Zagrożenia związane z używaniem substancji halucynogennych

Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.

Moderator: Zdrowie

Posty: 27 Strona 2 z 3
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 27 / 3 / 0


Z mojego doświadczenia wynika, że psychodeliki potrafią świetnie oszukiwać nasz umysł, do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie na początku tego zauważyć ponieważ jest w tym oszustwie zawarta jakaś niepodważalna prawda. Ale do takich samych wniosków, można dojść na trzeźwo, bez pomocy substancji psychoaktywnych. Potrafią tak namieszać użytkownikowi w głowie, że ten poczuje się oświecony. Będzie przekonany, że pojął istotę wszechrzeczy. Na forum zjawisko potocznie nazywane jest "odklejeniem".
Czy spróbowałbym ich posiadając swoją aktualną wiedzę na ten temat? Definitywnie nie.
Rejestracja: 2012
  • 653 / 52 / 0


Wspominam najlepiej używanie substancji psychodelicznych, a najgorzej stymulantów. Coś w tym jest, że pomimo hardcorowego działania LSD i inne psychodeliki są wg mnie najlepsze.

Po pierwsze nie szkodzić? Nie, po pierwsze zarobić

Jan Smoleński rozmawia z osobami dotkniętymi kryzysem opioidowym w Wirginii Zachodniej.

Działania CBŚP doprowadziły do delegalizacji GBL na Litwie

Zlikwidowanie kanału przesyłkowego narkotyku, przejęcie 1,2 tony GBL, tj. prawie 2,5 miliona działek i zatrzymanie podejrzanych, to efekt wielu miesięcy pracy policjantów CBŚP współpracujących z KAS i Prokuraturą Okręgową w Łodzi oraz ze służbami innych krajów. P
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 27 / 3 / 0


Też sądzę, że wyrządziły mi najmniej szkód, w porównaniu do stymulantów, euforyków, opioidów czy benzodiazepin. Skłamałbym pisząc, że nie są zajebiste. Owszem fizycznie nie uzależniają, ale psychicznie wryły mi się w najdalsze zakamarki pamięci i często o nich myślę a to już samo w sobie wiele mówi na temat ich rzekomo znikomego potencjału uzależniającego. Kto wie, może w odpowiednich rękach mogą mieć na człowieka korzystny wpływ, jednak nie w moich.
Rejestracja: 2018
  • 119 / 12 / 0


Ogólnie to po za wspomnieniami nic ci nie grozi w przeciwieństwie do stworzenia sobie "filmu w głowie", czyli super psychodelicznego tripa stymulantem. Taka psychoza. Wyrzut przekaźników w takiej psychozie i wizje, którymi możesz częściowo sterować, np. "Dokurwię sobie najbardziej pojebanego tripa jaki jest tylko możliwy" tzn w takiej psychozie, tak silnej że ruszać się nie możesz i masz wizję na niebywałym poziomie i do tego super-szybkie myślenie. Można sobie nadpisać wspomnienia, zrobić fałszywe, być bogiem, czy też kurwa dałnem killerem z gangu. Czy też pozmieniać sobie wspomnienia tak inteligentie i je polączyć, tak by nie móc tego udowodnić.. haha Najgorsze, że wiesz że to był trip psychodeliczny - totalna psychoza, która kontrolujesz myślami, choć nie w 100%. Wiesz, że to trip, a tak bardzo wbija ci się w czaszkę i dzięki poziomowi przekźników na nim jest to realne bardziej od życia. Raz pewnie nie, choć kilkanaście/dziesiąt takich tripów pewnie tak pojebie pacjenta, że sam nie wie kim jest. Choć wie, ale to wszystko bardziej realne jest. Gorzej jak dokurwisz sobie zbyt inteligentną psychoze, by z niej wyjść. Są jacyś ludzie z permamentnymi psychozami w szpitalach.

Także kwaskami to się zajadajcie, nie popierdolą was na więcej niż tripa, ewentualnie inne spojrzenie na jakiś problem i znalezienie rozwiązania. Co do super silnych psychodelików pewnie jak nakręcisz se trip, to też mogą być rysy na głowie. Chyba po prostu wystarczy trzymać się dawek i nie sprawdzać możliwości swojego organizmu i mózgu, wtedy ok jest.
Zostaje jedynie depersonalizacja,hppd i inne wywołane nierównowagą, lub zbyt silnym przeżyciem, ale patrz wyżej.
Rejestracja: 2017
  • 40 / / 0


A trwałe zmiany po tryptaminach? Występują licznie?
Rejestracja: 2014
Użytkownik nieaktywny
  • 2778 / 215 / 0


