REKLAMA




Minister zdrowia a trawka

Minister Zdrowia Marek Balicki chce publicznego wysłuchania opinii obywateli na temat niekarania za posiadanie nieznacznej ilości narkotyku. Uważa, że nie jest to skuteczny sposób walki z narkomanią.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

3311

Resort zdrowia przygotował propozycję zmiany ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zgodnie z którą posiadanie małej ilości narkotyków na własny użytek nie będzie karane, choć nadal będzie czynem zabronionym.

Minister chce, żeby posiadanie niewielkiej ilości narkotyków nie było karane W najbliższą środę odbędzie się po raz pierwszy tzw. publiczne wysłuchanie w sprawie projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Jest to forma udziału obywateli w procesie tworzenia prawa.

Każda osoba lub przedstawiciele organizacji pozarządowych, którzy chcą publicznie przedstawić swoje opinie na temat projektu ustawy, będą mogli to zrobić. Wysłuchanie rozpocznie się 9 lutego o godzinie 15. Będzie trwało około dwóch godzin.

Obecne przepisy karne Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dobrze służą walce z przestępczością narkotykową. Planowana liberalizacja przepisów w stosunku do osób posiadających niewielką ilość narkotyków spowoduje zwiększenie przestępczości i utrudni pracę funkcjonariuszom - uważa śląska policja.

Jak oświadczył rzecznik śląskiej policji Andrzej Gąska, z danych, dotyczących zwalczania przestępczości narkotykowej w województwie śląskim wynika, że narkomani stanowią mniejszość zatrzymanych i aresztowanych w porównaniu z dilerami narkotyków.

Na blisko 6 tys. przestępstw narkotykowych wykrytych w 2004 r. w województwie śląskim, posiadanie środków odurzających lub psychotropowych stanowiło jedną trzecią. W przypadku 2021 z nich wszczęto 1211 spraw, w których tymczasowo aresztowano 41 osób.

Natomiast w przypadkach wprowadzania do obrotu i sprzedaży narkotyków śląscy policjanci wykryli ponad 3,5 tys. przestępstw i wszczęli 434 sprawy, w których zarzuty przedstawiono 803 osobom, a tymczasowo aresztowano podejrzanych. 70 proc. aresztowanych za przestępstwa narkotykowe stanowią więc w woj. śląskim dilerzy - podsumował Gąska.

Policjanci zajmujący się na co dzień przestępczością narkotykową podkreślają, że w grupie zatrzymanych narkomanów znajdują się także dilerzy, którzy mieli przy sobie niewielką ilość narkotyków lub podejrzani, którym zarzucono kilka czynów z różnych artykułów Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii lub innych aktów prawnych.

Policjanci ze śląskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego zwalczający zorganizowaną przestępczość uważają, że dopuszczenie posiadania niewielkiej ilości narkotyków spowoduje, iż grupy przestępcze natychmiast dostosują się do nowych realiów, zatrudniając na szeroką skalę młodych sprzedawców, którzy będą mieli przy sobie jedynie 2-3 działki narkotyku, co nie będzie groziło "wpadką".

Gąska podkreślił też, że już teraz, przy obowiązywaniu surowego prawa, policja wykrywa coraz więcej przestępstw narkotykowych i zatrzymuje coraz więcej sprawców.

Policjanci z Wydziału II śląskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego, którzy ścigają członków zorganizowanych grup narkotykowych, w 2004 r. przejęli ponad 100 tys. działek narkotyków, gdy roczna średnia w kilku poprzednich latach wahała się w granicach 35 - 55 tys. działek środków odurzających.

- Nie zgadzamy się z zarzutem, że policja zatrzymując narkomanów, poprawia sobie statystyki wykrywalności. Uważamy natomiast, że liberalizacja przepisów zwiększy przestępczość narkotykową i utrudni pracę policji - podsumował Andrzej Gąska.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

