Uczennice ogólniaka zatruły się lekiem na schozofrenię [pisownia oryginalna - przyp. red.]

Pięć uczennic legnickiego ogólniaka trafiło w czwartek do szpitala. Zażyły clozapol - silny lek psychotropowy, którym poczęstował je Maciek, kolega z klasy

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2968
Pięć uczennic legnickiego ogólniaka trafiło w czwartek do szpitala. Zażyły clozapol - silny lek psychotropowy, którym poczęstował je Maciek, kolega z klasy. Gdyby nie szybka pomoc lekarska, mogłyby nie przeżyć medycznego eksperymentu. U Maćka w domu policja znalazła ponad 700 tabletek clozapolu

Czwartek, około 11.30. Klasa Ib Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Złotoryjskiej w Legnicy skończyła właśnie lekcje. Pracownica szkoły, która otwierała uczniom szatnię, zauważyła, że dwie dziewczyny są blade i dziwnie się zachowują.

- Nie kontaktowały - opowiada pani Irena z portierni. - Jedna z nich mówiła, że boli ją żołądek. Natychmiast powiedzieliśmy dyrektorowi.

- Były takie "totalnie uspokojone" - opowiada dyrektor Andrzej Boczoń. - Sprowadziliśmy te dwie do sali konferencyjnej. Trzecia z nich stała na przystanku autobusowym - tuż obok szkoły. Też ją przyprowadziliśmy do tej sali. Tak się składa, że matka jednej z tych trzech dziewczyn była akurat u nas w szkole coś załatwić. Była w szoku, kiedy zobaczyła, w jakim stanie jest córka.

Szkoła natychmiast zawiadomiła pogotowie i policję. Dziewczyny pojechały prosto do szpitala wojewódzkiego na oddział pediatryczny. Do tego samego szpitala - już z domów - trafiły jeszcze dwie zatrute clozapolem.

- Lekarze mówili, że gdyby pomoc przyszła za późno, mogłyby umrzeć - mówi rzecznik legnickiej policji Sławomir Masojć.

Na szczęście życiu nastolatek nie zagraża już niebezpieczeństwo. W piątek zostały wypisane do domu. cały czas muszą być jeszcze pod opieką lekarza. Przy okazji badań we krwi jednej z nich wykryto ślady marihuany.

- Uszkodzenia serca, zaburzenia szpiku kostnego - to typowe powikłania po zatruciu tym lekiem - mówi doktor Danuta Maciejewska, lekarz dyżurny oddziału pediatrycznego legnickego szpitala. - Clozapol jest używany w leczeniu schizofrenii. One zażyły olbrzymią dawkę - 100 miligramów leku. Kiedy lekarze przepisują clozapol chorym, zaczynają od dawki 15 do 25 miligramów dziennie.

Po co to zrobiły?

Jedna z dziewcząt powiedziała lekarzom w szpitalu, że chciała się uspokoić. Policji wytłumaczyły, że chciały sprawdzić, jak się będą po tym czuły. Nie wiedziały dokładnie, co zażywają. Kolega, który częstował je tabletkami, powiedział tylko, że to lek psychotropowy.

Maciej W. też uczy się w I b. Powtarza klasę. Jest pod opieką ciotki. W ubiegłym roku przez kilka miesięcy mieszkał w szkolnym internacie. W legnickiej policji notowany za drobne kradzieże.

Teraz grozi mu nawet dziesięć lat więzienia. Przede wszystkim za rozprowadzanie środków odurzających. Dodatkowo prokurator zarzuca mu narażenie koleżanek na śmierć.

Maciej nie przyznaje się do winy. Owszem, w jego mieszkaniu znaleziono clozapol, ale to tabletki, których używa jego ciotka. Problem w tym, że żaden lekarz chorej cioci nie przepisałby 770 tabletek.

- Takie lekarstwa przepisuje się najwyżej na miesiąc - mówi doktor Maciejewska.

- Często zdarzają się wam podobne przypadki?

