Doświadczenia mistyczne dobrze wpływają na psychikę

Głębokie doświadczenia duchowe wpływają korzystnie na samopoczucie i zdrowie psychiczne - wykazały najnowsze badania. Co ciekawe, nie jest istotne czy mistyczne przeżycia wystąpiły naturalnie, czy pod wpływem narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Małgorzata Kaferska-Łysek

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

774

Głębokie doświadczenia duchowe wpływają korzystnie na samopoczucie i zdrowie psychiczne - wykazały najnowsze badania. Co ciekawe, nie jest istotne czy mistyczne przeżycia wystąpiły naturalnie, czy pod wpływem narkotyków.

Badania naukowe nie pierwszy raz sugerują, że przeżycia duchowe mogą przynieść korzyści zdrowotne. Niespełna rok temu naukowcy z Ohio State University ogłosili, że ludzie religijni żyją średnio o 4 lata dłużej niż ludzie niewierzący.

Badacze dowodzili, że ludzie religijni są mniej zestresowani, ponieważ inaczej i skuteczniej radzą sobie ze stresem niż ludzie niewierzący. – Wiele religii promuje praktyki redukujące stres, które wpływają na dobre samopoczucie. Są to przede wszystkim modlitwa i medytacja – tłumaczył profesor Baldwin Way, współautor badania.

Według naukowców religia wydłuża życie między innymi dzięki przynależności do różnych organizacji religijnych i społeczno-religijnych, ale to nie wyjaśnia w pełni tego zjawiska. – Istnieje wiele korzyści wynikających z religijności, których nie można jednoznacznie wyjaśnić – przyznawała kierująca badaniami Laura Wallace.

JAK PRZEŻYCIA MISTYCZNE WPŁYWAJĄ NA PSYCHIKĘ

Nowe światło na związek między głęboką religijnością a dobrostanem psychicznym mogą rzucać badania, którymi kierował Roland Griffiths, profesor psychiatrii i nauk behawioralnych w Johns Hopkins University School of Medicine w Baltimore. Naukowcy postanowili przyjrzeć się, w jaki sposób mistyczne doznania – do których dochodzi zarówno w sposób naturalny, np. pod wpływem modlitwy, jak i wspomagany przez określone grupy narkotyków – wpływają na samopoczucie i postrzeganie swojego życia.

Badacze przeprowadzili szczegółową ankietę wśród wyselekcjonowanej grupy 4285 osób. Uczestnicy pytani byli o swoje przeżycia mistyczne, m.in. o doświadczenie spotkania z Bogiem, Aniołem czy Siłą Wyższą. W ankiecie zapytano, jak uczestnicy czuli się po takim doświadczeniu, czy miało ono wpływ na ich życie, a jeśli tak, to jaki.

Badacze analizowali zarówno doświadczenia mistyczne, które pojawiły się naturalnie, jak i w wyniku przyjmowania narkotyków (LSD, grzybów halucynogennych, ayahuasca i dimetylotryptaminy). Wyniki sugerują, że już jednorazowe doświadczenie mistyczne może pozytywnie wpłynąć na zdrowie psychiczne człowieka, niezależnie od tego, czy wystąpiło ono w sposób naturalny, czy pod wpływem narkotyku.

Większość uczestników zachowała intensywne wspomnienia spotkania i komunikacji z „istotą wyższą, bytem świętym, wiecznym, wszechwiedzącym, inteligentnym i życzliwym” - donoszą naukowcy. Badanie wykazało, że większość uczestników, którzy doświadczyli „spatkania z Bogiem”, odnotowała pozytywne skutki tego przeżycia dla zdrowia psychicznego. Doświadczenie mistyczne, jak relacjonowali ankietowani, poprawiło ich zadowolenie z życia, nadało mu znaczenie i poczucie sensu, a pozytywne zmiany trwały przez lata.

