Szwajcaria: Twórca LSD kończy 100 lat

Szwajcarski chemik Albert Hofmann, twórca jednego z najsilniejszych środków halucynogennych - LSD, popularnego w ruchu hipisowskim lat 60., ukończy w środę 100 lat

Anonim

Kategorie

Źródło

H

Odsłony

4532

Hofmann, który zsyntetyzował LSD w 1938 roku, spodziewał się, że jego wynalazek będzie pomocny w psychiatrii, szczególnie w rozpoznawaniu schizofrenii. Nadal broni używania w celach medycznych substancji, która po okresie stosowania jej w psychiatrii, została w latach 60. zakazana.

Wcześniej LSD, ze względu na barwność i intensywność wywoływanych wizji, zyskał ogromną popularność w ruchu hipisowskim. Miał również zainspirować jedną z piosenek grupy The Beatles - Lucy in the Sky with Diamonds, uznawanej za opis narkotykowej podróży po jego zażyciu.

Jednak przypadki samobójstw, morderstw i trwałych uszkodzeń psychiki pod wpływem wynalazku Hofmanna spowodowały, że niedoszły lek został zdelegalizowany. [dramatyczne uproszczenie i stronniczość - polecamy lekturę książki samego Hofmanna - przyp. hyperreal]

LSD-25, dietyloamid kwasu d-lizergowego, jest alkaloidem o silnym działaniu narkotycznym. Dawki 20-30 gramów [przypuszczalnie autor miał na myśli 200-300ug, czyli MILIONOWYCH części grama - przyp. hyperreal] wywołują u ludzi barwne halucynacje, uczucie strachu, depersonalizację i zaburzenia motoryczne.

KOLEJNEJ RÓWNIE SZCZĘŚLIWEJ I OWOCNEJ SETKI! - redakcja hyperreal.info

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

PsycholiK (niezweryfikowany)
i o to dowod czlowiek ktory, go wymyslil i wprowadzil w zycie wiedzial co najlepsze:) i oto dowod ze lsd absolutnie nie szkodzi fizycznie:)
nieoficjal (niezweryfikowany)
wszystkiego NAJ Dziadku Hoffmanie!
totuus (niezweryfikowany)
z tymi miliardowymi czesciami grama to sie troche ktos zagalopowal - milionowe to one raczej sa <br>niewazne <br> <br>ladna impra sie szykuje z okazji urodzin Hofmanna - wiecej info http://www.lsd.info/
albert hofmann (niezweryfikowany)
wlaczcie no jakichs stonesow <br>
Andreas (niezweryfikowany)
wszystkiego NAJ Dziadku Hoffmanie!
G (niezweryfikowany)
kolejne sto lat!
totuus (niezweryfikowany)
z tymi miliardowymi czesciami grama to sie troche ktos zagalopowal - milionowe to one raczej sa <br>niewazne <br> <br>ladna impra sie szykuje z okazji urodzin Hofmanna - wiecej info http://www.lsd.info/
Prorok (niezweryfikowany)
z tymi miliardowymi czesciami grama to sie troche ktos zagalopowal - milionowe to one raczej sa <br>niewazne <br> <br>ladna impra sie szykuje z okazji urodzin Hofmanna - wiecej info http://www.lsd.info/
Anton (niezweryfikowany)
z tymi miliardowymi czesciami grama to sie troche ktos zagalopowal - milionowe to one raczej sa <br>niewazne <br> <br>ladna impra sie szykuje z okazji urodzin Hofmanna - wiecej info http://www.lsd.info/
Anton (niezweryfikowany)
życzymy 100 lat, 100 lat niech żyje, żyyyyyyyyjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeee.........
feniks (niezweryfikowany)
życzymy 100 lat, 100 lat niech żyje, żyyyyyyyyjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeee.........
totuus (niezweryfikowany)
życzymy 100 lat, 100 lat niech żyje, żyyyyyyyyjjjjjjjjjjjjjeeeeeeeee.........
Aleksander Shlugin (niezweryfikowany)
A mi kto zlozy zyczenia?
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Pod koniec kwietnia pojechałam na odludzie-niesamowicie piękna

okolica,las,jezioro,mała plaża.Nie wiedziałam za bardzo,czego się spodziewać,na

wszelki wypadek wzięłam kanapki i soczek Kubuś :).Nastawiłam się głównie na

pływanie i zjednoczenie z wodą,więc rozebrałam się do stroju kapielowego i

położyłam na kocu.Głowę miałam nabitą ostrzeżeniami,ze grzybki to duszki i jak

nie będę ich szanować,to mi wkręcą taką jazdę,że zwariuję.Wzięłam 30,zagryzając

  • Marihuana

To może ja też wam opiszę mojego badtripa, a właściwie to największy koszmar jaki w życiu przeżyłem. Wyjazd do domków letniskowych na kilka dni ze znajomymi, w kieszeni zajebiście mocny joint prosto z Holandii. Późny wieczór. Nie wypaliłem nawet połowy i już się zaczęło. Jeszcze jeden buch i odlot.


  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Był to pierwszy raz w moim życiu, kiedy wzięłam jakikolwiek środek psychodeliczny. Nie nastawiałam się na odloty w kosmos, bardziej spodziewałam się rozluźnienia i lekkiego upośledzenia odczuwania ciężkości. Jednak to, co potem przeżyłam przerosło moje oczekiwania.

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, iż zauważyłam, że dekstro działa na mnie inaczej, niż na ludzi dookoła mnie. Nigdy z powodu zażycia nie miałam mdłości, swędzenia, czy bólów głowy. Faza za każdym razem po prostu powoli nadchodzi i odchodzi równo z czasem położenia się do łóżka.
Zacznijmy.

...
Połykanie tabletek od zawsze mnie przerażało. Nie wiem w sumie dlaczego. Po prostu trudno jest mi je przełykać.

  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Jako, że posiadam nieznaczną wiedzę o narkotykach, wiem, że nie są zabawką. Podchodzę do nich poważnie, niemalże wypowiadając do nich w myślach intencję "Szanuję cię substancjo czynna, chcę, abyś ukazała mi dobrą stronę siebie i urozmaiciła percepcję." Do gałki podszedłem na luzie, w domu, w spokoju. Była to sobota- czas w miarę wolny. Spożyłem ją z najlepszym przyjacielem, nastawiłem się bardzo pozytywnie. Jestem z natury optymistą i to się opłaca.

Na wstępie trochę informacji o mnie:Wiek: Ledwo ukończona pełnoletniość ^^Waga: 82 kg przy sportowej budowie ciała, Wzrost: 185 cm
Duża skłonność do filozofowania, zaitneresowanie psychologią i anatomią, natura flegmatyczna, wiara w zjawiska paranormalne i Boga (niechrześcijańskiego, ani nawet niezwiązanego z żadną religią), duży dystans do życia, brak traum i wewnętrznych obsesji, które mógłbym w sobie tlić. Brak przewrażliwienia na jakimkolwiek punkcie, natura raczej ugodowa, choć w kaszę sobie nie daję dmuchać.