REKLAMA




Tomasz Obara zatrzymany przez policję

Tomasz Obara - działający na rzecz legalizacji marihuany - został zatrzymany przed Sejmem przez policję. Mężczyzna jest od maja zarejestrowany jako lobbysta działający na rzecz ochrony praw wolności osób uzależnionych od substancji psychotropowych.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Rzeczpospolita
Komentarz [H]yperreala: 
Dla polityków wszystko jest prowokacją.

Grafika

Odsłony

8555

Tomasz Obara - działający na rzecz legalizacji marihuany - został zatrzymany przed Sejmem przez policję. Mężczyzna jest od maja zarejestrowany jako lobbysta działający na rzecz ochrony praw wolności osób uzależnionych od substancji psychotropowych.

Oprócz zalegalizowania konopi indyjskiej domaga się także legalizacji dopalaczy. Przyznaje, że zna Dawida Bratko - łódzkiego "króla dopalaczy". Tomasz Obara przyszedł do gmachu Sejmu z zasadzoną w doniczce konopią i próbkami "produktów kolekcjonerskich", które chciał wręczyć premierowi Donaldowi Tuskowi.

Do Sejmu z marihuaną go jednak nie wpuszczono. Tomasz Obara został przewieziony przez funkcjonariuszy na posterunek policji. Tam mają być przebadane próbki substancji wraz z konopią przyniesioną przez lobbystę do budynku Sejmu.

 

Obara miał przy sobie sadzonkę konopi indyjskiej a także torebkę środków, które określił jako "materiały kolekcjonerskie".

- Gdyby konopie nie były zakazane, nie doszłoby do sytuacji, że takie środki pojawiłyby się na naszym rynku. Worek takich środków zniknie, jeśli pojawi się kontrolowany obrót konopią indyjską - powiedział Obara.

Jak wyjaśnił, sadzonkę konopi chciał wręczyć premierowi Donaldowi Tuskowi, ponieważ "dowiedział się, że będzie rezydował w parlamencie".

- Z chęcią zaniósłbym mu rozwiązanie problemu, bo on chyba nie widzi tego rozwiązania - dodał.

Obara ma przepustkę wystawioną przez Kancelarię Sejmu, upoważniającą do działalności lobbingowej na terenie parlamentu. Na podstawie tej przepustki chciał wejść do Sejmu, jednak uniemożliwiła mu to Straż Marszałkowska, właśnie ze względu na sadzonkę konopi. Wezwano policję, która odwiozła Obarę do komisariatu.

Jak poinformował PAP rzecznik Komendy Stołecznej Policji podinsp. Maciej Karczyński, zatrzymany mężczyzna zostanie przesłuchany; znaleziono przy nim kilkanaście woreczków z nieustaloną jak dotąd substancją oraz krzew konopi indyjskiej.

- Zabezpieczony materiał zostanie sprawdzony w policyjnym laboratorium. Wstępne wyniki tych badań będą znane we wtorek, po sprawdzeniu czy są to substancje narkotyczne - powiedział Karczyński, dodając, że od tego będzie zależało czy mężczyźnie zostaną przedstawione zarzuty.

Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Kancelarii Sejmu wynika, że Obara chce działać na rzecz ochrony praw i wolności osób uzależnionych od substancji psychotropowych.

Wicedyrektor biura prasowego w Kancelarii Sejmu Joanna Trzaska-Wieczorek zaznaczyła w rozmowie z dziennikarzami, że rolą lobbystów jest proponowanie konkretnych rozwiązań do projektów ustaw.

 

Politycy nazywają "prowokacją" próbę wniesienia na teren Sejmu dopalaczy i marihuany.

''Takie demonstracje są w złym guście''

Wiceprzewodnicząca klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska mówi wprost, że nie podoba się jej tak demonstracyjne zachowanie zwolenników dopalaczy. Tłumaczy, że nie mają oni prawa - nawet jako lobbyści - rozprowadzać na terenie Sejmu dopalaczy.

Taka manifestacja nie pomoże zwolennikom dopalaczy w ich legalizacji - zapewnia posłanka PO i przypomina, że większość społeczeństwa jest przeciwna sprzedaży dopalaczy.

