REKLAMA




Dlaczego „testowanie narkotyków” jest potrzebne w Australii

Akcja nazywana wcześniej „testowaniem tabletek,” lub „badaniem zawartości narkotyków,” daje potencjalnym użytkownikom możliwość zaznajomienia się z zawartością produktu zanim go skonsumują.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TalkingDrugs

Odsłony

239

Podczas festiwalu Stereosonic, który odbył się niedawno w Australii, zmarła młoda kobieta, a przyczyną śmierci okazała się konsumpcja tabletki nieznanego pochodzenia. Ponieważ takie przypadki nie są rzadkością, rodzi się pytanie, czy powinniśmy zmienić nasze podejście do prób zminimalizowania szkód spowodowanych konsumpcją narkotyków.

Australijska Organizacja Medyczna już 10 lat temu wsparła badania mające na celu wskazanie zawartości nielegalnych substancji występującyh w Australii. Miało to na celu redukcję konsumpcji, przypadków przedawkowania oraz liczby zgonów.

Akcja nazywana wcześniej „testowaniem tabletek,” lub „badaniem zawartości narkotyków,” daje potencjalnym użytkownikom możliwość zaznajomienia się z zawartością produktu zanim go skonsumują.

Jej początki leżą w europejskiej kulturze klubowej, gdzie pojawiła się alarmująca liczba podrobionych i zakażonych tabletek. Klubowicze często bali się, że substancje wchodzące w skład produktu, który mieli spożyć, mogłyby byś dla nich niebezpieczne. Jednak bez odpowiednich regulacji nie można było tego sprawdzić.

Dziesięć lat temu, kiedy prowadziliśmy badania w Południowej Australii, mieliśmy już świadomość tego problemu. Jednak w świecie narkotykowym, w ciągu ostatniej dekady nastąpił ogromny progres.

Obecnie spotykamy się z najbardziej niebezpiecznymi substancjami, jakie kiedykolwiek pojawiły się na rynku narkotykowym. Nowe składniki, wcześniej nie opisywane przez badaczy, oraz MDMA w postaci czystej i nie spotykanej nigdzie wcześniej, są teraz dostępne nawet przez internet. Z moich obserwacji, jako lekarza pogotowia wynika, że ostatni sezon festiwalowy, był najgorszym pod względem nadużycia narkotyków oraz liczby szkód nimi wywołanych.

Sprawdzanie narkotyków jako proces i interwencja

Jednym z najlepszych przykładów sprawdzania narkotyków, jest akcja “Saferparty”, praktykowana w Zurychu. Przy współpracy z Uniwersytetem w Brnie, testerzy zaopatrzeni w odpowiednie materiały badawcze, są obecni na jednym z najsłynniejszych festiwali tanecznych w Europie, Paradzie Ulicznej.

Przygotowani od wczesnych godzin porannych chemicy, doktorzy oraz grupy ekspertów, oferują badanie narkotyków w mobilnym laboratorium. Chemicy szukają substancji wyjątkowo niebezpiecznych lub tych, które występują w niebezpiecznych dawkach.

Uczestnicy imprezy ustawiają się w kolejce już od samego rana, aby sprawdzić substancje, które chcą skonsumować w ciągu dnia. Władze mają świadomość i tolerują tę akcję, ponieważ zdają sobie sprawę z pożytku, jaki niesie ona dla społeczeństwa. Ponadto, mają oni dzięki temu dostęp do informacji, których inaczej nie udałoby im się uzyskać.

Osoby chcące skorzystać z możliwości sprawdzenia narkotyku, otrzymują kod korespondujący z zawartością, którą chcą poddać badaniu, a oczekiwanie na wyniki może trwać od 20 do 40 minut. Pojawia się wtedy okazja na dialog pomiędzy festiwalowiczem i pracownikiem laboratorium.

Ci, którzy korzystają z tego serwisu, zażywają narkotyków okazjonalnie, nie są uzależnieni i zazwyczaj prowadzą normalne życie. Oznacza to, że zazwyczaj nie mają oni dostępu do rutynowych badań przeprowadzanych przeważnie wśród tych, którzy mają większą styczność z narkotykami. Według wielu osób, ustalenie pochodzenia narkotyku jest wystarczającym powodem do wprowadzenia akcji sprawdzania substancji na festiwalach. Jednak to właśnie rozmowa jest jedną z najważniejszych jej części.

W miejscach, w których badanie narkotyków ma miejsce, obserwuje się większą kontrolę zachowań uczestników imprezy, a także mniej agresji. Na podstawie ankiety przeprowadzonej w 2000 roku wynika, że dwie trzecie z badanych osób, nie zażyłoby narkotyku gdyby po jego przebadaniu okazało się, że zawiera on substancje, których się w nim nie spodziewali.

