Narkotyzujące się dzieci potrzebują naszej pomocy

Jest szansa, że dzieci pod wpływem środków odurzających, które są zatrzymywane przez Straż Miejską albo policję, otrzymają wreszcie profesjonalną pomoc.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

3376

W ubiegłą środę 16-letni Darek, siedząc na osiedlowej ławeczce na Przymorzu, wdychał gaz do zapalniczek. Obok zatrzymał się ambulans, ale odurzony nastolatek nie otrzymał pomocy lekarskiej, kierowca karetki wezwał jedynie straż miejską. Funkcjonariusze zawieźli Darka na posterunek. Tam wezwano lekarza. Kiedy okazało się, że życiu nastolatka nie zagraża niebezpieczeństwo, chłopaka odwieziono do ojca.

Już w piątek Darek wrócił na tę samą osiedlową ławeczkę. Znów wdychał gaz.

Nikt nie pomógł chłopakowi. Straż Miejska zrobiła wszystko, co było w jej kompetencjach, lekarz przyjechał do innego pacjenta i to jemu pomagał. Całą sytuację opisaliśmy w poniedziałkowej "Gazecie".

- Ta sytuacja to typowy przykład uciekania od odpowiedzialności - komentuje Jolanta Koczurowska, prezes zarządu głównego stowarzyszenia Monar. - Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli, jak w tym wypadku Straż Miejska, przeważnie robią tylko pierwszy krok. Ale nie może być tak, że jest to zarazem krok ostatni...

Koczurowska jest doświadczonym pedagogiem. Stworzyła gdański oddział Monaru, zorganizowała pierwszy w Polsce ośrodek dla uzależnionych dzieci Mrowisko. - To nieprawda, że policja czy straż miejska nie mogą przekazywać nam dzieci, które są pod wpływem środków odurzających [tak tłumaczyli się strażnicy - red.]. Za zgodą rodziców bardzo często przyjmujemy do siebie takie zbłąkane dzieciaki. Jesteśmy od tego, by kierować młodzież na właściwe tory.

Szefowa Monaru podkreśla, że wszystkie środki wziewne, a szczególnie gaz do zapalniczek, są bardzo groźne. - W przypadku kleju, marihuany czy twardszych narkotyków trzeba się uzależnić, aby istniało zagrożenie życia. Jeśli chodzi o gaz, nawet po jednorazowym zażyciu może nastąpić zgon.

Problem w tym, że gaz do zapalniczek jest środkiem powszechnie dostępnym, dozwolonym przez prawo i zażywania takiego środka nie można nikomu zabronić. - Wiele osób nie rozumie powagi i zagrożenia, jakie niesie wdychanie gazu do zapalniczek. Nauczyciele, pedagodzy, a w szczególności rodzice nie nadążają za pomysłowością młodzieży - dodaje Koczurowska.

Jeśli podejrzewamy, że nasze dziecko, podopieczny lub znajomy może mieć problem z narkotykami albo innymi środkami odurzającymi, nie pozostawajmy obojętni. Oto gdzie można uzyskać pomoc:

  • telefon zaufania Towarzystwa Profilaktyki Środowiskowej Mrowisko - (058) 340 76 75 (czynny przez cały tydzień w godz. 15-21)
  • Poradnia Młodzieżowa Ośrodka Terapeutycznego Mrowisko, Sopot, al. Niepodległości 817 A ( pn.-wt. 12-20, śr.-pt. 10-20)
  • Ośrodek Krótkotrwałej Terapii, tel. (058) 550 26 69 (czynny całą dobę)
  • Poradnia Profilaktyki i Terapii Uzależnień Monar, Gdańsk, ul. 3 Maja 6, tel. (058) 302 04 42, (058) 302 63 89.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

