REKLAMA




Sejm o narkotykach

W Czwartek na Wiejskiej odbyła się dyskusja nad zapobieganiem narkomanii. Jej poziom możesz ocenić sam, przedstawiamy jej zapis.

W Czwartek na Wiejskiej odbyła się dyskusja nad zapobieganiem narkomanii. Jej poziom możesz ocenić sam, przedstawiamy jej zapis.

Jako iż zapis sejmowej dyskusji jest dość długi polecamy zapoznanie się z skróconą wersją zawierającą wypowiedzi dotyczące posiadania na własny użytek, znajdziesz ją [tutaj|Sejm o depenalizacji]

Warto także przeczytać podobny skrót z spotkania [Sejmowej Komisji Zdrowia|Porozmawiajmy poważnie]

22 punkt porządku dziennego: Sprawozdanie z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003 (druk nr 3114) wraz ze stanowiskiem Komisji Zdrowia (druk nr 3328). !!Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia

Zbigniew Podraza:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003, przyjętego przez Radę Ministrów w dniu 13 lipca 2004 r. Wyniki badania populacji ogólnej wskazują, że najpopularniejszymi narkotykami w Polsce są przetwory konopi indyjskich, czyli marihuana lub haszysz. Chociaż raz w życiu próbowało ich 6,5% badanych. Do aktualnych użytkowników (używanie w ciągu ostatnich 12 miesięcy) zalicza się 2,4% respondentów, a do przyjmowania w ostatnich 30 dniach przyznało się 1,1%. Na drugim miejscu pod względem rozpowszechnienia lokuje się amfetamina - 2% eksperymentujących, 0,6% użytkowników i 0,2% osób używających często. Ponadto wyniki badań wskazują, że narkotyki wkroczyły w świat dorosłych w sposób widoczny już na poziomie całego kraju. Spośród substancji nielegalnych przetwory konopi są relatywnie najpowszechniej używane zarówno na poziomie eksperymentowania, jak i używania okazjonalnego. Wśród środków używanych przez mieszkańców kraju względnie często pojawiają się też amfetamina i LSD, pozostałe środki są znacznie mniej popularne. Używanie poszczególnych substancji nielegalnych występuje najczęściej w kategorii wiekowej od 16 do 24 lat. Zdarza się rzadko po 24 roku życia, niemal nie występuje wśród osób w wieku 35 lat i więcej. Używanie substancji nielegalnych jest powszechniejsze wśród mężczyzn aniżeli wśród kobiet. Okazjonalnemu używaniu narkotyków sprzyjają w sensie statystycznym także takie cechy, jak stan cywilny (kawaler, panna), bezdzietność, zamieszkiwanie w dużym mieście (powyżej 200 tys. mieszkańców), status ucznia lub studenta, wysokie dochody w rodzinie oraz niezaangażowanie religijne. W odniesieniu do substancji nielegalnych przetwory konopi są relatywnie najbardziej dostępne. Dostępność poszczególnych substancji nielegalnych oceniana jest najwyżej przez badanych z kategorii wiekowej od 16 do 24 lat. Badani, którzy sami używają narkotyków, wyżej oceniają ich dostępność niż badani, którzy po narkotyki nie sięgają.

Postawiona hipoteza badawcza, że po narkotyki sięgają również dorośli, znalazła potwierdzenie w uzyskanych wynikach. Problem narkotyków przestaje być w Polsce problemem tylko nastolatków. Zjawisko używania narkotyków nie ogranicza się też tylko do młodych dorosłych pobierających naukę czy to w szkołach, czy na uczelni. Dotyczy ono, jak się wydaje, szerszych kręgów młodych dorosłych. Chociaż zjawisko używania okazjonalnego narkotyków jest najbardziej rozpowszechnione w młodszych kategoriach wiekowych, do 24 roku życia, to widoczne jest również wśród osób starszych. Jest tak szczególnie w Warszawie i innych wielkich miastach, gdzie problem ten jest znacznie bardziej rozpowszechniony niż średnio w skali kraju.

W 2003 r. Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii zleciło realizację dwóch programów badawczych dotyczących rozpowszechnienia używania narkotyków wśród młodzieży szkolnej. Głównym celem tych badań był przede wszystkim pomiar natężenia zjawiska używania przez młodzież substancji psychoaktywnych. Pierwsze badanie zostało przeprowadzone na próbie reprezentatywnej uczniów klas trzecich gimnazjalnych w wieku 15-16 lat oraz klas drugich szkół ponadgimnazjalnych w wieku 17-18 lat w naszym kraju, według metodologii międzynarodowego projektu ESPAD podjętego z inicjatywy Pompidou Group działającej przy Radzie Europy.

Wśród najczęściej używanych substancji nielegalnych relatywnie największym rozpowszechnieniem cechują się konopie indyjskie (marihuana i haszysz). Chociaż raz w ciągu całego życia używało ich 19% młodszych uczniów i 37% starszych. Drugie miejsce wśród substancji nielegalnych zajmuje amfetamina - ok. 6% wśród 15-16-letnich uczniów i 15% wśród uczniów szkół średnich. W ciągu ostatnich 12 miesięcy (wskaźnik aktualnego okazjonalnego używania nielegalnych substancji) najczęściej używaną substancją psychoaktywną była marihuana. W trzecich klasach gimnazjów używa tego środka ponad 15% uczniów, a w klasach drugich szkół ponadgimnazjalnych 26%. Na kolejnych miejscach znajdują się w przypadku młodszych uczniów substancje wziewne - 4% oraz amfetamina - 4%, a wśród uczniów starszych amfetamina (10%) oraz ekstazy (4%). W ostatnich 30 dniach przed badaniem 8% uczniów klas trzecich gimnazjów i 13% uczniów drugich klas szkół średnich używało marihuany lub haszyszu. Zbliżone wyniki uzyskano w drugim badaniu przeprowadzonym w 2003 r. przez CBOS wśród uczniów ostatnich klas szkół średnich. Uzyskane wyniki nie potwierdzają ogromnej skali zjawiska używania substancji psychoaktywnych - w ciągu roku poprzedzającego badanie zdecydowana większość młodzieży (ok. 75%) nie eksperymentowała z narkotykami i to wydaje się ważnym komunikatem profilaktycznym. Często wypowiadane opinie o ogromnym rozpowszechnieniu konsumpcji narkotyków wśród młodych ludzi kreują przekonania normatywne, iż używanie ich jest zwykłym czy normalnym zachowaniem współczesnej młodzieży, co nie znajduje potwierdzenia w badaniach.

Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2002-2005 został przyjęty przez Radę Ministrów w lipcu 2002 r. Rok 2003 był pierwszym pełnym rokiem realizacji krajowego programu. W ramach Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii sformułowane zostały 64 zadania, w których realizacji uczestniczyło 8 ministerstw, 17 innych instytucji centralnych, a także władze samorządowe województw, powiatów i gmin. Podjęcie realizacji krajowego programu przez poszczególne ministerstwa czy urzędy centralne warunkowało zaangażowanie wielu podległych im czy przez nich nadzorowanych instytucji i oddziałów lokalnych. Oznacza to, że program miał ogromny zasięg i już z założenia integrował w skali kraju zdecydowaną większość działań skierowanych na zapobieganie narkomanii. Do zebrania danych z realizacji krajowego programu za rok 2003 krajowe biuro opracowało wystandaryzowane kwestionariusze sprawozdawcze, które rozesłano do zobowiązanych organów i instytucji. Niniejsze sprawozdanie sporządzone zostało na podstawie informacji przesłanych przez wszystkie instytucje centralne zobowiązane do realizacji programu, 16 zarządów województw, 15 regionalnych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia (oprócz oddziału dolnośląskiego), 82% powiatów (to jest 307 z 373 powiatów) oraz 67% gmin (1667 z 2489). Brak informacji zwrotnych o środkach przeznaczonych na realizację programu utrudniało oszacowanie całkowitych kosztów poniesionych na realizację krajowego programu w 2003 r. W wyniku podjętej próby estymacji wydatków oszacowano, że kształtowały się one na poziomie ok. 202 800 tys. zł, w tym udział samorządów wyniósł 25,7% ogółu wydatków. Należy pamiętać, że powyższy wynik szacowania może być obarczony dużym błędem niedokładności.

Program realizowany był w czterech głównych obszarach, dla których określono podstawowe cele merytoryczne. Jednym z głównych obszarów jest profilaktyka. W 2003 r. wszystkie samorządy wojewódzkie opracowały strategie reagowania na problem narkomanii. Samorządy województw wykazały znaczne zaangażowanie w dokonaniu diagnozy problemu narkotyków i narkomanii. Badania ankietowe wśród młodzieży na temat używania alkoholu i narkotyków ESPAD zrealizowano na zlecenie władz wojewódzkich w 7 województwach. Samorządy 70% województw udzieliły wsparcia dla rozwoju szkolnych działań profilaktycznych poprzez podnoszenie świadomości społecznej i edukację grup zawodowych na temat nowych metod i kierunków pracy profilaktycznej. Na poziomie wojewódzkim organizowano szkolenia dla osób zajmujących się planowaniem strategii przeciwdziałania narkomanii, natomiast na szczeblu powiatowym i gminnym wspierano bezpośrednią realizację programów dla nauczycieli i uczniów.

Zadanie ukierunkowane na wspieranie rozwoju szkolnych działań profilaktycznych adresowanych do uczniów było zadaniem najczęściej podejmowanym przez jednostki samorządu terytorialnego gmin i powiatów. Realizowało je 36% gmin i 39% powiatów. Programy profilaktyczne w zakresie organizacji czasu wolnego dzieci i młodzieży, stanowiące alternatywę wobec używania narkotyków, wspierane były przez 75% samorządów wojewódzkich, 25% powiatów oraz 24% gmin. Zadanie to było realizowane poprzez organizowanie zajęć pozaszkolnych, dofinansowanie kolonii i świetlic socjoterapeutycznych. Działania adresowane do dzieci i młodzieży zagrożonych uzależnieniem dofinansowane zostały przez 94% samorządów wojewódzkich i 20% powiatów oraz 14% gmin. Podjęto działania wspierające zwiększenie zaangażowania społeczności lokalnych w zapobieganie narkomanii. W 6 województwach krajowe biuro wdrożyło 8 programów szkoleniowych poświęconych zintegrowanemu podejściu do zachowań problemowych dzieci i młodzieży.

Wydano ponadto szereg publikacji o charakterze edukacyjno-szkoleniowym dla animatorów działań profilaktycznych w społecznościach lokalnych oraz innych grup odbiorców. Aktywność w zakresie upowszechniania danych na temat rekomendowanych programów i placówek profilaktycznych została podjęta przez 88% samorządów wojewódzkich oraz podmioty szczebla centralnego: Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii i Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej. W 2003 r. została zorganizowana koordynowana przez krajowe biuro druga edycja kampanii ˝Narkotyki - najlepsze wyjście nie wchodzić˝. W kampanię biura oraz prowadzenie własnych kampanii zaangażowała się większość samorządów wojewódzkich. Instytucje centralne oraz jednostki samorządu terytorialnego prowadziły szkolenia podnoszące kwalifikacje osób realizujących zadania profilaktyczne obejmujące problematykę narkomanii. Organizowano szkolenia dla pracowników szkół, placówek oświatowych i opiekuńczo-wychowawczych, pracowników socjalnych, funkcjonariuszy więziennictwa i pracowników wojska. Rozpoczęto upowszechnianie opracowanych procedur postępowania nauczycieli i metod współpracy szkół z policją w sytuacjach zagrożenia dzieci i młodzieży przestępczością, narkomanią, alkoholizmem i prostytucją. Działanie to w ramach wprowadzania do szkół programów profilaktyki problemów dzieci i młodzieży uwzględniających profilaktykę narkomanii podjęło Ministerstwo Edukacji i Sportu we współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji. W ramach zadań z zakresu profilaktyki podjęto aktywność badawczą dotyczącą następujących obszarów problemowych: epidemiologia narkomanii, uwarunkowania narkomanii, ewaluacja programów pilotażowych, metodologia diagnozowania problemowego używania narkotyków.

