REKLAMA




Narkotyki przez Internet z dostawą do domu

a.

Kategorie

Odsłony

27296
Narkotyki z dostawą do domu? Nie ma sprawy. Reporterzy RMF i „Super Expressu” wpadli na trop nowego szlaku przerzutowego narkotyków. Wystarczy zamówić je przez Internet w holenderskim sklepie. Amator środków odurzających może wybierać: różne odmiany marihuany, haszysz, zestawy do uprawy grzybków halucynogennych, maku wysokomorfinowego wraz instrukcją, jak uzyskać opium. Zapłacić można przelewem bankowym lub kartą kredytową, pod drzwi przyniesie je listonosz. Tzw. miękkie narkotyki są w Holandii legalne, a przesyłki z terenu Unii Europejskiej nie są kontrolowane. Dlatego bez problemu po kilkunastu dniach nasz reporter otrzymał zamówiony towar. W paczce przyszedł uzależniający wyciąg z grzybów halucynogennych psylocybinum. Do niego dołączono strzykawkę, sadzonkę tych grzybków oraz nasiona maku wysokomorfinowego - także zakazanego w naszym kraju. Koszt: 40 euro. Do Polski trafia coraz więcej tego typu przesyłek. Policjanci i celnicy mówią jednak, że nie mogą kontrolować korespondencji bez uzasadnionych podejrzeń. A na paczkach zwykle nie jest napisane, że jego nadawcą jest legalnie działający w Holandii sklep z narkotykami. Na przesyłce, którą dostaliśmy, nie było nadawcy, a jedynie numer skrytki pocztowej w Amsterdamie. To, co dotarło do Polski, od razu trafiło w ręce policji. W Polsce posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyków, jak i sprowadzanie ich na terytorium RP jest karalne. Grozi za to do 3 lat więzienia. RMF FM

