Nadszedł ten piekny dzień sobota. 18 urodziny kumpeli na szybkośći z Szeryfem ogarniamy 5g mefki jako że dilera dobrze znam po goni to pod szkoła sprzedał po taniośći ;).
Godzina 19:00
Jest szansa, że dzieci pod wpływem środków odurzających, które są zatrzymywane przez Straż Miejską albo policję, otrzymają wreszcie profesjonalną pomoc.
W ubiegłą środę 16-letni Darek, siedząc na osiedlowej ławeczce na Przymorzu, wdychał gaz do zapalniczek. Obok zatrzymał się ambulans, ale odurzony nastolatek nie otrzymał pomocy lekarskiej, kierowca karetki wezwał jedynie straż miejską. Funkcjonariusze zawieźli Darka na posterunek. Tam wezwano lekarza. Kiedy okazało się, że życiu nastolatka nie zagraża niebezpieczeństwo, chłopaka odwieziono do ojca.
Już w piątek Darek wrócił na tę samą osiedlową ławeczkę. Znów wdychał gaz.
Nikt nie pomógł chłopakowi. Straż Miejska zrobiła wszystko, co było w jej kompetencjach, lekarz przyjechał do innego pacjenta i to jemu pomagał. Całą sytuację opisaliśmy w poniedziałkowej "Gazecie".
- Ta sytuacja to typowy przykład uciekania od odpowiedzialności - komentuje Jolanta Koczurowska, prezes zarządu głównego stowarzyszenia Monar. - Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli, jak w tym wypadku Straż Miejska, przeważnie robią tylko pierwszy krok. Ale nie może być tak, że jest to zarazem krok ostatni...
Koczurowska jest doświadczonym pedagogiem. Stworzyła gdański oddział Monaru, zorganizowała pierwszy w Polsce ośrodek dla uzależnionych dzieci Mrowisko. - To nieprawda, że policja czy straż miejska nie mogą przekazywać nam dzieci, które są pod wpływem środków odurzających [tak tłumaczyli się strażnicy - red.]. Za zgodą rodziców bardzo często przyjmujemy do siebie takie zbłąkane dzieciaki. Jesteśmy od tego, by kierować młodzież na właściwe tory.
Szefowa Monaru podkreśla, że wszystkie środki wziewne, a szczególnie gaz do zapalniczek, są bardzo groźne. - W przypadku kleju, marihuany czy twardszych narkotyków trzeba się uzależnić, aby istniało zagrożenie życia. Jeśli chodzi o gaz, nawet po jednorazowym zażyciu może nastąpić zgon.
Problem w tym, że gaz do zapalniczek jest środkiem powszechnie dostępnym, dozwolonym przez prawo i zażywania takiego środka nie można nikomu zabronić. - Wiele osób nie rozumie powagi i zagrożenia, jakie niesie wdychanie gazu do zapalniczek. Nauczyciele, pedagodzy, a w szczególności rodzice nie nadążają za pomysłowością młodzieży - dodaje Koczurowska.
Jeśli podejrzewamy, że nasze dziecko, podopieczny lub znajomy może mieć problem z narkotykami albo innymi środkami odurzającymi, nie pozostawajmy obojętni. Oto gdzie można uzyskać pomoc:
Impreza 18
Nadszedł ten piekny dzień sobota. 18 urodziny kumpeli na szybkośći z Szeryfem ogarniamy 5g mefki jako że dilera dobrze znam po goni to pod szkoła sprzedał po taniośći ;).
Godzina 19:00
Wszystko zaczynało się jak u każdego.
Pierwszego razu z kodą (thiocodin) to nawet nie pamiętam, ale wiem że nie urzekła mnie swoim działaniem, wtedy wolałem DXM ale po jakiś 6 m-c znudził mi się i postanowiłem troszkę bardziej zabawić sie z kodeiną.
Byłem zniecierpliwiony. Wszystko działo się w domu. Bez stresu, na spokojnie.
Piątek, kto nie lubi piątków? Idealna pora żeby się wyluzować po tylu męczących godzinach w szkole. Zgadaliśmy się - ja, M, J oraz C.
Moich rodziców miało nie być od południa aż do następnego dnia wieczora. Z kumplami zgadaliśmy się u mnie na 19:00. Do tego o 20:00 miałem zacząć grać w CS:GO kwalifikacje do turnieju z inną ekipą online, to pozbyć się stresu byłoby idealnie. No ale najpierw oczywiście trzeba się było przygotować.
15:00
Wróciłem ze szkoły, nikogo w domu. Dobra trzeba ogarnąć mieszkanie troszkę.
Komentarze