Następną płaszczyzną funkcjonowania było leczenie, rehabilitacja i ograniczenie szkód zdrowotnych. W obszarze pomocy osobom uzależnionym od narkotyków następuje stopniowe różnicowanie oferty leczenia i rehabilitacji oraz poszerzanie zasięgu działań nakierowanych na ograniczenie szkód adresowanych do osób pozostających poza systemem leczenia. Opracowano projekt standardów postępowania leczniczego, rehabilitacyjnego i ograniczania szkód zdrowotnych, który został ujęty w katalogu i stanowi podstawę kontraktowania usług zdrowotnych w zakresie lecznictwa uzależnień przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W 2003 r. przeprowadzono 10 programów leczenia substytucyjnego w 8 województwach, w których uczestniczyło ok. 700 osób. W minionym roku nie powstał żaden nowy program leczenia substytucyjnego i nie zwiększyła się liczba pacjentów objętych tego typu leczeniem. Trzy samorządy wojewódzkie: zachodniopomorskie, wielkopolskie oraz małopolskie, dofinansowywały programy metadonowe. Rehabilitacja osób uzależnionych od narkotyków prowadzona była w 10 więziennych oddziałach terapeutycznych. Ponadto uruchomiono pierwszy program terapii substytucyjnej w Areszcie Śledczym w Krakowie, w którym uczestniczyło 14 osób. Krajowe biuro opracowało i wdrożyło programy szkoleniowe w dziedzinie leczenia uzależnienia od narkotyków. Przeszkolono osoby w zawodzie specjalisty i instruktora terapii uzależnień. Ponadto kontynuowano szkolenie dla personelu podstawowej opieki zdrowotnej oraz przeprowadzono szkolenia dla osób realizujących programy ograniczenia szkód zdrowotnych. Krajowe biuro w ramach upowszechniania wiedzy na temat leczenia, rehabilitacji i ograniczania szkód zdrowotnych wydawało książki i specjalistyczne pisma dla osób zajmujących się zawodowo problematyką narkomanii.

Trzecia płaszczyzna to płaszczyzna ograniczania podaży. Przygotowano projekt porozumienia, którego celem jest ustanowienie systemu skutecznej kontroli nad procesami przetwarzania i przechowywania prekursorów oraz obrotu nimi. Policja, Służba Celna, Żandarmeria Wojskowa, Główny Inspektorat Sanitarny podjęły działania w celu zapewnienia koordynacji działań odpowiednich służb prowadzących kontrolę obrotu prekursorami i innymi substancjami służącymi do produkcji narkotyków. W ramach realizacji zadania zahamowania wzrostu przemytu narkotyków na rynek wewnętrzny policja w 2000 r. skonfiskowała większą ilość narkotyków w porównaniu z rokiem 2002. Z kolei Służba Celna podała w sprawozdaniu mniejszą liczbę ujawnionych prób przemytu w stosunku do roku 2002, ale skonfiskowała większe ilości amfetaminy, efedryny, haszyszu i heroiny. Straż Graniczna wzmocniła współpracę ze służbami granicznymi państw sąsiednich stosownymi uzgodnieniami dotyczącymi problematyki narkotykowej. Analiza dynamiki przestępczości narkotykowej wskazuje, że w zakresie czynów objętych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii odnotowano dalszy wzrost zarówno liczby przestępstw stwierdzonych - w 2002 r. było ich 36 178, a w 2003 r. 47 605 - jak i postępowań przygotowawczych - w 2002 r. było ich 10 339, a w 2003 r. 12 968. Wzrost wykrywalności tych przestępstw spowodowany jest m.in. coraz lepszym rozpoznaniem środowiska przez policję. Wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne prowadzą systematyczna kontrolę obrotu środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi oraz prekursorami w aptekach i hurtowniach farmaceutycznych. W celu poprawy współdziałania odpowiednich służb powoływane były grupy zadaniowe. Służba Celna, Policja oraz Straż Graniczna utrzymywały ze sobą robocze kontakty. Policja współpracowała ze Strażą Graniczną w grupie operacyjno-koordynacyjnej pod kryptonimem ˝Sigismund˝.

W 2003 r. powstał nowy instrument prawny, który pozwoli na skuteczniejsze pozbawianie sprawców przestępstw korzyści wynikających z przestępczej działalności. Z dniem 1 lipca 2003 r. wszedł w życie znowelizowany przepis art. 45 Kodeksu karnego dotyczący przepadku korzyści pochodzącej z przestępczej działalności. Najczęściej wykorzystywanym instrumentem prawnym przeznaczonym do zajmowania nielegalnych zysków pochodzących z przestępstw jest zabezpieczenie majątkowe. W 2003 r. wydano 449 postanowień o zabezpieczeniu majątkowym w sprawach o przestępstwa narkotykowe, co stanowi wzrost o prawie 100% w porównaniu z rokiem 2002.

Odrębną płaszczyznę stanowiły badania, monitoring i ewaluacja. W 2003 r. Centrum Informacji krajowego biura podjęło prace nad zmianą krajowego protokołu zbierania danych o zakażeniach HIV i HCV. Ponadto Centrum Informacji przeprowadziło i zleciło do realizacji następujące projekty badawcze w ramach dostosowania polskich systemów zbierania danych do standardów Unii Europejskiej: - projekt ˝Zgłaszalność do leczenia z powodu narkotyków˝, - ESPAD - badanie ankietowe wśród uczniów szkół gimnazjalnych (wiek: 15-16 lat) i ponadgimnazjalnych (wiek: 17-18 lat) na temat używania alkoholu i narkotyków, - EDDRA - program ewidencjonowania i oceny działań ograniczających popyt na narkotyki. W ramach realizacji zadania organizowano seminaria metodologiczne służące poprawie jakości badań i diagnoz regionalnych i lokalnych. Centralny Zarząd Służby Więziennej we współpracy z Instytutem Psychiatrii i Neurologii oraz Krajowym Biurem ds. Przeciwdziałania Narkomanii w 2003 r. zrealizował dwa projekty badawcze:

1) ˝Kobiety narkomanki w więzieniach Europy˝ - celem badania była ocena programów terapeutycznych dla kobiet uzależnionych od narkotyków, prowadzonych w zakładach karnych pod kątem ich użyteczności w zapobieganiu nawrotom;
2) ˝Problem narkotyków i narkomanii w zakładach karnych i aresztach śledczych˝ - celem badania była ocena rozmiarów i charakteru problemów używania narkotyków i narkomanii w zakładach karnych i aresztach śledczych oraz monitorowanie systemu pomocy narkomanom w systemie penitencjarnym.

Centrum Informacji przygotowało roczny raport dotyczący sytuacji w Polsce, zawierający informacje na temat: zmian legislacyjnych w obszarze przeciwdziałania narkomanii, epidemiologii zjawiska narkomanii, strategii redukcji popytu. Centrum sporządziło również szereg raportów dla organizacji międzynarodowych. W trakcie sporządzania raportu nasuwały się również wnioski, zgodnie z którymi należy podjąć pewne działania. Za pomocą instrumentów legislacyjnych należy zobowiązać powiaty i gminy do prowadzenia sprawozdawczości z realizacji krajowego programu. Istnieje również potrzeba prowadzenia wśród pracowników samorządów terytorialnych działań edukacyjno-informacyjnych na temat efektów programów postrehabilitacyjnych. Należałoby również wyasygnować z budżetów samorządów terytorialnych odpowiednie środki finansowe na te programy. Należy wprowadzić w przepisach prawnych odpowiednie zmiany umożliwiające finansowanie zadań z zakresu profilaktyki narkomanii ze środków finansowych zgodnie z ustawą z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Należy podjąć również działania sprzyjające dalszemu rozwojowi substytucji lekowej, poprzez:

- wprowadzenie do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zmian umożliwiających realizację programów substytucyjnych niepublicznym zakładom opieki zdrowotnej,
- zachęcanie władz samorządowych do większej aktywności na tym polu,
- zwiększenie nakładów finansowych przeznaczonych na ten cel przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Istnieje potrzeba dalszej poprawy koordynacji i współpracy, jeśli chodzi o działania służb samorządowych zajmujących się przeciwdziałaniem narkomanii, w celu zwiększenia efektywności podejmowanych zadań.
Dziękuję bardzo za uwagę.

Poseł Ewa Sowińska:

Dziękuję, panie marszałku. Wysoka Izbo! Panie Ministrze!
W imieniu sejmowej Komisji Zdrowia mam zaszczyt przedstawić Wysokiej Izbie sprawozdanie z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003 r. Obrady komisji miały miejsce 6 października br., pod przewodnictwem pani poseł Barbary Błońskiej-Fajfrowskiej. Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2002-2005 został przyjęty przez Radę Ministrów w lipcu 2002 r. Rok 2003 był więc pierwszym pełnym rokiem realizacji tego programu. Jak przekazał komisji podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia pan Rafał Niżankowski, na poprzednim spotkaniu sformułowano 23 wnioski-zalecenia, a pierwszy z nich dotyczył objęcia sprawozdawczością realizacji programu zwalczania narkomanii przez jednostki samorządowe, gminy i powiaty. Następnie głos zabrał podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia i dyrektor Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii pan Piotr Jabłoński. Potwierdził, że realizacja sprawozdawczości na specjalnie przygotowanych kwestionariuszach objęła 82% powiatów i 67% gmin. W następnych latach przewiduje się zobowiązanie prawne do wykonania takiej sprawozdawczości. Wypełnione kwestionariusze nadeszły od wszystkich instytutów centralnych, urzędów marszałkowskich i z 15 (jest 16) oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. Z oddziału dolnośląskiego nie napłynęło sprawozdanie. W 2003 r. zadania Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii ukierunkowane były na szkolne programy profilaktyczne, na organizację wolnego czasu dla młodzieży jako alternatywy wobec narkomanii. Jeśli chodzi o te działania, wywiązało się z tego 25% powiatów i 24% gmin, także poprzez organizację zajęć pozaszkolnych, kolonii, świetlic samorządowych. Finansowanie tych zadań umożliwia ustawa o przeciwdziałaniu wykluczeniu socjalnemu z maja 2003 r., która pozwoliła wykorzystać tzw. fundusz korkowy, czyli pochodzący z opłat za pozwolenia na prowadzenie detalicznej sprzedaży alkoholu. Dzięki tym pieniądzom jest możliwe wspieranie zadań profilaktyki wszelkich uzależnień, w tym uzależnienia od narkotyków, oraz wspieranie rozwoju dzieci i młodzieży. Samorządy w 70% województw umożliwiły edukację kadr w zakresie prowadzenia działań w dziedzinie profilaktyki uzależnień. Nastąpiło przygotowanie merytoryczne do tych zadań wśród określonych grup zawodowych. Wojewódzkie szkolenia objęły osoby planujące strategie przeciwdziałania narkomanii. Na szczeblu powiatowym i gminnym wspierano bezpośrednio realizację programów dla nauczycieli i uczniów. Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia nawiązał także do funkcjonowania ustawy z 2000 r. w kontekście art. 48 Kodeksu karnego zmieniającej zapis o niekaralności posiadania niewielkiej ilości narkotyku na własny użytek. Wstępna analiza wskazała, że nie wspomógł on działań Policji w walce ze zorganizowaną przestępczością prowadzącą dystrybucję tych nielegalnych środków chemicznych. Rząd posiada opinię prof. Krajewskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego zawierającą negatywną ocenę restrykcyjnego zapisu w ustawie. Komisja Zdrowia została też poinformowana, że nastąpi wzrost dostępu do leczenia substytucyjnego na skutek planów wprowadzenia takiego leczenia nie tylko w publicznych, ale także w niepublicznych zakładach opieki zdrowotnej, oczywiście pod rygorami prawa. Odbywają się dyskusyjne spotkania resortowe umożliwiające przepływ informacji. Na potrzebę europejskiego centrum w Lizbonie działa Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii. Jest postulat powołania międzyresortowego zespołu koordynującego politykę przeciwdziałającą narkomanii, częściowo zrealizowany przez funkcjonowanie Rady do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, w której zasiadają przedstawiciele: ministerstw, urzędów centralnych, organizacji pozarządowych, związków zawodowych i związków wyznaniowych. Ma ona uprawnienia z zakresu opiniowania i wydawania ekspertyz. Docelowo także przewiduje się uruchomienie działalności koordynującej, ale po przekształceniach w tej samej radzie.