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Wyciąg z grzybów "psylocybinum" i sadzonka grzybów!! Gdzie ci dziennikarze byli kiedy na biologi omawiało się sposób rozmnarzania grzybów. Bo na pewno nie w szkole. Dobrze, że w paczce nie było jeszcze zarodników marihuany i nasion amfetaminy.
Towarzysz X (niezweryfikowany)
Ja tez tak chce - niech autor poda linki :)
Anonimoo (niezweryfikowany)
ech ide wstrzyknac sobie kolejna dzialke ganji pod powieke ... xD
Anonim (niezweryfikowany)
hehe dobre
lolex (niezweryfikowany)
a to dziennikarskie ścierwo wszędzie musi nos wetknąć dla kariery. Co za %!^@#$^!$ teraz może jeszcze ten art zrobi niezłe zamieszanie i zaczną w końcu sprawdzac wszelką korespondencję.
kobyle_caco (niezweryfikowany)
Panowie autorzy dolaczaja do listy ludzi z serdecznymi zyczeniami wszamania 20g paracetamolu. Przez tych dupkow niebiescy zaczna sie interesowc paczkami z Holandii tak jak typy z allegro zaczely banowac za susz z salvii.
rasta (niezweryfikowany)
Kiedy ludzie zrozumieją że marihuana jest mniej szkodliwa zarówno dla palącego jak i całego społeczeństwa niż alkohol. Nie ma po niej bójek na imprezach i na ulicy, nikt od niej umrze. Jest większa świadomść swoich czynów przez co rzadziej odurzony siądzie za kierownicę. Niestety brak rzetelnej informacji o ganji i to chyba powinno być głównym celem Kanaby. Jeżeli będzie poparcie społeczeństwa (a przy rzetelnej informacji by było) to politycy będą musieli zalegalizować.
Pan Prezes (niezweryfikowany)
masz racje!! ale do niekturych ludzi (mocherowe berety, leper, giertych smerfy i dziwaki co mówią "narkotyką nie") to nie dojdzie...:(
Ex-Tripper (niezweryfikowany)
:D sie najpierw naucz pisac..pozniej bedziesz zazywac :P
Anonim (niezweryfikowany)
W Polsce jeszcze długo będziemy czekać na legal... :)tu rządzi kościuł i mafia 2 organizacje przeciwne legalizacji narkotyków...
Fizzzi (niezweryfikowany)
dziennikarze sprowadzili i posiadali narkotyki i jeszcze sie tym chwala. To nie sprawiedliwe. Dlaczego ich nie oskarza ?
aninimowy tchórz (niezweryfikowany)
moze dlatego ze nic co zamowili nie jest nielegalne ;)
Gal Anonim (niezweryfikowany)
"W paczce przyszedł uzależniający wyciąg z grzybów halucynogennych psylocybinum. Do niego dołączono strzykawkę, sadzonkę tych grzybków" -coś tu się komuś pop..ło, ale to typowe dla dziennikarskich sępów nie znających się na temacie:/
Drug_O_Naut (niezweryfikowany)
Jeśli tak dalej będzie, to czarno widzę perspektywy dla depenalizacji dragów w naszym kraju. Nie dość, że nie ma klimatu dla społecznej dyskusji na ten temat, gdyż ludzie, karmieni propagandą rządowych agend, nie są świadomi istoty problemu (tego, że powodem patologii związanych z narkomanią nie są narkotyki same w sobie, ale przede wszystkim złe prawo), to media - a więc ludzie mający środki i potencjał, żeby zmienić myślenie społeczeństwa o dragach - robią nam niedźwiedzą przysługę, utrwalając fałszywe stereotypy. I tak, zamiast pisać o tragicznej sytuacji nałogowych heroinistów, będącej w prostej linii pochodną restrykcyjnego prawa, to dziennikarskie kurwiszcze wolą tropić kolejne kanały dystrybucji nielegalnych narkotyków (lub ich - wciąż legalnych - substytutów), nawet gdy nie wiązą się one ze światem przestępczym (a może właśnie dlatego?). Wnioski nasuwają się dwa: 1. Dziennikarskie mendy cierpią na poważny deficyt umysłowy, objawiający się problemami z logicznym myśleniem i kojarzeniem najprostsztych faktów. Są typowymi "pożytecznymi idiotami", wykorzystywanymi przez władzę do robienia szarym masom wody z mózgów, aby ta mogła utrzymywać represje na niezmienionym poziomie lub nawet je intensyfikować. 2. Celowo wypaczają/fałszują obraz narkotykowej rzeczywistości, bo są beneficjantami Systemu, a więc ludzi, którym bardzo na rękę jest utrzymanie status quo, bo pociągają za najważniejsze sznurki narkobiznesu. Oczywiście robią to w sposób ukryty, oficjalnie pozorując war on drugs - żeby owieczki nie połapały się w przekręcie. A wałek to konkretny i iście perfidny, dający podwójne profity: z pieniędzy wydzieranych społeczeństwu na "walkę" z dragami i z samego narkobiznesu. W zasadzie obie opcje mogą się uzupełniać. Jedno jest pewne: nie mamy w Polsce wolnych, niezależnych mediów (poza internetem), a jedynie koncesjonowane i sterowane z góry mózgopralnie. Zamordyzm wcale nie zniknął wraz z demokracją, jedynie przepoczwarzył się i przybrał bardziej ukrytą formę - rzekomy pluralizm mediów i rzucane co jakiś czas społeczeństwu ochłapy wolności mają stanowić "zasłonę dymną", utrwalać w masach przekonanie, że cesarz ma szaty. Nie ma co się łudzić, że sposobami politycznymi - przy aktualnej sytuacji - cokolwiek zmienimy. Chyba jedyne, co możemy zrobić to siać ziarno prawdy oraz czekać w nadziei, że czas zadziała na naszą korzyść. I przyniesie obfite plony. Ale przede wszystkim bojkotować, na ile się da, to skurwysyńskie państwo. Np przestać kupować prasę, oglądać tv i słuchać radia :-)
Reset (niezweryfikowany)
Powiem tak nalezy zniszczyc ten caly burdel polityczny i zrobic wszystko od nowa w koncu musi ktos sie za to zabrac ,a oni sie boja jak jakies cioty. Pewnie tyle porobili przekretow ze sr... po gaciach zeby nikt taki nie wpadl i nie pozabieral im pracy. To jest szok ze takie cos ma miejsce. To wszystko co sie dzieje w POlsce nie jest warte naszych nerwow. Po prostu Bee Free kazdy ma swoj rozum z wyjatkiem takich dzinnikarzy i POlicjantow. A poZatym nalezy korzystac z zycia a nie zwracac uwage na takich kretynow. Przedewszystkim B3 , Bee FREE , Bądź wolny i nie daj sie porwac systemowi to moze przestana wtracac sie w nasze zycie gdy nie okazemy im zbytniego zainteresowania.
-.-;; (niezweryfikowany)
kurwa znowu szmatlawce uprawiaja niskie dziennikarstwo, uzalezniajace wyciagi, strzykawki, wiecej kurwa sumboli, heroiniste na glodzie mogli im w tej paczce przyslac, krew czlowieka zalewa jak widzi bande niedojebow spolecznych puszczajacych w obieg tak spreparowany bajer, szukac sensacji w domu skurwysyny bo nie wiem kto takich kretynow produkuje
raven45 (niezweryfikowany)
Kurwa ich w dupe jebana mac. Jeszcze tego brakowalo zeb psy zaczely sie interesowac paczkami z Holandii. Teraz jak bede szedl do swojego cudownego ogrodka to bede chyba musial zapierdalac jak rak, dupa do przodu, i sprawdzac czy smurfy sie kurwa za mna nieciagna. Niech ich chuj kurwa strzeli.
Anonim (niezweryfikowany)
A ja powiem na ten temat tyle. Nieważne jak państwo będzie nam przyćmiewać rzeczywistość, urudniać życie to i tak ci którzy lubią to co lubią (mam na mysli Canabiska) zawsze znajdą sposób aby się temu oprzeć.
Anonim (niezweryfikowany)
niech se musk wsadzą do wiezienia na te 3 lata :/ debile jedne
Rados (niezweryfikowany)
Czasami jak mam słyszę: mochery, polityków, dziennikarzy i resztę powiększającą to bagno i syf to nabieram przemożnej ochoty na zabicie ich wszystkich (tylko jak), chyba jedyną metodą to spierdalać stąd, bo jeśli coś jest kompletnie popsute to nawet największy talent i największe dobre chęci nie pomogą :/.
hap (niezweryfikowany)
szkoda ze nie ma linka zaaz bym cos sciagnal
p11 (niezweryfikowany)

