ABW zlikwidowała wytwórnię amfetaminy w Łódzkiem

Wytwórnię amfetaminy zlikwidowali w środę w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego (woj. łódzkie) funkcjonariusze łódzkiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zabezpieczono dwa kilogramy narkotyku

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2049
Według ABW, wytwórnia w ciągu dwóch lat mogła wyprodukować nawet pół tony amfetaminy.

"Wytwórnia znajdowała się w piwnicy domu jednorodzinnego w okolicach Tomaszowa. Zatrzymano cztery osoby: dwie kobiety i dwóch mężczyzn, które zorganizowały i nadzorowały produkcję amfetaminy" - poinformował PAP rzecznik delegatury ABW kpt. Wojciech Barański.

Oprócz dwóch kilogramów narkotyku o dużym stopniu czystości, zabezpieczono też kompletną linię do produkcji amfetaminy oraz znaczną ilość półproduktów do jej wytwarzania, w tym m.in. BMK, z którego można było wyprodukować kolejnych kilkanaście kilogramów narkotyku.

Z ustaleń ABW wynika, że znaczna część narkotyków była przeznaczona na rynek zachodnioeuropejski. "Zatrzymani za pomocą swojej aparatury mogli wyprodukować w okresie ostatnich dwóch lat nawet pół tony narkotyku" - podkreślił Barański. Dodał, że zatrzymani jeszcze w środę będą przesłuchiwani i zostaną im przedstawione zarzuty.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

grv (niezweryfikowany)

A wie ktos moze co oni robia z tym sprzetem ktory zarekwirowali ?? <br> <br>mogli by do szkoly oddawac [ba czasem z nich kradna ludzie takie sprzety :P ]
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

piękne naturalne otoczenie z raczej takim sobie nastawieniem.

Przychodzi taki dzień w życiu, kiedy trzymasz w swojej dłoni mniej więcej garść grzybów i jest Ci wszystko jedno, gdzie ślepy los zawieje twoje życie. Takiż dzień spotkałem na swojej drodze. Nagły impuls skierował mnie do lasu. Udaję się daleko od bezpiecznego miejsca, zastanawiając się nad sensem bezsensu moich decyzji. Mój pociąg odjechał, a ja rozgościłem się w nim jak czeska prostytutka w stodole. Trzymam fason i idę dalej.

  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • MDMA (Ecstasy)

drug / dawka: 1x tableta E (piramidka)


miejsce: miasto - mieszkanie


czas: start ok 19 - koniec ok 24


doświadczenie: jeśli chodzi o E - średnio zaawansowany ;)

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.