Nowe lecznicze zastosowanie ketaminy

Czy potężny dysocjant w bliskiej przyszłości pomoże leczyć migrenę?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Inverse
Peter Hess

Odsłony

517

Potężny dysocjant, od dziesięcioleci pozostający jednym z ulubionych środków raversów i mogący przy nadużywaniu powodować poważne negatywne skutki uboczne, nie ma najlepszej reputacji. Są jednak lekarze, którzy wkładają wiele pracy w zmianę tego stanu rzeczy, mając na uwadze w szczególności potencjalną użyteczność leku w leczeniu depresji. Tymczasem na horyzoncie może pojawić się nowe medyczne zastosowanie ketaminy.

W swoim przemówieniu podczas Anesthesiology Annual Meeting w Bostonie, dr Eric Schwenk przedstawił badania, których jest współautorem, dotyczące potencjału ketaminy w leczeniu ciężkich migren. Schwenk jest dyrektorem anestezjologii ortopedycznej w Szpitalu Uniwersyteckim Thomasa Jeffersona w Filadelfii, gdzie pacjenci wkrótce zaczną byc może otrzymywać ten środek jako lek na migrenę.

Aby ustalić, czy ketamina może przynieść ulgę osobom cierpiącym na migrenę, Schwenk i jego współpracownicy podawali im niskie dawki leku. Pierwotnie ketamina została wprowadzona jako środek znieczulenia ogólnego, tj. taki, po którego podaniu ludzie są całkowicie nieprzytomni, jednakże w mniejszych dawkach bardzo skutecznie radzi sobie z bólem u pacjentów przytomnych. W trakcie badania 61 pacjentów otrzymywało dożylnie ketaminę w ramach szpitalnego leczenia migreny. Około 75% pacjentów doświadczyło zmniejszenia intensywności ataków po cyklu leczenia liczącym od 3 do 7 dni. Migrena stanowi w Stanach Zjednoczonych poważny problem: cierpi z jej powodu 13% dorosłych obywateli tego kraju, przy czym schorzenie w nieproporcjonalnie dużym stopniu dotyka kobiety.

"Ketamina może stanowić obietnicę leczenia migreny u pacjentów, u których zawiodły inne formy terapii"

- powiedział Schwenk w swoim oświadczeniu o badaniu, które nie zostało jeszcze opublikowane.

"Nasze badanie skupiało się wyłącznie na krótkoterminowej uldze, ale zachęcające jest to, że takie leczenie może potencjalnie pomóc pacjentom w dłuższej perspektywie. Nasza praca buduje podstawę dla przyszłych, perspektywicznych badań obejmujących większą liczbę pacjentów. "

Wprowadzenie nowego leczenia wymaga, rzecz jasna, szeroko zakrojonych testów, zanim lekarze będą mogli go nazwać je skutecznym. Na szczęście ketamina ma długą historię zastosowań medycznych, co oznacza, że ​lekarze mieli dużo czasu na poznanie dawek, efektów i skutków ubocznych. Ponadto jest ona dość tania.

Ketamina, która w niskich i średnich dawkach daje efekt euroryzujacej intoksykacji, była stosowana jako narkotyk imprezowy przez wiele lat. Fakt, że jest substancją Grupy III (to ten sam status, co kodeina), sprawił, że była łatwo dostępna na czarnym rynku. Ta popularność wpłynęła negatywnie na reputację leku, szczególnie z uwagi na fakt, że wysokie dawki mogą być śmiertelne, a długotrwałe stosowanie może powodować przewlekłe problemy zdrowotne.

Ostatnio okazało się jednak, że terapia ketamina jest obiecująca w leczeniu depresji u osób, którym nie pomagają inne metody. Schwenk i jego współpracownicy, którzy rutynowo pracują z ketaminą w anestezjologii, planują w najbliższej przyszłości rozpocząć lepiej zaprojektowane badania, ponieważ najbliższe opublikowaniu opierają się na analizie wstecznej danych o pacjentach.

"Ze względu na retrospektywny charakter badania, nie możemy definitywnie stwierdzić, że ketamina w pełni odpowiada za ulgę w bólu, daliśmy jednak podstawę, uzasadniającą potrzebę przeprowadzenia dalszych, większych badań"

- podsumowuje Schwenk.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Pierwszy raz

Lekki lęk, ale i ogromna ciekawość. Domowka przezemnie organizowana w gronie bliskich znajomych.

Siema!
Na wstępie zaznaczę, że nie wiem dokladnie co jadłem, ale było gorzkie i na kartoniku.
No to lecim:

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Tripraport

Dobry nastrój. Ładna pogoda. Zioło odmiany Godfather OG 21% thc

T-10min

Wyszłam z domu na spotkanie ze znajomymi, ale że miałam stosunkowo mało czasu, to zrobiłam tłoka sama, w drodze. Miałam przy sobie Godfathera, którego nigdy nie próbowałam.

T+0

Zboczyłam na chwilę z drogi i usiadłam wygodnie w krzakach pod drzewkiem.

T+5min

  • Inne
  • Pierwszy raz

Różny. Głównie wieczorne testowanie herbatek i palenie skrętów

No i tu znów krótko i zwięźle. I znów - pokazywanie, że można względnie zdrowo, że są fajne, naturalne dobra, które można wykorzystywać zamiast ćpania różnych chemicznych świństw. I mówię to jako osoba (co widać po lewej stronie w Doświadczeniu), która dość dużo próbowała i, która w pewnym momencie swojego życia powiedziała DOŚĆ. Od tamtego czasu zainteresowałem się wąsko (wiadomo w jakim sensie) pojętą botaniką.
Ale dość biadolenia o mnie. Miało być o tej fantastycznej roślinie. No to jedziem.

  • LSD-25
  • Tripraport

SET Stan psychiczny - ok, brak zmartwień Oczekiwania - 1. przetestować microdosing, 2. przeżyć psychodeliczne doświadczenie nad morzem. Podszedłem do sprawy niestety trochę bezrefleksyjnie i nie miałem żadnych oczekiwań psychicznych, chociaż i tak w tym raporcie nie skupiam się zbytnio na mojej psychice, więc nie ma to większego znaczenia SETTING Znani mi ludzie, tolerujący stosowanie psychodelików (jednak tym razem trzeźwi), chill na plaży nad morzem, wakacje, ciepło, słonecznie

Jakoś tak wyszło, że w mojej lodówce leżał sobie jeden, hipotetyczny, starannie zawinięty, kartonik [znany europejski vendor na G (albo P), 155 ug], czekając na odpowiedni na jego spożycie dzień. I jakoś tak wyszło, że podzieliłem go w bardzo nierównych proporcjach. Opiszę 2 hipotetyczne spotkania z LSD, jedno w tak zwanym "microdosingu" (chociaż chyba przegiąłęm trochę z dawką...), a drugie w normalnej, optymalnej dawce.

Spotkanie nr 1