie wszyscy muszą wiedzieć, leją się dobre trunki, gra muzyka jest luźno i przyjemnie. Dawek było kilka, po 30-100mg co na dodatek w połączeniu z alko było ewidentnym przedawkowaniem. Po ok 4 godzinach wyladowaliśmy z kumpelą na ulicy, dobijając się do wszystkich drzwi w zasięgu (była 2 w nocy!), potrafiąc wydobyć z siebie jedynie miarowe buczenie:D.

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dobre nastawienie moje i F, mroczny klimat starej polskiej wsi, wielkiego lasu i nie przebranych pól, a wszystko pod księżycem w pełni i pięknym sierpniowym niebem

 . Cześć, opisze tu mój trip raport po tej pochodnej kwasu, bo sądzę że był całkiem ciekawy i mocno zapadł mi w pamięci . Dawka to tylko jeden karton 100ug ale s&s-miażdżące. Byłem z moim przyjacielem F na totalnym zadupiu , tylko wielki las, jeziorko i kilometr dalej mała wioska( Tak pólnocno wschodnia Polska ) . Rozbiliśmy z F i kilkoma znajomymi biwak w lesie nad jeziorem. Jak to już było wcześniej zaplanowanie, ja i F chcieliśmy wziąć te 2 kartony 1p lsd, które mi zostały sprzed wakacji.

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Od A do Z, prawie w każdej okoliczności zdarza mi się zapalić, jak to nałogowemu.

Paliłem ją zawsze, kiedy czułem się samotny. Na początku dawała taki miły masaż ciała, głowa stawała się jakby napęczniałym balonem przyjemności, ciało rozchodziło się w takiej ekstatycznej fali spokoju, stawało delikatne i miłe. Każde zapalenie wiązało się z szybciej bijącym sercem ( z podjary) jeszcze przed wzięciem pierwszego bucha. Potem kopcenie lufki i ściąganie mini chmurek... tak to było na początku. Jedna czy dwie lufki potrafiły mnie już tak zapierdolić, że miałem ostre i w chuj kolorowe wizje po zamknięciu oczu.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

1) Wieczór/noc, piątek, brak dzieci, czysty umysł. Ulice śródmieścia Warszawy. 2) Wakacje, dobry humor. Prawie pusta, szeroka i długa plaża nad Bałtykiem. Bezchmurne niebo. Upał za parawanem, przejmujący chłód na otwartej przestrzeni.

Początek działania LSD objawia się najłatwiej na twarzach – zaczynają w ten charakterystyczny sposób „pływać” i „przenikać”. Jeśli oglądasz film, zdaje się też, że aktorzy trochę zbyt przesadnie wypowiadają swoje kwestie i robią nienaturalne miny. Przerywamy więc oglądanie i przenosimy się na taras, gdzie z nową ciekawością przeglądamy pozostawiony na stole, kupiony parę dni wcześniej, album ze zdjęciami Nowego Jorku.

randomness