REKLAMA




Serbskie rave’y

Rząd Serbii tak pragnął wejść w wiek XXI, że zupełnie zignorował bardzo różnorodny świat tamtejszych subkultur. Jego zaniechania doprowadziły do wzrostu popularności rekreacyjnych narkotyków oraz zwiększenia ryzyka zakażenia się HIV wśród młodych Serbów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Krytyka Polityczna
Irena Molnar, tłum. Maciej Domagała

Odsłony

226

Rząd Serbii tak pragnął wejść w wiek XXI, że zupełnie zignorował bardzo różnorodny świat tamtejszych subkultur. Jego zaniechania doprowadziły do wzrostu popularności rekreacyjnych narkotyków oraz zwiększenia ryzyka zakażenia się HIV wśród młodych Serbów.

Serbia po rozpadzie Jugosławii to kraj na rozdrożu. Z jednej strony jesteśmy zdecydowani, by zostawić już za sobą niedawną wojenną przeszłość i historię represji, myślimy o przyszłości, chcielibyśmy rozwoju gospodarczego i kulturalnego. Ale z drugiej strony nie potrafimy poradzić sobie teraz z najbardziej palącymi kwestiami społecznymi.

Rząd serbski utrzymuje, że w kraju nikt już nie zażywa substancji halucynogennych, takich jak LSD albo grzybki. To stoi w całkowitej sprzeczności z popularnością i rozpowszechnieniem subkultury fanów muzyki elektronicznej i rave, które wręcz rytualnie korzystają ze środków psychodelicznych. Starcie między surowymi prohibicjonistami u władzy a entuzjastyczną kontrkulturą narkotykową skończyło się wprowadzeniem jeszcze bardziej drakońskich przepisów, a w rezultacie zepchnięciem osób zażywających środki psychoaktywne głębiej do podziemia. Rząd chwali się wskaźnikami w postaci ilości narkotyków przejętych przez policję, a także liczby przyjęć do szpitala osób pod wpływem substancji zmieniających świadomość, żeby pokazać rzekomą skuteczność twardego, bezkompromisowego podejścia władz. Jednak dane zebrane w terenie składają się na zupełnie inny obraz sytuacji.

Zarówno rząd, jak i miłośnicy rave’ów zgadzają się, co do tego, że rekreacyjne zażywanie stymulantów jest bardzo rozpowszechnione. Ale kampania antynarkotykowa spowodowała zmianę profilu stosowanych środków pobudzających. Najpopularniejsze kiedyś Extasy (MDMA) zostało wyparte przez speed, czyli amfetaminę. Kariera tego narkotyku była możliwa dzięki istnieniu nielegalnych laboratoriów działających na przedmieściach Belgradu. Łatwa dostępność narkotyku spowodowała zwiększone użycie wśród młodych ludzi. Dziś popularność speedu nie ogranicza się już tylko do sceny klubowej, ale stopniowo weszła do głównego nurtu kultury narkotykowej. Serbscy przywódcy nie dostrzegają, że to powszechne zachowania wśród wielu ludzi, ale to tylko jeden z problemów, które zdołali zignorować.

Zażywanie substancji psychoaktywnych na imprezach jest społecznie akceptowane zarówno w kręgach uczestników, jak i organizatorów. To, że młodzi tak chętnie podłapują niebezpieczne nawyki, jest ewidentnie skutkiem pewnych okoliczności kulturowo-społecznych. Wyjaśniają to być może warunki życia, które panują w Serbii teraz, ale zwłaszcza w latach 90. i na przełomie wieków. Po kilku wojnach i bombardowaniach młodzi, tak samo jak wszyscy inni, zmuszeni byli szukać sposobów na stres. Rave’y i undergroundowe imprezy okazały się dla niektórych doskonałą metodą na pozbycie się napięcia, bo łączą całkowitą swobodę zachowania z poczuciem przynależności do wspólnoty. Przemoc, brutalny nacjonalizm i związane z tym traumy zniszczyły całe pokolenie młodych ludzi. Chociaż to samo w sobie nie stanowi kryzysu, to sytuacja stała się milion razy gorsza przez to, że rząd nie chce podejmować tak kontrowersyjnych tematów lub radzić sobie ze zdrowotnymi skutkami ubocznymi problemów społecznych.

Nic nie wskazuje na to, by te narkotykowe subkultury traciły na popularności. Nie słabą też napięcia polityczne w Serbii. Niestety zażywanie substancji psychoaktywnych jest nadal rozpowszechnione, tak jak było już kilkadziesiąt lat temu. Fakt jest taki, że bezwzględne zakazy stosowania pewnych substancji nigdy się nie sprawdzają i nie chodzi już tylko o serbskie subkultury, ale całą historię. Szkoda, że w państwach bałkańskich zakazy i inne represyjne narzędzia polityki to jedyny pomysł rządzących na walkę ze zjawiskiem. Inne metody, takie jak ograniczanie szkodliwych skutków zażywania, nie były stosowane ze względu na niesprawiedliwą ocenę, że „dopuszczają” lub „wspierają” stosowanie narkotyków.