Również poseł PiS Andrzej Dera jest zdeklarowanym przeciwnikiem dopalaczy. Jego zdaniem, podobne demonstracje są w złym guście i z pewnością nie znajdą zwolenników w parlamencie. Poseł Dera jest wstrząśnięty tym, że osoby, które doskonale zdają sobie sprawę z tego jakie skutki niesie używanie dopalaczy, próbują jeszcze rozdawać takie środki w Sejmie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

divi (niezweryfikowany)
<p>haha ale zajebał! konkretny typ z niego :) niech rusza to ziołko wkoncu a nie mete sieją niszczac biednych palaczy jak przestepców. Każdy tyran kiedyś upada.</p>
koko (niezweryfikowany)
<p>Czemu tomasz obara identyfikowany jest z dopalaczami? i czy to prawda co mowia media ze tomasz obara to przedstawiciel dawida bratko w sejmie?</p><p>Czy wyscie na glowe upadli? identyfikowanie marihuany z dopalaczami cofa nas 10 krokow do tylu. Dopalacze sa duzo bardziej szkodliwe niz marihuana, skoro walczycie o to by nie stawiac na jednej szali heroiny i marihuany , to jacy jestescie wiarygodni stawiajac dopalacze i marihuane w jednym rzedzie?</p><p>&nbsp;</p><p>byc moze zle cos zrozumialem(mam taka nadzieje..), ale czytam to w biegu po pracy, jedzac obiad i szykujac sie na trening.</p><p>Czekam na rzetelna odpowiedz. pozdrawiam</p><p>&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>"podpinanie" się do dopalaczy to najgorsza droga jaką mógł obrać ten człowiek .. trawka ma tyle wspólnego z dopalaczami co etanol z metanolem.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Stawianie dopalaczy na 1 szali z MJ to jakaś pomyłka, może ten pan ma już w tym jakiś interes i jego przedstawione niegdyś w piękny sposób intencje nie są takie czyste, jednak nie mi to oceniać.</p><p>&nbsp;</p><p>Jeśli porównujesz trawke z dopalaczami i etanol z metanolem to chyba, żeś na łeb upadł.</p><p>Jesteś tak głupi czy tylko udajesz? Etanol jak i metanol to alkohole, których ekstrakcja różni się zaledwie kilkoma stopniami Celsjusza, to, że jeden jest trujący a drugi nie to osobna kwestia. Chociaż tak na dobrą sprawę oba są toksyczne, ale metanol działa na organizm człowieka znacznie słabiej, przez co można go wypić ogromne ilości, a skutki mogą być opłakane.Sugerowałbym na przyszłość używania bardziej trafnych porównań, bo nie zabłysnąłeś człowieku, chociaż rozumiem, że intencje miałeś szczere.Ale właśnie przez takie błędy w wypowiedziach dużo rzeczy może być niezrozumiałych dla szerszego grona odbiorców.</p><p>&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<P>On porównuje trawkę z etanolem&nbsp;a dopalacze z metanolem.</P>
koko (niezweryfikowany)
<p>chyba ze pan Obara jest tylko marionetka w pewnym ukartowanym planie tuskowym... za miesiac okaze sie ze dopalacze zamkniete i jeszcze wieksze kary dla ludzi grzecznie palacych po pracy marihuane, ktorzy marza o odcieciu sie od dilera i posadzeniu wlasnego malego krzaczka autoflower pod wlasna lampa za wlasne pieniadze i po oplaceniu z tychze pieniedzy pradu... jezeli pan Obara okaze sie bez zasad i faktycznie niszczy sam to marzenie ktore w kazdym z nas zasadzil i spowodowal ze wykielkowalo kwiatem nadziei... to juz w tym kraju nigdy nie bedzie dobrze, nie ma tu ludzi zacnych.</p><p>pozdrawiam</p>
xul (niezweryfikowany)
<P>&nbsp;</P> <P>"(...) większość społeczeństwa jest przeciwna sprzedaży dopalaczy"</P> <P>Też mi argument. Większość społeczeństwa to stado baranów, które wierzy w to, co usłyszy w telewizorze.</P>
Patryk (niezweryfikowany)
