Podręcznik hodowli Panny Marii

Szczegółowy opis hodowli konopi indyjskich w domu.

Tagi

Źródło

Podręcznik hodowli Panny Marii

Odsłony

57964
Szczegółowy opis hodowli konopi indyjskich w domu. Niestety jeszcze nie ukończony...
Hey Yeauteaks!!!

Liczba ludzi, którzy uprawiają konopie we własnym zakresie ciągle się powiększa. Niektórzy z nich hodują ją w małych, skromnych ogródkach na własny użytek, inni na większą skalę i dla celów bardziej "komercyjnych". Największe osiągnięcia w eksperymentalnych hodowlach konopi zostały osiągnięte w Holandii, gdzie były doskonalone przez lata. Dlatego holenderski materiał jest uważany za jeden z najlepszych na świecie.

Poza tradycyjną uprawą w ziemi wypracowane i udoskonalone zostały w Holandii inne metody hodowli konopi stosowane coraz częściej i przynoszące zaskakująco dobre efekty. To tgz. uprawy hydroponiczne, które są "czystą" i skuteczną drogą do znacznego zwiększenia plonów z uprawy. Jednak uprawy hydroponiczne wiążą się z dużymi kosztami i trudno dostępnymi materiałami - o nich więc przy innej okazji...

Alternatywą hodowli hydro jest w naszych warunkach hodowla "indor" na której temat napisano w Polsce jak dotąd niewiele, a jeśli już natkniemy się na polskojęzyczną literaturę o tej tematyce łatwo możemy przekonać się o tym, że nadaje się ona wyłącznie do usypiania niegrzecznych dzieci. Osoba której hobby jest marihuana niekoniecznie musi wiedzieć co to jest "cykl kwasu glioksalowego" lub "potencjał oksydo-redukcyjny" - wystarczy jej niezbędne minimum wiedzy pozwalającej osiągać sukcesy w domowej hodowli. Właśnie to niezbędne minimum wiedzy znajdziecie w tej książce. Jeśli więc macie dość swoich dilerów, dość materiału zakrapianego pestycydami i LSD, wystarczającą ilość odwagi to zapraszam do lektury! Co to jest hodowla "indor"? To hodowla w specjalnym "niewykrywalnym dla policji (i rodziców) pomieszczeniu zaopatrzonym w wszelakie "cudy techniki". Książka napisana jest na podstawie "Rockwool the book", własnego doświadczenia nabytego w ciągu rocznego pobytu w Holandii i własnej, doświadczalnej "hodowli" w domu.

Na oryginał książki "Rockwool the book" możecie się natknąć pod adresem: http:/www.rockweel.com.nl/

Ze względu na mało wolnego czasu musicie wybaczyć - rozdziały będą powstawały sukcesywnie i nie koniecznie we właściwej kolejności. Mam nadzieję, że zarówno Wy jak i "betony z hyperreala" będziecie mieli wystarczająco dużo cierpliwości... 

Życzę przyjemnej lektury, wielu sukcesów w hodowli i przyjemnych lotów po "żniwach".

Żubear von Makaka (Freemen) freemen@box43.gnet.pl 

1. ŚWIATŁO


Trochę teorii

Rośliny zielone mogą żyć i rozwijać się tylko w obecności światła. Tylko bowiem przy wykorzystaniu energii promieni słonecznych może przebiegać fotosynteza. Do sprecyzowania optymalnego światła fotosyntezy niezbędne jest określenie dwóch podstawowych wielkości fizycznych związanych ze światłem. Pierwsze z nich to intensywność światła wyrażana w "lumenach" i określana jako "strumień świetlny". Jest to ilość energii świetlnej wypromieniowanej przez źródło światła w jednostce czasu. Do prawidłowego rozwoju konopi niezbędne jest zapewnienie im oświetlenia o wartości strumienia świetlnego nie mniejszego niż 50.000 lm. Należy jednak pamiętać, by nie sugerować się zbytnio oznaczeniem liczby lm na opakowaniu żarówki (jeśli liczbę taką znajdziecie). Wielkość ta zależy bowiem również w dużym stopniu od oprawy jaką mamy do dyspozycji - jej przepuszczalnością, zastosowanym reflektorem (płytką odbijająca światło znajdująca się za lampą). Wielką rolę odgrywa również kolor i faktura ścian ...

