REKLAMA




Dlaczego „testowanie narkotyków” jest potrzebne w Australii

Akcja nazywana wcześniej „testowaniem tabletek,” lub „badaniem zawartości narkotyków,” daje potencjalnym użytkownikom możliwość zaznajomienia się z zawartością produktu zanim go skonsumują.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TalkingDrugs

Odsłony

241

Podczas festiwalu Stereosonic, który odbył się niedawno w Australii, zmarła młoda kobieta, a przyczyną śmierci okazała się konsumpcja tabletki nieznanego pochodzenia. Ponieważ takie przypadki nie są rzadkością, rodzi się pytanie, czy powinniśmy zmienić nasze podejście do prób zminimalizowania szkód spowodowanych konsumpcją narkotyków.

Australijska Organizacja Medyczna już 10 lat temu wsparła badania mające na celu wskazanie zawartości nielegalnych substancji występującyh w Australii. Miało to na celu redukcję konsumpcji, przypadków przedawkowania oraz liczby zgonów.

Akcja nazywana wcześniej „testowaniem tabletek,” lub „badaniem zawartości narkotyków,” daje potencjalnym użytkownikom możliwość zaznajomienia się z zawartością produktu zanim go skonsumują.

Jej początki leżą w europejskiej kulturze klubowej, gdzie pojawiła się alarmująca liczba podrobionych i zakażonych tabletek. Klubowicze często bali się, że substancje wchodzące w skład produktu, który mieli spożyć, mogłyby byś dla nich niebezpieczne. Jednak bez odpowiednich regulacji nie można było tego sprawdzić.

Dziesięć lat temu, kiedy prowadziliśmy badania w Południowej Australii, mieliśmy już świadomość tego problemu. Jednak w świecie narkotykowym, w ciągu ostatniej dekady nastąpił ogromny progres.

Obecnie spotykamy się z najbardziej niebezpiecznymi substancjami, jakie kiedykolwiek pojawiły się na rynku narkotykowym. Nowe składniki, wcześniej nie opisywane przez badaczy, oraz MDMA w postaci czystej i nie spotykanej nigdzie wcześniej, są teraz dostępne nawet przez internet. Z moich obserwacji, jako lekarza pogotowia wynika, że ostatni sezon festiwalowy, był najgorszym pod względem nadużycia narkotyków oraz liczby szkód nimi wywołanych.

Sprawdzanie narkotyków jako proces i interwencja

Jednym z najlepszych przykładów sprawdzania narkotyków, jest akcja “Saferparty”, praktykowana w Zurychu. Przy współpracy z Uniwersytetem w Brnie, testerzy zaopatrzeni w odpowiednie materiały badawcze, są obecni na jednym z najsłynniejszych festiwali tanecznych w Europie, Paradzie Ulicznej.

Przygotowani od wczesnych godzin porannych chemicy, doktorzy oraz grupy ekspertów, oferują badanie narkotyków w mobilnym laboratorium. Chemicy szukają substancji wyjątkowo niebezpiecznych lub tych, które występują w niebezpiecznych dawkach.

Uczestnicy imprezy ustawiają się w kolejce już od samego rana, aby sprawdzić substancje, które chcą skonsumować w ciągu dnia. Władze mają świadomość i tolerują tę akcję, ponieważ zdają sobie sprawę z pożytku, jaki niesie ona dla społeczeństwa. Ponadto, mają oni dzięki temu dostęp do informacji, których inaczej nie udałoby im się uzyskać.

Osoby chcące skorzystać z możliwości sprawdzenia narkotyku, otrzymują kod korespondujący z zawartością, którą chcą poddać badaniu, a oczekiwanie na wyniki może trwać od 20 do 40 minut. Pojawia się wtedy okazja na dialog pomiędzy festiwalowiczem i pracownikiem laboratorium.

Ci, którzy korzystają z tego serwisu, zażywają narkotyków okazjonalnie, nie są uzależnieni i zazwyczaj prowadzą normalne życie. Oznacza to, że zazwyczaj nie mają oni dostępu do rutynowych badań przeprowadzanych przeważnie wśród tych, którzy mają większą styczność z narkotykami. Według wielu osób, ustalenie pochodzenia narkotyku jest wystarczającym powodem do wprowadzenia akcji sprawdzania substancji na festiwalach. Jednak to właśnie rozmowa jest jedną z najważniejszych jej części.

W miejscach, w których badanie narkotyków ma miejsce, obserwuje się większą kontrolę zachowań uczestników imprezy, a także mniej agresji. Na podstawie ankiety przeprowadzonej w 2000 roku wynika, że dwie trzecie z badanych osób, nie zażyłoby narkotyku gdyby po jego przebadaniu okazało się, że zawiera on substancje, których się w nim nie spodziewali.

