REKLAMA




Gorzów: proces gangu narkotykowego

Rozpoczął się proces przeciwko grupie przestępczej zajmującej się przemytem i rozprowadzaniem narkotyków.

Anonim

Kategorie

Odsłony

2159
wp.pl/PAP 2001-11-27

Gorzów: proces gangu narkotykowego

Przed sądem okręgowym w Gorzowie rozpoczął się we wtorek proces przeciwko grupie przestępczej zajmującej się przemytem i rozprowadzaniem narkotyków. Na ławie oskarżonych zasiada 13 osób.
Przestępcom udowodniono przemyt do krajów Europy Zachodniej, głównie do Szwecji, ponad 30 kg amfetaminy i 3 km kokainy wartych ponad 2 mln zł - powiedział Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Akty oskarżenia dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, przemytu i wprowadzania do obrotu narkotyków w postaci znacznych ilości amfetaminy i kokainy oraz posługiwania się podrobionymi paszportami.
Do rozbicia gangu doprowadziło śledztwo prowadzone przez policjantów z gorzowskiego Centralnego Biura Śledczego wspólnie z prokuratorami z wydziału przestępczości zorganizowanej gorzowskiej prokuratury.
Przypuszczamy, że od 1996 roku, kiedy to gang powstał, przestępcy przemycili ponad 100 kg amfetaminy i kilkanaście kg kokainy. Ostatni członkowie grupy zostali zatrzymani w lutym tego roku. Nadal poszukujemy pięciu gangsterów - dodał Ciepiela.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Zamknęliśmy się w garażu, który był wręcz przeznaczony do takich celów. Duża kanapa i materac, na którym można było wyścielić dużą część podłogi, na ścianach malowidła ludzi na kwasie. Na czas Wycieczki zamontowałem tam głośniki. Miejsce przesycone wyjątkową atmosferą pomogło skoncentrować się w całości na doświadczeniu, jedyny jego minus to temperatura, gdyż nie mieliśmy w środku grzejnika i nad ranem zrobiło się naprawdę zimno (tak nocowaliśmy tam, ale nie uprzedzajmy faktów).

 

  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

W swoim przytulnym pokoju, w półmroku, chęć zobaczenia pierwszych halucynacji w życiu.

Hmmm. Od czego by tu zacząć? Teraz w trakcie pisania tego TR jest jakieś 10 h 45 min od czasu wejścia 0,5 g benzy, jeszcze się nie pozbierałem, ale daje w miare radę pisać. Wczoraj korzystając z okazji, że będe sam w domu przez jakąś godzinę (co rzadko się zdarza bo przeważnie w domu i tak zostaje moja siostra). rozpuściłem prawidłowo według opisu jedną saszetkę w 30ml letniej wody. Rozpuszczałem ok. 10 min. W międzyczasie zrobiłem sobie duży zapas herbaty (szklanka rumianku, szklanka melisy oraz duży dzbanek z wcześniejszą melisą, rumiankiem oraz dwiema świerzymi miętami.

  • LSD-25


Start :



Wieczor zapowiadal sie mily i spokojny, ksiezyc na niebie jasno swiecil i "nadszedl czas aby dotknac nieznanego"
.... to znaczy moze lekko znanego / ale z cala pewnoscia byl to moj 1-szy kwasik i zdecydowalem
dobrze sie nastawic do niego ...



Byla pelnia, poswiata ksiezycowa dawala jasne i wyrazne swiatlo, chociaz wokol "zaroweczki nocnej"
piekne swiatlo sie rozpraszalo dajac naprawde niesamowity efekt lekko rozmytej bialej poswiaty.



Otoczenie :

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Postanowiłem zajrzeć w głąb siebie, odbyć podróż w nieznane, nie spodziewałem się tylko tego co tam zobaczę. Początkowo wziąłem u kumpla, później byłem wszędzie.

16.15  Wypijam z łyżeczki zbawienną kropelkę, której tak pożądałem. Nie lubię czekania na bodyload, więc włączyłem film z kumplem - Donnie Darko. Po niespełna pietnastu minutach odczuwam zanik kaca z poprzedniego dnia i delikatny ucisk w głowie jak po słabym joincie.