6 wskazówek jak pomóc komuś przeżywającemu badtrip

Kluczowa wskazówka: zacznij od nienazywania tego, co się dzieje, "badtripem".

Tagi

Źródło

Vice UK
David Bienenstock, Sara Gael

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

8856

Zacznij od nienazywania tego, co się dzieje, "badtripem".

Spędzając wystarczająco wiele czasu na festiwalach muzycznych, wcześniej czy później na pewno spotkacie kogoś – może być bliskim przyjacielem lub kimś zupełnie nieznajomym - kto wziął psychodeliki i doświadcza pewnego poziomu stresu, nie wiedząc co za sobą zrobić na skutek zmysłowego przeciążenia. Wielu z nas chciałoby w takich przypadkach udzielić pomocy, nie zawsze jednak jest jasne, kiedy i jakie wsparcie i pomoc zaoferować.

Dlatego Zendo Project - organizacja redukcji szkód, założona w 2012 roku w ramach Multidyscyplinarnego Stowarzyszenia Badań nad Psychodelikami (MAPS) - organizuje na festiwalach bezpieczne przystanie, w których przeszkoleni "opiekunowie" gotowi są udzielić pomocy osobom przechodzącym przez trudne doświadczenie psychodeliczne.

"Zawsze interesowałem się niezwykłymi stanami świadomości i stosowaniem psychodelików w psychoterapii" - mówi nam Sara Gael, dyrektor projektu Zendo. Ta psycholożka transpersonalna z Boulder w stanie Kolorado ma za sobą ponad dziesięcioletnie doświadczenie entuzjastki muzyki dance.

W tym czasie często czuła się zaniepokojona tym, co nazywa "zdezaktualizowanymi sposobami radzenia sobie z uczestnikami mającymi trudne doznania psychodeliczne", w tym stosowaniem unieruchamiania, podawaniem środków uspokajających lub aresztowaniami.

Podejścia te, jak mówi, "są zakorzenione w braku zrozumieniu tego, jak psychodeliki działają i wpływają na umysł".

Gael należy do Zendo Project od momentu jego założenia. Do tej pory organizacja wspierała ponad 2000 uczestników festiwali takich jak Burning Man, Lightning in A Bottle, Boom czy Symbiosis, przeszkalając jednocześnie ponad 2000 wolontariuszy, aby zdolni byli zapewnić to, co nazywają "psychodeliczną pierwszą pomocą". Wszystko to jest częścią wspieranej darowiznami misji Zendo tworzenia opiekuńczej, pełnej współczucia wspólnoty.

Gael dostrzega ogromny potencjał terapeutyczny psychodelików, podawanych w bezpieczny sposób w odpowiednim otoczeniu. Pracując z MAPS jako badacz, uczestniczyła w ostatnio zakończonej Fazie 2 prób klinicznych ze wspomaganą MDMA terapią PTSD.

Gael zdaje sobie jednak również sprawę z tego, że w kontekście rekreacyjnym psychodeliki mają potencjał wydobywania na powierzchnię psychicznej traumy lub podświadomych lęków w okolicznościach dalekich od optymalnych dla przepracowywania tego rodzaju emocji.

W związku z tym został wydany przez Zendo Project obszerny podręcznik szkoleniowy i oficjalny film o redukcji szkód, w obu przypadkach zawierające podstawowe zasady pomagające przekształcić trudne doświadczenie w cenną okazję do nauki - obejmując m.in. wskazówki na temat tworzenia bezpiecznej przestrzeni i podkreślenie istotności zrozumienia, że "trudna" podróż to nie to samo, co "zła".

Mając na uwadze te podstawowe zasady, Sara wyjaśnia w swoich słowach, jak najlepiej pomóc przyjacielowi lub osobie całkowicie nieznajomej, mającej trudne doświadczenie psychodeliczne na festiwalu muzycznym.

1. Ustal, czy ktoś chce lub potrzebuje pomocy.

Trudne doznanie psychodeliczne może być silnie uzewnętrzniane lub przeciwnie, bardzo introwertyczne i zawsze trudno jest określić, jaki faktyczny charakter ma wewnętrzne doświadczenie danej osoby w danym momencie.

