Śmierć po ayahuasce - brytyjski koroner ostrzega przed udziałem w ceremoniach

Po przeanalizowaniu historii śmierci nastolatka, który 4 lata temu zmarł w Kolumbii po zażyciu ayahuaski, badająca jego ciało koroner przestrzega turystów przed udziałem w ceremoniach

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The Independent
Tom Barnes

Komentarz [H]yperreala: 
Tłumaczenie stanowi nieco skrócona wersję oryginału.

Odsłony

1489

Po przeanalizowaniu historii śmierci nastolatka, który 4 lata temu zmarł w Kolumbii po zażyciu ayahuaski, badająca jego ciało koroner przestrzega turystów przed udziałem w ceremoniach.

19-letni Henry Miller zmarł po wypiciu ayahuaski, znanej także jako yage, podczas ceremonii przeprowadzonej w kolumbijskim regionie Putamayo, gdzie jego ciało znaleziono w kwietniu 2014 r. na poboczu drogi wylotowej z miasta Mocoa.

Pochodzący z Kingsdown w Bristolu Miller opuścił Wielką Brytanię dwa miesiące wcześniej, by wyjechać do Ameryki Południowej. We wrześniu miał rozpocząć studia na Uniwersytecie w Brighton. Ustalono, że nastolatek w ciągu trzech dni wziął w dwóch ceremoniach, prowadzonych przez osobę przedstawiającą się jako Szaman Guillermo i jego żonę, znaną jako Mama Concha.

Christopher Deardon, który również podróżował po Kolumbii, poznał Millera, gdy student przebywał w pobliskim hostelu prowadzonym przez emerytowanego belgijskiego oficera policji. Pan Deardon powiedział koronerowi, że towarzyszył Millerowi podczas ceremonii, z których każda kosztowała 50 000 kolumbijskich peso (13 funtów).

"Druga ceremonia rozpoczęła się około 22.00 i miała trwać najdłużej do 4 rano"- powiedział swoim w oświadczeniu.

"Po krótkim wstępie Mama Concha poprosiła Henry'ego, by wystąpił naprzód i wypił zawartość małej czarki z ziołami. Nikt z nas nie wiedział, co to było, ale zakładałem, że ma poprawić reakcję na ayahuascę.

"Po 15 minutach zwymiotowałem i pamiętam, że Henry wstał, by zrobić to samo. Kiedy wrócił, wydawał się już odczuwać skutki."

Po zażyciu psychedelicznego wywaru, który jest w Wielkiej Brytanii nielegalny, Miller poczuł się źle, a Szaman Guillermo powiedział swojemu synowi i jego przyjacielowi, aby wzięli go na motocykl i znaleźli dla niego pomoc lekarską. Dwójka ta miała zorientować się w drodze do szpitala, że turysta jest już martwy i porzucić jego ciało na poboczu.

Davida, ojciec Millera, poinformował, że jego syn powiedział mu w rozmowie telefonicznej na dzień przed śmiercią, że wypił trzy czarki yage podczas ceremonii, która miała miejsca poprzedniego wieczoru, ale nic nie poczuł.

Następna wiadomość, jaka dotarła do rodziny z Kolumbii, to prośba, aby skontaktowali się z hostelem, w którym przebywał jego syn, gdzie poinformowano ich, że ich syn został znaleziony martwy.

Badanie pośmiertne przeprowadzone w Wielkiej Brytanii przez doktora Russella Delaneya potwierdziło ustalenia z Kolumbii, określając przyczyną śmierci zatrucie ayahuaską i mającą zapobiegać nudnościom hioscyną (skopolaminą) [czy tylko nam to ostatnie wydaje się to kwestia kluczową? - red. H]

Koronerowi powiedziano, że w lipcu tego roku Szaman Guillermo, Mama Concha, ich syn i jego przyjaciel, zostali osądzeni i potępieni przez lokalną rdzenną społeczność.

Emily Brown z Foreign Office powiedziała sądowi, że szaman złożył krewnym Millera kondolencje i zapewnił, że żaden turysta nigdy wcześniej nie umarł podczas jego ceremonii.

Ignatius Hughes, reprezentujący rodzinę Millerów, powiedział, że chcą oni, aby inni podróżnicy byli świadomi niebezpieczeństw związanych z udziałem w tych plemiennych rytuałach.

"Uważają, że powinienem zwrócić uwagę sądu na ich przekonanie, że inni młodzi podróżni mogliby skorzystać na uświadomieniu sobie niewielkiego, ale jak najbardziej rzeczywistego niebezpieczeństwa związanego z tą całkowicie legalną praktyką" - powiedział. "Dostaliśmy ze strony Biura Spraw Zagranicznych i Wspólnoty sygnał, że rozważane jest zamieszczenie na stronie internetowej Biura dotyczącego tej kwestii ostrzeżenia dla podróżnych wybierających się w tamtą część świata."

Starszy koroner z Avon, Maria Voisin, określiła śmierć jako efekt wypadku i za powiedziała, że ​​będzie w tej sprawie pisała do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, podkreślając ustalenia śledztwa:

"Wiemy, że wielu studentów i młodych ludzi podróżuje do tej części świata i będą miała to na uwadze przygotowując taki raport" - dodała. "Opiszę to w taki sposób, aby zachęcić do zamieszczenia jakiegoś standardowego komunikatu ostrzegającego o niebezpieczeństwach związanych z udziałem w tego rodzaju ceremoniach".

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Raport, który zaraz przeczytasz nie będzie raportem konkretnej jazdy. Będzie raczej zestawieniem ich wszystkich, czyli krótkim narko-rysem.



Może najpierw trochę o mnie. Chodzę do LO w niemałym mieście, jestem typem idealistki i romantyczki. Szkoła:: przeważnie bez problemów. Dom:: jak każdy inny, ale nie narzekam :). Mam wielu znajomych, jednak prawdziwych, zaufanych przyjaciół na palcach jednej ręki da się policzyć.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Piękny dzień i spokój w głowie.

Witam. Procedura wymaga, bym przypomniał, że niniejszy trip raport to czysta fikcja, jak się zresztą każdy domyśla;-)

  • 2C-B

Sylwester z dwójką zaczął się banalnie i o dziwo bez telewizji.

Gourmet, kilka butelek wina. Ja, on i ona. No i butla N2O.

Powoli sączyliśmy wino i pogryzaliśmy kawałki usmażonego (ugourmetowanego?) mięsa.

- Ty, Mati wpadnie co?

- Ta, spoko, luz.

Wpadł Mati. W ruch poszły koks i gin. Coś tam sobie nawzajem makaronu nawinęliśmy, zeszło na temat sajko.

Eureka! 

"Zajebiemy lajna dwacebe w kipsztonga"

A co to, dlaczego, jak kiedygdzieico? Mati nigdy nic takiego nie walił. 

O jaki ja tajemniczy, kapeczkę tylko powiem, na zanętę.

  • 4-HO-MET
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja

+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.