PO: handel dopalaczami powinien być przestępstwem, tak jak handel narkotykami

Posłowie PO chcą uznania handlu dopalaczami za przestępstwo i traktowania przez organy ścigania i sądy tak samo, jak handlu narkotykami. Zakłada to projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który złożyli w piątek w Sejmie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/Rynek Zdrowia

Odsłony

206

Posłowie PO chcą uznania handlu dopalaczami za przestępstwo i traktowania przez organy ścigania i sądy tak samo, jak handlu narkotykami. Zakłada to projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który złożyli w piątek w Sejmie.

Posłanka Małgorzata Niemczyk (PO) podkreśliła na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że walka z dopalaczami będzie skuteczna dopiero po uznaniu handlu nimi za przestępstwo.

Poseł Arkadiusz Myrcha (PO) podkreślił, że "przestępcy sprawnie wykorzystują luki w przepisach, czyniąc organy ścigania bezradnymi". - Polacy nie mogą być zakładnikami wyobraźni i przebiegłości przestępców, to przestępcy muszą stać się zakładnikami wyobraźni państwa i aparatu ścigania - mówił.

W jego ocenie najważniejsze jest, że w projekcie nowelizacji zmienia się zasada, zgodnie z którą "to co nie jest zabronione, jest dozwolone", gdyż przestępcy wykorzystują to "wyprzedzając publikowanie listy środków zabronionych".

PO chce, aby środki psychotropowe były "zabronione z zasady". - Będzie można handlować tylko tym, co prawo przewiduje jako legalne i dopuszczone - zaznaczył poseł.

Myrcha liczy, że marszałek Sejmu Marek Kuchciński "nada temu projektowi tryb pilny".

Uczestnicząca w konferencji prezydent Łodzi Hanna Zdanowska (PO) poinformowała, że projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przygotowali na jej prośbę pracownicy łódzkiego magistratu.

Zdanowska przyznała, że w Łodzi "udało się poradzić sobie ze stacjonarnym handlem dopalaczami", ale są one "jak hydra - odradzają się, a ich producenci i dystrybutorzy wymyślają coraz to nowe metody". - W tej chwili ten handel przeniósł się do bram, do sieci (internetu), do podwórek i niestety również do szkół - mówiła.

Zgodnie z projektem nowelizacji, 3 lata więzienia ma grozić za "wytwarzanie lub przerabianie środka zastępczego albo nowej substancji psychoaktywnej", a 5 lat więzienia za ich "przywóz, wywóz, przewóz, wewnątrzwspólnotowe nabycie lub wewnątrzwspólnotową dostawę".

Do 8 lat więzienia grozić ma za "wprowadzanie do obrotu środków zastępczych lub nowych substancji psychoaktywnych albo uczestniczenia w takim obrocie".

Trzy lata więzienia groziłyby każdemu "kto udziela innej osobie środka zastępczego lub nowej substancji psychoaktywnej, ułatwia albo umożliwia ich użycie, albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji".

Karą do 10. lat więzienia zagrożony byłby każdy, kto "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej udziela innej osobie środka zastępczego lub nowej substancji psychoaktywnej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji".

Na początku tygodnia dwanaście osób z Trzebiatowa (Zachodniopomorskie) w wieku od 14 do 30 lat - trafiło do szpitali w Gryficach, Kołobrzegu i Szczecinie z objawami zatrucia środkami psychoaktywnymi, prawdopodobnie dopalaczami. Sąd Rejonowy w Gryficach zdecydował w czwartek, że podejrzany o handel dopalaczami osiemnastoletni mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Usłyszał on zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia wielu osób, przez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji psychoaktywnych.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)

Komentarze

Czc (niezweryfikowany)
A nie na odwrót? Handel narkotykami nie powinien być karany tak jak handel dopalaczami.
Przestępca (niezweryfikowany)
To co, jak to wejdzie w życie piszemy zawiadomienia do prokuratur na stacje benzynowe i sklepy? :D
Dukken
Jakim trzeba być idiota by w kółko robić to samo i oczekiwać że przyniesie to dobry efekt. Niech spojrzą na kraje gdzie spożycie spada a nie na wschód.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

29.10.09

  • Szałwia Wieszcza


Swoja przygodę z salvią rozpocząłem od małej ilości suszu, z tej rzadkiej meksykańskiej roślinki. Ogólnie wrażenia były dość słabe na pewno nie takie jakich się spodziewałem, (ale możliwe że było to spowodowane jeszcze nie wyrobieniem receptorów). Raczej stan przypominał lekkie upalenie mj. Tyle, że bardzo krótkie. Odczuwałem, że coś się dzieje i na pewno nie był to efekt placebo. Kiedy się położyłem czułem jakbym się bardzo zapadł w kanapę. Poza tym nic. Kilka razy jeszcze zapaliłem suszu, ale nic ponad opisane wrażenia.

  • DPT

Substancja: DPT*HCl rozpuszczone w soli fizjologicznej 10mg/0,5ml.





I próba





Około 4mg dożylnie - przyspieszony puls i chwilowe uczucie "dziwności", brak innych efektów, a dwa wymienione to raczej wynik zdenerwowania i autosugestii.





II próba




  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.

randomness