Czasami więc osoba, która chce lub potrzebuje pomocy, będzie okazywac to w sposób bardzo oczywisty, innym razem nie bedzie to jednak tak jasne, ale możliwe cechy wskazujące na potrzebę pomocy to lęk, poczycie osamotnienia lub znalezienia się w pułapce, dezorientacja w czasie i przestrzeni oraz lęk przed utratą kontroli.

Jeśli widzisz, że ktoś przechodzi trudne chwile, możesz po prostu podejść, przedstawić się i zwyczajnie zapytać, jak sobie radzi - zamiast zakładać, że chce lub potrzebuje pomocy.

Zbliż się do takiej osoby okazując trzeźwość i spokój, nie obawę. Już sama obecność troskliwej, życzliwej i otwartej osoby może często pomóc komuś w odzyskaniu poczucia bezpieczeństwa .

2. Rozmawiaj, nie pouczaj

Pozwól, aby to rozwijające się doświadczenie było przewodnikiem. Nie próbuj wyprzedzać procesu. Badaj niepokojące problemy, kiedy się pojawią. Nie odwracając uwagi osoby od jej doświadczenia, pomóż jej połączyć się z tym, co czuje.

Poproś osobę, aby skorzystała z okazji i zrozumiała, co się dzieje, zachęć ją, aby nie stawiała doświadczeniu oporu. Zwyczajne bycie z taką osobą samo w sobie może stanowić wsparcie.

3. Zaproponuj przeniesienie się do wygodnego, cichego miejsca.

Jeśli ktoś reaguje [na twoją obecność] sygnalizując, że potrzebuje pomocy, zaproponuj takiej osobie przeniesienie w spokojne miejsce, z dala od jaskrawych świateł, głośnej muzyki i tłumów, ponieważ wszystko to może przyczyniać się do dezorientacji.

Zapytaj osobę, co najbardziej by jej odpowiadało. Zaoferuj koce i wodę. Zawsze proś o pozwolenie przed dotknięciem kogoś w jakikolwiek sposób. Zachowuj dla siebie wszelkie poufne informacje.

4. Nie bój się prosić o pomoc, jeśli jej potrzebujesz.

Istnieją trzy sytuacje, które absolutnie wymagają pomocy z zewnątrz: poważne epizody psychotyczne, potencjalna przemoc i nagłe wypadki związane z zagrożeniem zdrowia i życia.

Kiedy więc zbliżasz się do kogoś, zawsze upewnij się, że zwracasz uwagę na wskazówki możliwego wystąpienia którejkolwiek z tych trzech sytuacji, a nie zakładając z góry, że problem jest tylko psychologiczny lub emocjonalny.

Jeśli ktoś przeżywa poważny epizod psychotyczny lub potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej w przypadku urazu fizycznego, należy bezzwłocznie sprowadzić pomoc. Jeśli osoba przejawia agresywne zachowania, nie powinieneś narażać siebie ani innych na niebezpieczeństwo. Skontaktuj się z ochroną imprezy lub organami ścigania.

5. Nie zapomnij zadbać o siebie, szczególnie jeśli sam/a brałeś/brałaś psychodeliki

Naprawdę trudno jest budować dla kogoś bezpieczną przestrzeń, w sensie fizycznym i emocjonalnym, jeśli samemu jest się pod wpływem psychodelików, jeśli więc tak jest, spróbuj, jeśli to możliwe, zapewnić sobie pomoc kogoś, kto nie jest pod ich wpływem.

Tak czy inaczej, przed cały czas obowiązuje komplet tych samych zasad, w tym konieczności dbania o siebie, co ma zastosowanie we wszystkich przypadkach, ale szczególnie jeśli sam/sama jesteś pod wpływem.

6. Nie zapomnij pomóc w integracji przy powrocie do społeczeństwa

Ludzie często potrzebują dodatkowego wsparcia, gdy ich doświadczenie dobiega końca. Ponowne wejście do społeczeństwa może wiązać się z poczuciem ogromnego kontrastu po opuszczeniu przestrzeni psychodelicznej, co przekłada się na to, że jednymi z najważniejszych narzędzi integracji będzie wspierająca, troskliwa społeczność.

dotrzymanie towarzystwa, aby pomóc komuś przetworzyć i przyswoić doświadczenie psychodeliczne przy powrocie do zwykłego toku życia, może być bardzo pomocne, szczególnie jeśli było to dla danej osoby doświadczenie trudne, wystawiające na próbę jej poczucie własnej wartości lub relacje.

