REKLAMA




Policja rozbiła gang narkotykowy

Zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się produkcją i handlem amfetaminą rozbili policjanci z Centralnego Biura Śledczego.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1702

W okolicach Rabki znaleziono wytwórnię amfetaminy, a w niej dwie nowoczesne linie produkcyjne - poinformował rzecznik małopolskiej policji, Dariusz Nowak. Według niego, tymczasowo aresztowano trzech mężczyzn, którym przedstawiono zarzuty produkcji i handlu narkotykami. Amfetamina sprzedawana była głównie w lokalach Krakowa i na Śląsku.

Do zatrzymań doszło dzięki pozyskaniu przez policjantów operacyjnych informacji, że w okolicach Rabki działa wytwórnia amfetaminy, w której zaopatrują się dilerzy z Krakowa i Śląska. Ilości narkotyków trafiających na rynek wskazywały na to, że produkcja w wytwórni jest prowadzona w sposób ciągły i na dużą skalę.

Zasadzkę na dilerów zorganizowano na zakopiance w okolicach Myślenic. Namierzony samochód zatrzymany został pod pozorem rutynowej kontroli drogowej. W trakcie jego przeszukania policjanci znaleźli ukryte za siedzeniem kierowcy dwa kilogramy amfetaminy o czarnorynkowej wartości około 50 tys. zł. Zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 34 i 24 lat. Starszy z nich w przeszłości karany był za rozboje.

Następnie trafiono do wytwórni narkotyku w stojącym na uboczu domu niedaleko Rabki. Zatrzymano w niej 35-letniego mężczyznę, który - jak przypuszczają prowadzący sprawę - był organizatorem i szefem całego przedsięwzięcia. W domu znaleziono nowoczesną aparaturę do produkcji amfetaminy z dwoma liniami produkcyjnymi oraz duże ilości środków służących do jej produkcji.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ząb (niezweryfikowany)
No kurwa... Jestem z Krakowa, a już teraz są problemy z czystością amfetaminy. Jak tak dalej pójdzie to chyba <br>pozostanie do wciągania tylko mleko w proszku. A tak na marginesie, to dlaczego tymi osranymi oraz szkodliwymi i <br>skorumpowanymi CBŚ, ABW i bym UOP <br>nie chce się zająć IPN, za to bezczelnie i idiotycznie czepia się byłych funkcjonariuszy <br>i władz PRL - mimo że te ostatnie były daleko mniej szkodliwe i skorumpowane niż całe CBŚ, ABW i UOP razem <br>wzięte? <br>
galaga (niezweryfikowany)
ksieciu jak to ty to przehuj jestes.Ladnie sie bawicie w tych &quot;Gorach &quot;
homak (niezweryfikowany)
Bawimy sie ostro ziomuś :> a ty ssiesz lage tatusiowi co ?! ho ho G'S nigga ! smoke weed all day
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Pod koniec kwietnia pojechałam na odludzie-niesamowicie piękna

okolica,las,jezioro,mała plaża.Nie wiedziałam za bardzo,czego się spodziewać,na

wszelki wypadek wzięłam kanapki i soczek Kubuś :).Nastawiłam się głównie na

pływanie i zjednoczenie z wodą,więc rozebrałam się do stroju kapielowego i

położyłam na kocu.Głowę miałam nabitą ostrzeżeniami,ze grzybki to duszki i jak

nie będę ich szanować,to mi wkręcą taką jazdę,że zwariuję.Wzięłam 30,zagryzając

  • Amfetamina
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Grzyby halucynogenne
  • Kodeina
  • Kofeina
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Pentedron
  • Przeżycie mistyczne
  • Pseudoefedryna
  • Tabaka
  • Tytoń

zajebisty nastrój, oczekiwanie na wcześniej niedoświadczone halucynacje wizualne, rodzice w domu

Wydarzenie miało miejsce z piątku na sobote 16-17 grudnia, poszedłem do apteki po 3 paki tantum rosy, jako, że nie chciało mi się czekać z dojściem do domu,  wsypałem całość(start 19;30) do pół litrowej butelki wody, nie bez problemów wypiłem cały roztwór. Zgarnąłem 2 ziomków, po czym ruszamy do mnie. Jakieś 500 metrów od klatki zaczynam czuć lekkie otłumienie, ale i radość, czułem się jakby trochę podpity. Wchodzimy do domu, matula robi kawkę, a ja z kolegami słuchamy muzy i rozmawiamy.  W pewnym momencie(start+1.5h) wpatrując się w komputer machnąłem ręką do kolegi

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Gorący, parny letni wieczór/noc. Wszystko, czego potrzeba do szczęścia, czyli --> ja, kwas i las!

20:15 – Intoksykacja. Jeszcze w domu, kartonik trafia tam gdzie czuje się najlepiej, a więc pod mój język. Trwają ostatnie przygotowania – zgrywanie muzyki na mp3, pakowanie prowiantu i śpiwora do plecaka.
Pół godziny później zakładam plecak i dziarsko wychodzę – humor dopisuje, co jest zapewne już pierwszym efektem zażytej substancji.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: ciekawość, spokój, radość Setting: obwodnica na krańcu miasta, centrum miasta, dom znajomego, las i natura

Po smacznym i sytym obiedzie postanowiłem, że przekażę mojemu koledze jego 50 mg 4-HO-MET. Jako że proszek wyglądał apetycznie, czym prędzej zlizałem około 25 miligram tej zacnej substancji o godzinie 17, a resztę pieczołowicie spakowałem i uzbrojony w słuchawki oraz mp3 wyruszyłem w drogę.