chilum (niezweryfikowany)
..,która z pewnością rozwiąze przynajmniej jeden problem :-). <br>Zdelegalizować zapalniczki ,gazowe zapalniczki. <br>Pod karą 3 lat więzienia. <br> <br>Zdelegalizować sprzedaż i posiadanie pojemników do napełniania zapalniczek. <br> <br>Zdelegalizować ławki w parku. <br> <br> <br>O,to jest pomysł na zdrowie i życie Naszych Dzieci.
Qubon (niezweryfikowany)
KAZDA RZECZ KTORA W JAKIS POSOB ODURZA DANA OSOBE KTOREJ TO SIE PODOBA UZALEZNIA JA ... PODOBA CI SIE JARANIE GANDZI ? ? TO ROBISZ TO CZESCIEJ ... A KLEJ I MARICHUANE WRZUCILI POD JEDO BO I TO I TO JEST NARKOTYKIEM .. SRODKIEM UZALEZNAIJACYM ... A MONAR JEST PO TO BY NARKOMANII NIE BYLO WSROD MLODYCH LUDZI ... CI LUDZIE ROBIA TYLE DOBREGO DLA WSZYSTKICH KTORZY POMOCY POTZREBUJA ... STARAJA SIE .... I UDAJE IM SIE .... NA TAKIE POSTEPOWANIE TO TYLKO DZIEKOWAC I SIE DZIWIC ALE DOBRA MOZE BYC W LUDZIACH ....
halo (niezweryfikowany)
ta, albo wprowadzić zakaz sprzedaży zapalniczek nieletnim :D <br>a tak btw, to co właściwie ten gaz daje co?
rudy (niezweryfikowany)
no pięknie, kurwa! <br>wrzucili marihuanę do jednego worka z klejem, a na dobitkę dowiedziałem sie, że jak się juz od gandzi uzależnię, to istnieje zagrożenie dla mojego życia... <br> <br>przy takiej &quot;kampanii uswiadamiającej &quot; nie ma w tym kraju szans na dekryminalizację trawy jeszcze przez kilkaset lat:( <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br>
Fenix (niezweryfikowany)
&quot;W przypadku kleju, marihuany czy twardszych narkotyków trzeba się uzależnić, aby istniało zagrożenie życia &quot; <br>Kolejna porcja bezdennej ignorancji ze strony nawiedzonej &quot;działaczki &quot;. Klej, mj, jeden grzyb - uzależnisz się - umrzesz! <br>Zgadzam się z postem poniżej - legalizacja może za 50 lat :(
Qubon (niezweryfikowany)
KAZDA RZECZ KTORA W JAKIS POSOB ODURZA DANA OSOBE KTOREJ TO SIE PODOBA UZALEZNIA JA ... PODOBA CI SIE JARANIE GANDZI ? ? TO ROBISZ TO CZESCIEJ ... A KLEJ I MARICHUANE WRZUCILI POD JEDO BO I TO I TO JEST NARKOTYKIEM .. SRODKIEM UZALEZNAIJACYM ... A MONAR JEST PO TO BY NARKOMANII NIE BYLO WSROD MLODYCH LUDZI ... CI LUDZIE ROBIA TYLE DOBREGO DLA WSZYSTKICH KTORZY POMOCY POTZREBUJA ... STARAJA SIE .... I UDAJE IM SIE .... NA TAKIE POSTEPOWANIE TO TYLKO DZIEKOWAC I SIE DZIWIC ALE DOBRA MOZE BYC W LUDZIACH ....
Qubon (niezweryfikowany)
KAZDA RZECZ KTORA W JAKIS POSOB ODURZA DANA OSOBE KTOREJ TO SIE PODOBA UZALEZNIA JA ... PODOBA CI SIE JARANIE GANDZI ? ? TO ROBISZ TO CZESCIEJ ... A KLEJ I MARICHUANE WRZUCILI POD JEDO BO I TO I TO JEST NARKOTYKIEM .. SRODKIEM UZALEZNAIJACYM ... A MONAR JEST PO TO BY NARKOMANII NIE BYLO WSROD MLODYCH LUDZI ... CI LUDZIE ROBIA TYLE DOBREGO DLA WSZYSTKICH KTORZY POMOCY POTZREBUJA ... STARAJA SIE .... I UDAJE IM SIE .... NA TAKIE POSTEPOWANIE TO TYLKO DZIEKOWAC I SIE DZIWIC ALE DOBRA MOZE BYC W LUDZIACH ....
El Igorro (niezweryfikowany)
&quot;W przypadku kleju, marihuany czy twardszych narkotyków trzeba się uzależnić, aby istniało zagrożenie życia &quot; <br>Kolejna porcja bezdennej ignorancji ze strony nawiedzonej &quot;działaczki &quot;. Klej, mj, jeden grzyb - uzależnisz się - umrzesz! <br>Zgadzam się z postem poniżej - legalizacja może za 50 lat :(
... (niezweryfikowany)
&quot;W przypadku kleju, marihuany czy twardszych narkotyków trzeba się uzależnić, aby istniało zagrożenie życia &quot; <br>Kolejna porcja bezdennej ignorancji ze strony nawiedzonej &quot;działaczki &quot;. Klej, mj, jeden grzyb - uzależnisz się - umrzesz! <br>Zgadzam się z postem poniżej - legalizacja może za 50 lat :(
teeekla (niezweryfikowany)
KAZDA RZECZ KTORA W JAKIS POSOB ODURZA DANA OSOBE KTOREJ TO SIE PODOBA UZALEZNIA JA ... PODOBA CI SIE JARANIE GANDZI ? ? TO ROBISZ TO CZESCIEJ ... A KLEJ I MARICHUANE WRZUCILI POD JEDO BO I TO I TO JEST NARKOTYKIEM .. SRODKIEM UZALEZNAIJACYM ... A MONAR JEST PO TO BY NARKOMANII NIE BYLO WSROD MLODYCH LUDZI ... CI LUDZIE ROBIA TYLE DOBREGO DLA WSZYSTKICH KTORZY POMOCY POTZREBUJA ... STARAJA SIE .... I UDAJE IM SIE .... NA TAKIE POSTEPOWANIE TO TYLKO DZIEKOWAC I SIE DZIWIC ALE DOBRA MOZE BYC W LUDZIACH ....
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Acodin zażywałem w życiu kilkanaście razy i nigdy nie przekroczyłem ilości 35 tabletek (1 opakowanie = 30 tabletek). Nigdy nie zjadałem także mniej niż 25 tabletek. Za każdym razem bania wchodziła w bardzo różnych odstępach czasu, od 40 minut do nawet 3 godzin. Także ich moc bywała różna, pomimo identycznej ilości zjadanych tabletek. Do dziś nie wiem od czego to zależy. Kilka pierwszych razów spędziłem na badaniu efektów podczas życiowych czynności. Śmiesznie się po tym chodziło, inaczej się mówiło, a wszystko było zadziwiające albo dziwne, odrealnione.