<p>Mógł sobie odpuścić te dopalacze. Tak jak ktoś już pisał , zwolennikom legalizacji gibona jest to nie na rękę. Sam jestem za legalizacja , sam pale , ale co do dopalaczy to jestem przeciwko.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>"Gdyby konopie nie były zakazane, nie doszłoby do sytuacji, że takie środki pojawiłyby się na naszym rynku. Worek takich środków zniknie, jeśli pojawi się kontrolowany obrót konopią indyjską - powiedział Obara."</p><p>Czy na pewno lobbuje za dopalaczami czy tylko gazeta 'se' tak napisała?</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>&nbsp;</p><p>Uważam, że nie tylko konopie powinny być zdepenalizowane. I&nbsp; popieram Gotę. Nie jestem bez zastrzeżeń za legalnością każdego nieprzebadanego towaru (i myślę, że on też nie jest), ale sama marihuana to za mało. Tak rozumiem jego poparcie (jak sądzę, warunkowe) także dla sprawy "dopalaczy".</p><p>&nbsp;</p><p>Zdepenalizowane powinny być substancje psychoaktywne - stosownie do ich realnego stopnia szkodliwości, a nie mitów i fobii.</p><p>&nbsp;</p><p>Taki jest sens działania Goty.</p><p>&nbsp;</p><p>Myślę, że zielarze, jeśli rzeczywiście są za wolnością, a nie tylkoza swoją ulubioną używką, powinni to poprzeć.</p><p>&nbsp;</p><p>W końcu czy będziecie zadowoleni paląc zioło, patrząc jak obok policja kogoś zwija za posiadanie grama Salvii divinorum?</p><p>&nbsp;</p><p>Wolność nie daje się podzielić.</p><p>&nbsp;</p><p>Kiedy Gota mówi, że jakby MJ była legalna, to dopalacze by znikły, to pewnie zgrubsza ma na myśli, że znikłaby lub zredukowała się niemal do zera sprzedaż nieprzebadanych substytutów, większość paliłaby gandzię, a niektórzy psychoanuci zapodawaliby grzyby, szałwię, MDMA czy ayahuaskę.</p><p>&nbsp;</p><p>I o te ostatnie Gota też walczy (tak rozumiem jego poparcie "także dla dopalaczy").</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p><span style="font-size: 20px; color: #333333; font-weight: bold; line-height: 23px;">Gota o problemie dopalaczy i depenalizacji marihuany</span></p><p>&nbsp;</p><p><span style="font-size: 20px; color: #333333; font-weight: bold; line-height: 23px;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=KFlpX_pFmZc">http://www.youtube.com/watch?v=KFlpX_pFmZc</a></span></p>
dabodab (niezweryfikowany)
<p>jestem ze starego pokolenia , pamietam&nbsp; te czasy</p><p>legalize it</p><p>http://www.youtube.com/watch?v=dG3CU2pIlE8</p>
nieuzależniony (niezweryfikowany)
<p>...uważam, niestety, że p.Obara robi kichę... rozumiem, że lobbuje za "osobami uzależnionymi", ale w ten sposób podpisuje się pod rządowym paradygmatem, że użytkownicy ziela to "ofiary", osoby "uzależnione", "chore"... a co z normalnymi użytkownikami, których jest przeważająca większość?... oczywiste jest, że legalizacja ziela to najlepszy ruch w polityce narkotykowej, ale takie działania, jak p.Obary to obciach i strzelanie w stopę całej sprawie... ja nie chcę, by reprezentował on nasze interesy... nie jesteśmy żadnymi 'ćpunami'...</p>
Jam (niezweryfikowany)
<p>Jeśli chcecie zmiany prawa dotyczącego marihuany, to polecam zacząć od zmiany lobbysty. Jakim idiotą trzeba być, aby probować wejsc do budynku sejmu z sadzaonka konopii indyjskiej? OK, mozna myslec o marihuanie co sie chce, ale trzeba sie liczyc z tym co mowi o niej prawo. A to jest jednoznaczne i bezwzgledne, i nic tu nie zdziala powolywanie sie na wykladnie celowa. Gdybym ja byl prokuratorem, do ktorego trafilaby ta sprawa, to kazalbym zwazyc sadzonke razem z cala doniczka i na podstawie tej wagi wnosilbym o wyznaczenie kary dla pana Tomka. Tak przez czysta zlosliwosc i nienawisc do kompletnej glupoty.</p>
URS (niezweryfikowany)
<p>To do policji idź pracować i wszystko.</p>
mieczysław kocicki (niezweryfikowany)
<p>co z nim wgl?<br> Bardzo go lubiłem a WK trochę nie po koleżeńsku z nim postąpili. Tyle płyt i artykułów wydali na temat wspierania itp.a tu wyszło bongo shit, no ale szkoda WK od dawna ich działania są jednostronne i nie przynoszą korzyści. Gajewski po prostu sie nie nadaje i wchodzi jak dziwka w politykę, może to jedyna droga wyjścia ale nie Gajewski. Gota by inaczej z nimi gadał, za jego czasów były najlepsze marsze!</p><p>Swoich ludzi sie wspiera, a nie wyrzuca i gównem obrzuca.</p><p>Tomek ODWALIŁEŚ W WK kawał dobrej roboty przez to zostałes ikoną wyzwolenia konopii w PL! A każdy czasem w życiu ma zakręty.<br>3maj sie bracie!</p><p>Jak to czytasz, albo ktoś cos o Gociewie, niech pisze: grigo.fm@wp.pl .Pomogę w każdej sprawie!</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Miejsce : Dom mój pokój zwany przez przyjaciół ,również ludzi oświeconych  "TRIP ROOMEM".

