Grube ryby zamiast płotek

Jeszcze niedawno samo mówienie o narkotykach było podejrzane. To, że na UNGASS rozmawiają o nich najwyższe władze, to już duży sukces. Marcin Chałupka w rozmowie z Césarem Gavirią.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Krytyka Polityczna
Marcin Chałupka
Dziennik Opinii nr 119/2016 (1269)

Odsłony

164

Jeszcze niedawno samo mówienie o narkotykach było podejrzane. To, że na UNGASS rozmawiają o nich najwyższe władze, to już duży sukces.

Marcin Chałupka: Czy strategia obrana przez ruch reformy polityki narkotykowej podczas przygotowań i w trakcie Sesji Specjalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ (UNGASS) w Nowym Jorku, by walczyć o sprawy możliwe do załatwienia, a nie iść na całość i zawalczyć o zmianę całej konwencji dotyczącej polityki narkotykowej to dobra decyzja?

César Gaviria: Realistycznie rzecz biorąc, na chwilę obecną raczej nie ma mowy o zmianach w konwencji. W przeszłości spory nad nią były tak zażarte, że podczas tegorocznej sesji UNGASS ten temat w ogóle nie został podjęty. Większość krajów z Azji plus spora część państw arabskich i afrykańskich ma niechętne nastawienie do jakichkolwiek zmian. Widzę natomiast możliwość zalegitymizowania tam tego, co dzieje się w Europie, Ameryce Południowej i kilku stanach USA – choćby depenalizacji korzystania z narkotyków czy nowego podejścia do leczenia osób uzależnionych od narkotyków.

Czy w dzisiejszej polityce jest jednak miejsce na bardziej idealistyczne podejście do polityki narkotykowej?

Cele konwencji są jak najbardziej realistyczne i takie powinny pozostać. Trzeba pamiętać, że narkotyki były, są i będą częścią naszego świata. Nie chodzi o tolerowanie problemu, ale o uświadomienie sobie jego istnienia – to umożliwia jakiekolwiek praktyczne i racjonalne działania.

Zatem mówienie, że kara śmierci za przestępstwa związane z narkotykami leży w interesie Komisji ds. Narkotyków i Przestępczości – jak głosi Rosja, kraje azjatyckie i afrykańskie – jest praktyczne i racjonalne, czy raczej po prostu cyniczne?

Każdy kraj jest inny i faktycznie w wielu z nich uważa się, że śmierć to jak najbardziej słuszna kara za handel bądź używanie narkotyków, choć na Zachodzie taki pogląd jest nie do pomyślenia. Jednak ogólnie rzecz biorąc, wszyscy zgadzają się na przykład co do tego, że niezbędne jest nowe systemowe podejście do służby zdrowia, w której osoby uzależnione powinny mieć szansę na skuteczne leczenie. Iran jest na to doskonałym dowodem.

Kto jest najważniejszym graczem międzynarodowej polityki narkotykowej? Rosja i Chiny, które wraz z kilkoma państwami azjatyckimi, starają się uzyskać wsparcie państw afrykańskich dla swoich konserwatywnych pomysłów, czy może Stany Zjednoczone? A może jeszcze ktoś inny?

Bardzo możliwe, że dzięki współpracy Europy i Ameryki Łacińskiej przy rozmowach o zmianie polityki narkotykowej w ramach obecnych konwencji ONZ, to właśnie te kraje. Na pewno ważny jest też głos krajów afrykańskich. Ostatnimi laty wprowadzono tam wiele dobrych zmian, a w Globalnej Komisji ds. Polityki Narkotykowej zasiada wpływowy polityk z Afryki, Kofi Annan.

Kraje afrykańskie nie obawiają się czasem zjawiska, które możemy nazwać nowym kolonializmem, tzn. otwartej ingerencji w ich politykę narkotykową ze strony choćby Stanów Zjednoczonych – tak jak miało to miejsce w latach 80. XX w. w Kolumbii?

