Sieradz: rozbito grupę handlarzy dopalaczami

Policjanci we współpracy z antyterrorystami zatrzymali sześć osób i zarekwirowali kilka tysięcy saszetek z dopalaczami, których wartość wynosi blisko 80 tysięcy złotych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Łódź
Magdalena Gałczyńska

Odsłony

422

Jak mówi Paweł Chojnowski z sieradzkiej policji, śledczy rozpracowywali tę grupę od września. - Do zatrzymania całej szóstki, sprzedawców i kurierów doszło wczoraj. Policjantów wspierali funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego.

Jeden z mężczyzn wpadł w punkcie, gdzie sprzedawane były dopalacze. - Pozostali zostali zatrzymani w innym lokalu - wyjaśnia Chojnowski. - Właśnie w tym drugim sklepie policjanci znaleźli kilka tysięcy saszetek, w których znajdowały się dopalacze warte co najmniej 75 tysięcy złotych - dodaje rzecznik sieradzkiej policji.

Jak mówi, policjanci znaleźli i zabezpieczyli także kilkadziesiąt tysięcy złotych, prawdopodobnie pochodzących ze sprzedaży dopalaczy. - Wszyscy zatrzymani są mieszkańcami Górnego Śląska. Noc spędzili w policyjnym areszcie, dziś zapewne usłyszą zarzuty - mówi rzecznik sieradzkiej policji.

Dopalacze też w Pabianicach. Śmierć przed sklepem

Sprawą handlu dopalaczami zajmuje się także łódzka Prokuratura Okręgowa, która bada okoliczności śmierci 29-letniego mężczyzny. Ten zmarł przedwczoraj na ulicy, przed sklepem z dopalaczami. - Sekcja zwłok, którą planujemy na wtorek pozwoli ustalić, czy to dopalacze były przyczyną śmierci tego mężczyzny - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. - Na dziś możemy stwierdzić, że na ciele mężczyzny nie znaleziono śladów przemocy ani udziału osób trzecich - dodaje.

Według nieoficjalnych informacji Onetu, 29-latek był dobrze znany policji w Pabianicach. Miał mieć problemy alkoholowe.

Sklep z dopalaczami przy Brackiej jest znany w całej Polsce. To właśnie przed nim odbywały się "modlitewne krucjaty". Ksiądz Michał Misiak zbierał wiernych, którzy modlili się przed wejściem do sklepu. Metoda okazała się skuteczna - ale na krótko. Gdy ustały modlitewne spotkania, wrócili kupujący. Nie pomogły także wcześniejsze, równie niekonwencjonalne działania straży miejskiej, która przed jednym z pabianickich sklepów ustawiła karawan z zakładu pogrzebowego.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie psychicznie dobre, cicha domówka przed wyjściem na miasto, sami znajomi, chętna nowego doświadczenia, myśli poztywne widząc stan kolegów

 Sobotni wieczór i cicha posiadówa, chłopacy juz lekko na fazie a dziewczyny piją. Ja wypilam 3 kieliszki a dzień wcześniej więcej natomiast stan był ogarniający ( być może ma to wpływ)

 Gdzieś o godzinie 16 buch z lufki strasznie nieumiejętnie, myślę co za gowno

O 20 30 z jointa i to samo. Nic

Kolega dał ciacho około 20. Zjadłam całe

  • Alprazolam
  • Amfetamina
  • Diazepam
  • MDMA (Ecstasy)

by Filippo

Drogi pamiętniczku:


W sobote wraz z moim drugim ja, które istnieje zażyłem:


Pół listka relanium

Listek Afobamu (30tabl.)

Po gramie Amfetaminy

Nieznana ilość xtc armani białe, nakrapiane



Opis/przebieg zdarzeń:


  • Kodeina

humor jak zwykle, poranne lenistwo i nudy; dom, przed kompem

Wstałem, wrześniowy dzień. Słonecznie i ciepło. Budzę się, choć pospał bym jeszcze parę ładnych godzin, wstaję jednak, włączam TV. Oglądam powtórkę Pogromców Mitów jednocześnie jedząc przygotowany przez mamę śniadaniowy twaróg. Najedzony udaje się pod poranny prysznic. Wycieram się, ubieram i zastanawiam się co ze sobą zrobić.

  • Marihuana

Zaczęło się wszystko o godzinie 18:30 kiedy spotkałem się z kolesiem który miał dla mnie workeczek białego i woreczek zielonego. Spodziewałem się fajnej jazdy bo koleś zawsze ma fajny materiał, ale wszystko i tak przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Tak przy okazji to powiem jeszcze, że praktycznie wszystkie osoby biorące udział w tej jeździe miały około dwóch tygodni przerwy w paleniu (bo nie liczę świństwa z wrocławskiej Bramy Oławskiej czy Samego życia).

randomness