Drugim parametrem światła o którym musimy wiedzieć jest spektrum światła. W warunkach naturalnych światło słoneczne jest mieszaniną barw (długości fal). My jednak zajmujemy się hodowlą w warunkach sztucznych w których nie jesteśmy w stanie zapewnić dostępu wystarczającej ilości światła słonecznego. Dla zapewnienia poprawnej produkcji chlorofilu i fotosyntezy niezbędne są dwa rodzaje promieniowania: światło "niebieskie" o długości fali około 445 nanometrów, oraz światło "czerwone" o długości 650 nm. Obie te wartości musimy wziąć pod uwagę przy doborze oświetlenia do naszej uprawy.

Tyle teoria, a co w praktyce?
 
 

Dobór lampy

Zwykłe żarówki przekształcają 95% energii elektrycznej w cieplną, a niewielką tyko część w energię świetlną. I chociaż mają dobrą dla roślin barwę światła (długość fal) ich wydajność (strumień świetlny) jest zbyt niska (używaj ich tylko w ostateczności). Do naszych celów nie nadają się również żarówki halogenowe i świetlówki. 

Jednym z rozwiązań w tej sytuacji to wysokoprężne lampy gazowe: lampa rtęciowo-jodowa (niebieskie światło) i lampa sodowa (czerwone światło). Najlepszy stosunek tych lamp to 1:3 (1 lampa rtęciowa i 3 sodowe) - zapewnia on optymalne widmo światła i wystarczającą energię świetlną. W rzeczywistości (szarej - do momentu "skosztowania" owoców pracy) okazuje się, że nie jesteśmy w stanie określić strumienia świetlnego otrzymywanego z naszej "instalacji świetlnej" - musimy więc przyjąć pewne uproszczenia: 

1. Im jaśniej tym lepiej!

2. Im jaśniej tym cieplej!

3. Im jaśniej tym drożej!

Przy doborze lamp pamiętajmy o :

    wielkości naszego pomieszczenia - nie może ono powodować zbytniego wzrostu temperatury (częściowo można zrekompensować to wentylacją). 

    stan instalacji elektrycznej (dopuszczalny prąd) 

    stan psycho-fizyczno-finansowy rodziców (dopuszczalny upływ gotówki)

W praktyce wystarczające jest oświetlenie mocy 400W (4X100W), polecane o mocy 600W (4X150W) a niestosowane o mocy powyżej 1000W. Przyjmuje się, że powyższe moce wystarczają do oświetlenia m2. Zamiast rujnować budżet domowy instalując oświetlenie o większej mocy proponuje zadbać aby to co jest zostało właściwe wykorzystane. Dużą uwagę należy zwrócić na budowę samej oprawy lampy, a więc odpowiedni klosz zabezpieczający przed dostaniem się wilgoci (!!!) i zapewniający przy tym jak najkorzystniejszą propagację światła, wyposażenie oprawy w reflektor odbijający światło "górne", pochłanianie światła przez sufit i ściany. Dla orientacji:

Procentowe współczynniki odbicia: 

powierzchnia gładka biała 90-95%
powierzchnia matowa biała 85-90%
powierzchnia chropowata biała 75-80%
powierzchnia matowa zielona 70-80%
folia aluminiowa 70-75%
powierzchnia czarna  0-10%

Ostatnią rzeczą przy oświetleniu jest dobranie odpowiedniej odległości oświetlenia od roślin (którą niestety trzeba często korygować) - zapewniając im jak najwięcej światła bez obawy uszkodzenia (gorąco!!!):
 