Około 75 proc. wszystkich respondentów (zarówno w grupie, która zażyła narkotyk, jak i „beznarkotykowej”) określiła swoje doznania jako „najbardziej osobiste, ważne i duchowo znaczące doświadczenie życiowe, które miało długotrwały i pozytywny wpływ na ich zdrowie psychiczne. Ponadto 70 proc. uczestników „grupy narkotykowej” i 57 proc. uczestników nie zażywających narkotyku stwierdziło, że pod wpływem doświadczenia mistycznego zmniejszyły się ich obawy przed śmiercią.

W grupie „beznarkotykowej” 59 proc. respondentów określiło swoje doświadczenie jako spotkanie „Boga” lub „wysłannika Boga”, podczas gdy 55 proc. użytkowników substancji psychoaktywnych zdecydowało się opisać je jako „Najwyższą Istotę”.

- Doświadczenia, które ludzie opisują jako spotkania z Bogiem lub przedstawicielem Boga, są zgłaszane od tysięcy lat i prawdopodobnie stanowią podstawę wielu światowych religii – zauważa prof. Roland Griffiths.

Badacz zastrzega jednocześnie, że wyniki jego pracy nie sugerują istnienia lub nieistnienia Boga, a mówią jedynie o osobistych doświadczeniach ankietowanych.

Warto zaznaczyć też, że naukowcy ostrzegają przed używaniem substancji psychodelicznych bez profesjonalnego doradztwa, zarówno ze względu na „ryzyko prawne” jak i realne zagrożenie dla zdrowia związane z nadużywaniem tych substancji.

Wyniki badań opublikowało czasopismo PLOS One.

Oceń treść:

Average: 9.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

Pukając do kleju bram - part 3 - czyli ciemna strona mocy.



"primus in orbe deos fecit timor!"



Tycjusz









  • Morfina

Dla leków tej grupy stosuje się nazwę opioidy bądź dawniej opiaty. Nazwa opioidy odnosi się do każdej substancji endogennej bądź syntetycznej wywołującej działanie podobne do morfiny. Opiaty ograniczają się tylko do substancji syntetycznych. Opioidy działają za pośrednictwem receptorów opioidowych. Istnieje kilka typów tych receptorów, wśród nich najważniejsze są m (mi), d (delta) i k (kappa).

  • Muchomor czerwony



  • Zbierz muchomory samotnie rosnące, małe, z rozwiniętym kapeluszem (są mocniejsze) wyrywając całe grzyby palcami (nie używać noża!) z ziemi.

  • Oderwij trzon i sprawdź, czy w grzybie nie stołują się robaki. ;)

  • Susz kapelusze w cieniu, umożliwiając przewiew (np. susz je na północnym balkonie).

  • Wybierz i zjedz nieparzystą ilość wysuszonych kapeluszy (np. 3, 5) po czym popij je wodą. Powiedz rodzinie, żeby się nie martwiła jeśli nie będziesz obecny(a) przez kilka godzin, 1-3 dni, rok(!).

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawiony byłem pozytywnie, okoliczności były proste - stwierdziłem, że raz na miesiąc mogę czegoś spróbować, a po ostatniej benzie w tej samej dawce nie zapisałem trip reporta i poszedł w diabły. Poza tym - nie było to coś, co mogło by Was, czytelnicy zaskoczyć (haluny jak haluny, nic ponadto). Noc, wcześniej wypite kulturalnie dwa piwa z kolegą z pracy, w razie czego trzy kolejne do domu przyniesione. Babka śpi, Rodzice w pracy.

23:30 pobrałem 2g benzy z tantum rosa. coś czuję, że nie będzie to łatwa noc. ;)

Strasznie nie lubię przyjmować benzy, mam ciary nawet przez 10 minut po spozyciu. tego smaku nie zabija nawet smak fajki, zaraz otworzę browara i zobaczymy. Zgasiłem wpół dopalonego peta, raz mi się cofnęło. 23:50 T+20 

Haluny słuchowe już są. Czuję się tak jak gdybym był w pustym pomieszczeniu, szuranie kapciami nie jest normalne - powstaje tak jak gdyby echo. Z widoków... Kropki mi latają przed oczami. 

Same oczy piekły mnie przed chwilą, nie wiem czy ze zmęczenia czy z ćpania.