W 2003 r. przeprowadzono projekt badawczy: Zgłaszalność do leczenia z powodu narkotyków, po raz trzeci też objęto badaniem ankietowym uczniów gimnazjalnych w wieku od 15 do 16 lat i licealistów 17, 18-letnich. W wyniku badania uzyskano znamienne, statystyczne dane: wśród nielegalnych substancji psychoaktywnych bardziej rozpowszechnione są konopie indyjskie, marihuana i haszysz. 19% uczniów młodszych 15, 16-letnich, chociaż raz w życiu używało narkotyku, a 37% spośród starszych - 17, 18-letnich. Na drugim miejscu wśród substancji nielegalnych przyjmowanych przez uczniów jest amfetamina. Do używania jej przyznało się 6% uczniów młodszych i 15% uczniów starszych. Odnosząc te wyniki do poprzedniej edycji badania, można przyjąć, iż w ostatnich 4 latach w grupie młodszej młodzieży obserwuje się stabilizację w sięganiu po narkotyki inne niż przetwory konopi, jednak w grupie starszej wskaźniki rosną w odniesieniu do większości substancji. Młodzież, jeżeli chodzi o dostępność do narkotyków, określaja ją jako łatwą lub bardzo łatwą. Odbyło się kształcenie kadr w dziedzinie pomocy osobom osądzonym. Prowadzony jest monitoring zjawiska używania narkotyków w zakładach karnych i aresztach, a także wśród poborowych odbywających służbę wojskową w jednostkach. W 2003 r. powstał nowy instrument prawny w postaci art. 45 Kodeksu karnego o przepadku osiągniętych korzyści majątkowych pochodzących z działalności przestępczej oraz art. 299 odnoszący się do problemu tzw. prania brudnych pieniędzy narkobiznesowych, ale żadna sprawa jeszcze nie została zakończona. W zakresie zahamowania przez policję i służby celne przemytu narkotyków na rynek wewnętrzny w 2003 r. nastąpiła większa wykrywalność takich nielegalnych środków, jak amfetamina, efedryna, haszysz i heroina. Zwiększył się nadzór farmaceutyczny w aptekach i hurtowniach. Analiza dynamiki przestępczości narkotykowej wskazuje dalszy wzrost liczby przestępstw.

Głos zabrała pani przewodnicząca Barbara Błońska-Fajfrowska, pytając, dlaczego nie wyegzekwowano sprawozdań od tych jednostek samorządowych, które ich nie przygotowały i prawdopodobnie zadań nie wykonały. Wyraziła również opinię, że nie jest pewne, czy ilość zarekwirowanych narkotyków przez policję i służby celne świadczy o lepszej pracy, czy też o nasileniu procederu przemytniczego i rodzimej produkcji.

Pan poseł Budner wskazał na bezkarne przypadki łamania prawa przez dystrybutorów narkotyków i brak skutecznych akcji policyjnych. Pan poseł Andrzej Wojtyła zapytał o zachorowalność na AIDS w Polsce w związku z narkomanią.

Pan poseł Władysław Szkop stwierdził, że Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii podlega ministrowi zdrowia, podobnie jak Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, a zatem posiadającym informacje jest tylko minister. Poruszył problem leczenia substytucyjnego. Porównał, że w tym samym czasie w Polsce leczenie rozpoczęło około 700 osób, a na przykład w Hiszpanii około 28 tysięcy osób. Zadał pytanie, jaka jest skala zjawiska handlu narkotykami w więzieniach i w wojsku, a także pytanie dotyczące szkolenia w wojsku i w zakładach penitencjarnych, poruszające tematykę uzależnień, w tym szczególnie sprawy narkomanii. Sugerował, że restrykcyjne prawa napędzają koniunkturę mafii narkotykowych. Wnioskował też o kontrolę NIK w celu oceny pracy Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii.

Pan poseł Bolesław Piecha zauważył, że połowa powiatów w Polsce przeznacza na programy kwoty w wysokości około 300 zł rocznie, a gminy przeznaczają około 120 zł rocznie, gdy w skali kraju kwoty przeznaczane na przeciwdziałanie narkomanii są wysokie, natomiast brak jest informacji o rzetelnym i potwierdzonym wydatkowaniu tych środków budżetowych, a także brak jest danych ze strony ministra spraw wewnętrznych i ministra obrony narodowej.

Pan podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Rafał Niżankowski odpowiedział, że narkobiznes kwitnie z powodu restrykcyjnego systemu prawnego.

Przedstawiciel Centralnej Służby Więziennej i naczelny lekarz więziennictwa pani Marzena Ksel przedstawiła sytuację dotyczącą narkomanii wśród więźniów. Otóż 22% osądzonych ma kontakt z narkotykami, 3% stosuje wkłucia dożylne w czasie odbywania kary, z tego 1% używa tej samej igły i strzykawki. Leczenie substytucyjne odbywało 5 więźniów w Warszawie i 14 w Krakowie.

Następnie głos zabrał pan komandor Andrzej Zabielski z resortu obrony narodowej i poinformował, że przeszkolenie wojskowe odbywa 150 tys. poborowych, wśród nich jest grupa narkomanów porównywalna procentowo do średnich wartości krajowych. Osoby podejrzane poddawane są badaniom testowym, a w przypadku potwierdzenia uzależnienia podlegają procedurze odsunięcia od kontaktu z bronią palną i są poddawane leczeniu.

Pan dyrektor Piotr Jabłoński wyjaśnił, że leczenie substytucyjne, czyli metadonowe, stosowane jest wyłącznie w leczeniu uzależnienia od opiatów. Liczba pacjentów leczonych w Polsce w ramach tego programu w 2003 r. nie zmieniła się w stosunku do 2002 r. Prowadzenie takiego leczenia w aresztach śledczych włączono do programu w odniesieniu do niewielkich grup chorych, a powodzenie leczenia zależy od możliwości kontynuacji tego leczenia w lecznictwie otwartym, cywilnym, po opuszczeniu aresztu czy więzienia.

Pani dr Marzena Ksel stwierdziła, że drugim sposobem leczenia we wszystkich pozaopiatowych narkomaniach jest wyłącznie leczenie abstynenckie, prowadzone w 50 specjalistycznych ośrodkach w Polsce, z orientacją na zaprzestanie nałogu. Również tzw. przyjmowanie narkotyku incydentalne, rekreacyjne, nawet sportowe, nie jest leczone substytucyjnie, lecz na zasadzie prowadzenia leczenia psychiatryczno-psychologicznego. Zapewnienie jakości i bezpieczeństwa leczenia istnieje w publicznych zakładach opieki zdrowotnej lub w instytutach medycznych. Program metadonowy jest zatwierdzony przez ministra zdrowia i wojewodę, ze szczególnym zwróceniem uwagi na zabezpieczenie przed nielegalnymi ˝wyciekami˝ metadonu na zewnątrz. Liczba leczonych nigdy nie przekroczyła 1000 osób. Całość sprawozdania, jak podkreślał pan dyrektor Jabłoński, nie tyle jest optymistyczna, co po prostu uczciwa. Problem przestał być odpychany przez województwa, powiaty i gminy. Trzeba się skupić przede wszystkim na profilaktyce uzależnień od używania substancji psychoaktywnych. Jest informacja, że obecnie ceny narkotyków są stabilne, nie wzrastają, ale niestety wzrasta produkcja amfetaminy, na szczęście jednak wzrasta również wykrywalność tej produkcji. Jest widoczny spadek z roku na rok funduszy na profilaktykę. W 2004 r. wyasygnowano 11 800 tys. zł. Wzrost funduszów następuje w gminach z tzw. korkowego i przeznaczane są one na profilaktykę alkoholizmu i narkomanii poprzez organizowanie młodzieży czasu wolnego, zajęć sportowych, rekreacyjnych. Wojewodowie, wydając pozwolenia na otwarcie hurtowni alkoholu, powinni pozyskiwać fundusze na cele profilaktyczne uzależnień chemicznych. Jeśli chodzi o AIDS, w Polsce testowanie przeprowadza się od 1988 r. Zarejestrowano ok. 9 tys. zakażonych, z których część już nie żyje. Dla przykładu na Ukrainie jest 600 tys. osób zakażonych, a Rosja i Chiny są najbardziej zagrożonym epidemiologicznie obszarem, wyprzedzając już obecnie kontynent afrykański. Główne postępowanie wśród chorych polega na tzw. redukcji szkód, a więc na wymianach igieł, strzykawek, stosowaniu kuracji metadonowych w uzależnieniach opiatowych. Wśród chorych należy propagować zachowania chroniące przed zakażeniem HIV dla opanowania rozprzestrzeniania się zakażeń.

Pani dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie prof. Danuta Ryglewicz apelowała o ujednolicenie systemu kontraktowania procedur medycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, przypisanie liczby punktów i ustalenie jednej wartości punktu dotyczące całej medycyny. Dotychczas w tym zakresie psychiatria i leczenie uzależnień już na wstępie miały mniejszą wartość punktu, a indeksacja, choć minimalna, ale jednak odbijająca się na funduszach oddziałów, po prostu psychiatrii nie obejmowała wcale. Zapewnienie chorym właściwego leczenia wymaga odpowiednich nakładów finansowych. Narodowy Fundusz Zdrowia musi mieć większy odpis procentowy na psychiatrię i leczenie uzależnień. W ramach programu profilaktyki zdrowotnej Ministerstwa Zdrowia powinno nastąpić stworzenie programu ogólnokrajowego na podobnej zasadzie jak funkcjonujące programy: onkologiczny, kardiologiczny i inne.

Dyrektor generalny Służby Więziennej Jan Pyrcak uświadomił członków Komisji Zdrowia o realiach funkcjonowania polskiego więziennictwa. W ramach systemu działa 10 oddziałów terapeutycznych obejmujących rocznie tysiąc osób leczeniem abstynenckim i ok. 20 osób leczeniem substytucyjnym. Potrzeby są większe. Zostało zakupionych kilkadziesiąt psów do wykrywania narkotyków. W Polsce jest 69 tys. miejsc w zakładach karnych, a osadzonych ponad 80 tys. Nie wykonuje się ok. 30 tys. prawomocnych wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności z powodu braku miejsc. Normą jest powierzchnia 3 m2 na jednego więźnia, podczas gdy oferujemy tylko 2,5 m2, w tym powierzchnia łóżka wynosi 1,5 m2, w związku z czym więźniowi pozostaje do wykorzystania 1 m2 powierzchni życiowej. W rok 2004 Służba Więzienna weszła z długami na poziomie 119 mld zł. Od września nie płaci się za żywność, a skazani otrzymują posiłki dzienne za kwotę 4 zł 20 gr. Problem gruźlicy wśród osadzonych stanowi znacznie większy odsetek niż w populacji ludzi wolnych. Służby więzienne dostrzegają też problem narkomanii wśród osób pozbawionych wolności, ale nie są w stanie spełnić oczekiwań leczenia i profilaktyki w tym zakresie. To w związku z tym, co powiedziałam wyżej, jaka jest sytuacja więzienna - dlatego może tak rozwinęłam ten temat.

Również pani dyrektor Ryglewicz przekazała posłom, że w chwili obecnej są 3 ośrodki: Wrocław, Gdańsk i Łódź, które mają zgodę ministerstwa na uruchomienie programu metadonowego. Jest kadra, są budynki, możliwości, tylko nie ma pieniędzy na realizację programu. Organizacje pozarządowe aktualnie prowadzą ponad 90 akcji profilaktycznych, więc pomimo trudności i porażek odnosimy także sukcesy. Zapadalność na HIV i AIDS jest niska i stabilna, podobnie liczba zgonów z przedawkowania. Średnia liczba osób uzależnionych od narkotyków w Polsce wynosi 180 osób na 100 tys. mieszkańców, a w Unii Europejskiej 220 na 100 tys. mieszkańców. Rozwiązać problemu narkomanii nie uda się ani szybko, ani łatwo. Sukcesem jest stworzenie sieci współpracy instytucji ograniczających popyt, jak i egzekwujących prawo. Sukcesem jest aktywizacja władz samorządowych i współpracy instytucji centralnych.