 

Poddałem się po tygodniu czystości , wziąłem 3-mmc to moje pierwsze doświadczenie z tym stymulantem i "kryształem miłości"(zredukowana opinia o metemefku . Rozjebało mnie(z ciekawości zajebałem również sniffa ,ODRADZAM I TO NIE PIERWSZY RAZ W TYM TR) , tętno  granicach 140 uderzeń na minutę, mam totalna gonitwę myśli a piszę to tylko dlatego bo muszę coś robić , TABSY NA USPOKOJENIE !!!

Walnąłem 5 tabsów skład :melisa , chmiel rumianek , KURWA!...na bank pomoże ; /....

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

festiwal, obozowisko w lesie z przyjaciółmi, nastawienie pozytywne oraz woodstockowy klimat

Witam, postanowiłem napisać trip raport z najbardziej pamiętnej podróży na DXM.

 

Mamy Woodstock, niemal końcówka lata. Wraz z przyjaciółmi wybraliśmy się na ten festiwal żeby się trochę zabawić. 

Rozbiliśmy się w rzadkim lesie jak co roku.

Poza typowymi używkami jak alko czy zioło, wraz z 2 kumplami postanowiliśmy zarzucić sobie deksa w jedną z nocy.

Będę ich opisywał jako S i T. 

Poza nimi była jeszcze moja dziewczyna, koleżanka oraz ''sąsiedzi'' z pobliskich namiotów. 

  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Piątek. 15-02-2013 Godzina 15.00. Dzwoni ziomek z którym umówiliśmy się na palenie słodkiej baczki. Cały uśmiechnięty mimo złej pogody wyszedłem na spotkanie. Chociaż na zewnątrz było bardzo wilgotno i deszczowo w naszych okolicach okazało się być bardzo SUCHO. Zupełnie tak jak by dzień wcześniej cały świat wypalił stuff od wszystkich pobliskich zielarzy . Zdemotywowani tym faktem poszliśmy w strone sklepu celem wypicia napoju gazowanego, z dodatkiem chmielu oraz 6% zawartością etanolu. Po krótkiej przechadzce pomiędzy żelbetonowymi blokami, które rażą swoimi pstrokatymi kolorami wpadłem na pomysł odwiedzenia słodkiej krainy. Udaliśmy się więc do sklepu samoobsługowego, w którym zakupiłem dwa opakowania Indonezyjskiej gałki KAMISIA, oraz bardzo pyszny jogurcik o smaku wielu owoców leśnych. Kilka chwil później siedziałem w swoim cieplutkim pokoju mieszając drinka na wieczór, w proporcjach jedna paczka uśmiechu do połowy szklanki jogurtu. Zjedzenie tego zajęło mi mniej więcej 20 minut, ponieważ ten smak skutecznie mnie odrzuca od tego specyfiku, ale nie dałem się, zjadłem całą paczkę. Została mi jeszcze jedna, którą zalałem wrzątkiem a do kubka wpakowałem dwie saszetki czarnej herbaty. Tym razem wypiłem sam wywar, plus mniej więcej dwa łyki pestkowej mielonki. Smak herbaty dość dobrze zamaskował smutną i gorzką stronę gałki.

Godzina 21:00

Mija druga godzina odkąd wypiłem wywar. Czułem się dużo lepiej niż wcześniej, stawało mi się coraz cieplej na ciele jak i na duszy. Humor znacznie mi się poprawił. Przez cały czas rozmawiam z moim bratem na skype. On też zaczyna zauważać zmiany w moim sposobie mówienia oraz zachowaniu.

Godzina 22:20

  • Powój hawajski
  • Powoje

s&s: las – pole – las – dom; ciepły, sierpniowy dzień; dobry nastrój; chłopak (L.) jako opiekun (trzeźwy)
dawka: 6 kapsułek Druid’s Fantasy
wiek: 19
doświadczenie: LSA, ruta stepowa, dxm, mj, benzydamina

17:18 Połknięcie kapsułek tuż po wejściu do lasu. Przez jakieś dwie godziny spacerowaliśmy po ścieżkach robiąc zdjęcia owadom i myśląc nad tym, gdzie się rozłożymy. Jak zwykle, zanim LSA weszło, minęły jakieś dwie godziny, przy czym po połowie tego czasu – również jak zwykle – zaczęłam wątpić w powodzenie wyprawy, tak w sensie dosłownym, jak i metaforycznym. Ponieważ obecność ludzi w lesie lekko mnie irytowała, nie mówiąc już o postępujących nudnościach, chłopak zaprowadził mnie w jedno sprawdzone miejsce, pas zieleni pomiędzy dwoma polami. Cicho, spokojnie, ładnie.

randomness