Forsowanie bezkompromisowego kursu w połączeniu z brakiem dalekosiężnego planu transformacji uwzględniającego organizacje pozarządowe spowodowały zamknięcie 75 proc. serbskich programów wymiany strzykawek.

Ponad 15 tys. użytkowników substancji dożylnych w Belgradzie zostało na lodzie, <a href="http://drogriporter.hu/en/withoutshift/">bez jakiejkolwiek formy pomocy</a>. Poza tym oprócz kilku woluntarnych programów zarządzanych przez NGO nie ma żadnych programów wychowania seksualnego i edukacji na temat nadużywania środków psychoaktywnych. Prawda jest taka, że w Belgradzie i w całej Serbii takie narzędzia nie są częścią systemu walki z uzależnieniami od narkotyków i alkoholu.”. Sporządzony przez pozarządową organizację ReGeneration raport "Clubbing i zdrowie młodzieży" pokazał, że wiedza na temat szkodliwych skutków zdrowotnych związanych z zażywaniem narkotyków jest w społeczeństwie żałośnie niedostateczna. Równać się może tylko ignorancji na temat bezpiecznego seksu. Mimo tych niepokojących sygnałów aż 77 proc. młodych uważa, że odpowiednie zajęcia edukacyjne w ich grupie wiekowej są potrzebne. Najwyraźniej 77 proc. to niewystarczający odsetek, by rząd zrozumiał powagę obecnej sytuacji.

Obowiązująca polityka antynarkotykowa rządu przedstawiona jest w zarysie w
<a href="www.zdravlje.gov.rs/downloads/2015/Januar/Januar2015StrategijaDroge.pdf">„Narodowej strategii i planie działań antynarkotykowych na lata 2014-2021”</a>. Władze wzorowały się na unijnej strategii antynarkotykowej 2013-2020 oraz planie działań 2013-2016. Głównym celem polityki rządu jest zdefiniowanie priorytetów w obszarze podaży substancji psychoaktywnych oraz zmniejszenia popytu, a także „zapewnienie politycznego i finansowego wsparcia dla realizacji działań przedstawionych w planie na lata 2014-2017, jak również działań określonych jako priorytetowe w kolejnych planach na poziomie lokalnym i krajowym”. Mimo to serbskie władze nie tylko nie przekazały wystarczających środków na działania wymienione w Strategii, ale jeszcze skutecznie zniweczyły wiele osiągnięć wypracowanych w poprzednich latach na obszarze polityki antynarkotykowej. Niestabilna sytuacja polityczna i zmiany rządzących partii w poważnie utrudniły implementację nowej strategii. Co więcej, nie ma prawie żadnych informacji dotyczących tego, ilu młodych ludzi zwróciło się o pomoc lekarską lub zostało przyjętych do szpitala będąc pod wpływem nielegalnych substancji. Te dane istnieją, ale pozostają pilnie strzeżoną tajemnicą, ponieważ rząd uważa, że nie są to „informacje przeznaczone dla opinii publicznej”. Na sukces obecnej polityki i zmian w strategii odnośnie do substancji psychoaktywnych trzeba jeszcze poczekać. Tymczasem Serbowie muszą zawalczyć o rozpoczęcie dyskusji i głośno żądać poprawy polityki narkotykowej.

Tekst ukazał się na PoliticalCritique.org. Z angielskiego tłumaczył Maciej Domagała.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Od tygodnia planowałem tego tripa, choć w dniu kiedy miałem wziąć grzyby nie byłem przekonany czy serio chcę to zrobić. Akcja rozgrywa się w pokoju oświetlanym ciepłym, żółtym światłem, na linii mam mojego bardzo dobrego znajomego, a w tle muzykę klasyczną. Nie miałem żadnych oczekiwań, chciałem się zaskoczyć i to się udało.

T-00:00

23:49 - jem pierwszą dawkę grzyba, około 1g, pomimo wcześniejszego zawahania czy to dobry pomysł jestem pewny siebie i gotowy na wszystko

T+00:20

zaczynają się pojawiać pierwsze objawy, jest mi cieplej, pocę się i zaczynam być rozkojarzony, ale to nic wielkiego

T+00:30

  • Ruta stepowa


srodek: skóry san pedro 25g, wiec pewnie musi sie znalezc w dziale peyotl, ruta stepowa 4g, salvia susz z lufki.

osoby: ja, moj kumpel i jeszcze jeden gosc, ktory pojechal na benzydaminie hehe.

set: g. 19, ciepły czerwcowy wieczór, maj flat


  • Bieluń dziędzierzawa

Data: 02.08.2002


Miejsce: Żary - Przystanek Woodstock




W dzień wyjazdu kumpel przyniósł mi 95 ziaren bieluna (za co mu teraz z góry dziękuję ;)), oprócz tego nie braliśmy nic ze sobą. W pociągu zaczęliśmy pić winko, jechaliśmy z 8 godzin, w przejściu między wagonami było ze 30 osób. Zapowiadała się niezła impreza. Co chwila przewijały się jakieś irokezy i brały od nas wina. Zioła też się trochę skołowało.


  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.

Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.

randomness