Chcesz Posiadać Prawo?

Apel do wszystkich ludzi zainteresowanych reformą polityki narkotykowej.

Tagi

Odsłony

1164

Apel do wszystkich ludzi zainteresowanych reformą polityki narkotykowej.

Witam, Nazywam się Artur Radosz i jestem koordynatorem Ruchu na rzecz legalizacji konopi - KANABA. Nieformalnej organizacji od 5 lat działającej na rzecz liberalizacji prawa narkotykowego. Jak zapewne wiesz niedawno odnieśliśmy duży sukces bezpośrednio przyczyniając się do przedstawienia przez Ministerstwo Zdrowia propozycji depenalizacji posiadania narkotyków na własny użytek. Obecnie trwają konsultacje i debata publiczna na ten temat. Kształt tej ustawy w bezpośredni sposób zależy także od Twojego zaangażowania. Przed nami jeszcze kilka miesięcy zanim ta ustawa zostanie zaakceptowana przez Radę Ministrów, Parlament i Prezydenta. W tym czasie trwać będzie zażarta debata pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami zmian. Przez te kilka miesięcy stawić będziemy musieli czoło silnemu ruchowi prohibicyjnemu kierowanemu przez doradcę Prezydenta Panią Barbarę Labudę. Osoba ta zafundowała nam w 2000 roku zero tolerancji i z całą pewnością nie odda łatwo pola. Lobby prohibicyjne jest bardzo dobrze zorganizowane, dysponuje też olbrzymimi pieniędzmi i wpływami. My nigdy nie będziemy mieć tak dużych możliwości, zwłaszcza, że nasze działania obecnie w żadnym stopniu nie są finansowane przez nikogo. Jedyna nasza nadzieja to Wasze zaangażowanie.

Ludzi którzy chcą reform jest w Polsce kilkanaście milionów, to bardzo duży potencjał, zwłaszcza, że palaczy konopi, najbardziej poszkodowanych przez prohibicję narkotykową jest około 4 milionów. Gdyby choć kilkunastu z nich postanowiło przez najbliższe kilka miesięcy poświęcić część swojego czasu reformie, gdyby choć kilkuset ludzi w Polsce choć raz poświęciło parę godzin swojego życia i wzięło udział w jednej z naszych akcji, gdyby choć procent przyszedł na nasz Rajd Miliona Jonitów w Warszawie, moglibyśmy wywrzeć olbrzymią presję i jeszcze bardziej zliberalizować prawo.

Dobrze zorganizowane ruchy społeczne potrafią wywierać presję, która skutecznie przeciwstawia się kłamstwom, manipulacją, pieniądzom i układom którymi posugują się ludzie czerpiący dochody z czarnego rynku narkotykowego i ich poplecznicy. Siła ruchu społecznego nie raz obalała już przeróżne reżimy. W latach 70-tych doprowadził kilka stanów USA do legalizacji konopi. Błyskawicznie jeden po drugim przyjmowały liberalne podejście do marihuany. Często też opór społeczny i zorganizowane kampanie i demonstracje powstrzymywały próby zaostrzenia prawa narkotykowego. Tak stało się rok temu w Włoszech, gdy w wyniku spontanicznej kampanii zorganizowanej przez użytkowników narkotyków i zwolenników utrzymania łagodnej polityki, rząd zaniechał zmian. Podobnie stało się w Maju w Rosji, gdzie pod wpływem kampanii użytkowników narkotyków, trzy tygodnie po Rajdzie Miliona Jointów zezwolono na posiadanie do 20 gram konopi oraz innych narkotyków.

Niedawne, wygrane przez nas głosowanie w Parlamencie Europejskim i reforma w Polsce przyczyniła się do podjęcia z nami Dialogu i zorganizowania podobnego do polskiego wysłuchania w Parlamencie Europejskim. Przyczyniło się też do dodania odwagi rządom europejskich krajów, które zwlekały z reformami. Na początku Lutego, w Oslo otwarto pierwsze publiczne pomieszczenie higieniczne do przyjmowania narkotyków, z pozwoleniem na nie zwlekano przez kilka lat. Tego samego dnia Katalonia dopuściła medyczne konopie do sprzedaży przez prawie 60 aptek, z pozwoleniem na to zwlekano od 2003 roku. Również Belgia dołączyła do grupy Państw pragmatycznie podchodzących do narkotyków, Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadziło tam dekret nakazujący karanie posiadaczy lub hodowców konopi najniższą karą, to jest upomnieniem. Jeśli ilość konopi nie przekroczy 3 gramy nie będą one konfiskowane. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało także przedstawienie wkrótce nowej ustawy która między innymi regulować będzie sprawę handlu tak zwanymi miękkimi narkotykami.

Jak widzicie Nasza walka przynosi konkretne rezultaty, a dowody które mamy pokonują największych zwolenników prohibicji. Ale bez Waszego zaangażowania nie uda nam się wygrać batalii która toczyć się będzie przez najbliższe miesiące. Prosimy, jeśli chesz posiadać prawo, a nie chcesz by prawo posiadało Ciebie skontaktuj się z Nami, dołącz do Naszego Przymierza. Włącz się aktywnie w Nasze działania. Dajmy systemowi popalić! Sprawdź jak możesz pomóc.

Jeśli mieszkasz w Warszawie, zapraszamy serdecznie na nasze cotygodniowe spotkania, które odbywają się w InfoSzopie na ul. Targowej 22 (wejście od Kijowskiej) w każdy Poniedziałek o 18:00.

Proszę roześlij tą wiadomość do wszystkich dobrych ludzi których znasz.

Pozdrowienia, Artur Radosz
Koordynator Kanaba.info
Warszawa, Polska
Fax. +48 (022) 74 11 890
Tel. +48 (0) 693 094 498
gg: 2549781%%%
E-mail: !artur@kanaba.info
Website: http://kanaba.info

Europejska Koalicja dla Racjonalnych i Efektywnych Polityk Narkotykowch (ENCOD)
Lange Lozanastraat 14
2018 Antwerpia, Belgia
Tel. 00 32 (0)3 237 7436
Fax. 00 32 (0)3 237 0225
E-mail: !encod@glo.be
Website: http://www.encod.org

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ogólne podekscytowanie i trochę strach .

Ogólne pierwsza styczność z lsd była na nocce u kolegi w piwnicy, wtedy mój przyjaciel na którego mówimy rudy wziął pierwszy raz lsd, kupił kwaha 250ug z czego okolice 50ug dał mi a sam wziął 200, z tych 50ug mi nic nie weszło. Drugi raz gdy brałem lsd była to już większa dawka 140ug a zaczęło się od pomysłu mojego i przyjaciela na którego mówimy banan, by na zbliżającej się osiemnastce kolegi zażyć tą substancje. 

okolice godziny 16/17

  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Inne


*stoje na ulicy.nieruchomo.nagle ruszam.patrze w dol -mam buty na kolkach i wlasnie zblizam sie

do stacji cpn po paliwo.chce skrecic w lewo.nagle-kirownica w moich rekach.tylko kierownica-nie

jest polaczona z butami a jednak moge wlaczyc pomaranczowy , chalasliwy kierunkowskaz i

spokojnie dojechac do dystrybutora .policja tez chce zatankowac .ja bez prawa jazdy ! siadam na

krawezniku i udaje ze to zwyczjne buty...