Głos zabrał jeszcze pan poseł Zbigniew Podraza, obecnie sekretarz stanu, który dostrzegł potrzebę konsolidacji działań zwalczania alkoholizmu i narkomanii jako wspólnych działań, które powinny być bardziej komplementarne. Dalsze głosy licznych posłów mieściły się w zasadzie w tematyce już przeze mnie omówionej. Bardzo serdecznie dziękuję za łaskawe wysłuchanie. (Oklaski)

Poseł Jakub Derech-Krzycki:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Przedmiotem naszego zainteresowania jest dziś sprawozdanie ministra zdrowia z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003, przedstawionego w druku nr 3114. Ustawa z dnia 24 kwietnia 1997 r. o przeciwdziałaniu narkomanii nakazała przedstawianie Sejmowi sprawozdań z jej realizacji. Dziś przypadł mi zaszczyt ustosunkowania się w imieniu klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej do tego programu. Wysoka Izbo! Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii funkcjonuje już od kilku lat. Z roku na rok instytucje zajmujące się tym programem wzbogacają się o nowe doświadczenia i metody walki z narkomanią. Sprawozdanie uwzględnia przede wszystkim różnorodne działania podjęte w ramach realizacji krajowego programu. Nie ma w nim informacji o ich efektach, to bowiem jest przedmiotem badań ewaluacyjnych podjętych w ubiegłym roku przez Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Rok 2003 był pierwszym pełnym rokiem realizacji krajowego programu. Podobnie jak w roku 2002 największe zaangażowanie w realizację zadań Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii wykazały instytucje centralne biorące udział w tworzeniu krajowego programu, jednakże aktywność na rzecz realizacji tego programu podjęło też więcej instytucji szczebla lokalnego. Niewątpliwym sukcesem w realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii w 2003 r. jest opracowanie przez wszystkie samorządy wojewódzkie strategii reagowania na problem narkomanii oraz podjęcie przez nie różnorodnych działań w obszarze przeciwdziałania narkomanii. Z analizy sprawozdania bezspornie wynika, że od momentu wprowadzenia Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii nastąpił znaczący rozwój systemów, jak również metod pracy zorientowanych na wczesne wykrywanie problemów związanych z używaniem środków odurzających i narkotyków. Zwiększyła się edukacja i uwrażliwienie społeczeństwa na problemy uzależnień od narkotyków. Nastąpiło także wyraźne zwiększenie współpracy między resortami centralnymi oraz organizacjami pozarządowymi w obszarze przeciwdziałania narkomanii. Również w zakresie pomocy osobom uzależnionym od narkotyków następuje stopniowe zróżnicowanie proponowanej oferty leczenia i rehabilitacji.

Przekształcenia w obszarze pomocy osobom uzależnionym od narkotyków wymagają jednak nadal kontynuowania procesu różnicowania zarówno oferty leczenia, jak i rehabilitacji, jak również uzupełnienia jej o coraz szerszy zasięg działań skierowanych na ograniczenie szkód spowodowanych przez narkotyki, adresowanych głównie do osób pozostających poza systemem leczenia, których działalność wpływa negatywnie na obraz zdrowia publicznego. Problem narkomanii i innych spraw związanych z tym zjawiskiem występuje w całym cywilizowanym świecie, zwłaszcza w krajach rozwiniętych. W Polsce, podobnie jak w krajach zachodnich, zwiększa się odsetek tych, którzy zetknęli się z tym problemem. Mimo że ten odsetek jest wciąż jeszcze niższy niż w krajach rozwiniętych, to dynamika powiększania się tego odsetka jest wyższa w ostatnich latach w Polsce aniżeli w tamtych krajach. Należy przy tym pamiętać, że narkomania jest zjawiskiem, którego nie sposób oderwać od całości spraw składających się na życie Rzeczypospolitej. Pojawia się zarówno w kontekście wzmożonego pesymizmu indywidualnego i zbiorowego, związanego z bezrobociem, poczuciem beznadziei, braku perspektyw, jak też doświadczeń części nastolatków i wreszcie jako element snobizmu. Przy czym w tym miejscu podkreślić należy, że problem narkomanii nie dotyczy tylko i wyłącznie ludzi młodych, ludzi z rodzin patologicznych, ale coraz częściej dotyczy on starszego pokolenia, ludzi wykształconych, zajmujących wysokie stanowiska, kadry menedżerskiej. Jako sukces w walce z narkomanią podkreślić należy okoliczności powołania grup zadaniowych angażujących przedstawicieli odpowiednich instytucji w celu poprawy współdziałania odpowiednich służb. Służba Celna, Policja oraz Straż Graniczna utrzymywały ze sobą stałe kontakty, czego efektem jest konfiskata większej ilości narkotyków niż w roku 2002. Również wejście w życie nowego instrumentu prawnego, jakim jest zabezpieczenie majątkowe, polegające na zajmowaniu nielegalnych zysków pochodzących z przestępstw, skutecznie przyczyniło się do pozbawienia sprawców przestępstw korzyści wynikających z ich nielegalnej narkotycznej działalności. Widoczne sukcesy w roku 2003 omawiany program odniósł również na polu współpracy międzynarodowej. Już samo powstanie zgodnego ze strategią europejską i jej planem działania Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii okazało się istotnym elementem procesu akcesyjnego Polski do Unii Europejskiej.

Ponadto odnotować należy intensyfikację współpracy z Europejskim Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii, które nie tylko przeprowadziło projekty badawcze zgodnie z europejską strategią przeciwdziałania narkomanii, ale również koordynowało rozwój sieci wojewódzkich ekspertów epidemiologii narkomanii. Wśród większych sukcesów widoczne są jednakże i słabe strony realizacji krajowego programu. Przede wszystkim wskazać tu należy na problemy z raportowaniem realizacji programu. Do zebrania danych z realizacji krajowego programu za rok 2003, jak wiemy, krajowe biuro opracowało wystandaryzowane kwestionariusze sprawozdawcze, które następnie rozesłało do zobowiązanych organów i instytucji. Dane od jednostek samorządu terytorialnego zbierano za pośrednictwem ekspertów wojewódzkich współpracujących z krajowym biurem. Jednakże niestety pojawiło się wiele problemów z uzyskaniem informacji o realizacji zadań Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii od samorządów powiatowych i gminnych, które najpóźniej zapoznały się z treścią krajowego programu. Niektóre z nich zainteresowały się programem zaledwie w 2003 r., a czasem dopiero w momencie otrzymania druku sprawozdania. Niezbędne zatem w tych okolicznościach wydaje się zobowiązanie powiatów i gmin do prowadzenia sprawozdawczości z realizacji programu za pomocą instrumentów legislacyjnych. Problemem jest również niewielki stopień zainteresowania samorządów terytorialnych dofinansowywaniem programów postrehabilitacyjnych, co zostało podkreślone we wnioskach sprawozdania przedstawionego przez ministra.

Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Sojuszu Lewicy Demokratycznej opowiada się za przyjęciem przedłożonego sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za 2003 r. przy zastosowaniu w przyszłości rozwiązań i położeniu większego nacisku na pozbycie się napotkanych w 2003 r. trudności wynikających m.in. z braku odpowiednich środków finansowych oraz niedostatecznego zaangażowania w realizację części zadań jednostek samorządu terytorialnego, z położeniem szczególnego nacisku na zagadnienie dotyczące profilaktyki oraz innych ważnych kwestii, które pozwolą na zwalczanie plagi społecznej, jaką jest narkomania. Dziękuję serdecznie.

Poseł Ewa Kopacz:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Przedstawiam stanowisko Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej w odniesieniu do sprawozdania ministra zdrowia z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003. Przeciwdziałanie narkomanii jest nie tylko ważnym działaniem władzy publicznej, wynikającym z postanowień prawa, w tym ustawy z kwietnia 1997 r., ale jest także podyktowane ważną racją społeczną, jaką jest walka z tą plagą wyniszczającą bezlitośnie setki tysięcy ludzi. Szczególnie bolesne jest to, że tak bardzo na narkotyki podatna jest młodzież szkolna. Oto bowiem - jak czytamy w sprawozdaniu - na podstawie badań przeprowadzonych w siedmiu województwach, w tym najliczniejszych, okazało się, iż kontakt z nimi miała niemal 1/5 piętnasto- i szesnastolatków. Prawie 40% siedemnastolatków sięgało po konopie, a 6% młodszych i 15% starszych uczniów zażywało amfetaminę. Tragiczne jest przy tym to, że młodzież nie ma najmniejszych problemów ze zdobyciem jakiegokolwiek środka odurzającego. Używanie środków odurzających odbywa się zazwyczaj podczas spotkań, a to oznacza, że narkotyki nie są dla młodych sprawą wstydliwą, lecz w wielu wypadkach należą do tzw. imprezowego obyczaju. Warto też zwrócić uwagę na to, że do grupy środków odurzających awansują leki uspokajające i nasenne, co oznacza, że dostęp do nich, mimo formalnego wymogu, iż są tylko na recepty, jest wyjątkowo łatwy i ponadto obdarzony luksusem legalności. No cóż, za tymi liczbami kryje się wielka niemożność - nas wszystkich, zarówno władzy publicznej, jak i rodziny, zarówno władzy represyjnej, jak Policja, jak i władzy wykonawczej, takiej jak szkoła i rodzice. I wreszcie kultura narkotykowa jest podglebiem, na którym rozwija się picie alkoholu, a także otwierają się szeroko drzwi dla kolejnej plagi naszych czasów, czyli AIDS. Istnienie narkomanii jest nie tylko elementem swoistej mody, ale także rodzajem reakcji na brak perspektyw życiowych, silnie dziś odczuwany przez młodzież, wśród której bezrobocie dochodzi aż do 40%. Jest też symptomem swoistego strachu przed twardością prawdziwego życia, ucieczką przed odpowiedzialnością za swój los. Warto zatem może zanalizować, jak ten element obawy przed dorosłością wpływa na sięganie po środki odurzające przez młodzież.

Wysoki Sejmie! Sprawozdanie liczy niemal 150 stron, a nie sposób dowiedzieć się z niego, jaki jest rzeczywisty wynik walki z narkomanią. Ile istnień udało się uratować? Ile osób wyleczyć? Jaki jest efekt edukacji, w szczególności młodych ludzi, w tym zakresie? I co najważniejsze: Ile szkół może wywiesić flagę z napisem: Teren wolny od narkomanii? Sami autorzy zresztą przyznają, że sprawozdanie uwzględnia przede wszystkim różnorodne działania podjęte w ramach realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii, nie znajdziemy w nim jednak informacji o efektach. Badania co do tego, w jaki sposób program interweniuje w rzeczywistość społeczną i jak osiągane są jego cele, zostaną opublikowane - tu proszę uważać - za dwa lata. Oznacza to, mówiąc wprost, że nie wiemy, czy miliony złotych wydawane na realizację programu są właściwie wykorzystywane, czy też służą kolejnemu samozaspokajaniu biurokracji i wymyślaniu, a następnie realizowaniu księżycowych projektów, które ładnie wyglądają, ale tylko w sprawozdaniach. Bardzo interesujący jest wykaz rodzajów wydatków ponoszonych przez poszczególne instytucje na realizację programu, zwracam państwa uwagę na str. 108. Czytamy tam o wydatkach na uczestnictwo pracowników w szkoleniach i konferencjach, na uposażenie z pochodnymi, na zaprojektowanie i prowadzenie baz danych, na druk materiałów, na wynajęcie sal na konferencje itd. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że szkolenia i konferencje są ważne, że w tym celu trzeba wynająć salę, drukować materiały, prowadzić bazy danych. Ale pytam: Ile pieniędzy z owych ponad 260 mln zł, jak szacuje się w sprawozdaniu, zostało zaangażowanych w bezpośrednie działania na terenie szkół? Mam tu na myśli projekty profilaktyczne, edukacyjne, obejmujące młodzież i rodziców, ale również wychowawców. Odnoszę wrażenie, że hasło walki z narkomanią stało się dobrym sposobem na kolejne dokarmianie biurokracji i działania pozorne; można złośliwie powiedzieć: taki inny rodzaj narkobiznesu, tyle że całkowicie legalny. Pozwólcie państwo, że dopóki nie dostaniemy do ręki wyników badań co do rzeczywistych rezultatów projektów w ramach Narodowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii, pozostaniemy jednak bardzo sceptyczni.

