Gorzów: proces gangu narkotykowego

Rozpoczął się proces przeciwko grupie przestępczej zajmującej się przemytem i rozprowadzaniem narkotyków.

Anonim

Kategorie

Odsłony

2184
wp.pl/PAP 2001-11-27

Gorzów: proces gangu narkotykowego

Przed sądem okręgowym w Gorzowie rozpoczął się we wtorek proces przeciwko grupie przestępczej zajmującej się przemytem i rozprowadzaniem narkotyków. Na ławie oskarżonych zasiada 13 osób.
Przestępcom udowodniono przemyt do krajów Europy Zachodniej, głównie do Szwecji, ponad 30 kg amfetaminy i 3 km kokainy wartych ponad 2 mln zł - powiedział Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Akty oskarżenia dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, przemytu i wprowadzania do obrotu narkotyków w postaci znacznych ilości amfetaminy i kokainy oraz posługiwania się podrobionymi paszportami.
Do rozbicia gangu doprowadziło śledztwo prowadzone przez policjantów z gorzowskiego Centralnego Biura Śledczego wspólnie z prokuratorami z wydziału przestępczości zorganizowanej gorzowskiej prokuratury.
Przypuszczamy, że od 1996 roku, kiedy to gang powstał, przestępcy przemycili ponad 100 kg amfetaminy i kilkanaście kg kokainy. Ostatni członkowie grupy zostali zatrzymani w lutym tego roku. Nadal poszukujemy pięciu gangsterów - dodał Ciepiela.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Zolpidem


Słowo wstępu: Niech ten TR będzie przestrogą dla wszystkich, którzy lubią ostrą jazde i za bardzo nie zwracają uwagi na to co sobie podają, w jakich dawkach i w połączeniu z czym. Ja kiedys tak robiłem i ciesze się, że trwale się przez to nie uszkodziłem.


  • 2C-I

Wpakowałem się na imprezę z dziewczyną, na początku wlałem w siebie trochę alkoholu (całkiem sporo jak na mnie). Chciałem się także załapać na zioło, którego zapach unosił się w ubikacji, ale już wszystko poszło z dymem, kiedy zapytałem :)

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie raczej pozytywne, chociaż zawszę odczuwam nieopisany strach przed psychodelikami, kiedyś mocno trzepnęły mną o ziemię... Otoczenie stanowił mój pokój, komputer z notatnikiem i winampem, krzesło, biurko, kanapa, syf pod kanapą, bałagan w pokoju, i pająk na ścianie. Wcześniej było to auto znanego mi człowieka.

Witam.
Nie będzie to klasyczny trip raport, całość pisałem w trakcie stanu ostro zbombionego, jest to zapis mojej rozkminy, mający na celu ukazać jak to mniej więcej wygląda
od środka. LSD brałem pierwszy raz w życiu, po tym jak posiedziałem ze znajomymi, wróciłem do domu i otworzyłem notatnik, pisałem to jakieś 4 godziny słuchając muzyki i ledwie trafiając w klawisze. Żeby nie zanudzać długim i sztywnym wstępem, przejdźmy do sedna sprawy.

Zapiski z 1000 i jednego tripu
Epizod: Rozkminisz pod kopułehem

  • Dimenhydrynat

Mam tu tripa pewnego goscia po avio:


Jazda miala miejsce okolo rok temu dlatego nie pamietam jej zbyt dokladnie,

ale postaram sie ja opisac. Tego dnia nie chcialo mi sie isc do szkoly.

Okolo 8 rano odprowadzilem qmpla do jego szkoly. Los chcial, ze akurat wtedy

przyjechal do niej moj stary spotkac sie z dyrkiem (brrr) sciemnilem go, ze

teraz mam religie i odwiozl mnie na chate. Wiec poszedlem do apteki po

aviomarin (20 sztuk) kosztowaly jakies 17 zlotych. Mialem jeszcze jedna