  

Moc oświetlenia (na m2)
Orientacyjny strumień świetlny (lm)
Odległość od szczytu rośliny
400W
35.000 - 47.500
40-60 cm
600W
60.000 - 80.000
50-70 cm

Długość "życia" dobrej jakości lamp wysokoprężnych to około 2 lata przy 18 godzinnej pracy dziennej co w rezultacie powinno wystarczyć na 4-5 zbiorów. Optymalny wybór to 400W - jest to moc dostarczająca ilości światła pozwalającej uzyskiwać dobre wyniki i pozwalająca uporać się z ilością ciepła emitowaną przez lampy. Warto wspomnieć, że w profesjonalnych hodowlach marihuany spotkać można reflektory stosowane na lampy - ograniczające powierzchnie padania promieni i zwiększające wydajność oświetlenia. Stosuje się reflektory o małym promieniu dla lamp czerwonych i obejmujące większą powierzchnię dla lamp niebieskich.
 
 

Używanie lamp wysokociśnieniowych

Jeśli należysz do ludzi, którzy wiedzą jak trzymać śrubokręt to na pewno wpadniesz na pomysł żeby zrobić oświetlenie dla swoich marysiek we własnym zakresie. Musisz pamiętać o kilku rzeczach: lampy wysokociśnieniowe są niebezpieczne: nagłe dostanie się wilgoci na powierzchnie bańki (nie pluć!), pozostawione ślady palców (tłuszcz), nieoczekiwane spotkanie z podłogą (bęęcccc!) może doprowadzić do eksplozji (lub implozji) i spotkania z bandą facetów w białych fartuszkach (nie to nie przedszkolanki to Pan Doktor!). Lampy (i ich oprawy) należy często czyścić (np. "Ludwikiem") - ale zawsze po całkowitym wystygnięciu bańki. Pomieszczenie musi być w przypadku lamp o mocy od 400W wyposażone w wentylację. Musisz pamiętać o zminimalizowaniu możliwości powstania pożaru (precz z damskimi majteczkami na lampie) - usuń wszystkie materiały łatwopalne znajdujące się w pobliżu. Najniebezpieczniejsze jest jednak spotkanie z elektronami (i uporządkowanym ich ruchem jak mawiał Pan od Fizyki), jeśli nie bardzo wiesz na czym polega fach elektryka daj sobie spokój z robótkami ręcznymi! 

Na początku rozdziału napisałem, że wysokoprężne lampy to jedno z rozwiązań. Istnieje inna możliwość - zastosowanie specjalnych żarówek "flora". Są one projektowane specjalnie do doświetlania roślin zapewniając im odpowiednie spektrum (kolor). I choć ich wydajność również nie jest zachwycająca (ok. 80% energii w ciepło) to są mniej kłopotliwe w instalacji i znacznie tańsze. Choć nigdy nie testowałem tego typu oświetlenia wiem, że Ci którzy to robią polecają żarówki "OSRAM FLORA COLOR #33" (tak, tak są różne kolory!). Jeśli się zdecydujesz powinieneś (jeśli mieszkasz w dużym mieście) znaleźć je w sklepie ogrodniczym (polecam najbliższy sklep "kaktusiarski") lub hurtowni elektrycznej. 

Ale jeśli masz wystarczającą ilość zer na banknotach możesz sprowadzić specjalistyczny sprzęt z Holandii wysyłkowo ( sprowadzenie profesjonalnej lampy kosztuje od 190 do1000 NLG). Adresy firm (najczęściej holenderskich) zajmujących się sprzętem do hodowli ganji z łatwością znajdziesz w internecie (linki na www.discover.nl). 

Jeśli kogoś interesują "robótki ręczne" to w najbliższej przyszłości napisze dokładnie jak to wszystko "zmotać" do kupy...

