Z benzydaminą miałem już kilka "wycieczek" wcześniej, jednak to czego doświadczyłem ostatnio było czymś innym. Bez zbędnego owijania w bawełne lecimy!
Wartość narkotyków to blisko milion złotych - dowiedział się reporter RMF FM. Policjanci na miejscu zatrzymali dwóch obywateli Wietnamu. Obaj usłyszeli zarzuty i trafili na trzy miesiące do aresztu.
Olbrzymia plantacja krzaków konopi została wykryta przez Centralne Biuro Śledcze Policji pod Toruniem. Wartość narkotyków to blisko milion złotych - dowiedział się reporter RMF FM, Grzegorz Kwolek. Policjanci na miejscu zatrzymali dwóch obywateli Wietnamu. Obaj usłyszeli zarzuty nielegalnej hodowli narkotyku i trafili na trzy miesiące do aresztu. Grozi im do ośmiu lat więzienia.
Policjanci z Włocławka szukając przestępców wprowadzających hurtowe ilości narkotyków przeszukali podejrzaną, nieczynną od dłuższego czasu fabrykę mebli. Na miejscu znaleźli ponad 800 krzaków konopi i specjalistyczny sprzęt do hodowli - lampy, wentylatory i nawozy - a także ponad trzy kilogramy gotowych do sprzedaży narkotyków oraz rośliny, z których można wyprodukować kolejne 25 kilogramów nielegalnej używki.
Na miejscu policjanci zatrzymali dwóch obywateli Wietnamu, którzy doglądali uprawy. Obaj usłyszeli zarzuty i trafili do aresztu na 3 miesiące. To przestępstwo zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa we Włocławku.
Domówka ze znajomymi, zaufane towarzystwo. Chęć przeżycia czegoś nowego i wyciągnięcia od benzy więcej.
Z benzydaminą miałem już kilka "wycieczek" wcześniej, jednak to czego doświadczyłem ostatnio było czymś innym. Bez zbędnego owijania w bawełne lecimy!
zrobiłem sobie dwa długie jointy z Heimii Salicifolii i po 22 ruszyłem na
miasto. odpaliłem pierwszego, dym *STRASZNIE* gryzący (a może to wina
bletek - czarne OCB akurat...blehh), w każdym razie moje płuca po połowie
miały już dość. joint palił się wolno, a ja powoli przestawałem czuć nogi.
wszedłem do lasu gdzie odpaliłem drugiego jointa. zaczęło się robić trochę
dziwnie - swiatła oddalonych latarni i cienie poruszających się we wietrze
Dom, podwieczór, nastawienie obojętne, oczekiwania: jakieś nowe doznania empatogenne
Jak się zabieram za pisanie tego reportu jestem w szczytowym działaniu Mki po dorzuceniu.
No jest po prostu zajebiście. Masakra! Super muzyka na słuchawkach, wszystko jest takie jaskrawe, intensywne, chcę mi się skakać i krzyczeć z radości. Nie zrobię tego niestety, bo bym obudził sąsiadów, na 100%, tak bym się rozkręcił, że policja zaczęła by pukać do drzwi. A propo hałasu, bo w słuchawkach mam rozpierdol, zapodam wam nutkę, w którą się wkręciłem i zapętlam: https://youtu.be/wiOA2vglto4 .
Set: stan psychiczny - stabilność psychiczna/emocjonalna raczej poniżej przeciętnej, nastrój - neutralny, myśli i oczekiwania - żadnych, kwas jak kwas, biorę fazę taką jaka jest. Setting: miejsce - mieszkanie przyjaciela, w którym czuję się na maxa komfortowo ludzie - grono najbliższych przyjaciół, z którymi przerobiłem dziesiątki kwasów i masę innych substancji eksperymentalnie.
Witam,
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że piszę ten badtrip raport głównie dla moich przyjaciół, bo nie podzieliłem się z z nimi jeszcze wrażeniami po tym tripie i chcę być z nimi otwarty, a w formie pisanej mogę zawrzeć o wiele więcej szczegółów niż w przypadku opowiedzenia im tego na poczekaniu.