Million Marijuana March - Jak było

Sadzić, palić, zalegalizować!

Anonim

Kategorie

Źródło

Hemp Lobby

Odsłony

2978

Wiater wiał, kwiaty pachły... przymykając oko na chwilowe opady gradu, to można powiedzieć, że mieliśmy 7 V 2005 śliczny majowy dzionek. Ok. 15 pod cyrkiem na ul. Wiejskiej w Warszawie, zwanym przez niektórych Sejmem RP, zaczęli zbierać się obdarzeni odrobiną poczucia społecznego zobowiązania zwolennicy legalizacji konopi. Chociaż nie tylko - zjawili się również, jako że MMM było akcją uzgodnioną z urzędem miasta, panowie w niebieskich mundurkach. Czy było nas dużo? Zależy - jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę osób, która deklaruje swoje poparcie dla zmian, czy chociażby samych warszawiaków, to trzeba przyznać: niewiele. Jeżeli jednak spojrzymy na to z punktu widzenia zeszłorocznego marszu, w którym wzięło udział zaledwie setka osób, możemy śmiało powiedzieć, że osób zaangażowanych przybyło blisko 5-krotnie :-)

Nadeszła wiekopomna chwila - wyruszyliśmy! Za ciężarówko-furgonetką pełną sprzętu nagłaśniającego z plandeką obwieszoną pro-legalizacyjnymi flagami i bannerami (zwanej dalej platformą), zaczął formować się rozgrzewający serca wężyk uczestników. Gdy po paru chwilach i kilku manewrach Pana Kierowcy Platformy znaleźliśmy się na Placu Trzech Krzyży, włączyliśmy się naszym pokojowym korowodem do ruchu. Ku zdziwieniu kierowców i zaciekawieniu przemieszanemu z rozbawieniem przechodniów, na długości blisko stu metrów, jednym z pasów Nowego Świata w godzinach szczytu, maszerowało z uśmiechem na twarzy i transparentami w dłoniach głośno manifestujący swoje poglądy stadko użytkowników i sympatyków MJ. Siła naszych strun głosowych była żwawo wspierana przez chłopców i dziewczynki z megafonami, oraz oczywiście nakręcających wszystko organizatorów z platformy (bynajmniej nie obywatelskiej). Na przemiennie do mikrofonu dobierali się Kochankowie Gwiezdnych Przestrzeni, Robert Brylewski (Izrael, Brygada Kryzys, 52UM) oraz koordynatorzy Kanaby.

Wśród niezliczonego tłumu, który, jak zasłyszałem, pewien rozentuzjazmowany młodzieniec określił w rozmowie telefonicznej na trzy tysiące (obawiam się jednak że niemal 10krotnie przesadził :-) krążyły rozdawane w ramach Hemp Lobby gadżety. Vlepom, jointpackom, filtrom, bibułom i innym przyjemnostkom od Futoroli, Jointcondy i Bucha, towarzyszyło 5kg. nasion konopi przemysłowej, które mamy nadzieje znajdą swoje miejsce w ziemi jak Polska długa i szeroka.

Przy dźwiękach ska wkroczyliśmy na Krakowskie Przedmieście, gdzie nastąpił mały zgrzyt: funkcjonariusze przyczepili się do jednego z uczestników. Cały pochód zatrzymał się i zaczął skandować puścić go, puśćcie go!. Za chwilę pojawił się szef wszystkich szefów, mruczący pod nosem co to są kurwa za strażnicy? i po krótkim szurum-burum wszystko zakończyło się gromkim hip-hip-hurra dla policji i pomaszerowaliśmy dalej w komplecie.

Następny przystanek: Pałac Prezydencki. Słuchając krótkiego przeglądu najważniejszych wydarzeń ostatnich tygodni oraz najbliższych planów i prognoz, które przedstawiał Artur Radosz, krzyczano głośne: nawet kwas pali grass . Żegnając okrzykami dozgonnej wdzięczności za zbrodnicze prawo Frau Labudę, skierowaliśmy się na Plac Zamkowy. Odcinając w ramach Gota Project Talony na Ganje, z platformy padło kilka słow, którymi próbowano nakłonić zwolenników wprowadzenia efektywnej polityki narkotykowej do większej aktywności. O godzinie 18 zgodnie z planem manifestacja zakończyła się, po czym uczestniczy rozeszli się licząc w duchu na spotkanie się za rok po to, by świętować a nie protestować.

p.s. - w odpowiedzi na liczne pytania, powtarzam raz jeszcze, że rozdawano nasiona konopi PRZEMYSŁOWEJ, co wcale nie oznacza ze plony z niej utrzymane beda do niczego. Moze sie okazac, ze beda porownywalne albo i lepsze od sprzedawanego czasem zielska :-)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

czlowiek (niezweryfikowany)

po pierwsze nie belweder tylko palac prezydencki, a po drugie z tego co pamietam do tego czlowieka policja nie przyczepila sie za palenie. chyba chodzilo o naklejanie plakatow w niedozwolonych miejscach, ale nie jestem pewnien w 100%. pewnien jestem, ze nie za palenie, bo palilo tam naprawde wiele osob (na oczach policji), a tamtego szczesliwego dnia w trakcie marszu stroze prawa na palenie konopii przymykali oczy. szkoda, ze po marszu sie to skonczylo :)
ekocz (niezweryfikowany)

moje fotki z parady - http://ekocz0.tripod.com
brudas (niezweryfikowany)

konopie przemysłowe ? <br>ojej a ja już się podnieciłem że bedziemy mieć krzaki taki wielkie i ociekające żywicą ( przesadzam ) ... <br> <br>tzn przemysłowe że nie maja wiele thc tylko się do włókien nadają ? proszę o odpowiedź taką w miare szczerą i fachową ;)
sioolyoo (niezweryfikowany)

legalizowac? druga glupia holandia?widac tak sobie mozgi przepalili ze nie wiedza za czym sie opowiadaja,cpuny
blind (niezweryfikowany)

300 osob?? kiepscy jestescie.. ta liczba swiadczy o tym czy legalizacji chce polskie społeczenstwo czy tez marna grupka trzystu oszołomow... <br> <br>
necrotism (niezweryfikowany)

legalizowac? druga glupia holandia?widac tak sobie mozgi przepalili ze nie wiedza za czym sie opowiadaja,cpuny
sioolyoo (niezweryfikowany)

pomimo tego i z marsz byl zajebisty to : <br> <br>LUDZIE POLSKA MA 40 MILIONÓW bylo 300 osób .. A NA WEGRZECH PRZYSZLO 3000 LUDZI A MAJA 10 milionów mieszkanców ... <br> <br> <br>troche paranoiczne nie uwazacie ??
blind (niezweryfikowany)

300 osob?? kiepscy jestescie.. ta liczba swiadczy o tym czy legalizacji chce polskie społeczenstwo czy tez marna grupka trzystu oszołomow... <br> <br>
sioujol (niezweryfikowany)

jesteś ślepy....
..::Ablibablili... (niezweryfikowany)

Tak nic sie nie zdziała! <br>Tu trzeba rewolucji!!Przy okazji zmienimy rzad! <br>Załóżmy partię! <br> <br>A tak na serio to w tym kraju nic predko nie ruszy (może za 50 lat). Sprawe trzeba nagłośnić. Wszystko w naszych rękach. Zamiast lezec zjarani brzuchem do góry, ruszmy dupy!! <br> <br>No dobra, ci ktorzy CHCĄ legalizacji działają, a co zresztą? Dobre i te 300 Osób, ale kurwa przecież mamy tylu ćpunów. Ja tego nie rozumiem... Jak oni to w holandi zrobili? Ale wierze ze bedzie lepiej dzieki tym którzy cos robią.
..::Ablibablili... (niezweryfikowany)

Tak nic sie nie zdziała! <br>Tu trzeba rewolucji!!Przy okazji zmienimy rzad! <br>Załóżmy partię! <br> <br>A tak na serio to w tym kraju nic predko nie ruszy (może za 50 lat). Sprawe trzeba nagłośnić. Wszystko w naszych rękach. Zamiast lezec zjarani brzuchem do góry, ruszmy dupy!! <br> <br>No dobra, ci ktorzy CHCĄ legalizacji działają, a co zresztą? Dobre i te 300 Osób, ale kurwa przecież mamy tylu ćpunów. Ja tego nie rozumiem... Jak oni to w holandi zrobili? Ale wierze ze bedzie lepiej dzieki tym którzy cos robią.
blind (niezweryfikowany)

Tak nic sie nie zdziała! <br>Tu trzeba rewolucji!!Przy okazji zmienimy rzad! <br>Załóżmy partię! <br> <br>A tak na serio to w tym kraju nic predko nie ruszy (może za 50 lat). Sprawe trzeba nagłośnić. Wszystko w naszych rękach. Zamiast lezec zjarani brzuchem do góry, ruszmy dupy!! <br> <br>No dobra, ci ktorzy CHCĄ legalizacji działają, a co zresztą? Dobre i te 300 Osób, ale kurwa przecież mamy tylu ćpunów. Ja tego nie rozumiem... Jak oni to w holandi zrobili? Ale wierze ze bedzie lepiej dzieki tym którzy cos robią.
Prorok (niezweryfikowany)

jesteś ślepy....
C!chy (niezweryfikowany)

jesteś ślepy....
blind (niezweryfikowany)

jesteś ślepy....
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Oczekiwania: Ogromne Nastrój: Mój pokój lekko przyciemnione światło Stan psychiczny: Źle, chęć pocieszenia się DXM po kłótni z bliską osobą

Zacznijmy od tego, że brałem DXM na pocieszenie. Tego dnia ostro pokłóciłem się z ważną w moim życiu osobą. Nie myśląc zbyt wiele udałem się do apteki w której kupiłem dwa opakowania acodinów. Oczywiście nie obyło się bez tego, że farmaceutka wyleciała z pytaniem do koleżanki z branży - "Zdzisia, ACODIN?! To już trzeci raz!!!" no ale cóż to chyba już nie jest rzadkość. O godzinie 19:30 byłem w domu, przygotowywałem się do tripa (sprzątnąłem pokój, pościeliłem łóżko, wykąpałem się) i kiedy byłem gotowy już o godzinie 20:00 zacząłem zarzucać DXM.

  • Kokaina


Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma

  • Grzyby halucynogenne

po pierwsze chcialem was ostrzec przed grzybkami z miasta ktore sie zwie wawa...jedyna moja jazda po (!) 120

grzybach i to w dodatku z wywaru byla taka ze jak sie czemus bardzo dokladnie zaczynalem przygladac to wtedy

zaczynalo sie zmieniac i deformowac...cos jak po polowce kwasa np turbo rowera 2000... takie cienikie nic....a i

jeszcze jedyne co bylo smieszne w tym wszystkim to to ze przez 3 godziny stalem pod prysznicem...odkrecilem wode i

  • 2C-E

Wiek: 20lat

Dawka: ~5mg dożylnie (roztwór alkoholowy) na 60kg masy ciała.

Doświadczenie: etanol, tytoń (fajki i tabaka), herbata, yerba, kawa, konopie, dekstrometorfan, LSD, ecstasy.

S&S: Las, w wystarczającej odległości od cywilizacji, towarzystwo w postaci zaufanego przyjaciela i jego dziewczyny (będę pisał przyjaciółka), całkiem ładna pogoda. Pierwszy raz z 2c-e i pierwszy raz dożylnie -- adrenalinka. :)