- Niestety tak - mówi pani doktor. - W tym roku było kilka podobnych zdarzeń. Akurat mamy w szpitalu dwie dziewczyny z domu dziecka. Też zażyły leki psychotropowe, a do tego piły alkohol.

Tymczasem w ogólniaku przy ul. Złotoryjskiej mówią, że u nich coś podobnego zdarzyło się pierwszy raz.

- Ja tu pracuję 25 lat - mówi pani Irena.

- W ubiegłym roku zorganizowaliśmy akcję przeciwko narkotykom - dodaje dyrektor. - Przyszedł policjant ze specjalnie przeszkolonym psem. Nic nie znalazł.

Co na to wszystko uczniowie?

- Nic nie wiemy - jeden po drugim mówią trzej czwartoklasiści. Czekają na autobus na przystanku koło szkoły. - Widzieliśmy jakąś karetkę, policję, ale nie wiemy, o co chodzi.

- Coś słyszeliśmy - mówi uczeń drugiej klasy. - Kolega opowiadał, że było takie zdarzenie, ale my zaczynamy lekcje na drugą zmianę, a to się stało przed południem. - Ktoś z wami rozmawiał?

- Nikt - mówi dziewczyna w czarnej bluzce. - Ja słyszałam tylko, jak ktoś opowiadał, że widział jedną z tych dziewczyn, że się dziwnie zachowywała, bo coś zażyła.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

PIZDY (niezweryfikowany)

Przez głupie pizdy koleś ma odsiadkę.Nie mogły mordy na kłódę trzymać
XXy (niezweryfikowany)

znalazlem f szatni i po meczu. <br>A tak...
;P (niezweryfikowany)

znalazlem f szatni i po meczu. <br>A tak...
KRET (niezweryfikowany)

znalazlem f szatni i po meczu. <br>A tak...
pio-k (niezweryfikowany)

kurka .... ten kto wpierdala psychotropy w szkole i jeszcze zostaje na lekcji to jest glupi <br> <br>ostatnio w szkole wpierdolilem 60mg DXM`u ;p
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT

Autor: Pokolenie Ł.K.

Substancja: 4-HO-MiPT w ilości odmierzonej na oko, ~20mg.

Doswiadczenie: pierwszy biały proszek jaki w zyciu zażyłem, jeśli by nie liczyć paru podejsć do ścierwianu amfetaminy w latach młodzieńczych. pierwsza syntetyczna tryptamina, jeśli nie liczyć (nie wiem czy liczyć...) LSD.

S&S: patrz opis tematu, ponadto nic mi szczególnie tego dnia nie wadziło. miła perspektywa nastepnego (dzisiejszego) dnia również wolnego.

  • Gałka muszkatołowa

Autor: Marmac_pl


Substancja: Gałka muszkatałowa


Poziom doświadczenia: doświadczony


Dawka: 30 g, doustnie






Hmm. Pierwszy raz pisze artykuł na neuro_groove. Nie miałem nigdy takich intencji, ale po spróbowaniu gałki nie moge sie powstrzymać od odradzenia jej przyszłym 'smakoszom':)




  • Marihuana
  • Miks

Impreza 18-nastkowa starszego kolegi, na której znalazłem się przypadkiem. Bawiłem się przednio, w towarzystwie znanych mi osób.

Przeżycie zapisane poniżej bardziej przypomina kartkę z dziennika, jeśli nie lubisz tego typu postów to oduść już na początku, jeśli zaciekawił cię tytuł i chcesz poznać szczegóły zapraszam do lektury

 

Więc zaczęło się od tego:

 

  • Gałka muszkatołowa

Jakieś 2 lata temu przeżyłem nieco głupi okres fascynacji wszelkimi narkotykami. Obecnie mi przeszło, ale może komuś do czegoś moje wypociny się przydadzą. Byłem kompletnym dziewicem w tym temacie - nawet nie piłem alkoholu. Pod wpływem ispiracji tej strony kupiłem trzy opakowania mielonej gałki muszkatołowej (chyba 20 gram, ale nie jestem pewien) firmy ZIOŁOPEX.