Substancje: 2C-B 15 mg(mała dawka) + tytoń(codzienne uzależnienie)
W trakcie rozpracowywania siatki osób handlujących narkotykami na terenie centrum Krakowa, mundurowi z Komendy Miejskiej Policji wpadli na trop dilerów rozprowadzającego narkotyki wśród studentów.
W trakcie rozpracowywania siatki osób handlujących narkotykami na terenie centrum Krakowa, mundurowi z Komendy Miejskiej Policji wpadli na trop dilerów rozprowadzającego narkotyki wśród studentów.
Kilka dni temu Policjanci Komendy Miejskiej Policji w Krakowie zapukali do jednego z krakowskich mieszkań, w którym miał znajdować się mężczyzna podejrzany o handel narkotykami. Nikt nie otwierał drzwi, więc mundurowi podjęli decyzję o siłowym wejściu do lokalu. Po wyważeniu zamka na miejscu zastali nie jedną, a dwie osoby – poszukiwanego przez nich 22-latka oraz 23-letniego współlokatora.
Młodszy z mężczyzn wbrew sztuce sam miał problemy z narkotykami i na jakiś czas trafił na terapię do ośrodka leczenia uzależnień.
Niewielka sypialnia, w której odsypiali po imprezie, wypełniona była środkami odurzającymi. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. ponad 381 gramów marihuany, 12 gramów haszyszu, kilkadziesiąt tabletek i kapsułek zawierających substancje psychotropowe, 41 znaczków nasączonych LSD oraz zeszyt, w którym mężczyźni drobiazgowo księgowali swoje transakcje. Narkotyki zapakowane były w różnego rodzaju woreczki foliowe, a nawet w plastikowe kapsułki po zabawkach z popularnego „jajka w czekoladzie”.
Znalezione „księgi rachunkowe” okazały się dla policjantów kopalnią wiedzy o dilerskich poczynaniach podejrzanych. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty i przyznali się do rozprowadzania środków odurzających, za co grozi im do 8 lat więzienia.
Set: Pozytywne emocje wracają do mojego życia. Część moich problemów psychicznych została rozwiązana, świat jest lepszy niż mój umysł potrafił go postrzegać, spłacam swój dług senny i chętnie postałbym dłużej lecz jestem w miarę wyspany. Mam za sobą parę problemów emocjonalnych, egzystencjonalnych i rodzinnych, lecz czuję że jestem po pozytywnej stronie energii teraz :), choć dalej czuję takie zamulenie, niechęć do działania i lekki chaos. Setting: Na mieszkaniu matki mojej przyjaciółki na której opiekuję się 2 kotami. Przybyłem wczoraj, jestem tu 2 dzień, mieszkanie całe dla mnie jest dzisiaj.
Substancje: 2C-B 15 mg(mała dawka) + tytoń(codzienne uzależnienie)
Dzień jak co dzień, stan obojętny, miejsce tu i teraz, no dobra, łóżko.
To ten dzień. Próbuje po tylu latach ćpańska najbanalniejszego (bo najłatwiej dostępnego) mixu świata. Dwa odłamy leczenia duszy i kaszlu mieszają się w moim żołądku. W tak małych dawkach (pierwsze 150mg dexa najpierw, po godzinie dopiero dorzutka kody i drugiego 150) bo kodeinę i tak zamierzam rzucić raz na zawsze (raport stąd od typa, który pisał, że po latach katowania thiocodinu spędził rok w szpitalu, z rozkurwionymi flakami, zapamiętam na całe życie) a acodin w dużych dawkach wywołuje we mnie jakieś pojebane rażenie prądem, nie wiem, miał ktoś też to? Wracając, naćpałem się.
Od pleneru w stolicy, przez jazdę pociągiem aż po tripowanie w domu :)
Część pierwsza
Miejsce: Pokój. Mamy zimę która nie sprzyja eksperymentowaniu w plenerze. Nastawienie: Ciekawość, chęć skosztowania kolejnej fenetylaminy. Lekka niecierpliwość, spowodowana spóźnieniem dostawy
Mało jest tekstów co do tej substancji. Więc postanowiłem samemu coś skrobnąć. Nie będę podawać nawet przybliżonego czasu wydarzeń, bo go nie liczyłem. Zamierzam tu umieścić pewne informacje o 25C-NBOMe, które są jak mi się wydaje dość rzadko publikowane.