Nie.
Rejestracja: 2010
  • 4163 / 536 / 11


Są jeszcze inne.
W NL w którymś roku turystka z Francji, po zażyciu dużej ilości grzybów wyskoczyła z okna, teraz są tam tylko trufle w smartshopach.
Widziałem, jak typ chciał się wieszać po kilku dniach ćpania psajko.
Uciekali chuj wie gdzie. Widziałem psychozy i urojenia. Jakie mieli haluny.
I niektóre historie to nie takie mity. Takie przypadki się zdarzają.
Jeden kolo napisał, że chyba po 2cb dostał zaburzeń lękowych. Teraz się leczy, ale to może mu zostać na całe życie. Zawiechy też wizdiałem. Z takimi nie ma żadnego kontatu.
Także nie pierdolcie, że psajko to taka cuudna i bezpieczna zabawa. Niektórym jeden trip, zniszczył całe życie.
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


Zapewne każdy słyszał o tzw FREAKOWCACH, którzy mają ziemię obiecaną w Holandii, i dla nich odjeżdżanie i robienie dzikich akcji po dragach, zwłaszcza psychodelikach to sposób na życie, chodzi mi m in o to że zawsze znajdą się wybrańcy którzy sobie poradzą jak i ofiary które zapłacą wysoką cenę. Wezmy np LOVE PARADE które były w Berlinie, tyle imprez a po jednej złej akcji zakazali całej organizacji jakiegokolwiek spędu. Sumarycznie chodzi mi o to żeby każdy przypadek rozpatrywać osobno i nie robić wzoru matematycznego do obliczania całości.
Rejestracja: 2017
  • 14 / 3 / 0


@london5
"Turystka z Francji po zużyciu dużej ilosci grzybow wyskoczyla z okna" "Widziałem jak typ chciał się wieszać po kilku dniach cpania psajko "

Nie chce podważać twojej wypowiedzi, nie mniej jednak w przypadkach które odpisałeś, to nie substancje zawiniły a ich użytkownicy. Ja sam jestem użytkownikiem psychodelików od ok. 3 lat ale wiem, że istnieją pewne zasady, których należy przestrzegać jak przy wszystkich innych substancjach psychoaktywnych. Uważam, że minimalna przerwa między tripami to miesiąc. Podczas podróżowania np. na LSD nasz mózg przez ok. 10h odbiera tak wiele bodźców, że gdybyśmy używali go chociaż co tydzień to i tak wywolało by to okropne szkody naszej głowie. Ty mówisz tutaj o osobie, która chciala sie powiesić, bo używała psychodelików kilka dni pod rząd... każde dziecko wie, że codzienne używanie choćby alkoholu może poważnie zaszkodzić psychice, nie mówiąc już o tak silnych środkach. Wcześniej napisałeś o człowieku, który wyskoczył z okna po zjedzeniu zbyt dużej ilości grzybów. Możliwe, że zjadł ich za wiele, ponieważ pierwszy raz z nich korzystał mało co o nich wiedząc. Efekty jakich możemy doświadczyć po grzybach, rozpisane są na poszczególne sposoby, a na Internecie możemy znaleźć kalkulatory, które w przybliżeniu pomogą nam obliczyć ile należy zjeść, aby osiągnąć odpowiedni stopień nagrzybienia. Nie wiadomo też czy nie posiadał jakichś chorób psychicznych, w takich przypadkach używając nawet marihuany możemy zrobić sobie krzywdę. Ta minimum miesięczna przerwa o której wcześniej wspominałem, jest też pomocna w tej kwestii... po takim czasie nasza tolerancja na poszczególne substancje praktycznie zeruje się, dzięki czemu nie będziemy musieli pakować w siebie końskich dawek aby uzyskać efekt na poziomie ostatniej podróży.

Moja wypowiedź nie ma na celu bronić jakichkolwiek substancji psychoaktywnych. Chciałem tutaj zwrócić uwagę na to, że robiąc cokolwiek, możemy zrobić sobie nieodwracalną krzywdę, jeśli przy tym nie użyjemy swojej głowy. Są zasady, których zawsze trzeba przestrzegać jednak większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, bądź nie zwraca na to uwagi przez co kończą jak kończą...
Wciąż brakuje odpowiedniej edukacji o narkotykach, co moim zdaniem jest główną przyczyną większości nieszczęść, które spotykają ludzi decydujących się na ich używanie.
Rejestracja: 2018
  • 1868 / 324 / 154


[mention]SwiezakNL[/mention]
Podbijam.
Bądź co bądź, grzyby / inne psychodeliki to też substancje psychoaktywne, mimo iż nie mają potencjału uzalezniającego.

Przerwa między tripami - Ważna rzecz. Osobiście uważam, że powinna być jeszcze dłuższa - około 3 miesięcy. Wtedy damy mózgowi więcej czasu na odpoczynek, zdążymy solidnie przygotować się do tripa, dzięki czemu będzie on dla nas głębszym przeżyciem.

I absolutna podstawa - Jeśli cierpimy na choroby psychiczne (lub nawet mamy ich historię w rodzinie) - Nie powinniśmy używać psychodelików! Wiem, że wiele osób (w tym czasem i ja) nie stosuje się do tego, ale apeluję chociaż o zachowanie szczególnej ostrożności, jeśli już decydujemy się na tripa.
Posty: 27 Strona 2 z 3
Wróć do „Minimalizacja szkód i prewencja efektów ubocznych”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość