O tym, jak ktoś przezornie zapisał swoje imię i numer telefonu na torebce z MDMA

Po czym, o ile jesteście w stanie w to uwierzyć, został zatrzymany przez policję.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Vice AU
Angus Harrison

Odsłony

635

W ubiegły weekend na australijskim festiwalu sztuk policja zatrzymała pewnego mężczyznę po tym, jak policyjny pies wskazał posiadane przez niego MDMA. Gdy policjanci znaleźli jego towar, okazało się, że był on opakowany w torebkę na kanapki i opisany jego imieniem oraz prośbą "MDMA – w razie znalezienia, proszę dzwonić pod numer 04 ..."

Tak, amator MDMA napisał na torbie swoję imię i numer telefonu na wypadek zgubienia towaru Powtórzyć? Napisał swoje imię, numer telefonu i litery "MDMA" na torebce z narkotykiem, na wypadek, gdyby go zgubił. Dziękujemy, dobranoc.

Popatrzmy. Każdemu chyba zdarzyło się odczuwać tę rozdzierającą duchową agonię, związaną ze zgubieniem torebki z towarem. To doświadczenie jedyne w swoim rodzaju. Gorączkowe przegrzebywanie od nowa i od nowa tych samych kieszeni, wypytywanie wszystkich, czy nie widzieli waszego materiału. Wkładasz spocony palec wskazujący w głąb skarpetki, wsuwasz dłoń do spodni, organizujesz krąg piętnastu osób, które z pomocą latarek w telefonach cal po calu przeszukują najbliższą okolicę. „To niemożliwe” - powtarzasz, trzymając się za głowę „było tam towaru za czterdzieści funciaków”. Ludzie starają się przekonać cię, że możesz spędzić fajną noc bez narkotyków - mówisz im, że nie o to przecież chodzi. Oczywiście, dobra zabawa bez narkotyków jest możliwa, ale tylko wtedy, gdy od początku plan był właśnie taki. Na dziś wieczór był inny, a teraz wszystko przepadło i jedyne, na co masz ochotę, to zadzwonienie po taksówkę, by odwiozła cię do domu.

Mimo wszystko i pomimo tego, jak bardzo bywa to druzgocące – nie zapisujesz na torebce swojego numeru telefonu. Nie piszesz na woreczku swojego imienia. Nie apelujesz "w razie znalezienia...". Nie piszesz też na torebce "MDMA”. Ktoś naprawdę potrzebuje tego, by pamiętać, co tam ma?

Jeśli chodzi o naszego bohatera, to widzę dwie możliwości. Być może nie zdawał sobie sprawy, że MDMA jest nielegalne. Może to jego pierwsze nocne wyjście - a nigdy nie korzystał z internetu ani nie rozmawiał z innymi istotami ludzkimi – toteż mógł uznać, że będzie to w pełni rozsądny sposób dodatkowego zabezpieczenia kosztownej torebki skrzącego się proszku. To jednak wydaje się mało prawdopodobne, co prowadzi do drugiej opcji: mama pakowała go na drogę.

Od dawna zajmowała się jego drugim śniadaniem, cierpliwie przyszywała małe etykietki do jego koszulek, pod koniec wakacji drukowała naklejki na szkolne książki i zeszyty. Weszła do kuchni i zobaczyła syna zmagającego się z folią spożywczą, uśmiechnęła się i powiedziała: "Daj mi to synku". Pieczołowicie przesypała towar do torebki na kanapki, zapieczętowała dla zachowania świeżości i uwieńczyła całość pisząc na jej boku "W razie znalezienia...". Potem, upewniwszy się, co to właściwie jest – "To nie ketaminka, prawda skarbie?" - napisała obok „MDMA”, jakby podpisywała słoik dżemu.

Przewiń teraz do góry i spójrz na rozmiar tego worka. Tylko mama wysłałaby cię na festiwal z torebką tej wielkości. To tak, jak za każdym razem, kiedy wysłała cię na lekcęi pływania w starych kąpielówkach twojego taty. "Dlaczego muszę nosić nieobowiązkowy szkolny mundurek? Dlaczego nasz samochód zawsze się psuje, kiedy przyjeżdżasz po mnie na imprezę?"

IMO: aresztujcie mamę.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • Odrzucone TR

Nastawiłam się na niesamowitą banie. W 100% byłam przygotowana na ostre śmianie. Zimowe popołudnie, sobota, weekend u chłopaka na wsi.

Spacer na świeżym powietrzu. Palę fajkę razem z chłopakiem. On wcześniej nia palił, ja już nie raz. Zioło hodowane w domu, więc jest pewność, że niczego nikt nie dodał. Już w czasie palenia delikatnie mi siadło. Poczułam lekką dezorientację. Podczas powrotu do domu zrobiło mi się doćś mocno niedobrze. W przygotowaniu ne bełta stanęłam w krzakach, jednak nic. Sytuacja powtórzyła się nie raz więc postanowiłam zostać przed domem. Chłopak poszedł zrobić mi herbatę.

***

  • Ketamina
  • MDMA

Przy poprzednich spotkaniach narodziła się między nami swoista więź, która nieuchronnie prowadziła nas, krok po kroku, do następnego spotkania. Po przejściu ekstatycznego rozdziewiczenia moja partnerka (F) zgodziła się, już na zejściu, przyjebać ze mną trochę kiety. Byliśmy w posiadaniu racematu wyglądającego trochę jak mefedron. 

Kittyflip:

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne z jedocześnie ogromnym stresem przed nieznanym. 2 tygodnie całkowitej trzeźwości przez wzięciem. Trip w pięknym miejscu na wzgórzu w lesie. Towarzyszyła mi moja dziewczyna, która nie miała żadnych doświadczeń z lsd. Substancje tą brałem by zmienić coś w swoim życiu i poznać to piękno, o którym wszyscy piszą.

Do Lsd przygotowywałem się bardzo długo i poważnie. Przeczytałem wiele artykułów, poznałem wiele historii i możliwości wynikających z zażycia substancji. Jestem osobą, która bardzo rozważnie i odpowiedzialnie sięga po nowe używki więc łączny czas przygotowań zajął mi około 2 miesięcy (nabycie wiedzy, zdobycie czystego lsd oraz zaplanowanie samego tripa). Zacznę może od tego dlaczego w ogóle sięgnąłem po tą mistyczną używkę. Nie zagłębiając się w historie mojego życia powiem jedynie tyle, że bardzo się zmarnowałem.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana

Dom po remoncie (straszny burdel, wszędzie wala się folia bąbelkowa i śmieci po zeszłonocnej libacji), las, znowu dom, sala prób.

Waga: 70kg.

Data: 20.11.2010