Dla Afryki najistotniejsza jest obecnie kwestia AIDS. Wielu decydentów zdaje tam sobie sprawę, że nie można przeciwdziałać tej chorobie bez jednoczesnego rozwiązywania problemów związanych z handlem i używaniem narkotyków. Afryka jest kontynentem najbardziej dotkniętym problemem narkotykowym i w tym sensie może zyskać najwięcej na ustaleniach tegorocznej sesji specjalnej. Nie sądzę, by musiała się obawiać jakiejkolwiek neokolonialnej interwencji.

Co jest sukcesem dla ruchu reformowania polityki narkotykowej po zakończonym UNGASS?

Jeszcze kilka lat temu samo mówienie otwarcie o narkotykach było podejrzane. To, że na UNGASS narkotyki przestały być tematem tabu i zaczęto o nich otwarcie mówić na poziomie najwyższych władz państwowych to już duży sukces, który odmienił międzynarodową politykę narkotykową. Teraz przyszła pora na to, by politycy na najwyższych szczeblach władzy dostrzegli związek handlu narkotykami z przemytem i zorganizowaną przestępczością. Przejęcie kontroli nad handlem narkotykami i ciągłe ograniczanie działań baronów narkotykowych na całym świecie musi stać się naszym priorytetem. Musimy zająć się grubymi rybami, zamiast łowić płotki. Jeśli to się uda, będziemy mogli mówić o sukcesie.

A potem przyjdzie pora na dyskusję o zmianie konwencji?

Być może Pana rozczaruję, ale nie sądzę. Bardzo trudno będzie w tej kwestii dogadać się Europie i krajom azjatyckim czy arabskim. Poza tym większość państw wolałoby na razie uniknąć skomplikowanego procesu zmiany konwencji. Dużo ważniejsza wydaje się natomiast realna zmiana międzynarodowej polityki narkotykowej i szukanie nowych rozwiązań w ramach obecnej legislacji.

César Gaviria (ur. 1947) – kolumbijski polityk, działacz Kolumbijskiej Partii Liberalnej. W 1974 został deputowanym do Izby Reprezentantów. Stanowisko jej przewodniczącego pełnił od 1983 do 1984. Był ministrem: finansów (1986–1987) oraz spraw wewnętrznych i sprawiedliwości (1987–1989). W latach 1990–1994 pełnił funkcję prezydenta Kolumbii. Od 1994 do 2004 zajmował stanowisko sekretarza generalnego Organizacji Państw Amerykańskich. Od 2005 jest przewodniczącym Kolumbijskiej Partii Liberalnej. Jest komisarzem Światowej Komisji ds. Polityki Narkotykowej, skupiającej polityków i inne znane osobistości wzywające do reformy międzynarodowej polityki narkotykowej.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pentedron

Różne.

Uwaga! Od dnia 1 lipca 2015 roku substancja w Polsce NIELEGALNA.

Pierwszą z opisywanych przeze mnie substancji będzie Pentedron, znany również jako 1-fenylo-2-metyloaminopentan-1-on / alfa-metyloamino-walerofenon.

  • MDMA (Ecstasy)

  • Inne

Mam 17 lat.

po raz pierwszy `bad trip` zaczal sie, gdy moi

rodzice wkrecili sobie jazde, ze pale marihuane...



`od tego dnia rozpoczal sie koszmar :-)`



na poczatku zaczeli sie tylko lekko martwic...

pozniej zaczely sie faszystowskie restrykcje

zamykanie na dwa tygodnie w domu bez mozliwosci skorzystania

z telefonu, czy wyjscia...

zakaz spotykania sie z kimkolwiek...

limitowany czas przebywania poza domem...

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany dzień przez nas wszystkich, nastawienie jak najbardziej pozytywne

Ten dzień był wyczekiwany długo przez nas wszystkich, zacznę od nazewnictwa. Ja jestem K. byli ze mną D. mój dobry przyjaciel, M. tak samo dobry przyjaciel i F. mój najlepszy kuzyn. Jakoś około rok temu razem z D rozmawialiśmy o LSD, że napewno chcielibyśmy tego spróbować, ale się nam nie śpieszy. Po kilku miesiącach stwierdziliśmy, że jednak chcemy spróbować szybciej, moim podejściem na początku sterowała jedynie ciekawość, jak u każdego. D jako pierwszy zaczął więcej czytać o psychodelikach, często mi o tym opowiadał, choć nie wykazywałem większego zainteresowania, do czasu.