Panie i Panowie Posłowie! Przeciwdziałanie narkomanii jest zadaniem, które może być skutecznie realizowane tylko w pracy organicznej, i to na poziomie rodziny, klasy w szkole, samorządu gminnego. A o tym w sprawozdaniu mówi się najmniej, tam zaś, gdzie się o tym wspomina, wnioski nie są najweselsze. Oto bowiem połowa powiatów nie uwzględniła problematyki narkomanii w powiatowych strategiach rozwiązywania problemów społecznych. Ponad połowa gmin nie uwzględniła problematyki narkomanii w gminnych strategiach rozwiązywania problemów społecznych. Ze sprawozdania wynika także, że samorządy gminne, czyli te najistotniejsze, nie widzą bezpośredniego związku między przeznaczeniem środków na programy zapobiegające powrotom do używania narkotyków a możliwością ograniczenia dzięki temu wydatków na pomoc społeczną i bezpieczeństwo. Z danych dotyczących wspierania szkół w rozwijaniu działań profilaktycznych nie wynikają jednoznaczne wnioski. Co z tego, że na przykład pod patronatem wojewody śląskiego odbyły się dwie regionalne konferencje w zakresie zapobiegania AIDS, a samorząd łódzki zorganizował naradę szkoleniową i konferencję wykładowo-warsztatową w zakresie przekazywania wiedzy o tworzeniu programów profilaktycznych? Gdzie są te programy, trzeba by zapytać. W wielu szkołach zostały zrealizowane. Kiedy czyta się część sprawozdania dotyczącą działań samorządów, roi się od informacji o warsztatach, szkoleniach i konferencjach. Jeśli chodzi o ich efektywność, sprawozdanie milczy. Wstydliwie zapisano, że dopiero zlecono projekt ewidencjonowania i oceny polskich programów zapobiegania narkomanii. Czy to oznacza, że mamy do czynienia ze swoistym metodologicznym chałupnictwem? O pewnej bezradności, swoistej pułapce zapobiegania narkomanii przez mnożenie działań pozornych i biurokratycznych niech świadczy tylko jeden przykład, na str. 28. Jako sukces podano, że pozyskano bezpłatny czas antenowy na emisję cyklu programów o tematyce antynarkotykowej w młodzieżowym radiu Radiostacja, nazywanym przez autorów: popularnym, podczas gdy jest to typowe radio niszowe, a jego słuchalność jest nieznaczna. Przyznam szczerze, że wolałabym, aby programy o tematyce antynarkotykowej były w popularnych radiach, nawet gdyby to miał być czas płatny. Czytamy też, że w roku 2003 stworzono podstawy do wdrożenia procedury konkursu dotyczącego promocji problematyki narkomanii w mediach. Po przetłumaczeniu tej myśli na język polski okazuje się, że nie ma żadnej koncepcji działań przez media.

Wysoka Izbo! Biurokratyczny slang raportu sprawia, że lektura sprawozdania nie jest prosta, a jego treść w wielu wypadkach jest po prostu niezrozumiała. Jestem w stanie zrozumieć, że ma to przesłonić miałkość rezultatu, ponieważ jest jasne, że zjawiska narkomanii nie zwalczy się działaniami fasadowymi, mnożeniem papierów i konferencji. Jak można bez wesołości czytać zdanie, zacytuję z tegoż sprawozdania: ˝W obszarze pomocy osobom uzależnionym od narkotyków następuje stopniowe różnicowanie oferty leczenia i rehabilitacji oraz poszerzanie zasięgu działań z zakresu ograniczenia szkód, adresowanych do osób pozostających poza systemem leczenia˝. Jaka jest wartość poznawcza tego zdania, panie ministrze? Co oznacza: w obszarze redukcji podaży? Czy to nie to samo, co zapobieganie rozpowszechnianiu narkotyków? Ale przecież brzmi to dużo mądrzej, prawda? Wolelibyśmy wszakże, aby raporty z realizacji ustaw były bardziej konkretne i przejrzyste, co pozwoli ustawodawcy przekonać się, czy ustawa jest dobra, czy zła, czy można poprawić ją w zakresie, który zależy od parlamentu. W sprawozdaniu zabrakło, tak jak przed rokiem, opisu aktywności obywatelskiej. To przede wszystkim matka, ojciec, wychowawca w szkole, lokalny lider organizacji pozarządowej tworzą atmosferę, są odpowiedzialni za tworzenie atmosfery wokół narkomanii, atmosfery odrzucenia tego sposobu życia, a póki co naszych dzieci w szkołach pilnują kamery i ochroniarze, a jak czytamy, dostęp do środków psychotropowych nie stanowi najmniejszego problemu. Wreszcie kwestie finansowe. W debacie nad sprawozdaniem za lata 2001 i 2002 zwracałam uwagę, iż są kłopoty z oszacowaniem rzeczywistych kosztów działania programu. W tym roku najczęściej podnoszoną przez partnerów programu trudnością był niedostatek środków finansowych, zwłaszcza na realizację zadań w zakresie tzw. profilaktyki pierwszorzędowej. Można odnieść wrażenie, że budowanie budżetu związanego z zapobieganiem narkomanii odbywa się poza podmiotami do tego powołanymi. Czytając sprawozdanie, ma się wrażenie, że wszystkie instytucje, które powinny realizować Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii, są przepełnione dobrą wolą, co jednak nie przekłada się na spójne i wzajemnie powiązane działania. Słowem, nie ma się wrażenia, że jest to funkcjonalna całość, że role są precyzyjnie rozpisane, a działania koordynowane. Wysoki Sejmie! Podzielam wnioski dotyczące takich zmian w ustawodawstwie, które pozwoliłyby na finansowanie zadań dotyczących zapobiegania narkomanii ze środków wynikających z ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jest to logiczne i ze wszech miar słuszne. Jest także niezbędne zharmonizowanie uchwalania budżetów poszczególnych instytucji z planem finansowym wynikającym z programu przeciwdziałania narkomanii. Bez tego nie da się określić realnych kosztów działania programu. Podzielam także pogląd co do konieczności zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii umożliwiających realizację programów substytucyjnych przez niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej.

Panie Marszałku! Z wymienionych na wstępie powodów, przede wszystkim z powodu braku oceny praktycznych skutków realizacji krajowego programu zapobiegania narkomanii oraz zbyt dużej zawartości w nim działań biurokratycznych, klub Platformy Obywatelskiej będzie głosował przeciw przyjęciu sprawozdania. Mamy jednak nadzieję, że w następnych latach zastąpią je działania konkretne i nakierowane przede wszystkim na mobilizację aktywności obywatelskiej. Dziękuję. (Oklaski)

Poseł Jolanta Szczypińska:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze!
Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003 (druk nr 3114). Warto przypomnieć, że program ten powstał w oparciu o ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 24 kwietnia 1997 r., która nakłada obowiązek przedstawiania owego sprawozdania Wysokiej Izbie. Według tego sprawozdania w ramach krajowego programu zwalczania narkomanii sformułowane zostały aż 64 zadania, a do ich realizacji wskazano 8 ministerstw, 17 instytucji centralnych oraz władze samorządów wojewódzkich, powiatowych i gminnych. Biorąc pod uwagę aż tak wielkie zaangażowanie, należałoby przynajmniej oczekiwać wymiernych efektów czy skuteczności tych działań. Niestety, z przykrością stwierdzam, że nie znajdziemy w sprawozdaniu informacji o efektach wszystkich działań podjętych w ramach tego programu. Słabo przekonujący jest też argument autorów tego sprawozdania usprawiedliwiających niejako ten fakt, że jeszcze trwają badania podjęte w ubiegłym roku, które dopiero zostaną opublikowane w 2006 r. Ponieważ dzisiaj oceniamy sprawozdanie z realizacji krajowego programu, powstaje pytanie: Czy dokument ten spełnia oczekiwania? Mamy wątpliwości. Obraz wyłaniający się z niego nie przystaje bowiem, a nawet znacząco odbiega od tego, co obserwujemy na co dzień, do obrazu przedstawionego na podstawie wielu jednostkowych badań przeprowadzonych przez samorządy, np. w środowiskach uczniowskich. Nie przystaje do naszych własnych, to prawda, że dość ograniczonych, jeśli chodzi o skalę rozpoznawczą, obserwacji, a także usłyszanych opinii i spostrzeżeń ze strony ludzi, z którymi jako posłowie się spotykamy. Obraz ten niestety świadczy, że zjawisko narkomanii nie tylko nie zostało ograniczone, ale jest w stałej fazie wzrostu. Problem nabrzmiewa, a spożywanie narkotyków dotyka coraz więcej Polaków, zwłaszcza ludzi młodych, i staje się swoistym stylem bycia, nabiera przez to cech kulturowych i środowiskowych.

Ogólnie przecież wszystkim wiadomo, jak sądzę na tej sali również, że dzieci i młodzież nie mają najmniejszego problemu ze zdobyciem jakiegokolwiek środka odurzającego, a marihuana czy amfetamina jest w zasięgu nie tylko ręki, ale i kieszeni. Narkotyki bowiem można kupić prawie wszędzie, już nie tylko w szkołach, lecz również w różnych miejscach spotkań młodzieży, w dyskotekach, pubach, na ulicy, ba, można je zamówić telefonicznie lub przez Internet z dostawą do domu. Należy również zauważyć pewną korelację między narkomanią i lansowanym zewsząd wzorcem stylu życia opartego na konsumpcji i zabawie, coś w rodzaju: użyj i przeżyj, a w tym kontekście trudno, by się nie pojawiło słowo: zażyj. Trudno się dziwić, bo młodzi ludzie z ogromną energią w sobie mają nie tylko wielkie ideały, ale również, co jest prawem młodości, ciekawość świata, wszystkich jego tajemnic, niestety, również tych najbardziej mrocznych i najbardziej ryzykownych - aż do ryzyka śmierci włącznie. Dla nas, jako parlamentu, najbardziej istotne wydaje się pytanie: Jaka jest rola i miejsce prawa, które stanowimy? Czy pozwala ono skutecznie rozwiązywać problem, a przynajmniej hamować jego rozwój? W tym kontekście zaskakujące są próby podważania obecnego stanu prawnego, który, jak wiadomo, penalizuje sam fakt posiadania narkotyków. Ideą tego rozwiązania na pewno nie było zapełnianie więzień narkomanami, którzy powinni być leczeni i przywracani społeczeństwu i rodzinie; ostrze tego przepisu wymierzone było w producentów, przemytników, dealerów, wreszcie w mafię narkotykową, miało dać Policji skuteczne narzędzie do ścigania tej szczególnie, wyjątkowo niebezpiecznej przestępczości. Jeśli ocena tego przepisu nie jest zadowalająca - a uważamy, że zawarty w tej ustawie zapis dopuszczający posiadanie niewielkich dawek narkotyków na własny użytek powinien zostać jak najszybciej wyeliminowany - to należy postawić pytanie o egzekucję prawa, o mądre i rozważne jego wykorzystanie, a o nie likwidację.

