Kraków: Narkotykowe porachunki uczniów

17-letni uczeń krakowskiego liceum nr 2 został w czwartek zaatakowany przez rówieśnika i ugodzony nożem w brzuch. Do zdarzenia doszło przed szkolną bramą o 7.30, tuż po dzwonku na pierwszą lekcję. W szkole bez przeszkód odbył się gwiazdkowy festyn

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1825

Wcześniej zmierzający na lekcje uczniowie zauważyli szarpaninę przed wejściem do liceum. Samo zdarzenie widział tylko jeden uczeń, który został przesłuchany przez policję. Ranny chłopak trafił do szpitala uniwersyteckiego na ul Kopernika, gdzie poddano go operacji. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawca uciekł, policja prowadzi poszukiwania.

Według nieoficjalnych informacji, ugodzony nożem chłopiec był zamieszany w handel narkotykami. Wiadomo, że sprawiał problemy wychowawcze nauczycielom i rodzicom. Kłótnia z napastnikiem, być może zewnętrznym dostawcą nielegalnych substancji mogła wyniknąć na tle rozliczeń finansowych.

- Sprzeczka między chłopakami wybuchła w szkole, tam doszło do szarpaniny, która następnie przeniosła się przed budynek - poinformowała kom. Sylwia Bober-Jasnoch z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Ranny uczeń jest przytomny, odmawia jednak udzielania wyjaśnień i agresywnie reaguje na zadawane mu pytania. Mimo bulwersującego zdarzenia władze liceum im. Sobieskiego nie odwołały gwiazdkowych zawodów sportowych z konkurencyjnym liceum nr 5.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Absolutny spokój umysłu wynikający z pobytu w bajkowej lokalizacji położonej w górach. Oczekiwania ograniczały się do chęci przeżycia refleksyjnego doświadczenia.

Obudzony po 4 godzinach snu o godzinie 0:15 przyjmuje kartonik serii Voidrealm w między czasie przygotowując niezbędne przedmioty : kartke, kredki , butelke wody i słuchawki. Pamiętając swoją pierwszą podróż, która okazała się być okrutną konforntacją mojego ego. Postanawiam poddać się medytacji w intencji spokoju oraz totalnemu poddaniu się nadchodzącym przeżyciom. 

  • Marihuana

Ten raporcik miałem napisać od razu po sylwku, ale nie chciało mi się. Nie ważne, teraz się zmobilizowałem, więc zaczynajmy.

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

Zaczynajmy..

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tytoń

Nastawienie: Dobre, pozytywne Nastrój: W miarę neutralny Okoliczności: Ognisko kolegi, znałem tylko parę osób, nieciekawe towarzystwo. Otoczenie: Końcówka listopada a więc początki zimy, las nad sztucznym jeziorem, wieczór, ciemno, ogółem również nieciekaiwe.

Po szkole dostałem telefon od kolegi (N) że jest ognisko wieczorem, żebym wpadał, będzie fajnie i tak dalej. Postanowiłem się tam wybrać z moim z kolegą z klasy (K), znamy się już dosyć długo i często razem gdzieś chodzimy. Wieczorem K wpadł pod mój dom, po czym poszliśmy gdzieś kupić alko. Potem spotkaliśmy się z N i z paroma innymi kolegami i koleżankami, i oszliśmy już nad jeziorko. Było to dosyć daleko więc pokonanie tej trasy nam trochę zajęło.