REKLAMA




Interia: Polskie dzieci biorą

Dziś przypada Dzień Walki z Narkomanią. A statystyki mówią za siebie - wśród polskich nastolatków ten problem narasta.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2057
W Polsce trwa obecnie dyskusja nad propozycją Ministerstwa Zdrowia, które chce złagodzić przepisy antynarkotykowe. Dziś za posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyków można trafić do więzienia.

Według projektu ministerstwa, środki odurzające nadal byłyby nielegalne, a posiadanie niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek karane, ale już nie więzieniem.

Sąd ma mieć możliwość odstąpienia od kary, jeśli posiadacz substancji odurzających będzie uczestniczył w specjalnym programie edukacyjno-profilaktycznym.

Restrykcyjni Polacy?

Z sondażu "Rzeczpospolitej" przeprowadzonego w lutym wynika jednak, że aż 80 procent Polaków uważa, że posiadanie nawet niewielkiej ilości narkotyków powinno być karane.

Zdaniem specjalistów, polski system przeciwdziałania narkomanii nie jest restrykcyjny: w ubiegłym roku z blisko 23 tys. podejrzanych o przestępstwa narkotykowe na karę bezwzględnego pozbawienia wolności skazane zostały 324 osoby.

Mitem jest więc, że młodzi ludzie idą do więzienia za skręta. 70 proc. skazanych za przestępstwa narkotykowe to dilerzy, którzy sprzedawali lub udostępniali narkotyki.

Więźniowie, skazani za przestępstwa narkotykowe, to głównie osoby w wieku 21-27 lat. Część z nich poddawana jest terapii. Jednak w 12 oddziałach terapeutycznych jest jedynie 450 miejsc, a chętnych do terapii blisko tysiąc. W efekcie oczekiwanie na leczenie trwa 10 miesięcy.

Zatrważające jest to, że po narkotyki coraz częściej sięgają bezrobotni oraz uczniowie i studenci. Zdaniem doktor Ewy Kamińskiej, która prowadzi terapię dla narkomanów, brak kary za posiadanie narkotyków sprawi, że będą one bardziej dostępne, tańsze i będzie większe przyzwolenie na ich zażywanie, także wśród coraz młodszych osób.

Kontrowersyjna profilaktyka

Nauczyciele i policja są przerażeni rosnącą liczbą uzależnień wśród najmłodszych. Dlatego niektóre kuratoria oświaty zdecydowały, że w podlegających ich szkołach uczniowie będą poddawani tzw. narkotestom. Są też placówki, w których do wykrywania narkotyków wprowadzono psy.

W niektórych szkołach nakłania się nawet rodziców do podpisywania oświadczeń o zgodzie na przeprowadzenie narkotestów na ich dzieciach. Przeważnie rodziców nie informuje się o tym, że mają możliwość odmowy podpisania takiego dokumentu bez ponoszenia żadnych konsekwencji.

Wszystkie te sposoby walki z narkomanią wzbudziły zainteresowanie i protest Rzecznika Praw Obywatelskich. Poddał on w wątpliwość, czy jest to zgodne z prawem i zalecił większą kontrolę Ministerstwa Edukacji w tym względzie.

I choć rzeczywiście w niektórych z nas takie metody mogą budzić niepokój, to jednak jeszcze większy budzą dane przedstawiane przez specjalistów i policjantów.

Jak podaje Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii, co piąty uczeń trzeciej klasy gimnazjum i co trzeci - drugiej klasy szkoły ponadgimnazjalnej deklaruje, że przynajmniej raz zażywał marihuanę lub haszysz.

Jedną z głównych przyczyn zażywania narkotyków przez młodych są złe relacje w rodzinie, a przede wszystkim to, że rodzice za mało czasu poświęcają na rozmowy z dziećmi.

Szczególnie podatne na uzależnienia są nastolatki; nie mają bowiem w pełni ukształtowanego centralnego układu nerwowego, są słabo zakorzenione w społeczeństwie, a nieraz zbyt mało dojrzałe.

Tymczasem handlarze pojawiają się niemal pod każdą szkołą. Z danych warszawskiej straży miejskiej wynika, że przybywa placówek, pod którymi dilerzy podejmują próby sprzedaży marihuany i amfetaminy. Często na lekcjach stawiają się kompletnie odurzeni 14- , 15-latkowie.

Specjaliści podkreślają, że w Polsce brakuje profilaktyki antynarkotykowej wśród młodzieży. Z badania, przeprowadzonego na Mazowszu, którym objęto ponad 5 tys. młodych ludzi, wynika, że tylko 43 proc. z nich miało informacje dotyczące szkodliwości zażywania narkotyków.

Bliżej siebie - dalej od narkotyków

Pod koniec kwietnia w mediach ruszyła kampania antynarkotykowa "Bliżej siebie - dalej od narkotyków". Jej główne hasło brzmi: "Rozmawiaj więcej ze swoim dzieckiem".

Kampania będzie trwała do jesieni. W telewizjach i kinach nadawane są specjalne spoty. W radiu i prasie pojawiają się reklamy. Są też broszury edukacyjne, plakaty i billboardy.

Rodzice mogą skorzystać z Antynarkotykowego Telefonu Zaufania 0 801 199 990. Na specjalnej stronie internetowej znajduje się lista poradni psychologiczno-pedagogicznych, gdzie rodzice i dzieci mogą skorzystać z pomocy specjalistów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

halo (niezweryfikowany)
ummm... nie, jak dziecko ma złe relacje w rodzinie, to pije wódkę. dragi bierze, bo są nielegalne, zakazane, a więc używanie ich jest jednocześnie sprzeciwianiem się władzom. dlatego są dla nich takie fakin trendi i dżezi.
DziQ (niezweryfikowany)
ummm... nie, jak dziecko ma złe relacje w rodzinie, to pije wódkę. dragi bierze, bo są nielegalne, zakazane, a więc używanie ich jest jednocześnie sprzeciwianiem się władzom. dlatego są dla nich takie fakin trendi i dżezi.
drag (niezweryfikowany)
i pieprzy koleżanki
Bysy (niezweryfikowany)
spoko... jeszcze max 20 lat, a nasze pokolenie dojdzie do wladzy ;p
rkw34 (niezweryfikowany)
zeczywiscie, plaga narkomani narasta. sam pracuje w organizacji charytatywnej zajmujacej sie walka z narkomania i patologiami i powiem wam, ze mnie tez niepokoi to zjawisko.
niewierzaca (niezweryfikowany)
bierze kto chce. <br>a te problemy w rodzinie to jkeden wielki pierdolony stereotyp;/ <br>ja nie mam problemów w rodzinie a jakos dragów próbowałam. <br>i tylko i wyłączenie dla zabawy;/ <br>a nie przez jakies problemy;/ <br> <br>pierdolenie <br>i tyle;/
randomness