REKLAMA




Bezwzględne więzienie za dopalacze. Pierwsze tak surowe wyroki

W piątek po raz pierwszy we Wrocławiu zapaść mogą wyroki bezwzględnego więzienia za handel dopalaczami. Siedem osób oskarżonych o udział w tym procederze chce się dobrowolnie poddać karze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Marcin Rybak

Odsłony

418

W piątek po raz pierwszy we Wrocławiu zapaść mogą wyroki bezwzględnego więzienia za handel dopalaczami. Siedem osób oskarżonych o udział w tym procederze chce się dobrowolnie poddać karze. Trzy z tej siódemki mają być skazane na dwa lata bez zawieszenia. Taki wyrok uzgodniły z prokuraturą.

Nigdy wcześniej nikt nie był skazywany na tak surowe kary za dopalacze. To wstęp do dużego procesu oskarżonych o udział w zorganizowanej grupy przestępczej, prowadzącej dopalaczowy biznes w lokalu przy ul. Oleśnickiej.

Niedawno prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia dziewiętnastu osób. Prokuratura przekonuje, że szajka sprzedała ćwierć miliona opakowań dopalaczy za prawie 7 mln zł. Na czele gangu stać miały cztery osoby.

Wątek siedmiu osób, które chcą się poddać karze, wyłączono do osobnego procesu. Jeśli sąd zaakceptuje ugodę oskarżonych z prokuratura i żadna z siedmiu osób nie wycofa zgody na skazanie, zapadnie wyrok. To byłby prawdziwy przełom w walce z handlem dopalaczami. Bo we Wrocławiu jeszcze nigdy nikt za handel dopalaczami nie poszedł do więzienia.

Dopalacze to substancje, które mają działać jak narkotyki, ale formalnie nimi nie są, bo nie ma ich na liście narkotyków. Producenci i sprzedawcy próbują przekonywać, że to zwykłe produkty chemiczne: do pochłaniania wilgoci czy czyszczenia komputerów. Ale to fikcja.

Do szpitali bardzo często trafiają osoby zatrute dopalaczami. Zdaniem ekspertów, to środki groźniejsze niż twarde narkotyki. Dlatego oskarżeni w tej sprawie usłyszeli zarzuty sprowadzania zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Siedem osób, których dotyczy sprawa dobrowolnego poddania się karze, miała stać najniżej w hierarchii grupy przestępczej.

Jeśli sąd skaże ich - tak jak chce prokuratura i oni sami - to w głównym procesie będą świadkami. Śledztwo w tej sprawie wszczęto zaś po artykule w Gazecie Wrocławskiej.

Oceń treść:

Brak głosów