Produkcja szkód

Nowa akcja policji w środowisku narkomanów

Anonim

Kategorie

Źródło

MONAR

Odsłony

4383

NOTATKA SŁUŻBOWA

Z interwencji Policji w Noclegowni przy ul. Krzemienieckiej
Dnia 04.02.2004

Dnia dzisiejszego około godziny 6.40 pod naszą Noclegownię przy Krzemienieckiej podjechało kilka radiowozów oraz jeden cywilny polonez, z których to wysypała się grupa kilkunastu policjantów, wielu z nich było ubranych w specyficzne czarne mundury bojowe z pałkami (tonfami) w dłoniach. Kilku policjantów otoczyło luźnym kordonem cały budynek placówki, a około siedmiu policjantów wkroczyło do środka, po kilku zdaniach dali mi do zrozumienia, że mają zamiar przeszukać placówkę w celu ustalenia czy aby na terenie noclegowni oraz hostelu nie przebywają osoby poszukiwane listami gończymi.

Wyraziłem zdecydowany sprzeciw na jakąkolwiek interwencje wewnątrz budynku, jednocześnie poprosiłem o okazanie mi ewentualnego nakazu sądowego uprawniającego funkcjonariuszy policji na tego typu akcję w naszej placówce.

Otrzymałem odpowiedź że panowie posiadają taki dokument, a gdy postawiłem sprawę jasno że umiem czytać i chciałbym go osobiście przeczytać to dało się wyczuć atmosferę konsternacji ze strony, tak przypuszczam, oficerów którzy byli na miejscu.

Ważne też jest to że nikt z obecnych policjantów na moje pytanie kto dowodzi tą grupą nie odpowiedział mi na to pytanie zostałem w tej kwestii kompletnie zignorowany. Jak się okazało panowie policjanci nie posiadali przy sobie żadnego dokumentu uprawniającego ich do tego typu interwencji, stanęło na mojej propozycji: czyli postawiłem na nogi całą ekipę osób korzystających w dniu dzisiejszym z noclegowni i legitymowanie odbyło się w korytarzu a nie pokojach sypialnych, wszystko odbyło się dosyć sprawnie z naszej strony, wszyscy podopiecznie stanęli na wysokości zadania, grzecznie dali się skontrolować, najważniejsze jest to że cała grupa osób korzystająca z noclegowni była dokładnie skontrolowana przez policję i żadna nie była poszukiwana.

Cała akcja zakończyła się około godziny 8.00.

Nasuwa się pewna refleksja po co taka akcja, czyżby policja w Krakowie nie miała nic innego do roboty, może ktoś na górze w policji obligatoryjnie zaszufladkował te grupę ludzi jaką są bezdomni narkomanii i doszedł do bardzo "słusznego wniosku", że trzeba bez mała policyjny pluton drużyny bojowej z drewnianymi pałami wraz z nie umundurowanymi pomocnikami po to tylko by zrobić jedynie pokaz siły na trzęsącą się grupką wychudłych bezdomnych "ćpunów".

Niestety dla wielu dziesiątek bezdomnych istnień ludzkich w naszym mieście to m.in. Noclegownia w Baryczy jest jedynym domem. Mieszkamy prawie na śmietniku, wielu z nas żyje od lat z wirusem HIV, a na dodatek policja traktuje nas jak śmieci - komu była potrzebna ta akcja i dlaczego policjanci kłamali, że mają nakaz rewizji noclegowni?!

(Kierownik Noclegowni)

Hi,
Produkcja szkód
Nowa akcja policji w środowisku narkomanów w Polsce

Jak dowiadujemy się ze źródeł zbliżonych do dobrze poinformowanych, na polecenie Komendy Głównej Policji w Polsce w najbliższych dniach policjanci, w których rewirach znajdują się placówki dla narkomanów rozpoczną sprawdzanie pacjentów (klientów) tych palcówek - czy aby nie są oni poszukiwani listami gończymi?

Policja uważa, że środowiska narkomanów są znakomitym miejscem ukrywania się pospolitych przestępców.

Czy Policja w Polsce straciła już zdolność działań operacyjnych i musi nachodzić placówki MONARU?