Wiele z krajów Europejskich wspiera podobne akcje, a jako pomoc w ich wdrażaniu służyć mogą specjalne poradniki .

Dlaczego nie w Australii?

W ciągu ostatniej dekady pojawiło się wielu przeciwników akcji sprawdzania narkotyków. Głównie wywodzą się oni z bardziej konserwatywnych ugrupowań.

Niektórzy argumentują, że sprawdzanie narkotyków niesie ze sobą „nieprawidłowy przekaz.” W 2000 roku, Minister Christopher Pyne stwierdził, że ci którzy wspierają tą ideę, są częścią

...grupy medyków, którzy traktują narkotyki jako problem służby zdrowia, zamiast koncentrować się na ich szkodliwym wpływie i przestępstwach z nimi związanych.

Z kolei sprawdzanie narkotyków miało reprezentować:

...niebezpieczne rozwiązanie, które wprowadzone w życie, mogłoby podważyć politykę rządu.

Niektórzy uważają, że reprezentuje ono proces kapitulacji w już przegranej walce z narkotykami. W rzeczywistości jednak, poprzez udostępnienie medycznego kontekstu, możemy wpłynąć na zachowanie użytkowników narkotyków bardziej skutecznie, niż strasząc ich konsekwencjami prawnymi. W ich oczach, prawo jest czymś, co można ominąć; ewentualna śmierć czy trwałe kalectwo, to dla młodych ludzi mocniejszy argument.

Jeśli chodzi o to, że nasze działania mogłyby zachęcać do konsumpcji narkotyków, zgodzilibyśmy się z tym stwierdzeniem, gdyby wspomniane badania miały miejsce przed centrami handlowymi lub szkołami. Jednak my celowo interweniujemy w miejscach, w których występuje największe ryzyko konsumpcji narkotyków. Są to imprezy, których uczestnicy już zdecydowali się na korzystanie z tych używek. Nie jest możliwym zachęcenie tych ludzi do ich spożycia - jedynie próba zminimalizowania szkód.

W żadnym wypadku nie zapewnia się uczestników programu, że badane substancje są „bezpieczne.” Jedyną metodą na uniknięcie szkód spowodowanych konsumpcją narkotyków, jest ich nie używanie.

Premier Malcolm Turnbull naszą działalność nazwał „sprytną”, „przewidującą” i „innowacyjną” Australią. Takie poparcie jest nam potrzebne, aby powstrzymać możliwe do uniknięcia przypadki zgonów podczas festiwali muzycznych.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Inne
  • Marihuana
  • Mefedron

Set & Setting: Klub z muzyka elektroniczna (dubstep, breakbeat, dnb i takie tam), nastrój piątkowy :) głownie stawiałem na dobrą zabawę do samego rana

Możliwie dokładne dawkowanie: 65kg, Mefedron sniff ~600mg (100mg krysztalow ~ ok.30min ~250 puder ~ ok.1,5h ~ 250 puder) , MJ 1g (0,5g i drugie po ~20min [gibony]) , Alkohol: piwko x2, wódka 4 kolejki (ciężko opisać, akurat na alkohol najmniej poświęciłem uwagi), nieznana legalna kapsułka.

  • Fentanyl

Autor: Muhamad


Nazwa substancji: Fentanyl


Doswiadczenie: w opioidach skromne - tramadol i kodeina




  • Ayahuasca
  • Pierwszy raz

Było to ceremonialne przyjęcie Ayahuasci, medytacja, modlitwa do duchów roślin i opiekunów oraz muzyka składająca się z Icaro i etnicznych dźwiękówi. Byłem wyciszony i całkowicie otwarty na to czego doświadczę, choć miałem delikatne lęki jako, że były to nieznane rośliny.

Wstęp (7 sierpnia)

Ze względu na znikomą ilość informacji na temat powyższych roślin (zwłaszcza alicia anisopetala), postanowiłem samemu je przetestować, aby przekonać się czy rzeczywiście drzemie w nich moc. 

I o ile co do zawartości DMT a akacji nie miałem wątpliwości, to już kwestia inhibitora MAO w alici była kwestią sporną. Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, jednak większość była ze sobą sprzeczna. tak więc postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.

  • LSD-25

Jako ze opisywane wydarzenia działy sie ponad rok temu a moja pamięć nie należy do doskonałych to chronologia może nie być idealna, jednak postaram się oddać wrażenia jak najbardziej subiektywnie i autentycznie.

 

randomness