Amfa - przyjaciółka studenta

Początek sesji egzaminacyjnych na uczelniach to większy ruch u dilerów narkotyków i gorączkowe poszukiwanie przez studentów recept na lekarstwa ułatwiające koncentrację.

Anonim

Kategorie

Źródło

interia.pl/PAP

Odsłony

7544

Jak pisze "Dziennik Łódzki", wiele osób przed podejściem do trudnych egzaminów dochodzi do wniosku, że kawa to już za mało, by zarywać noce i kupuje "setkę" (0,1 g) amfetaminy.

Marcinowi L., studentowi prawa Uniwersytetu Łódzkiego, na którym od poniedziałku trwa sesja, "setka amfy" wystarcza na całą noc wkuwania. "Jestem wtedy tak pobudzony, że mogę się uczyć i uczyć. Czytam szybciej, a zatem i więcej. Gorzej jest z przyswajaniem" - twierdzi.

Doktor Joanna Soczyńska-Gburek z Poradni Zdrowia Psychicznego w łódzkiej "Palmie" twierdzi, że coraz więcej studentów, głównie prawa i medycyny, zażywa narkotyki przed sesją. Dominuje amfetamina, ale zdarza się też szybko uzależniająca heroina i marihuana.

"Wystarczy przejść się po akademiku, by dowiedzieć się, gdzie można kupić amfetaminę" - mówi Radosław Jakubek, przewodniczący łódzkiego Zrzeszenia Studentów Polskich.

Raport na temat studentów sięgających po narkotyki znajdziemy też w dzisiejszej "Polityce". Według tygodnika, najwięcej studentów sięgających po amfetaminę to studenci uczelni prywatnych (7,3 proc.), a potem kolejno: politechnik (4,8 proc.), akademii rolniczych (4,4 proc.), uniwersytetów (3,8 proc.), akademii wychowania fizycznego (3,7 proc.), akademii medycznych (2,8 proc.), szkół artystycznych (2,7 proc.) oraz państwowych szkół ekonomicznych (2,7 proc.). Najbardziej niebezpieczne pod tym względem wydziały to: Rolnictwo (8,1 proc.), Mechanika (7,3 proc.), Malarstwo (7,5 proc.), Automatyka (7,0 proc.), Elektromechanika (6,7 proc.), Zarządzanie (6,5 proc.), Handel zagraniczny (5,9 proc.), Hodowla (5,4 proc.), Matematyka (5,3 proc.), Prawo (5,2 proc.), Zoologia (4,8 proc.), Wychowanie (4,6 proc.), Budownictwo (4,6 proc.), Pedagogika (4,5 proc.) oraz Medycyna (4,0 proc.). Najwięcej studentów biorących amfetaminę znajduję się w: Katowicach (6,7 proc. biorących wśród ogółu studentów), Poznaniu (5,7 proc.), Wrocławiu (5,0 proc.), Krakowie (4,7 proc.), Warszawie (3,6 proc.), Gdańsku (2,5 proc.), Łodzi (2,0 proc.) oraz Lublinie (1,8 proc.).

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

loki (niezweryfikowany)

cpanie amfy do nauki jest bez sensu. sam mam zapierdol na uczelni ale nawet nie pomyslalem bialku. moze dostalbym spida ale raczej nie do nauki ;-)
Licealistka (niezweryfikowany)

<p>dokładnie... :) ja mam wtedy siłe za trzy :) w ciągu 24 godz. to spokojnie 2g. idzie...&nbsp; ale po speedzie mam wtedy lepsze zajecia niż nauka...;P</p>
TOFFI (niezweryfikowany)

Ale nie uwzględnili Akademii teologicznych, prawda zapomniałem tam uczą zapinania od tylca, a do tego lepsza jest Viagra.
jacenty (niezweryfikowany)

troche ebzesnu anpisali ze studenci biara jeszcze here i pala gandzie bo wyszlo ze robia to zamiast amfy do nauki :) ale raczej nie wyobrazam sobie kogos nahelowanego uczacego sie ;) najarany to sie czasem uczylem ale kiepsko idzie... <br> <br>a co do nauki na bialku to chyba mnie jednak to tez czeka :( i to mi sie wcale nie podoba...
DIESEL (niezweryfikowany)

coraz więcej studentów, głównie prawa i medycyny, zażywa narkotyki przed sesją. Dominuje amfetamina, ale zdarza się też szybko uzależniająca heroina i marihuana. ???? - tak marycha powazny narkotyk na rowni z hera ;-) <br>
red bull (niezweryfikowany)