nieswiadom_swoi... (niezweryfikowany)
to obecnie nie moge posiadac legalnie skreta? i pojde za to do wiezienia? to jakis chyba absurd nie nie wierza cos takiego w normalnym demokratycznym kraju? kto mi to wytlumaczy?
Praktyk (niezweryfikowany)
niech ustalą sztywne limity np. dla marihuany max. 0.5g. <br>A drobnego handlu i tak się nie wyeliminuje.
artur (niezweryfikowany)
Nie wiem jak bylo tym razem (juz to sprawdzam), ale bardzo czesto policja podaje liczbe uzytkownikow narkotykow posiadajacych male ilosci jako oskarzeni z art. 48 ust 3, podczas gdy w rzeczywistosci wielu ludzi posiadajacych narkotyki otrzymalo kwalifikacje ust.1 np. za posiadanie 0.2 grama konopi. roznica miedzy tymi dwoma kategoriami (niestety tylko na pismie bo praktyka pokazuje inaczej) jest taka ze ust 3 faktycznie zostal stworzony dla uzytkownikow ktorzy maja male ilosci, a ust 1 dla dilerow. <br> <br> <br>no ale jakie sa ich efekty? Czy zmniejszyla sie dostepnosc narkotykow? Czy zmejszyla sie <br>liczba uzytkownikow narkotykow? Czy narkotyki staly sie drozsze? <br> <br>jak mowia eksperci Organizacji Narodow Zjednoczonych, aby realnie ograniczyc rynek narkotykowy trzeb przechwycic przynajmniej 60% dostaw. Obecnie ocenia sie, co jest poddawane w watpliwosc przez wielu, ze na calym swiecie policja konfiskuje ok 20% dostaw. <br> <br>Ile w Polsce ciezko powiedziec, ale nie sadze zeby slascy policjanci skonfiskowali na raz wiecej niz kilka kilo narkotkow. W europie wrazenie robi dopiero konfiskata kilku ton na raz. No ale po co tropic mafie, przeciez to nie wygodne, mozna zarobic kulke, a tak zajmuja sie lapaniem drobincy i jeszcze czesc z nich zbiera kaske za ochrone od grubych ryb. <br>A sytuacja sie nie zmienia, jest coraz gorzej i wciaz marnowane sa pieniadze ktore mogly pojsc na tyle roznych dobrych celow majacych szanse realnie zmienic ta sytuacje.
djdx (niezweryfikowany)
niech ustalą sztywne limity np. dla marihuany max. 0.5g. <br>A drobnego handlu i tak się nie wyeliminuje.
skIp. (niezweryfikowany)
niech ustalą sztywne limity np. dla marihuany max. 0.5g. <br>A drobnego handlu i tak się nie wyeliminuje.
VerX (niezweryfikowany)
juz sam nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi. Czemu w Polsce nie może być dobrze ? Czemu nie pójdziemy za pszykładem Holandi, tak jak to robi coraz więcej krajów w europie... To jest &quot;demokracja &quot; ??
sadasd (niezweryfikowany)
jak by byla legalizacja to mozna by latac budzet z podatkow z ganji
Wojtas (niezweryfikowany)
LUDZIE!! pomyslcie sobie, gdyby marihuana byla taka zła i tak szkodzila to bylaby legalna w holandi? nie sądze. jest to sama natura, powinna byc kompletna legalizacja ale samej konopi, no ewentualnie grzybków jeszcze:]:]:] jesli zasadze sobie krzaka i nikomu nie bede sprzedawac, a psy zrobia mi nalot na chate to dostane wyrok:/ a przeciez to bedzie dla mojego uzytku...:/
witok (niezweryfikowany)
juz sam nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi. Czemu w Polsce nie może być dobrze ? Czemu nie pójdziemy za pszykładem Holandi, tak jak to robi coraz więcej krajów w europie... To jest &quot;demokracja &quot; ??
psycho (niezweryfikowany)
po zmianie ustawy w 2000 roku policja zaczela sobie poprawiac statystyki o czym swaidcza... statystyki hehe po 2000 liczba osbob odbywajacych kare pozbawienia wolnosci w zwiazku z posiadaniem narkotykow wzrosla szesciokrotnie!!!
... (niezweryfikowany)
J &quot;ak oświadczył rzecznik śląskiej policji Andrzej Gąska, z danych, dotyczących zwalczania przestępczości narkotykowej w województwie śląskim wynika, że narkomani stanowią mniejszość zatrzymanych i aresztowanych w porównaniu z dilerami narkotyków. &quot; <br> <br>muahaha jaka sciema
Gruby ze stowar... (niezweryfikowany)
&quot;policjanci z Wydziału II śląskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego, którzy ścigają członków zorganizowanych grup narkotykowych, w 2004 r. przejęli ponad 100 tys. działek narkotyków &quot;- z czego przegrzali 99 tys. dzialek. <br>Pamiętajmy jednak, że nie jest to legalizacja (np. jak w Holandi). Chodzi o to, że będziemy mieli mniej przesrane za posiadanie małej ilości koksu, ale będziemy mieli nadal przesrane. Powinni zlegalizować całkowicie marichuane. Jak kogos złapią z basem to na bank będą dochodzić skąd to ma. Więc to jest bez sensu. W taki sposób dojdą do &quot;grubych ryb &quot; i znowu będzie to samo. Dlatego powinni otworzyć kioski z blantami- jeden kiosk na 2 tys. mieszkańców. <br> <br> <br>Pozdrawiam wszystkich palących <br> Prezes
LOL (niezweryfikowany)
Uważamy natomiast, że liberalizacja przepisów zwiększy przestępczość narkotykową i utrudni pracę policji - podsumował Andrzej Gąska. <br> <br> <br>Haha, ciekawe w jaki sposób utrudni to pracę policji :D
bk (niezweryfikowany)
A co z tymi 41 osobami ktore teraz gnija w norze a sa tak na prawde niewinni
kurde (niezweryfikowany)
ale ten rzecznik pieprzy za przeproszeniem <br>jedyna rzecz jaka sie zmieni, to tylko tyle, ze za to ze ktos sobie np zapali to nie bedzie mial przejebane nawet do 3 lat pozbawienia wolnosci <br>jesli wprowadza dekryminalizacje niewielkich ilosci, to i tak szmaty zpizgajom uzywkowicza zeby im powiedzial skad ma szit <br>wiec to i tak bedzie wymierzone bardziej w dilow i producentow, niz w samych uzywkowiczow <br>wogole to jest pojebane, czemu ktos mi zabrania niszczyc sobie organizm? to moj organizm, nie ich, kurwa
#_# (niezweryfikowany)
&quot;narkomani stanowią mniejszość zatrzymanych i aresztowanych w porównaniu z dilerami narkotyków &quot; <br> <br>n/c
jk (niezweryfikowany)
ile ostatecznie ludzi z kanaby bedzie na wysłuchaniu opinii publicznej? wiadomo cos jaki będzie podział &quot;sił &quot; czyli ilu zwolenników a ilu przeciwników nowelizacji ustawy?
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa

Znajomy zerwał kilka liści bielunia meksykańskiego z krzaka w ogrodzie botanicznym. Zrobił z tego wywar (najzwyklej w świecie gotując liście z wodą przez kilkanaście minut) i trochę wypił, potem wypił jeszcze trochę. Ponieważ jego doznania były dość interesujące (w jego odczuciu), ja, on i jeszcze trzy dziewczyny postanowiliśmy na drugi dzień sprobować tego co mu zostało.


  • 3-MMC
  • Uzależnienie

Ekscytacja, euforia, radość. Wśród przyjaciół.

To nie bedzie opis jednego tripu ... 

Opis kilku miesięcy jednego wielkiego mixowego ciągu...

Nie będę wspominać jak to się zaczęło.  Zaczęło się jak zwykle - od trawki i fajek oraz alkoholu . Przyszedł czas na studia i wtedy poleciałam z grubej rury ... 

 

Ja - kobieta lat 22. Waga 63kg przy wzroście 170cm.

Mój pierwszy raz z twardymi dragami ...

To było tak ...

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: oczekiwanie przeżycia czegos magicznego, eksploracji numinotycznych wymiarów rzeczywistości, spotkania bóstw archetypowych, narodzin z wody i ducha. Sam teonanacatl postrzegany sakramentalnie, jako święty enteogen, nootrop transformujący wnętrze. Setting: mieszkanie przyjaciela, elementy wystroju przeniesione ode mnie z pokoju, a więc zgodne z moimi myślokształtami - stare lampiony rozświetlone podgrzewaczami, który poza tym ogólna liczba wynosiła 50, posążek buddy, stare pojemniki w kolorze mosiądzu. Ja ubrany w krótkie spodenki i zwykły granatowy t-shirt i obwieszony szamańskimi branzoletkami i naszyjnikiem. W pobliżu kasztan od przyjaciólki i pewien kolorowy motyl z origami – coś funkcjonującego jako łączniki z opiekunami. Muzyka była indiańsko-buddyjska. Był dostęp do łazienki i dwa łóżka. Opiekuni sesji – para ukochanych, najlepsi przyjaciele – diada zapewniająca mi żeńską jak i męską energię opiekuńczości. Ze sobą wzięty egzemplarz "Świętych zwierciadeł" Greya w razie w i notatnik. Jako pożywienie dwa soki owocowe w kartoniku i 2 paczki gum.

Z racji specyficznej formy tripu nie pamiętam go zbyt dobrze. Ten raport będzie konglomeratem szczątkowych wspomnień, opisem peryferyjnych okoliczności i przemyśleń wspartych na zdobytej latami wiedzy opartej na doświadczeniach enteogenicznych i multum bezustannie czytanej fachowej literatury na ten temat, której zbiór załączę na fotografii. 

randomness