myśle że ci co to robią i zamierzają zrobić to się pozamieniali z wycieraczkami z przed domu na mózgi, dziękuje

kosmiczny jeźdz... (niezweryfikowany)

chcę kupić narkotyki, ale mama mi nie pozwala co mam zrobić w takiej sytuacji?

Anonim (niezweryfikowany)

Chciałabym spróbować bardzo gdzie można dostać?

Ssrecon (niezweryfikowany)

A w czym jest problem istnieją nawet polski strony który oferują szeroki wybór. Chciałem nawet spróbować takich zakupów ale zastanawiam się czy to na pewno to dobry pomysł bo wydaje się zbyt łatwe. Próbował ktoś zamawianie z polskich stron ?

Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Lekki lęk przed tym, że nie powinniśmy wyruszać w podróż tak na "wariata" skutecznie maskowany radością przed doświadczeniem. Puste mieszkanie, muzyka, ładnie za oknem. Ja + O, mój dobry przyjaciel z którym dobrze się dogadujemy

Hej ludzie, Uwielbiam Was.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastawienie psychiczne: pozytywne, ciekawość, podekscytowanie, nutka poddenerwowania. Padał deszcz. Paliliśmy trawę u Ernesta w oczekiwaniu na wolną chatę u Ludwika. Wszystko bezstresowo, bezprzypałowo, beztrosko. Słyszałam wiele dobrego o grzybkach, więc i oczekiwania były wysokie. Ernest zapewniał, że na pewno nieźle poklepią. Miałam pewne obawy, ponieważ przez ostatnie 2 tygodnie 2 razy zajadaliśmy LSD. Jednak tolerancja krzyżowa (o ile to nie ściema) nie nie dała o sobie znać.

  • 20.00 - Zasiedliśmy wygodnie u Ludwika, otwieramy piwka, palimy strzałki, Ernest rozdziela porcje grzybków. Psylocybki jem ja oraz Ernest, Brook i Ludwik. Kondoriano nam towarzyszy, ale tylko pije piwa i pali strzałki. Niestety, biedak ma alergię na grzyby.
  • 20.30 - Zjedliśmy, czekamy na efekty. Osobiście spodziewałam się czekać około godziny, lecz smakołyki dały o sobie znać szybciej.

    • Ayahuasca

    W rolach głównych:


    Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z

    grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem

    (maks. ok 300 mikrogramów).


    Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):



    • 30g kory korzenia Mimosa hostilis

    • 15g nasion Peganum harmala


    • LSD-25
    • Przeżycie mistyczne

    Bardzo pozytywne nastawienie, nastrój wielkanocny, wolna chata

         Wydarzenia opisane w raporcie miały miejsce ok 3 lata temu w Anglii. Raport pisze dopiero teraz bo jak mawiał Sokrates słowo pisane jest niebezpieczne, boje się że nie będę w stanie opisać tego co przeżyłem w słowach ale zdecydowałem się jednak spróbować. Może ten raport pomoże komuś się nastawić dobrze.

     

    randomness