Żeby zadość uczynić nazwie tego rozdziału muszę jaszcze napisać: 
 
 

UWAGA z prądem - nie uziemiona, źle sklecona i źle używana lampa może sprowadzić spokój do twego umysłu, ciała i duszy lub wprawi cię w High -całkiem różny od tego, który tak wszyscy lubimy...



Prawidłowe oświetlenie roślin (fotoperiodyzm)

Profesjonalne hodowanie to (co wydaje się być całkiem logiczne) zapewnienie uprawie sztucznych warunków najbardziej zbliżonych do naturalnych. Został nam więc do omówienia ostatni czynnik mający podstawowe znaczenie dla cannabis. Jeśli jesteśmy więc już pewni, że nasza uprawa jest dostatecznie oświetlona odpowiednim światłem powinniśmy zastanowić się jakiej dawki światła oczekują w ciągu dnia nasze maleństwa. Cykl życia "trawki" można podzielić na dwa okresy : czas wzmożonego rozwoju i okres kwitnięcia (rozmnażania).

    w pierwszej fazie (8-10 tygodni) optymalny czas oświetlenia naszej plantacji to 16 godzin jasnych i 8 ciemnych. Jest to idealny czas do robienia klonów jeśli przypuszczasz, że materiał który hodujesz będzie odlotowy i zamierzasz zatrzymać ten materiał genetyczny. W tym okresie poprawnie oświetlone rośliny potrafią rosnąć 5 cm dziennie. Jeśli chcesz sprowokować rośliny do szybszego kwitnięcia możesz wykorzystać ich naturalny cykl rozwoju - zmniejszając czas oświetlania do 12 godzin na dobę i utrzymując ten stan przez 4 - 5 dni sprowokujesz je do przejścia w drugą fazę:

    faza druga trwająca od 2 do 3 tygodni to czas 12 godzinnego "dnia" w czasie której roślina kwitnie, dojrzewa i daje nasionka. Jeśli jesteś zwolennikiem klonowania nie dopuść do fazy dojrzewania - ścięcie rośliny zaraz po zakwitnięciu daje ci materiał bogatszy w THC. 

Pamiętaj, że jeśli hodowlę opierasz na klonowaniu masz duże szansę otrzymania materiału tej samej jakości (z nasionkami bywa różnie) i 4-5 zbiorów w roku!

Osobiście nie zgadzam się, że przerywanie roślinom "ciszy nocnej" godzinnym oświetlaniem powoduje wykształcenie się większej liczby osobników żeńskich, ale każdy może zostać Młodym Technikiem (powodzenia w doświadczeniach).
 
 

Podsumowanie

    strumień świetlny około 50.000 lm na każdy m2 (min 400W)

    dostateczna dawka promieni 445 i 650 nm. (1:3)

    niedopuszczenie do poparzenia rośliny (stała odległość ok. 60cm od szczytu)

    zapewnienie odpowiedniej długości "dnia" (18/6 lub 12/12)

Dalsze części artykułu w opracowaniu....

Na razie...

hyperreal.pl dziękuje autorowi, którym jest: Zuber von Makaka (Freemen) freemen@box43.pl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Behemot (niezweryfikowany)

Czy ten text kiedykolwiek zostanie dokończony?!. czekam czekam, w miedzyczasie hypek wypadł z obiegu.
Myślałem, że teraz wraz z niową szatą graficzną, nowym adresem etc. znajde kompletny podręcznik.. a tu nic.

Jestem zawiedziony.

Freemen (niezweryfikowany)

hmmm...
dostaje kupę listów z pogróżkami...
...dobra - zmusze się...