Oceń treść:

Average: 9.1 (19 votes)

Komentarze

Jamedriska (niezweryfikowany)

Świetny artykuł, oby tak dalej!

Shizu (niezweryfikowany)

Naprawdę świetnie napisany artykuł :) Strzał w dziesiątkę

zigi (niezweryfikowany)

w Polsce to będą taką osobe jeszcze bardziej zchizmować żeby bardziej cierpiała bo to przecież złe i nielegalne te cale psychodeliki

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

---

Witam wszystkich :) Zauważyłem ostatnio, że niektóre trip raporty nie mają formy typowego TR, a bardziej poradników lub opisów wielu doświadczeń z morałem na końcu.

Pokusiłem się więc, aby napisać ten króciutki (jak na mnie) „poradnik” z bardzo ważnym przesłaniem dla wszystkich palących zioło i nie tylko: Jedzcie imbir :D

  • LSD-25

Pamiętam mojego któregoś_już kwasa [gdyby nie otępiające piguły nie zastanawiałbym się teraz, czy było ich już ponad 15, czy 30 - w każdym razie - było dużo :) ] - czarny kryształ, na którego namówiłem się sam. No i wkręciłem w niego również T. ,która bardziej się bała, niż chciała rzeczywiście spróbować. Pamiętałem jak opowiadała o swoich niektórych bad tripach grzybowych, poza tym ma paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręca ;-)

  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Lekkie zmęczenie fizyczne jak i emocjonalne. Przez trzy dni gościliśmy u siebie ojca Kosmo i jego partnerkę. A, że goście to byli zabawowi to i lały się oporowe ilości browarów, a Akodin z Thiokodinem sypały się garściami. Mój organizm przyjął to nadzwyczaj dobrze, a nawet tego wyczekiwał, hehe. Nie mam swobodnego dostępu do ww. substancji. I bogu dzięki. Jedynymi efektami ubocznymi nadmiernego, bądź co bądź, eksploatowania organizmu, była lekka zgaga i niewyspanie, z powodu dzwięków wydawanych przez mojego teścia, kiedy śpi. Przypominają pracujacy kombajn. Decyzja o wrzuceniu tryptaminy była spontaniczna. Reasumując: stan fizyczny: 7 na 10, psychiczny: 9 na 10. Czułam kompletny luz i świadomość, że nic nie ciąży mi nad głową i pierwszy raz od jakiegoś czasu wszystko układa się po mojemu, nawet bez mojej ingerencji.

  Opisywany trip miał miejsce wczoraj, czyli trzeciego maja. Cały dzień (właściwie to tydzień) obfitował w dosyć intensywne przeżycia. Do tego w ostatnim miesiącu pobijam rekordy w częstotliwości jedzenia DXM w dawkach antydepresyjnych. A jak wielu z Was zdaje sobie sprawę, poprzeczkę zawiesiłam sobie wysoko. Ostatnim psychodelikiem jaki przyjmowałam było 2c-t-4 tydzień wcześniej, co w moim przypadku nie powinno mieć wpływu. Poprzednim razem przyjęłam 25 mg 4-aco-dmt i 300 mg DXM.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

przyjemny wieczór w domku letniskowym pośrodku niczego, w pełni kobiece towarzystwo, trochę niezręczna atmosfera

Chcąc wykorzystać ostatnie ciepłe dni mijającego lata razem ze znajomymi wynajęliśmy domek letniskowy. Dwa piętra, duże patio, dookoła tylko las i jakieś zapomniane jeziorko - idealnie. Przyjechałam na miejsce w sumie nieprzygotowana na żadne ekscesy, zabrałam tylko jakieś mięso na grilla i sałatkę. Porzuciłam nawet chęć wzięcia wina, bo byłam w trakcie odstawiania wszystkich używek (robię sobie taki detox raz na jakiś czas). Na miejscu zebrało się łącznie pięć dziewczyn, kilka z nich miało się pojawić z chłopakami, ale finalnie nie przyjechali (i dobrze).