WSTĘP:
Do tego eksperymentu psychodelicznego starałem się solidnie przygotować. Czas gdy moja percepcja będzie zmieniona chciałem wykorzystać jak najlepiej.
Cele, które zamierzałem zrealizować to:
Losy Jednego Procenta
Po rozesłanych tu i ówdzie zapowiedziach możliwości przekazania jednego procenta podatku dochodowego za rok 2005 na walkę z prohibicją, pozostał nam jedynie gorzki żal. Deklaracje wsparcia ze strony różnych Organizacji Pozytku Publicznego, które zapowiadały utworzenie subkonta, na które można byłoby przekazać 1% swojego podatku na reforme polityki narkotykowej, okazały się pustymi słowami. Wszystkich zaintersowanych tą możliwością w ich imieniu PRZEPRASZAMY. Jednocześnie zachęcamy do przekazania jednego procenta na organizacje pozytku publicznego (pełna lista i zasady tutaj: NGO.pl). Jeśli jesteś gotów w przyszłym roku przyłączyć się walki przeciw obowiązującej prohibicji narkotykowej, wyslij maila na adres: kontakt@kanaba.info, a w odpowiednim czasie przyślemy Ci przypomnienie i niezbędne informacje na temat ewentualnej możliwości przekazania jednego procenta podatku za rok 2006.
Większych sukcesów w przyszłym roku, sobie i Wam życzy Stowarzyszenie na Rzecz Racjonalnej i Efektywnej Polityki Narkotykowej KANABA
Substancja przyjęta w pogodny dzień ok. godziny 13. Do doświadczenia psychodelicznego starałem się przygotować jak najlepiej.
WSTĘP:
Do tego eksperymentu psychodelicznego starałem się solidnie przygotować. Czas gdy moja percepcja będzie zmieniona chciałem wykorzystać jak najlepiej.
Cele, które zamierzałem zrealizować to:
Nastawienie raczej rekreacyjne. Otoczenie: razem z przyjacielem, moim psem Maxem, w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy.
Wszystko to wydarzyło się około 6 lat temu, ale dopiero teraz postanowiłem spisać tę historię dla potomnych, więc wybaczcie mi, jeśli wspomnienia i sentymenty wypaczyły tę historię. Zacznę od trip raportu, a następnie przejdę do następstw tego doświadczenia w moim życiu. Razem z przyjacielem, moim psem Maxem (dwoma pięknymi duszami :) w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy, 100 mcg ALD-52 i 140 mg MDMA na głowę (uprzedzając pies nie przyjmował żadnej substancji xd). Nastawienie raczej rekreacyjne - myliłem się.
Set bardzo złe, nieprzespana noc po 5-DBFPV, Settings bardzo fajne, osiemnastka koleżanki, 20 osób, sporo przyjaciół
Długo zastanawiałem się, czy napisać ten TR. W ogóle czy jakiś napisać, ten jest moim pierwszym. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, piszę go ku przestrodze! Substancje psychoaktywne to potężne narzędzia i takiego traktowania wymagają, w przeciwnym razie...
Ciepłe mieszkanie. Przyjazny dyskont. Chłodna ławka w parku. W zasadzie to podczas działania mieliśmy "wyjebane". Ciekawość Xnanaxu - jako środka występującego dość często w popkulturze. Zmęczenie i chęć relaksu po ciężkim tygodniu w pracy.
Ktoś jadł z mojego talerzyka.
Obudziłem się całkiem wyspany. Niedziela. Wreszcie wolne. Dalej w mocno sennym nastroju podnoszę głowę i słyszę głos A "Co tu się działo?". Od łóżka aż po kuchnię totalny rozpierdol. Powoli wracają wspomnienia...
Komentarze