Zeżarłem raz ok. 40 nasionek. Efekt był raczej mizerny i co tu dużo mówić niezbyt przyjemny. Straszne ciary, jak po przedawkowaniu kofeiny. Ale niezłą jazdę miałem po takim wynalazku, który wycofano z aptek gdzieś w `93.
Czasopismo „JAMA Pediatrics” opublikowało wyniki badań na niewielkiej grupie noworodków z płodowym zespołem abstynencyjnym, z których wynika, że zastosowanie metadonu może być bardziej efektywne niż leczenie morfiną.
Czasopismo „JAMA Pediatrics” opublikowało wyniki badań na niewielkiej grupie noworodków z płodowym zespołem abstynencyjnym, z których wynika, że zastosowanie metadonu może być bardziej efektywne niż leczenie morfiną.
Objawy płodowego zespołu abstynencyjnego dotyczą funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego oraz oddechowego oraz procesów metabolicznych. Należą do nich m.in.:
Narażone na wystąpienie płodowego zespołu abstynencyjnego są dzieci, których matki zażywały w ciąży narkotyki, barbiturany, środki uspokajające, pobudzające czy antydepresyjne.
Nie u wszystkich noworodków, u których stwierdza się płodowy zespół abstynencyjny, stosuje się od razu po porodzie terapię farmakologiczną. W przypadkach o lżejszym przebiegu zaleca się niefarmakologiczne metody – karmienie piersią na żądanie, ograniczenie drażniącego dziecko hałasu, delikatną pielęgnację.
W terapii farmakologicznej to nie metadon, ale morfina jest zwykle pierwszym wyborem. Amerykańscy naukowcy z Tufts Medical Center w badaniach opisanych przez „JAMA Pediatrics” porównali efektywność obu form leczenia na grupie 116 noworodków, których matki były w trakcie leczenia z uzależnienia opioidowego. Okazało się, że dzieci leczone metadonem opuściły szpital trzy dni wcześniej niż te, którym podano morfinę. W ich przypadku lekarze o dwa dni szybciej zdecydowali również o przerwaniu terapii farmakologicznej.
Naukowcy liczą, że dalsze badania nad skutecznością metadonu pozwolą wypracować standardy leczenia dzieci z płodowym zespołem abstynencyjnym, których obecnie brakuje.
Zeżarłem raz ok. 40 nasionek. Efekt był raczej mizerny i co tu dużo mówić niezbyt przyjemny. Straszne ciary, jak po przedawkowaniu kofeiny. Ale niezłą jazdę miałem po takim wynalazku, który wycofano z aptek gdzieś w `93.
Doświadczenie:
Natura- Galka Muszkatołowa (wielokrotnie), MJ (regularnie), haszysz
Chemia-Amfetamina, pixy, Kodeina, Tramadol, Dopalacze (Tajfun, Smoke, Ja Rush, Konkret i wieeele innych)
Wiek: 18 lat (70kg)
Ilość: 30g świeżej mielonej gałki firmy kamis
Oczekiwania: Nadzieja na mistyczne doznanie
Obsada:
Murzyn
Mariusz
Emilia
Kolega 1
Kolega 2
I wiele innych nieznaczących osób (zbieżność imion/pseudonimów przypadkowa)
Treść:
Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.
Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(
Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną.
T: 0m (~21:30)
[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]
Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.
lekkie poddenerwowanie z racji na to ze mialem udawac pijanego. bralem na imprezie, dokladniej 18-stce starego kolegi.
Wszystko dzialo sie 2 dni temu. Historia ta przedstawia jak wygląda przedawkowanie mdma z pierwszej osoby. Dodam że ważę 59kilo, czyli naprawde malo jak na dawke, ktora przyswoiłem.
19.30
Docieram na 18-stke kolegi do domu imprezowego. Jestem około 15km od domu, na drugim końcu miasta i dosc slabo znam te tereny. Bedzie to wazne pod koniec historii. Na imprezie byla jedna zasada-bez cpania. Chcialem byc kozakiem i probowac ukryc moj stan i mowic wszystkim ze jestem najebany, niestety sie przeliczylem, ale o tym zaraz.
20.00