Odlotowy jad skorpiona

Zamożni Hindusi ze stanu Gujarat znudzeni efektami "tradycyjnych" narkotyków odnajdują nowe wrażenia w oryginalnej substancji halucynogennej: trującym jadzie skorpiona, donosi dziennik "Times of India".

Anonim

Kategorie

Odsłony

4074
Według gazety, handel niecodziennym narkotykiem rozwija się niedaleko miasta Bharuch na północno-zachodnim wybrzeżu Indii. Mieszkańcy tej miejscowości ustawili na ulicach stragany, na których eksponują dorodne skorpiony w puszkach. Za cenę od 3 do 4 dolarów jadowity pajęczak umieszczany jest na skórze klienta. Według zwolenników tego środka odurzającego, po ustaniu bólu spowodowanego ukąszeniem, jad wywołuje jedyne w swoim rodzaju wrażenie odurzenia i utraty kontaktu z rzeczywistością.

"Nie umrzesz", obiecuje cytowany na łamach gazety handlarz Nathu. "Musisz choć raz spróbować - to niezrównane doznanie".


IAR, onet.pl, 02.05.2003

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

shahid - flirtu... (niezweryfikowany)

to co nawa używaka do działu natura?:)
AleX (niezweryfikowany)

o kurde, ale fajne ;PP
.chudy. (niezweryfikowany)

ja też odtworze taki interes, przyjdziesz do mnie i zapłacisz małą sumkę a ja naciebie spuszczę psy - nie umrzesz a jaki odlot będziesz mieć :)
triple og (niezweryfikowany)

&quot;nie umrzesz , a nawet jesli to zwaracamy pieniądze &quot; <br>a tak na marginesie to ci hindusi chyba nie mają co robić
nieistotne (niezweryfikowany)

- Siema Skor. <br>- Cze <br>- Masz plastelinke? <br>- Dopiero w środe, jutro będe miał zioło. <br>- A chociaż połówke? <br>- Nic, pusty jestem, ale mam skorpiony. <br>- Skorpiony? <br>- Nie gadaj, czesze lepiej niż papiery. <br>- Co??? Skorpiony? <br>- 30 zeta za jednego, dziś będe skory i za 3 paczki ci jeszcze dorzuce ogon. <br>- Ogon? Ale ja wole zioło. <br>- Dawaj chociaż raz, [wyciąga woreczek] popatrz jakie zaiste zajebiste. <br>- No dobra [wyciąga kase, daje] <br>[otrzymuje skorpiony, transakcja dopiega końca] <br>- Jarek piona. <br>- Skor piona.
THC_ (niezweryfikowany)

Ja tez tak chce ciekawe co po tym jest :) <br>
Robsonixx (niezweryfikowany)

to jest jeszcze motyw z lizaniem jakiegos gatuku zab ;] jaki z tego moral &quot;sklepy zoologiczne uzalezniaja &quot; ;]
Porucznik Malinowski (niezweryfikowany)

Zajebac wszystkie skorpiony!
volar (niezweryfikowany)

no no no......czy ja wiem....skorpiony???.... niech sobie kurwa kupią rozpuszczalnik........... to chyba taniej
Bukowsky (niezweryfikowany)

3,4 dolary za niezły odlot , tanio w porównaniu z krajowymi środkami podróżniczymi
hangover (niezweryfikowany)

fajne, ale czy to prawda ? bo jakos w to nie moge uwierzyc
medi (niezweryfikowany)

zwykła bzdura...ale w takich krajach maja wiele pomysłów na odlot , jedna z nich jest tez jedzenie swiezo wyrwanego serwa kobry( które jeszcze bije) tez podobno supeeer odlot..wg mnie to zwykłe oszustwo !! słowa niecenzuralne zachowam dla siebie:)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Ekscytacja przed nowym doświadczeniem. Dobry nastrój. Trip w domu kolegi.

Całe zajście miało miejsce ponad dwa lata temu. Opisuję je teraz bo tak miło powspominać :D

  • Grzybki
  • Marihuana
  • Nikotyna
  • Piwo
  • Psylocybina
  • Tripraport

Totalny spontan, nieodpowiedzialność i szczypta głupoty.. Raz się żyje. Duży bałagan w głowie, wiele niewiadomych.. Ale mimo wszystko ogromne zaufanie do samego siebie, dosyć dobrze ograniam temat medytacji, doświadczeń mistycznych i psychodelików.

Z góry uprzedzam, że miejsca i ludzie obecni w mojej historii pozostaną anonimowe. Większe miasto, w którym byłem, będę nazywać Dużą i przechyloną literą  "M", a tę drugą pomniejszą miejscowość oznaczę analogicznie jej mniejszym odpowiednikiem - "m".

 

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)

S&S Miejsce: Dom, Praca, Miasto Substancja: Alkohol, Marihuana, Amfetamina, Mefedron, Viagra, Kokaina, MDMA, LSD, Oksykodon, Klonozepam Nastawienie: Depresja z licznymi powikłaniami psychicznymi

 

 

Otwieram swoje ciężkie oczy i zerkam na neonowy wyświetlacz mojego budzika.

5:43.

Cholera - myślę sobie i na spokojnie wygrzebuję się z legowiska. Nawet nie próbuję się oszukiwać że uda mi się zdążyć na poranną odprawę.

- Kurwa mać - mruczę do siebie -który to już raz w tym miesiącu ? Piąty ? Szósty ?

Nie jestem w stanie sobie przypomnieć jak wyglądał wczorajszy dzień a co dopiero to.

  • Inhalanty
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie: pozytywne miejsca: winda, pokój

Raport praktycznie "surowy", jest to scalony opis kilku przeżyć z trzech dni.

Kupiłem sobie z rana gaz, wracając do domu kirałem w windzie, kroki na klatce odbijały się mechanicznym pogłosem, przekręcanie klucza w zamku nasuwało skojarzenia z czymś o tyle mechanicznym co i owadzim, ot molibdenowy skarabeusz przebierający odnóżami. Później za dnia, były jeszcze 3 podejścia, ale prawdziwa faza zaczęła się wieczorem.

Kiram, "buchy" oporowe.
1 wdech: zaczyna się charakterystyczne pulsowanie;

2 wdech: dźwięk dostał echa, pogłosu, obrazek zaś dostał głębi;