Ja sie im i sobie wcale nie dziwie..jedna reklama red bula i odechciewa sie kofeiny na dosc długo...
ShaRick (niezweryfikowany)

Amfetamina - przyjaciolka studenta? Podejrzewam, ze nie tylko studenta, ale rowniez coraz czesciej licealisty. Juz nie wspominajac o fanach clubbingu. Co do wszelakich imprez przy malym wspomaganiu nie mam nic przeciwko, jednak co do nauki z biaUkiem to juz nie jestem przekonany. Chyba ze naprawde ma sie przyslowiowy noz na gardle , ale to juz sytuacja wyjatkowa... ;)
xil (niezweryfikowany)

troche ebzesnu anpisali ze studenci biara jeszcze here i pala gandzie bo wyszlo ze robia to zamiast amfy do nauki :) ale raczej nie wyobrazam sobie kogos nahelowanego uczacego sie ;) najarany to sie czasem uczylem ale kiepsko idzie... <br> <br>a co do nauki na bialku to chyba mnie jednak to tez czeka :( i to mi sie wcale nie podoba...
Romantiko (niezweryfikowany)

Pierdolenie o Szopenie... Kto pisze takie bzdury ? Czyzby kolejny temat z typu porpaganda antynarkotykowa ? ;]
student (niezweryfikowany)

to prawda , ucze sie na polibudzie i pale gandzie , kurde wczesniej nie widzialem zwiazku. teraz juz wiem gdzie nalezy szukac winowajców. to przez rektora. (pale 5 lat, ucze sie na polibudzie 0,5 roku)
Romantiko (niezweryfikowany)

to prawda , ucze sie na polibudzie i pale gandzie , kurde wczesniej nie widzialem zwiazku. teraz juz wiem gdzie nalezy szukac winowajców. to przez rektora. (pale 5 lat, ucze sie na polibudzie 0,5 roku)
Zajawki z NeuroGroove
  • Narkoza

doświadczenie: zero


set und setting: jasne, sterylne pomieszczenie








no ja w sumie pierwszy raz mialem kontakt z dragami konkretnymi jakimis

wlasnie na stole operacyjnym. jak mialem 7 lat zlamalem sobie reke, a

tydzien wczesniej pies ugryzl mnie pod lewym okiem i jakby mnie dziabnal z

0.5 cm wyzej to bym byj jednookim bandytom :> bo na wsi bylem wtedy a tam

rozne rzeczy sie dzieja. i wlasnie ta reke sobie zlamalem, w trzecim czy

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.

Godzina około 17.00.

Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.

15 minut później

  • Kodeina

humor jak zwykle, poranne lenistwo i nudy; dom, przed kompem

Wstałem, wrześniowy dzień. Słonecznie i ciepło. Budzę się, choć pospał bym jeszcze parę ładnych godzin, wstaję jednak, włączam TV. Oglądam powtórkę Pogromców Mitów jednocześnie jedząc przygotowany przez mamę śniadaniowy twaróg. Najedzony udaje się pod poranny prysznic. Wycieram się, ubieram i zastanawiam się co ze sobą zrobić.

  • 25D-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Lecimy na żywioł

   Dzień zacząłem jak każdy inny, nieświadom jeszcze tego co dziś mnie czeka poszedłem na pocztę odebrać długo wyczekiwaną paczkę. W domu sprawdziłem zawartość, moim oczom ukazały się dwa małe niepozorne kartoniki. Napisałem więc do mojej koleżanki (K) z którą miałem odbyć podróż. Wiadomość zwrotna "dziś wieczór". Przez pół dnia kręciłem się po domu nie mogąc doczekać się tej przygody, mając na uwadzę poprzednie doświadczenia z bliźniakami tej Nbomki z każdą chwilą coraz bardziej się nakręcałem.