Czy tych ewentualnych pospolitych przestępców nie można zatrzymać i sprawdzić poza placówkami?

Przecież każdy narkoman pozostaje w jakimś sensie w konflikcie z prawem, co wynika z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, bowiem posiadanie narkotyku na własny użytek (nawet minimalnej ilości) podlega karze pozbawienia wolności.

Jak wiadomo, w kolejce do odbycia kary pozbawienia wolności w Polsce czeka ok. 30 tysięcy skazanych.

Jak wiadomo w polskich zakładach penitencjarnych 40% aresztowanych i skazanych ma dostęp do narkotyków.

Wizyty, przeszukania i kontrole dokonane przez Policjantów np. w noclegowniach dla narkomanów spowodują, że klienci tych placówek przestaną z nich korzystać i wrócą do kanałów ciepłowniczych i na klatki schodowe.

Stracą zaufanie do personelu tych placówek.

A jak wróci zima to być może ktoś nich zamarznie na mrozie.

Można powiedzieć, że "Polak potrafi" zniszczyć najbardziej nawet delikatną motywację do zmiany stylu życia.

To w naszych placówkach narkomani uzyskują zdolność do ochrony innych osób przed HIV i HCV.

Leczenie jednego chorego na AIDS rocznie wynosi ponad 10 tys. dolarów

Jak wiemy w tym roku jesienią zacznie brakować pieniędzy na leki dla tych osób, które są w leczeniu antyretrowirusowym (ARV) - a ile nowych osób się zakazi HIV od zdesperowanych, bezdomnych, czynnych narkomanów?

Takie działania KGP - to nic innego jak bezduszna "produkcja szkód".

Wygląda na to ze się kierunki pomyliły i zamiast do Europy zdążamy na Sybir.

Marek Zygadło

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Zbyro. (niezweryfikowany)
....az sie noz w kieszeni otwiera... Jak widze policjanta, albo usmiechnieta gebe jakiego kolwiek polityka, to az mi sie chce na niego nazygac i zrobilbym to z wielka przyjemnoscia...
kar (niezweryfikowany)
... tez mi tego brakuje, aby tak zrobic...
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo dom kolegi, potem urodziny kumpla. Melancholijny nastrój, jak zwykle

Nie będę się przedstawiał, nie o to tutaj chodzi. W każdym razie muszę zaznaczyć, że moje życie jest dziwne, mimo dobrej sytuacji materialnej, sporej ilości znajomych, jestem osobą samotną. Nie, nie jest to żadna przechwałka. Mam jednego zaufanego przyjaciela (niech będzie S). Ale do rzeczy.

  • Fentanyl

*Nazwa substancji:Fentany


*Doświadczenie: w opioidach skromne - tramadol i kodeina




  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Postanowaliśmy z kilkoma kumplami wybrać się na pierwszego w życiu grzybowego tripa. Starszy kolega polecił nam pewną miejscówkę w Bieszczadach. Było to w październiku. Mieliśmy do przejechania 250km więc wyjechaliśmy nad ranem. 0 6:00 dojechaliśmy na duży parking w samym sercu Bieszczad. Zabraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i wyruszyliśmy na polane. Nie minęło kilkanaście minut i zaczeliśmy zbierać pierwsze grzybki. Niestety temperatura okazała sie nieprzychylna (-2C) i wszystkie grzybki były czarne, przymrożone i rozpadały sie podczas zbierania.

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

DOBRE + ZŁE paradoksalnie

Każdy kto jest wtajemniczony wie, że to co opisywał Mckenny było METAFORAMI, jako, że wszystkie języki świata są zbyt "płaskie" aby opisać doświadczenie po DMT. Trip na DMT odczuwa się na poziomie duchowy, molekularnym, uczuciowym, astralnym, nie wizualnym tak jak to niektórzy opisują. Każdy to przeżywa/odczuwa inaczej, trip jest indywidualny. To co pisał MCkenny nie jest dosłownie opisem tego co widział, a tego co odczuwał. Wiesz co to metafora ? Sam MCkenny pisał, że tego nie da się opisać, ale spróbuje... Pisał, że opisy są jedynie Metaforami, czyli poniekąd kłamstwem.

randomness