REKLAMA




Kara więzienia nie sprawi, że Polska przestanie być królestwem dopalaczy

Czyli Mestosław ("Wiem co ćpiem") pisze w tekście dla Noizz.pl o tytułowej kwestii w kontekście - tak, zgadliście ;) -redukcji szkód.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Mestosław

Odsłony

267

Ministerstwo Zdrowia wyciąga nową broń w walce z dopalaczami. Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii posiadanie dopalaczy ma być karane więzieniem, tak samo jak posiadanie narkotyków. Minister Konstanty Radziwiłł wierzy, że drastyczne zaostrzenie kar spowoduje, że Polska przestanie być królestwem dopalaczy.

Polska, wraz z Estonią, przoduje w Europie pod względem korzystania z dopalaczy. Jak wynika z Europejskiego Raportu Narkotykowego, aż 10% polskich uczniów w wieku 15-16 lat próbowało ich przynajmniej raz w życiu. Jeśli porównamy to ze średnią europejską, która wynosi 4%, ewidentnie dostrzeżemy, że nie jest u nas dobrze. Ten problem stworzyli sami politycy przez prowadzenie bardzo ostrej polityki narkotykowej i karanie użytkowników za posiadanie nawet małej ilości „tradycyjnych narkotyków” na własny użytek. Dlaczego?

Penalizując narkotyki władza otworzyła furtkę dla dopalaczy, które dla wielu osób stały się „bezpiecznym” rozwiązaniem. Dostępność, niska cena i brak wizji kary więzienia sprawiły, że dopalacze na dobre zagościły na naszym rynku. To się wkrótce zmieni, gdyż zgodnie z propozycją Ministerstwa Zdrowia dopalacze będą karane podobnie jak narkotyki. Za ich posiadanie użytkownik będzie mógł trafić do więzienia nawet na trzy lata. Ale czy wraz z karą te substancje znikną?

Lepiej wiedzieć, co się ćpa

Jeśli myślicie, że to dobre rozwiązanie, bo dzięki temu z rynku znikną dopalacze – zastanówcie się raz jeszcze. Z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że każdego miesiąca w Polsce dochodzi do ponad 300 przypadków zatruć po zażyciu dopalaczy. Nowe przepisy nie zmniejszą tej liczby. Wręcz przeciwnie. Penalizacja sprawi, że liczba zatruć będzie cały czas rosła, gdyż na rynku będą się pojawiać jeszcze nowsze i bardziej zagadkowe substancje psychoaktywne, nad którymi nikt nie sprawuje żadnej kontroli i których skutków przyjęcia nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Już teraz lekarze na izbie przyjęć mają problem z rozpoznawaniem substancji i gubią się w wymyślnych nazwach nowych preparatów, czasem nie potrafiąc ich nawet przyporządkować do poszczególnych kategorii... To ważne, bo informacja o substancji, dawce, drodze podania ma kluczowe znaczenie w leczeniu ostrych zatruć.

W trzech Konwencjach ONZ, które dotyczyły kwestii narkotyków w latach 60-80. XX wieku, kontrolą objęto 240 substancji psychoaktywnych. Te „tradycyjne narkotyki” znane są więc nam od wielu lat. Wiemy jakie to substancje, jak działają i jak należy postępować w razie ich przedawkowania czy niepożądanej reakcji organizmu. Rynek dopalaczy, jest dużo bardziej skomplikowany. Unia monitoruje obecnie 620 nowych substancji psychoaktywnych, ale każdego roku pojawiają się setki nowych środków, o wpływie większości z nich na ludzki organizm nie wiemy nic.

Kto chce ryzykować życiem?

Szacuje się, że w całej Europie w 2015 r. zgłoszono ponad milion przestępstw związanych z używaniem lub posiadaniem narkotyku na własny użytek, 75% przypadków dotyczyło marihuany. Analizując dane z poszczególnych państw widać, że tam, gdzie w nie kara się za posiadanie małych ilości „tradycyjnych narkotyków” na własny użytek, popularność dopalaczy jest znikoma. Nikt nie będzie ryzykował zażywania syfiastych syntetycznych kanabinoidów czy kryształów z nie wiadomo czym.

Wsadzanie do więzień czy zamykanie w poprawczakach młodych ludzi, którzy eksperymentowali z dopalaczami, tak jak promuje minister zdrowia, stworzy dodatkowe problemy, gdyż odetniemy te osoby od społeczeństwa i umieścimy w kryminalnym środowisku, do którego nie pasują i które może wpłynąć negatywnie na całe ich dalsze życie. Zamiast tego, osoby, które korzystają z substancji psychoaktywnych powinny mieć zapewnioną pomoc oraz leczenie, które pozwoli im wrócić szybko do społeczeństwa.

Powinniśmy również zmienić nasze myślenie o edukacji na temat narkotyków i zamiast straszenia proponować rzetelne informacje, z których użytkownicy dowiedzą się jak mogą przyjmować je bezpieczniej, na co muszą uważać i czym poszczególne substancje różnią się od siebie. Zdecydowanie w takiej edukacji pomogłaby depenalizacja posiadania na własny użytek pewnej grupy przebadanych i znanych nam od dawna „tradycyjnych narkotyków” takich jak marihuana. W sytuacji, kiedy ich posiadanie nie byłoby karane więzieniem, mało kto interesowałby się legalnymi podróbkami z chińskich fabryk.

*

Mestosław od stycznia 2017 r. prowadzi kanał „Wiem co ćpiem”, który jako jedyny na polskim YouTube edukuje na temat wszystkich substancji psychoaktywnych zgodnie z zasadą redukcji szkód. Jeżeli chcielibyście mu pomóc w wypełnianiu tej misji możecie to zrobić na Wiem co ćpiem.

Oceń treść:

Average: 10 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Grzybowy dzień Grzybowa pogoda Grzybowe miejsce Grzybowy czas

"Usiądź wygodnie i się odpręż"

Powtarzam sobie to po raz ostatni dzisiejszego dnia. Śmiałe reperkusje dochodzą do mnie jeszcze ale zostawiam to wszystko. Ide, lecę.. Przestrzeń...

 

Wszystko zaczęło sie w czwartek. Piekny czwartek. Plan rysował się przejrzyście, piona palenia i małe grzybobranko po drodze...

 

T:16:00

  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

Całkowity spontan, Nastawienie w miarę pospolite gdyż byłem świadomy jak ów narkotyk działa

Witam już po raz drugi zacnych forumowiczów, dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o swoim doświadczeniu z dopalaczami 

(w tym konkretnym przypadku chodzi mi o syntetyki czytaj: Mocarz etc.)

Jak wspomniałem w poprzednim TR mieszkam w uk. Jeszcze jak mieszkałem w PL miałem sporadyczne doświadczenia z tym syfem ale co dopiero w uk popadłem w to troszke mocniej.

 

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum


Doświadczenie: dawniej sporo MJ (teraz rzadziej, ale nie omijam), LSD, raz SD (nie za głeboko), alk, tramal, aviomarin ;) ...chyba tyle



Gdzie/jak: samemu (co raczej nierozważne), W domu, spontanicznie bez specjalengo przygotowania




Przebieg:

  • Mefedron
  • Pierwszy raz

niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych

21:00.

Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.

21:30.

Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.

21:45

randomness