Moja partia, Prawo i Sprawiedliwość, opowiada się za zdecydowanym i konsekwentnym zwalczaniem plagi, która niszczy to, co w narodzie najcenniejsze: nasze dzieci i naszą młodzież. Niezbędna jest tutaj ścisła współpraca rodziców i wychowawców, zaangażowanych wolontariuszy i samorządów z organami państwa, Policją i prokuraturą. Nie bez znaczenia jest też rola, jaką odgrywają środki masowego przekazu. Przesycenie ich przemocą, wzorcami życia, gdzie nie ma pracy i odpowiedzialności, coraz szersza i agresywna reklama alkoholu, na którą jest przyzwolenie w tej Wysokiej Izbie, nie tworzy klimatu sprzyjającego powściągliwości i dojrzałym wyborom dokonywanym przez młode pokolenie. Takiej refleksji brakuje dzisiaj w wielu miejscach, niestety, również tutaj, w polskim parlamencie. Pojawiające się tu i ówdzie, również w wielonakładowej prasie, pomysły legalizacji narkotyków, na początek na przykład marihuany, odbieramy jako wyraz skrajnej nieodpowiedzialności, prowokację i skandal. W przedłożonym sprawozdaniu czytamy o skandalicznie niskich środkach finansowych, które samorządy przeznaczają na realizację programu walki z narkomanią. Czytamy, że połowa polskich powiatów przeznacza na ten cel ok. 300 zł rocznie, a połowa gmin - aż 120 zł. Pytam: jakie programy profilaktyczne można przygotować za takie pieniądze? W jaki sposób je realizować? Nie twórzmy fikcji. Prawo i Sprawiedliwość uważa, że skandalem jest ograniczanie już i tak niskich środków, jakie państwo przeznacza na walkę z tą straszliwą plagą, a w nowym projekcie budżetu ma to miejsce. Uważamy, że trudności finansowe państwa w tej konkretnej sprawie nie mogą być żadnym usprawiedliwieniem. Oprócz względów moralnych za zwiększeniem środków finansowych w tej dziedzinie przemawiają również chłodne racje ekonomiczne, bo przecież skutki społeczne, zdrowotne, a także związane z przestępczością wynikłą z narkomanii wielokrotnie przekraczają koszty działań prewencyjnych. Prawo i Sprawiedliwość takiej polityce mówi zdecydowanie: nie. Rada Ministrów, z ministrem finansów na czele, musi zrozumieć tę trudną, ale oczywistą prawdę: środki na walkę z narkomanią w budżecie na 2005 r. muszą zostać zwiększone. Z pewnym niepokojem stwierdzamy, że w sprawozdaniu brakuje danych o wydatkach finansowych poniesionych przez połowę ministerstw i instytucji centralnych, na przykład nie ma danych z MSWiA i służb wojskowych.

Niepokoi nas również fakt, że w minionym roku nie powstał żaden nowy program leczenia substytucyjnego i nie zwiększyła się liczba pacjentów nim objętych, leczonych metadonem, pomimo że środowisko psychiatrów jest zgodne, że jest to bardzo skuteczna metoda, stosowana na całym świecie, i powinna ona być rozwijana jako alternatywa leczenia abstynencyjnego. I tutaj, niestety, główną przyczyną jest brak środków finansowych. O pewnym braku rzetelności tego sprawozdania świadczy również fakt, że na podstawie danych zaledwie z 18 gmin na ogólną ich liczbę 2,5 tys. oszacowano, że gminy te wydały 50-60 tys. zł, co z kolei może napawać niepokojem, czy środki budżetowe zostały rozsądnie wydane. Dlatego też z tych wszystkich względów Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości nie może głosować za przyjęciem omawianego dokumentu. Nasza decyzja jest w tym momencie głosem sprzeciwu wobec obojętności ekipy rządzącej wobec tysięcy polskich rodzin, które dotyka dramat - mówię o ojcach i matkach dzieci narkomanów, a także o tych rodzicach, którzy mogą stać się takimi nieszczęśnikami jutro czy nawet dziś. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)

Poseł Józef Szczepańczyk:
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie!
Truizmem wręcz jest stwierdzenie, że problem narkomanii w Polsce nabrzmiewa, ale do takiego wniosku łatwo dojść, zestawiając dane zamieszczone w różnych miejscach omawianego sprawozdania. Z tego dokumentu możemy się m.in. dowiedzieć, że w roku ubiegłym stwierdzono wzrost przestępczości narkotykowej o 30%. Większe niż w 2002 r. ilości narkotyków skonfiskowały zarówno Policja, jak i Służba Celna. Znając polską rzeczywistość, nie przypuszczam, aby w ciągu roku nastąpił wzrost skuteczności działania tych służb aż o 30%. Ponadto z obserwacji rynku narkotyków wynika, że ich ceny nie rosną. Z doświadczeń innych krajów prowadzących monitoring cen narkotyków wynika, że wzrost cen powoduje ograniczanie dostępu, a spadek wręcz przeciwnie - ułatwienie dostępu do narkotyków. Dodatkowo respondenci we wszystkich badaniach, których przedmiotem jest dostęp do narkotyków, odpowiadają, że jest on w Polsce łatwy albo bardzo łatwy. Zestawienie tych faktów musi prowadzić do postawienia pytania: Czy nieśmiało zasugerowana w czasie posiedzenia Komisji Zdrowia teza, iż w Polsce następuje powolne zahamowanie używania narkotyków, jest w pełni uprawniona? Zdaniem Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego taka teza jest bezzasadna.

Wysoki Sejmie! Znaczących sukcesów w ograniczaniu narkomanii nie osiągnie się bez pieniędzy, a tych budżet centralny z roku na rok przeznacza coraz mniej. W tej sytuacji ciężar finansowania części programu spada na samorządy terytorialne. Te same samorządy, które w sprawozdaniu oraz w czasie posiedzenia komisji znalazły się na cenzurowanym. Nie chcę i nie będę bronił tych, którzy nie przygotowali programów przeciwdziałania narkomanii, nie będę bronił tych, którzy nie nadesłali danych o realizacji programów w gminie, powiecie czy województwie, ale będę bronił gmin przed zarzutem, że nie doceniają zagrożenia narkomanią. Będę bronił ich przed twierdzeniami, że mając pieniądze z tzw. korkowego, nie chcą ich przeznaczać na programy przeciwdziałania narkomanii, gdyż z takich stwierdzeń wynika, jakoby tych pieniędzy z tzw. korkowego było aż tyle, iż można by sfinansować dwojakiego rodzaju programy: programy przeciwdziałania alkoholizmowi i programy przeciwdziałania narkomanii. Trzeba sobie postawić pytanie, czy przeznaczenie pieniędzy z tegoż korkowego na programy związane z zagospodarowaniem wolnego czasu młodzieży, choćby to się nawet nie nazywało działaniem w ramach profilaktyki, przeciw narkotykom, nie sprzyja zainteresowaniu młodzieży innymi formami spędzania wolnego czasu aniżeli picie alkoholu czy zażywanie środków odurzających.

Będąc od ponad 3 lat w Sejmie, odnoszę nieodparte wrażenie, że samorząd terytorialny jest idealnym chłopcem do bicia. Ochoczo go krytykujemy, dokładamy mu coraz więcej zadań i nie martwimy się, skąd weźmie na to pieniądze. Jak sobie z czymś władza centralna nie może poradzić, to dawaj, dawać to samorządowi. I wtedy oczywiście mówi się, że tak trzeba, bo tam na dole lepiej wiedzą, lepiej znane są potrzeby lokalnych czy regionalnych środowisk. A dodatkowo tenże samorząd jeszcze będzie realizował te zadania taniej. Chętnie też tutaj z Wiejskiej sterowalibyśmy tym, co ma się dziać w poszczególnych gminach, powiatach, czy województwach. Są pieniądze z korkowego, ale gminy nie wykazały, że przeznaczają je na przeciwdziałanie narkomanii - wniosek prosty: ustawowo nakazać ileś tam procent przeznaczyć na realizację programów przeciwnarkotykowych. Ale to przecież będą te same pieniądze. Od podzielenia ich na dwie różne podziałki pieniędzy nie przybędzie. To będzie tak jak z krótką kołdrą: naciągnie się pod szyję - nogi wyjdą, naciągniemy na nogi - szyja zmarznie. A może by tak zastanowić się, czy zamiast dzielić na dwie odrębne szufladki, nie spróbować realizować w gminach, zwłaszcza w tych mniejszych, jednego wspólnego programu przeciwdziałania uzależnieniom. Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Sprawozdanie z realizacji programu obnaża naszą niemoc w walce z narkomanią. Jak mówić o skutecznym zwalczaniu narkomanii wśród więźniów, gdy leczeniu substytucyjnemu jest poddawane - o czym tu już była mowa - ˝aż˝ 20 osób w całym kraju, a oddziały terapeutyczne...
(Poseł Władysław Szkop: 17.)
Pan poseł Szkop mówi, że 17. Panie pośle, no nie spierajmy się o tych 3.
(Poseł Władysław Szkop: To jest ważne.)
To jest ważne, tak, gdyby przeliczyć na procenty, ma pan rację, to jest dużo. Oddziały terapeutyczne dysponują 379 miejscami, w których leczonych było niespełna 1000 skazanych. A warto przypomnieć, także o tym mówiła pani poseł sprawozdawca, że w więzieniach i aresztach jest osadzonych około 80 tys. osób. Wynika z tego, że osoby uzależnione od narkotyków wśród skazanych to niewiele ponad 1%, czyli mniej niż przeciętnie w społeczeństwie. Szanowni państwo, ale z drugiej strony pracownicy służb więziennych mówią, że aż 22% osadzonych ma kontakt z narkotykami. O naszej bezradności w walce z narkomanią świadczy również to, że w roku ubiegłym w Polsce było prowadzonych 10 programów leczenia substytucyjnego w 8 województwach z udziałem 700 osób, przy czym w porównaniu z rokiem poprzednim nie zwiększyła się ani liczba pacjentów objętych tym leczeniem, ani nie został uruchomiony żaden nowy program.

Na posiedzeniu Komisji Zdrowia pan poseł Władysław Szkop podawał dane dotyczące Hiszpanii, która w tym samym czasie zaczęła stosować program metadonowy co i Polska. My mamy 700 osób objętych tym programem, w Hiszpanii - 28 tysięcy. Szanowni państwo, duży niepokój musi budzić sytuacja, jaka jest w wojsku. Z opublikowanych przez ˝Newsweek˝ danych wynika, że w ubiegłym roku prawie 12% żołnierzy częściej niż raz w miesiącu zażywało narkotyki. Innymi słowy, co ósmy żołnierz ze 150-tysięcznej armii korzystał częściej niż raz w miesiącu z narkotyków. Jeżeli te procenty przeliczyć na liczby, to daje 18 tys. żołnierzy, którzy mieli przynajmniej raz w miesiącu kontakt z narkotykami. To są ludzie, którzy otrzymują do ręki broń, pełnią służbę w garnizonach i poza garnizonami, z ostrą amunicją. To musi przerażać. Musi przerażać dlatego, że podane w sprawozdaniu dane dotyczące zwalczania narkomanii w wojsku wskazują, że odpowiednie służby tego problemu zaledwie dotknęły. Wysoka Izbo! Analizując sprawozdanie, łatwo zauważyć, że twórcom programu z pola widzenia umknęła kwestia reklamy narkotyków. Brzmi to może jak herezja, ale herezją nie jest. Mowa nie o takiej reklamie jak reklama proszków do prania czy samochodów. Niemniej na bazarach, na targowiskach w sprzedaży znajduje się wcale niemały asortyment różnych wyrobów, na których prezentowane są liście konopi indyjskich. Można więc kupić z takim obrazkiem karty do gry, naszywki, popielniczki, a nawet bieliznę. To zjawisko nie może pozostać niezauważone. Co gorsza, ono nie może zostać zlekceważone, dlatego że reklama ma różną postać, ale oddziałowuje równie skutecznie w swoich różnych postaciach. Podobnie trudno szukać w sprawozdaniu danych dotyczących używania narkotyków przez kibiców sportowych, zwłaszcza piłkarskich. Polskie stadiony od kilku lat stały się miejscami szczególnie niebezpiecznymi, miejscami szczególnego ryzyka, na które wybierają się najodważniejsi. Przyczyną agresji pseudokibiców w wielu przypadkach mogą być narkotyki. Czy można dziwić się agresji boiskowych chuliganów, których trudno nazwać kibicami, jeżeli 36% z nich przyznaje się do zażywania co najmniej raz w miesiącu narkotyków, a co piąty taki pseudokibic piłkarski nie kryje, że był na meczu pod wpływem narkotyków.