Behemot (niezweryfikowany)

hmmm...
dostaje kupę listów z pogróżkami...
...dobra - zmusze się...

blunt (niezweryfikowany)

moim zdaniem moj podrecznik jest lepszy. sporo tutaj bezuzytecznej wiedzy.

kenneth (niezweryfikowany)

ale jaja:)
szukałem opisu cyklu kwasu glioksalowego a znalazłem opis jak wyhodować marychę:)
troche poczytałem... podobało mi się... ale hodować raczej nie będe:)

gfd (niezweryfikowany)

Uwaga !!! absolutnie nie kupujcie żadnych nasion w polskim "seed banku " Bestseeds ...zwyczajni oszuści ... na 10 nasion 1 wyglądało na porzadnie ale i o tym sie nie przekonałem bo kiełkowalność wyniosła 0% także uwaga ... przynajmniej was ostrzegam nie dajcie isę oszukać jak ja ...

niezłeziółko (niezweryfikowany)

Nasiona te nie są do hodowli "trawki", na każdej (przeważnie) stronie, wyraźnie pisze że w celach kolekcjonerskich. :)

joseph85pl (niezweryfikowany)

a oswietlenie to ma byc z jakimis promieniami specjalnymi bo tego njie rozumie.mam ledy co daja naprawde sporo swiatla i malo ciagna pradu co by mnie zadowolilo no i mniej ciepla co bym mogl wiatrak czasem tylko wlaczyc..prosze o pilna odpowiedz

Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Uzależnienie

Dobry nastrój, chęć relaksu, wolny czas

Gdzie ten mateusz, on jedzie już

Jej zapach na dziś to kryształy mefa

Mefedron to szmata, suki nie chce znać

 

Jesteśmy pokoleniem darknetu i bitcona, iphona i supreme, hexenu i mefedronu. 4mmc zagościło w kulturze dość szeroko (twórczość Hewry i Mobbyn, otoczka idealnego euforyka, trudna dostępność i przede wszystkim fala ofiar i uzależnionych) zajmując miejsce obok marihuany, kokainy, mdma. Spróbowanie mateusza było jednym z moich narkocelów ale nie sądziłem, że się spełni

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Park Krajobrazowy ujścia Warty, pod Kostrzynem. Ciepły sierpniowy dzień, piękna pogoda, pozytywne nastawienie. Dużo miłości.

Spróbowanie LSD jest jedną z idei, które pojawiły się w mojej głowie dość dawno- zanim jeszcze zjawiło się przy mnie moje Hitori. Moim poszukiwaniem LSD kieruje jakieś fatum, lub klątwa, gdyż za każdym razem gdy chciałem tego kartona spróbować działy się dziwne rzeczy lub też nie udawało mi się. Kilka razy trafiał trefny karton (chyba BRDF), raz Igor mi zjadł (pozdro IGI:)) ,raz zabrakło kasy bo był inny plan, sto razy nie było jak załatwić.
W międzyczasie zapomniałem oczywiście o tym kwasie, poznałem hometa, grzyby oraz inne tryptaminy a także LSA.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA

luźny, wakacyjny wieczór w moim ukochanym polskim mieście, wszystko pod stuprocentową kontrolą

Kolejna noc pod znakiem chaosu w połączeniach mózgowych. W zasadzie wiedzieliśmy, że tak to wyjdzie, choć cel wycieczki do mojego ulubionego zakątka pozornie był inny; ot, kilka spraw trzeba było pozałatwiać, niemniej okazji na zresetowanie sobie makówek i nastawienie odbiorników na przygotowania do nadchodzącego zapieprzu mogłoby już potem nie być, więc polecieliśmy w otchłań między stare kamienice.

  • Ketamina

drug:ketamina + pure mdma

doświadczenie:mj,#,magic shrmzz,amph,E,tramadol+mj(...!),coke!,MDMA czyste(yeah!)




set n\' setting:




london, electro club, christmas time:D (it\'s christmas time in hell..)




..a bylo to tak:mieszkajac w LND, postanowilem ze zostane na swieta b.n., bo nie chcialem powtarzac schematu wigilia w domu itd po raz 21 w zyciu...decyzja jak najbardziej udana...