Wiele z krajów Europejskich wspiera podobne akcje, a jako pomoc w ich wdrażaniu służyć mogą specjalne poradniki .

Dlaczego nie w Australii?

W ciągu ostatniej dekady pojawiło się wielu przeciwników akcji sprawdzania narkotyków. Głównie wywodzą się oni z bardziej konserwatywnych ugrupowań.

Niektórzy argumentują, że sprawdzanie narkotyków niesie ze sobą „nieprawidłowy przekaz.” W 2000 roku, Minister Christopher Pyne stwierdził, że ci którzy wspierają tą ideę, są częścią

...grupy medyków, którzy traktują narkotyki jako problem służby zdrowia, zamiast koncentrować się na ich szkodliwym wpływie i przestępstwach z nimi związanych.

Z kolei sprawdzanie narkotyków miało reprezentować:

...niebezpieczne rozwiązanie, które wprowadzone w życie, mogłoby podważyć politykę rządu.

Niektórzy uważają, że reprezentuje ono proces kapitulacji w już przegranej walce z narkotykami. W rzeczywistości jednak, poprzez udostępnienie medycznego kontekstu, możemy wpłynąć na zachowanie użytkowników narkotyków bardziej skutecznie, niż strasząc ich konsekwencjami prawnymi. W ich oczach, prawo jest czymś, co można ominąć; ewentualna śmierć czy trwałe kalectwo, to dla młodych ludzi mocniejszy argument.

Jeśli chodzi o to, że nasze działania mogłyby zachęcać do konsumpcji narkotyków, zgodzilibyśmy się z tym stwierdzeniem, gdyby wspomniane badania miały miejsce przed centrami handlowymi lub szkołami. Jednak my celowo interweniujemy w miejscach, w których występuje największe ryzyko konsumpcji narkotyków. Są to imprezy, których uczestnicy już zdecydowali się na korzystanie z tych używek. Nie jest możliwym zachęcenie tych ludzi do ich spożycia - jedynie próba zminimalizowania szkód.

W żadnym wypadku nie zapewnia się uczestników programu, że badane substancje są „bezpieczne.” Jedyną metodą na uniknięcie szkód spowodowanych konsumpcją narkotyków, jest ich nie używanie.

Premier Malcolm Turnbull naszą działalność nazwał „sprytną”, „przewidującą” i „innowacyjną” Australią. Takie poparcie jest nam potrzebne, aby powstrzymać możliwe do uniknięcia przypadki zgonów podczas festiwali muzycznych.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Sam w pokoju, ciekawy nowej substancji, gram w Edgeworld na Google+

Już od jakiegoś czasu chciałem spróbować kodeiny i wczoraj nadarzyła się okazja. Siostry nie było w domu, więc zająłem jej pokój na noc i miałem względny spokój ;D W chacie została mama i wścibski brat.

0:20 - Rozkruszyłem 20 tabletek Antidolu i dolałem  50ml zimnej wody. Po chwili mieszania wszystko poszło na filtr i do lodówki.  Chyba nie do końca rozpuściłem kodeinę w wodzie, bo jak przelewałem na filtr, na ściankach szklanki zostały jakieś białe kawałki.

  • Efedryna


-->Wiek: 22/K/169cm/50kg



-->Poziom doświadczenia:

mj - sporo jako nastolatka, a więc parę latek temu, ostatnio -

sporadycznie

pixy - kilka ale to nie było mistrzostwo świata, a z dwojga

złego preferuję czystą amfę

feta - zaczęłam 3-4 m-ce temu, minimum 1-2 x w tyg., odstawiłam

miesiąc temu

aha, sporo alkoholu od wieku "nastoletniego" do okresu z fetą

od miesiąca - zero ćpania, zero alkoholu - mam wakacje od syfu :D

  • Inne

Psychodeliki


- mówi mama


rację ma ma


rac nie pali,


a czytając


faję tli













Wiem już niestety


na czym polega prawdziwa paranoja,


jestem w szoku!


Po trochu


przyswaja mi się świat realny


na nowo


kolorowo być miało


się zeschizowało




  • Dekstrometorfan

Substancja: DXM (Acodin) drugi raz (zajrzyj do TR z pierwszego razu)

Dotychczasowe doświadczenia: to było dawno i nieprawda ;)

Efekty: podobały mi się aż za bardzo, a potem odwrotnie ;)

Czy to doświadczenie zmieniło cię, i w jaki sposób: Mnie chyba niespecjalnie, ale za to już nie mam ochoty na DXM