  • Kodeina

Substancja : Kodeina - po uprzednim spożyciu białego grejpfruta.

Ilość : 150mg o godzinie 16:15 + kolejne 150mg o godzinie 19:07

S&s : Mój dom i okolice.

substancje pomocnicze : piwo, tabaka

Tytułem wstępu, przedstawię pokrótce historię mojej znajomości z kodeiną.

  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Brak nastawienia, lekkie zdenerwowanie. Nie przymierzałem się do doświadczenia psychodelicznego tego dnia. Wiedziałem, że istnieje możliwość, że będę zmuszony je połknąć jednak, gdyby to tego doszło myślę, że efekty 2C-B byłby akurat najmniejszym moim problemem.

Cześć i czołem. To nie będzie typowy tripraport, a raczej historia, w której takowy się znajdzie.

Z głowy jednak wspomnienia ulatują, a “papier” nie dość, że przyjmnie wszystko to i trwałość ma dłuższą. Z resztą w internecie nic nie ginie, a to jest coś, co chcę opisać sam dla siebie.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

OK

Sobota, 6:45.

Bez sensu, zamiast się wyspać, wstałem. Organizm przyzwyczaił się do wstawania o 6:30.  Napiłem się piwa. Zacząłem oglądać strony internetowe. Czas mijał powoli. Pomyślałem, że może się nawalę piwem i maryśką. Piwo miałem. Zadzwoniłem do dilera o 10.00.  Nie odbiera. Nie odpowiada na SMSy. Masakra.

10.00

Nudzi mi się picie piwa. Jest niedobre, gorzkie. Paskudne. Wypiłem może ze 4 butelki i mam dosyć. To nie jest dobry sposób na spędzenie soboty.