nazwa substancji:Acodin 14x15mg
poziom doświadczenia:DXM pierwszy raz,trawa,speed
metoda zażycia: doustnie
"set & setting" :Lekki strach przed DXM ogólnie troche osłabiony
Jednak, jak powiedział sam Bilbo Baggins „każda, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.” Nie jest Ci obojętny los niewinnych łysiczek porastających polskie łąki?
Masz wrażenie, że przepisy penalizujące posiadanie grzybów psylocybinowych nie mają najmniejszego sensu? Chcesz żyć w Państwie, w którym urzędnicy podejmują decyzję w oparciu o fakty naukowe, a nie uprzedzenia? To wszystko jest możliwe, ale trzeba się zaangażować!
Podziel się ze znajomymi moją petycją ws. zmiany prawnego statusu grzybów psylocybinowych – niesamowitych organizmów, które pomagają utrzymywać balans w ekosystemie i zostały uznane za najbezpieczniejszą substancję psychoaktywną na świecie!
Wojna z narkotykami nie działa. W najbliższych latach czeka nas w Polsce poważna reforma prawa narkotykowego. Zasługujemy na nowoczesne, racjonalne i pragmatyczne prawo zbudowane na fundamentach wiedzy naukowej, a nie uprzedzeń i ignorancji.
Jednak, jak powiedział sam Bilbo Baggins „każda, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku.” Nie jest Ci obojętny los niewinnych łysiczek porastających polskie łąki? Udostępnij tę petycję i uwolnij grzyby!
nazwa substancji:Acodin 14x15mg
poziom doświadczenia:DXM pierwszy raz,trawa,speed
metoda zażycia: doustnie
"set & setting" :Lekki strach przed DXM ogólnie troche osłabiony
Mój pokoik, moje łóżeczko, podekscytowanie jak przed każdym psychodelicznym tripem.
Mam ochotę przedstawić wam szkielet moich najlepszych, najgłębszych tripów- to one wywróciły moje postrzeganie do góry nogami, jednocześnie przypominając mi kim na prawdę jestem. Otóż zarzucam kartona, dajmy np. nbome, ostatnio właśnie taki, 800 mikrogram. Pół godziny i pojawia się silny niepokój, powietrze jakieś takie zabiegane, kontury wszelkiej rzeczy stają się miękkie, chwiejne, wszystko takie niestabilne. I to poczucie, że zbliża się coś wielkiego. Coś, co przełamuje za każdym razem coś we mnie, coś jak nie wiem, coś...
Tydzien po pierwszy kontakcie z XTC postanowilem ze wezme drugi raz. Zreszta, nie oszukujmy sie, caly tydzien myslalem o tym ze juz jest piatek, a co za tym idzie - dyskoteka. Ulubione `Metro` - najwieksza cpalnia w miescie i takie tam... Mniejsza o to. Pomijajac fakt ze musialem czekac jakies dobre dwie godzinki, ktore umilalem sobie graniem w pasjansa, paleniem papierosow, ciaglym (prawie) patrzeniem w okno, ogolnym wyczekiwaniem no i stresem ;), na kolesia, ktory mial mi `podrzucic` kolko... pomijajac ten fakt bylo pozytywnie.
To mój pierwszy trip-raport, więc proszę o wyrozumiałość :)
Set & Setting: miasto, mój dom, dom dziewczyny
Wiek: 17 lat
Doświadczenie: maryśka, benzodiazepiny (prawie wszystkie), leki psychosomatyczne i antydepresyjne, kodeina, morfina, mieszanki ''ziołowe'', efedryna, pseudoefedryna, dxm, kofeina, alkohol, tytoń
Substancje: kodeina, dxm, alprazolam
Dawkowanie: łącznie: ok 300 mg kodeiny, 435 mg dxm, 1 mg alprazolamu (w ciągu całego dnia)