Panie i Panowie Posłowie! Wybierając się na najbliższy mecz ligowy piłkarski, miejmy świadomość, że co piąty obecny na tym stadionie jest ˝na haju˝, mówiąc slangiem młodzieżowym. Trzeba i warto to zjawisko zauważyć i nadać mu właściwą rangę w programie przeciwdziałania narkomanii. Wysoki Sejmie! Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego bardzo wnikliwie zapoznał się z przedłożonym sprawozdaniem. I chociaż to jest dokument bardzo obszerny, pełen liczb, opisów różnych działań, szkoleń, programów, druków, książek, plakatów, broszur, to nie możemy głosować za przyjęciem tego sprawozdania z dwóch zasadniczych powodów. Panie marszałku, minutkę. Po pierwsze, nie możemy zgodzić się na to, aby, jak zaznaczono w uwagach wstępnych, na tym etapie realizacji programu nie było oceny uzyskanych efektów. Rząd na ocenę każe nam czekać do 2006 r., czyli do zakończenia realizacji programu. Wydaje się, że wydając publiczne pieniądze, mając do czynienia z tak ważnym społecznym problemem, należy co roku oceniać uzyskiwane efekty, choćby po to, aby w programie dokonać niezbędnych zmian. Program to nie dziesięcioro przykazań. Po drugie, zaskakuje szczupłość wniosków, jakie wyciąga rząd z obecnego etapu realizacji programu. Wystarczyło 7 punktów zaledwie, by je zapisać, a adresatem większości jest, jakżeby inaczej, samorząd terytorialny, który powinien wyasygnować z własnego budżetu odpowiednie środki na programy postrehabilitacyjne - to jest właśnie ten urzędniczy żargon, pod którym kryje się coś, co oznacza wydatkowanie dodatkowych pieniędzy z budżetów, które już i tak ledwo, ledwo dają się spiąć - przeznaczyć część pieniędzy z tzw. korkowego na profilaktykę narkomanii, zachęcać samorządy do większej aktywności w zakresie rozwoju substytucji lekowej... Wielka szkoda, że przed napisaniem tych słów autorzy nie zastanowili się, czy jest to realne. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego w głosowaniu z tychże właśnie względów opowie się przeciw przyjęciu tego sprawozdania. Dziękuję. (Oklaski)

Poseł Władysław Szkop:
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Panie i Panowie!
Po bardzo szerokim sprawozdaniu pani poseł sprawozdawcy komisji, po dwóch emocjonalnych wystąpieniach pani poseł Kopacz i pana posła Szczepańczyka właściwie można byłoby powiedzieć, że dyrektor biura już wie, że to sprawozdanie to jest czarny PR, a propozycje moich szanownych przedmówców to taki delikatny, różowy, ale dający pewne wskazówki, czego można byłoby oczekiwać, czego można byłoby spodziewać się za pieniądze publiczne. A czego można byłoby się spodziewać? No, przynajmniej małej diagnozy - nie tej medycznej, nie tej z gotowymi receptami, tylko tej, która posłużyłaby do budowy czegoś, co nazywamy w języku medycznym receptą. Mimo trudności i porażek mamy sukcesy - tak stwierdzano z tej trybuny. To pierwszy rok działania - tak mówiono w komisji sejmowej. To prawda, to pierwszy rok sprawozdawczości z funkcjonowania programu. Jeżeli teraz takie krytyczne oceny pojawiają się z tej trybuny, takie krytyczne oceny, jak to pani poseł sprawozdawca przedstawiała, formułowane w Komisji Zdrowia, to jest pytanie nie o realizację, tylko o założenia tego programu, o cele i strategie, które zostały wyznaczone w tym programie, bowiem ludzie zachowują się tak, a zwłaszcza w biurokracji, jak im zapisano to w jakimś dokumencie: macie to, to i to wedle określonych kroków zrobić. Co piąty student ma kontakt z narkotykami, co piąty osadzony ma kontakt z narkotykami, 3% odbywających służbę wojskową bierze systematycznie narkotyki. Szanowni państwo, rozmawiamy o grupach osób zgromadzonych, w wielu wypadkach skoszarowanych - tego słowa używam w cudzysłowie w stosunku do studentów, ale to są przecież akademiki, spore budynki przeznaczone na wyjem dla studentów. I co? Co piąty student bierze, co piąty osadzony bierze lub ma kontakt. I mamy 17, 19, 20... - i ma pan rację, panie pośle, nie kłóćmy się o żadną liczbę, bo leczenie zastępcze... Jeżeli ileś procent więźniów wstrzykuje sobie opiaty, to ja mam pytanie, co rząd wie o zatrzymanych, którzy przemycali do więzienia, o dilerach tam. Ja wiem, że policja sporo wie o zatrzymanych ludziach młodych, siedemnasto-, osiemnastolatkach, którzy mieli jedną działkę narkotyku, często marihuany. To są efekty pewnych decyzji Wysokiej Izby sprzed kilku lat, bowiem, tak jak moi przedmówcy mówili, państwo polskie nastawiło się na ograniczenie podaży. A w tym samym raporcie zostało zapisane, że nie można do końca wykluczyć, że liczono zatrzymane i skonfiskowane narkotyki podwójnie: raz Policja, raz Straż Graniczna to samo zatrzymała i okazało się, że łącznie są dwie paczki kokainy zatrzymane. Tak długo jak głównym celem programu będzie pokazanie biurokratycznych zasad postępowania i metod postępowania, to nic z tego programu nie będzie. Kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset milionów zostanie wydane po to, ażeby tak naprawdę zrealizować mechanizm stosowany w krajach skandynawskich, znacznie bogatszych, gdzie oto budżet państwa, samorządy podnoszą zatrudnienie w celu zmniejszenia bezrobocia i pomniejszenia tego problemu. Organizacje, pogadanki, publikacje, struktury, sprawozdawczość i wniosek: wpisać ustawowo obowiązek z egzekucją w odniesieniu do samorządów, żeby prowadziły sprawozdawczość.

A ja chciałbym powiedzieć, że bardzo by mnie interesowało to, żebyśmy zaczęli budować w polskim społeczeństwie niechęć, brak przyzwolenia na używanie innej używki, innego psychoaktywnego środka, jakim jest alkohol. Brak przyzwolenia, brak akceptacji. Tego się nie da zrobić w gminie, to trzeba robić w rodzinie. Jak się nie da do końca tego zrobić w rodzinie, to trzeba robić to w przedszkolu, w szkole, wszędzie tam, gdzie można przekazać tego rodzaju wartości. Atmosfera odrzucenia wokół osób biorących, atmosfera potępienia wobec osób biorących jest złą metodą. To skutki narkomanii trzeba leczyć. Trzeba leczyć nie narkomana, tylko trzeba leczyć również jego rodzinę, jak w przypadku choroby alkoholowej. Bo to nie jest rzecz, która się rodzi sama z siebie, tylko i wyłącznie z atmosfery i mody na narkotyki. Atmosfera i moda na narkotyki - o czym mówił pan poseł Szczepańczyk i któryś jeszcze z kolegów - to jest coś, co się pojawia w grupie osób już nieco lepiej sytuowanych, jest to obyczaj środowiskowy, a dzieci mimo swej mądrości, wiedzy jednak powielają wzorce, których są odbiorcami.

I kilka ostatnich słów, panie marszałku, Wysoka Izbo, o leczeniu substytucyjnym. Bardzo uprzejmie prosiłbym... Widocznie popełniłem błąd. W Hiszpanii leczonych jest 78 tys. w ramach programu metadonowego, sto razy więcej niż w Polsce, chociaż czas metadonu w jednym i w drugim państwie prawie w tym samym dniu się rozpoczął. To jest niewielka wiara, może brak wiary w skuteczność tego leczenia. To jest w ocenie tych, którzy się zajmują leczeniem metadonowym, leczeniem zastępczym... Ja myślę, że to jest brak zrozumienia, z jakim problemem mamy do czynienia, brak świadomości, co oznacza uzależnienie dla rodziny, dla domu, dla losów tego człowieka. I nie ważne, czy jest to uzależnienie od marihuany, kokainy, haszyszu czy alkoholu. Uzależnienie jest zawsze uzależnieniem. Mają rację koledzy, którzy mówią, że jest jeszcze jeden dramatyczny narkotyk, dramatyczna substancja psychoaktywna, powodujący potworne koszty, koszty, z ponoszeniem których się musimy mierzyć, i musimy odpowiadać sobie na pytanie: Co lepiej - leczyć choroby nowotworowe płuc u palaczy i przeszczepiać narządy? Bo u narkomanów trzeba byłoby jeden narząd przeszczepić na początku. Byłoby to trudne i do miejsca, w którym ten narząd jest zlokalizowany, jest trudniejszy dostęp niż do innych miejsc ciała człowieka. Ale może w takim razie trzeba próbować wpływać na tych, którzy decydują, namawiać ich. W jednej sprawie nie podzielę opinii, którą wyraził pan poseł Szczepańczyk z tej trybuny. Żadna władza centralna nic w tej sprawie nie zrobi. Żadna władza centralna nie wpłynie na 40 mln obywateli. To tam, na najniższym poziomie - nie w strukturach władzy, tylko na najniższym poziomie - w rodzinie, trzeba tworzyć do tego klimat. I nie radio czwartej kategorii, tylko telewizja publiczna, radio publiczne powinny stać się sprzymierzeńcami w walce z tym i w kreowaniu wizerunku zdrowego nieuzależnionego człowieka. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Poseł Alicja Lis:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze!
Mój klub, Klub Parlamentarny Samoobrony RP, próbuje zająć stanowisko dotyczące druku nr 3114 odnoszącego się do Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii oraz stanowiska komisji w tym względzie. Realizacja programu powinna zaczynać się już w wieku przedszkolnym i być kontynuowana przez cały okres nauczania. Wtedy będzie szansa uzyskania jakiegokolwiek trwałego efektu. Jak wynika z wypowiedzi pana ministra Podrazy, rozmiar nieszczęść w tym względzie jest ogromny, ale jest znany. By temu chociaż częściowo zapobiec, ważne jest równomierne rozłożenie terytorialne przeznaczonych na to środków finansowych. To nie może być bardzo duży nakład w jednym miejscu, powiecie czy gminie, a w sąsiednich żaden, zerowy. Przeciwdziałanie powinno się odbywać na każdej drodze. Mam w tej sprawie podobne zdanie jak pan poseł Szkop. Wysoki poziom świadomości społecznej, dobry przekaz, dobra informacja, wzajemne ostrzeganie się, a przede wszystkim i nade wszystko jako kobieta i matka stawiam sprawę wyrobienia stosunku do tych zagadnień, do tego problemu w rodzinie, w tym najmniejszym środowisku, w tej najmniejszej jednostce społecznej, jaką jest rodzina, i w szkole. Dopatruję się również możliwości uzyskania dużej pomocy ze strony mediów publicznych. One powinny mieć to wpisane do zadań statutowych. Powinno po prostu wynikać to z ich programów. Powinny one doprowadzić do rozszerzenia działalności w tym względzie, co będzie przynosiło efekty i będzie minimalizowało koszty. W zakresie zwalczania samej narkomanii jesteśmy krajem o małych doświadczeniach. Jest to zjawisko stosunkowo nowe w Polsce. Ciągle musimy się uczyć, jak to robić, jak te skutki zminimalizować. Służby, instytucje publiczne finansowane z budżetu powinny regularnie realizować zadania wynikające z programu w ramach obowiązku ustawowego. Potrzebne jest jak najszersze oddziaływanie społeczne i zwielokrotniona liczba osób przeszkolonych. Może to być nawet cieplejszy, bliższy i bardziej skuteczny kontakt i pomoc. Mogą się przyczynić do tego osoby przeszkolone i w jakiś sposób docierające do każdego środowiska, bo do każdej grupy wiekowej młodzieży czy dzieci powinna docierać odpowiednia osoba.

Powinno się w tych wszystkich formach przekazywać nie tylko wiedzę o szkodliwości zażywania narkotyków, ale i niebezpieczeństwie zarażenia wirusem HIV/AIDS. To są straszne rzeczy, na które nie mamy lekarstwa, a są one konsekwencją niekontrolowanego, strasznego nałogu. Prawdą jest, że wszystkie nałogi są nałogami i ze wszystkimi musimy walczyć. Pamiętam stanowisko, jakie nie tak dawno prezentowałam z ramienia klubu w sprawie alkoholizmu; też próba właśnie omówienia, podsumowania sprawy narkotyków, ale to tak wszystko trwa. Mówimy o 2003 r., a wszystko to już - moi przedmówcy też o tym mówili - jest z opóźnieniem półtorarocznym, dwuletnim, gdyż problem się rozwija. Kiedy słyszy się od młodych o tym, na jaką skalę wzrasta to spożywanie narkotyków, stosowanie narkotyków - zresztą nie tylko - to naprawdę włos się jeży. Bo jeszcze nie tak dawno optowałam za tym i dzisiaj też o tym mówię, że małe środowiska, rodzina, małe szkoły, a nie te szkoły lotniska, kiedy się określa szkołę w sektorach - sektor A, B - anonimowość, tam zawsze się zamiesza i trafi diler zupełnie bezkarnie, bez kontroli, z dowolnością sprzedaży i działania. To są straszne rzeczy.

