Kolejna fabryka spida zamknięta

Policjanci z CBŚ zlikwidowali dziś rano fabrykę amfetaminy działającą w małej miejscowości powiatu sierpeckiego. Na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn – chemika i właściciela posesji.

syncro

Kategorie

Źródło

Policja.pl

Odsłony

1118

Policjanci z CBŚ zlikwidowali dziś rano fabrykę amfetaminy działającą w małej miejscowości powiatu sierpeckiego. Na gorącym uczynku zatrzymali dwóch mężczyzn – chemika i właściciela posesji. Policjanci zabezpieczyli trzy linie technologiczne i 20 kg gotowego narkotyku. Jego czarnorynkowa wartość to 1,5 mln zł. To jedna z największych takich fabryk zlikwidowanych przez Policję. Policjanci z warszawskiego CBŚ prowadząc sprawy narkotykowe ustalili miejsce produkcji amfetaminy. Jak wynikało ze zgromadzonych przez nich informacji, w małej podsierpeckiej miejscowości jest laboratorium, które produkuje znaczne ilości narkotyku, a ten trafia na warszawski czarny rynek i do krajów europy wschodniej. Dzisiaj rano funkcjonariusze weszli na teren obserwowanej posesji. Na gorącym uczynku produkcji narkotyków zatrzymali chemika i właściciela posesji. Obaj mężczyźni byli całkowicie zaskoczeni akcją policjantów, nie stawiali oporu. W trakcie przeszukania policjanci zabezpieczyli trzy pracujące pełną para linie technologiczne do produkcji amfetaminy i ok. 20 kg narkotyku przygotowanego do sprzedaży. Zabezpieczono też znaczne ilości półproduktów służących do wytwarzania amfetaminy.

- To jedna z największych wykrytych w ostatnich latach wytwórni amfetaminy, gdzie zabezpieczono narkotyki o czarnorynkowej wartości 1,5 mln zł – podsumował akcję komendant główny policji Konrad Kornatowski. Policjanci sprawdzają teraz od kiedy dokładnie funkcjonowało laboratorium i jakie ilości narkotyków były w nim produkowane.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

el borrrrro (niezweryfikowany)
jebani.... mogli by dać sobie już spokój
P (niezweryfikowany)
Coś dużo ostatnio tych fabryk pozamykali. Już w tej chwili ciężko coś w miarę sensownego dostać, a jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie brać na raz z 5g tego syfu z ulicy, żeby nockę zarwać. Hehz, "Kochana Polsko!"...
Anonim (niezweryfikowany)
i co ja mam teraz źreć? nie ma nic kurwa.
dżin (niezweryfikowany)
no i bardzo dobrze...im mniej tego ścierwa na rynku tym lepiej:)
Anonim (niezweryfikowany)
ciezko teraz o dobry speed. bardzo. a jak już, to jakiś syf mieszany. ostatnio ewidentnie leci sodą oczyszczoną. fuuu.
VvFait (niezweryfikowany)
z takich 'fabryk' speed wychodzi w miarę czysty, to dalsza machina rozpowszechniająca miesza to gówno z sodą, smietanką w proszku albo z apapem, i było tak zawsze, więc nie gadaj że 5 gram będziesz musiał żreć, po prostu znajdź lepsze źródło :P
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Substancja: 750mg/50 dropsów

Wiek/waga: 20 lat, 64 kg

Exp: DXM, tytoń, alko, kodeina, mj, hasz, "mieszanki ziołowe".

S&S: Własny pokój, w nausznikach jakiś dark ambient itp.

Czas: Wczoraj, około 21:00 dropsy były już wchłonięte, trip załadował się po ok. 25-35 minutach.

Opis:

  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Nastrój dość dobry. Słoneczny, umiarkowanie ciepły dzień. Przyciemniony pokój we własnym domu. Spodziewane silne doświadczenie po wcześniejszych testach, z tym samym materiałem, przeprowadzanych na przełomie 5-6 miesięcy. Mieszanka suszu Salvi Dividorum z niewielkim dodatkiem ekstraktu 5x. Zaufany opiekun, chociaż niedoświadczony. Otoczenie spokojne. Brak zakłóceń zewnętrznych.

Od kilku lat zaglądam do zawartych na tych stronach opisów, chociaż do tej pory nie udzielałem się aktywnie. Ale teraz, po doświadczeniach z Salvią, postanowiłem dołączyć swój raport.

Zaintrygował mnie ostatnio pewien opis na hypperreal.info, którego autor wspomniał o wrażeniu zapinającego suwaka. Ja opisuję to jako wir mocy, ale rzeczywiście można to widzieć jak coś w rodzaju wiro-suwaka ;-)

  • Inne


kolejny trip, podroz setki ksztaltow,wiecie o co chodzi,ci ktorzy mieli do

czynienia,

wiedza,ze z czasem zatraca sie potrzebe dzielenia tym z kimkolwiek.Dlatego

bedzie krotkie

i troche bezsensowne bo doswiadczenie niezwykle osobiste, jak zwykle u

mnie -samotne.

Dzienne :) Wizualnie -nieprawdopodobne. Emocjonalnie - grzybowe.

Slowa w eter.



  • 4-ACO-DMT
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo silne podniecenie przeżycia "zatrucia" Tryptaminą. Od kilku dni zalewałą mnie euforia i pozytywne nastawienie do bytu. Samotność z powodu braku bratniej duszy do Tripowania. Nastawiony na wyjście do lasu, łąkę lub staw

Może i ten "Trip Raport" jest długi, jednak zawiera w sobie tak naprawdę okrojone dwa "Trip Raporty" z doświadczeń których jak każdy wie nie da się opisać słowami. Starałem się nie lać przesadnie wody i dostarczyć wam porządnego opisu mojego przeżycia psychodelicznego z moją pierwszą Tryptaminą- 4-Aco-DMT.