Ekstrakt z konopi wykazuje wyższą skuteczność niż opioidy u pacjentów z przewlekłym bólem pleców

Ekstrakty z konopi pochodzenia roślinnego zapewniają lepszą ulgę w bólu oraz inne klinicznie istotne korzyści w porównaniu z opioidami u pacjentów cierpiących na przewlekły ból dolnej części pleców – wynika z danych z badania klinicznego opublikowanego w czasopiśmie Pain and Therapy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wolne Konopie | Jakub Gajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

46

Ekstrakty z konopi pochodzenia roślinnego zapewniają lepszą ulgę w bólu oraz inne klinicznie istotne korzyści w porównaniu z opioidami u pacjentów cierpiących na przewlekły ból dolnej części pleców – wynika z danych z badania klinicznego opublikowanego w czasopiśmie Pain and Therapy.

Zespół niemieckich badaczy porównał bezpieczeństwo i skuteczność opatentowanego ekstraktu z konopi (VER-01), zawierającego 2,5 mg THC oraz standaryzowane stężenia CBD i CBG (kannabigerolu), z powszechnie stosowanymi opioidami. W badaniu uczestniczyło 392 starszych dorosłych pacjentów z uporczywym bólem dolnej części pleców. Uczestnicy zostali losowo przydzieleni do stosowania przez sześć miesięcy jednego z dwóch rodzajów terapii: opioidów lub ekstraktu z konopi.

Według badaczy, pacjenci przyjmujący ekstrakty z konopi doświadczyli większej ulgi w bólu – zarówno w krótkim, jak i długim okresie – oraz poprawy jakości snu. Średnie zmniejszenie natężenia bólu wyniosło 2,33 punktu w 11-punktowej skali oceny bólu, w porównaniu z 1,89 punktu w grupie stosującej opioidy.

Osoby przyjmujące opioidy znacznie częściej doświadczały zaparć niż pacjenci stosujący ekstrakty z konopi. U uczestników, którzy przyjmowali ekstrakty, nie stwierdzono objawów odstawienia po zakończeniu badania.

„Podsumowując, badanie to dostarcza solidnych dowodów na to, że VER-01 (ekstrakt z konopi pochodzenia roślinnego) charakteryzuje się lepszą tolerancją, a także zapewnia skuteczniejsze uśmierzanie bólu i poprawę jakości snu w porównaniu z opioidami u pacjentów z przewlekłym bólem dolnej części pleców” – podsumowali autorzy badania. „Wyniki te wskazują, że ekstrakt z konopi jest obiecującą, nieuzależniającą, dobrze tolerowaną i skuteczną alternatywą, szczególnie w długoterminowym leczeniu. Podkreślają one jego potencjał jako nowej opcji farmakologicznej w ramach podejścia multimodalnego, które może zasadniczo zmienić paradygmat leczenia przewlekłego bólu.”

Wcześniejsze publikacje badaczy wykazały, że VER-01 przewyższa placebo w łagodzeniu przewlekłego bólu dolnej części pleców. Inne badania również potwierdziły, że pacjenci z bólem pleców ograniczają stosowanie opioidów po rozpoczęciu terapii medyczną marihuaną.

Komentarz Wolnych Konopi:

To kolejne badanie potwierdzające to co widzieliśmy już ponad dekadę temu, kiedy dostarczaliśmy pacjentom ekstrakty konopne — jeszcze zanim w Polsce zaczęła się walka o medyczną marihuanę.

To właśnie wtedy, obserwując efekty u chorych, dostaliśmy „kopa”, by o nią zawalczyć.

Wielu pacjentów ograniczało dawki leków lub całkowicie z nich rezygnowało, bo ekstrakty działały skuteczniej niż środki farmaceutyczne, a przy tym były bezpieczniejsze i lepiej tolerowane.

Dziś nauka potwierdza to, co widzieliśmy własnymi oczami.

I trudno nie czuć satysfakcji.

Ponad dziesięć lat temu ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł nazywał nas szarlatanami i twierdził, że kannabinoidy nie mają właściwości leczniczych.

Dziś wiemy, że to my mieliśmy rację — i mieliśmy ją od początku.

Pełny tekst badania: „VER-01 wykazuje lepszą tolerancję ze strony układu pokarmowego, skuteczniejsze uśmierzanie bólu i poprawę jakości snu w porównaniu z opioidami w leczeniu przewlekłego bólu dolnej części pleców: randomizowane badanie kliniczne fazy 3” został opublikowany w czasopiśmie Pain and Therapy.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Spokojny letni weekend poprzedzony lekturą na temat LSD. Chęć odkrycia substancji dla rzekomego duchowego działania (przy jednoczesnym - w miarę możliwości - wewnętrznym stonowaniu się, tj. bez żądzy wielkich obrazów i napalania się). Dwójka znanych towarzyszy, żadnych obaw o możliwe "dziwne biegi wydarzeń".

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako druga część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretnie wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Marihuana

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • 3-CMC
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Koniec miesięcznego detoksu , chęć mocnego nakwaszenia , dom/las/miasto

Siemano kolano . Tu znowu ja , mazur i moje narkotykowe spierdolenie . Chcę wam dziś opisać mojego niecodziennego tripa z 600 μg kwasa . Od razu przepraszam za błędy ortograficzne i inne niedociągnięcia ale siedzę teraz nafurany że JA PIRDOLE , kamienie mam więc wena mi się nie skończy . Jarek też wpadł ale nie mam ani szkła ani bletek więc idę zrobić bongo z jabłka i bez dłuższego przedłużania zaczynam . ( dodam że trip miał miejsce 10.12.2020 )