Wiadomo, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie zwiększy nam środków przeznaczanych do tej pory na wsparcie tego programu, co wynika z braku przyzwolenia społecznego na przesunięcia finansowe w tym kierunku. Więc musimy też myśleć i o, że tak powiem, oszczędnym i skutecznym sposobie. W zasadzie nie ma reguły co do tego, kto sięga po te narkotyki. Pewne jest, że stworzenie Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii może się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa w tym zakresie. Niemniej jednak jest to, jak sami widzimy, niedostateczne rozwiązanie. I niejednokrotnie jednostki samorządu terytorialnego, który ma rzeczywiście coraz to nowe zadania do wykonania bez dodatkowych pieniędzy najczęściej, są w tym przypadku mało skuteczne albo nie wykazują większego zainteresowania tym problemem. Zdaniem Klubu Parlamentarnego Samoobrona najpewniejszy sposób zabezpieczenia programu to finansowanie z budżetu państwa, algorytm podziału środków według liczeby ludności w województwie i sukcesywnie na... Propozycja taka dotyczy faktu... już przez moich przedmówców było to podnoszone i moja wypowiedź również tego dotyczyła. Wszystkie w zasadzie formy działania są mało efektywne, nie przynoszą konkretnych rozwiązań, są kosztowne. Kosztowne formy działania polegające na propagowaniu, takie jak broszurki i ulotki, mają ogromną moc oddziaływania społecznego. Największa skuteczność to praca bezpośrednia, nadal do tego wracam. Instytucja rodziny, szkoły powinna w tym przypadku odgrywać największą rolę, ale muszą być ku temu jakieś dane, przesłanki, wiedza. Z jednej strony pozytywnie zaskakuje mnogość organizacji, instytucji i służb zajmujących się tym problemem. Z drugiej strony z praktyki nasuwa się wniosek o niskiej skuteczności tego oddziaływania. I w tym przypadku właśnie trzeba coś zintensyfikować, musi być położony ogromny nacisk społeczny i rządowy na ten problem, jakim jest narkomania i jej rozmiary, gdyż zjawisko to się nasila. To wszystko, o czym państwo mówili - i minister, i poseł sprawozdawca, i posłowie, moi przedmówcy - nie chcę tego powielać, bo po prostu powinniśmy szanować swój czas, ale tak faktycznie jest, czy to są zamknięte zakłady, czy inne zmasowane formy przebywania ludzi, za małe, że tak powiem, jest jak dotąd oddziaływanie tego. Warto większy nacisk czynników ludzkich i finansowych położyć na przerwanie połączenia pomiędzy dystrybutorem, importerem, producentem a odbiorcą. Żeby ograniczyć, tu jest rola Policji i innych służb. Ograniczenie podaży zwiększy cenę, to jest pewne, ale zdecydowanie ograniczy dostępność. Dostępne, przy wysokiej cenie, być może to będzie dla osób majętnych, zmanierowanych, sfrustrowanych, które nie wiedzą, co ze sobą robić, ponieważ jest im zbyt dobrze, bogatych albo bardzo bogatych. Niemniej jednak nie będzie to dostępne dla statystycznego obywatela. Jest to jedna z metod powszechnie już we współczesnym świecie stosowana. Niezależnie od działań skoncentrowanych na zwalczaniu narkomanii, trzeba po prostu rozwijać profilaktykę, która w każdym wydaniu jest tańsza niż skutki. Uważam, że istotną przyczyną jest też bezrobocie, frustracja, ta właśnie ekstremalnie skrajna, ta ogromna liczba ludzi wykształconych bez prawa do zasiłku, bez prawa do pracy, bez możliwości pracy. Znam to do bólu, każdy z posłów prawdopodobnie tak samo. Ci ludzie bowiem wręcz oczekują, żeby nas zastać w biurze, żebyśmy nie byli w Warszawie, i odnajdują nas wszędzie. Dopóki ten problem nie będzie rozwiązany, dopóty, jak sądzę, różne formy oddziaływania spotkają się z wielkim niepowodzeniem, wręcz z fiaskiem. Takie jest moje stanowisko w tym względzie. Dziękuję uprzejmie.

Poseł Ewa Sowińska:
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Panie Ministrze! Mam zaszczyt prezentować stanowisko Ligi Polskich Rodzin w przedmiotowej sprawie. Sprawozdania z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii w roku 2003 dostarczyły wszystkie instytucje szczebla centralnego, zarządy 16 województw i 5 regionalnych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia, 82% powiatów i 67% gmin. Jest pierwszym całorocznym sprawozdaniem i dlatego wykonanie tego sprawozdania nie objęło jeszcze w pełni mniejszych ośrodków terenowych. Sukcesem jest to, że wszystkie samorządy wojewódzkie opracowały strategie reagowania na problemy narkomanii i podjęły różnorodne działania w obszarze przeciwdziałania narkomanii, w tym głównie organizowanie kampanii edukacyjnych, wspieranie szkolnych działań profilaktycznych. Doszło do współdziałania służb celnych, Policji i Straży Granicznej, co przyczyniło się do konfiskaty większej ilości narkotyków niż w roku 2002. Walka z narkomanią nie jest łatwa, a zmniejsza się wydolność finansowa, jeśli chodzi o wszelkie działania prewencyjne, programy prozdrowotne, edukacyjne, nawet warsztaty terapii zajęciowej dla osób niepełnosprawnych. Co tyczy przeciwdziałania narkomanii, pojawiły się podczas obrad Komisji Zdrowia 6 października tego roku niepokojące sugestie, najpierw ze strony dyrektora Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii, pana Piotra Jabłońskiego, podające w wątpliwość funkcjonowanie ustawy z 2000 r., w kontekście art. 48, zmieniającej zapis o niekaralności posiadania niewielkiej ilości narkotyku na użytek własny. Ten artykuł, według wypowiedzi pana Jabłońskiego, nie wspiera działań Policji w walce z zorganizowaną przestępczością. Zacytowano opinię jednego eksperta - uwaga: jednego - prof. Krajewskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego, negatywnie oceniającą restrykcyjny zapis w ustawie. Potem w sukurs przyszedł pan poseł Szkop, który czterokrotnie, wyraźnie na rządowe zamówienie, sugerował poparcie depenalizacji posiadania niewielkiej ilości narkotyków. Wyraził nadzieję, że strona rządowa takie rozwiązanie przygotuje, a pan minister znajdzie wielu odważnych posłów, może nawet bardziej odważnych, niż sądzi, i że nie będzie się musiał obawiać twórczych umiejętności Komisji Zdrowia oraz Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Wspomniał o ˝trzeciej drodze˝, a dyrektor Jabłoński odparł: boję się określenia ˝trzecia droga˝, ale można to tak nazwać. Posłowie Komisji Zdrowia dostrzegli to rozmiękczanie, ale nie będziemy podatni na manipulacje. Tego nie można porównać do czasów prohibicji z początku XX wieku w Stanach Zjednoczonych. To zupełnie inna historia. Pan poseł Szkop, mając immunitet, niech sobie nosi małą dawkę. My, nasze dzieci i młodzież będziemy bronić przed wszelkimi pomysłami nieodpowiedzialnych osób. Liga Polskich Rodzin nie będzie głosować za sprawozdaniem z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Narkomanii za rok 2003 i nigdy nie poprze radosnej twórczości pana posła Szkopa. Podczas obrad Komisji Zdrowia w dyskusji wzięło udział kilkanaście osób i wszystkie pozostałe głosy były niezwykle rozważne, a takiej rozwagi i troski wymaga problem narkomanii w Polsce. Potrzebne są także fundusze, finanse. Dziękuję. (Oklaski)

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Zbigniew Podraza:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Serdecznie dziękuję posłom, którzy poczynili uwagi, podzielili się spostrzeżeniami. Jednakże muszę odnieść się do pewnych kwestii, które tutaj były poruszane i przede wszystkim powiedzieć o tym, że ministerstwo dostrzega potrzebę zmian i problemy w zakresie funkcjonowania, podejmowania działań. Toteż w ostatnim okresie wdrażano wiele spraw związanych ze zwiększeniem dostępności do leczenia metadonowego. Na dzień dzisiejszy wiemy już o trzech województwach, które włączają się w ten program. Wprowadzono i w pełni realizuje się program Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii krajowego biura jako instytucji współpracującej z europejską siecią Reitox i Europejskim Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii w Lizbonie. Objęto monitoringiem sytuację narkotykową w grupie studentów. Przygotowuje się zmianę nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. To są więc sprawy i problemy, które państwo przedstawiali i które są dostrzegane. To właśnie na wnioski posłów formułowane w zapytaniach poselskich, zgłaszane podczas wystąpień wprowadza się obowiązek sprawozdawczości z realizacji programu na poziomie gmin i powiatów, aby prawnie zobowiązać samorządy. Wprowadza się powiązanie profilaktyki narkotykowej, programu właśnie antynarkotykowego, ze źródłami finansowania działań antyalkoholowych i antytytoniowych.

Efekty tego programu może nie są opisywane, jest to przede wszystkim program działań od stycznia do stycznia. Znajduje on swoje odzwierciedlenie w liczbach, gdzie jednak są różnice. Jeśli mówimy o średnio 220 narkomanach na 100 tys. mieszkańców w Europie, to w Polsce jest ich 180 na 100 tys. Mówiła o tym pani poseł sprawozdawca. Jeśli mówimy o liczbie narkomanów - a jest to sprawozdanie z Centrum Informacji o Narkotyka ch i Narkomanii - i podajemy, że niecałe 1% europejskiej populacji dorosłych można określić mianem osób problemowo zażywających narkotyki, to ich łączna liczba w rozszerzonej Unii Europejskiej waha się w granicach od 1,2 do 2,1 mln. Wyższe szacunkowo wartości odnotowano w Danii, we Włoszech, w Luksemburgu, w Portugalii, w Wielkiej Brytanii: 6-10 przypadków na 100 osób dorosłych, a niższe wartości wskaźników zarejestrowano w Niemczech, w Grecji, w Polsce i w Holandii: mniej niż 4 przypadki na 1000 osób. To jakoś dziwnie brzmi, kiedy realizujemy pewien program, pewne założenia, kiedy próbujemy wyciągać wnioski. Wnioski są bowiem zawarte, może są skąpe, ale w perspektywie kilku miesięcy mają szerszy wymiar. Zła ocena tego nie znajduje potwierdzenia w instytucjach międzynarodowych, jeśli bowiem dzisiaj Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Uzależnienia Narkotykowego w Brukseli przedstawiło stan problemu narkotykowego w Unii Europejskiej i Norwegii i Polska znajduje się w korzystnej sytuacji, to naprawdę, jak mówię, dziwnie to brzmi. Na pewno program trzeba poprawiać, na pewno trzeba go realizować, na pewno trzeba wyciągać wnioski. To zadanie rząd będzie chciał wypełniać. Dziękuję bardzo.

Poseł Ewa Sowińska:
Chciałabym powiedzieć, że to nie jest potępienie tego sprawozdania, lecz raczej zachęta, żeby w następnym roku było ono pełniejsze. Zdaję sobie sprawę, że sytuacja Polski w Europie nie jest najgorsza, a nawet jest zupełnie niezła. Jeżeli odrzucimy to pierwsze sprawozdanie, to nic się nie stanie. Będzie to sygnał, żeby w następnym roku było ono troszeczkę dokładniej przygotowane, a ponadto, by starać się o fundusze, bo bez tego nie damy rady. Dziękuję.

Następnego dnia głosowano odrzucenie sprawozdania. Niestety zostało ono przyjęte.

Oceń treść:

0
Brak głosów
randomness